Dodaj do ulubionych

Ciąża a pora roku?

18.12.03, 16:08
dziewczyny,
czy slyszalyscie o tym ze niektore pory roku sa lepsze lub gorsze na
ciaze/porod. Ze niby rodzac jesienia nie mozna wychodzic z dzieckiem na
spacery, ale za to podczas ciazy ma sie swieze owoce i warzywa, wiec ciaza
lepiej sie rozwija. Dla mnie to stek bzdur, ale moze Wy macie jakies
doswiadczenia/wiedze w tej materii?
Obserwuj wątek
    • lilith76 Re: Ciąża a pora roku? 18.12.03, 16:25
      nie podam dokładnych szczegółów, ale kiedyś dzieciom urodzonym o pewnej porze
      roku podawano więcej witaminy D, gdyż w momncie intensywnego rozwoju organizmu
      niewiele jej dostawały w świetle słonecznym (???).
      na pewno fajniej urodzić dziecko luty - marzec bo zaraz przychodzi wiosna,
      słońce, ładna pogoda i pierwsze miesiące życia dzieciaczek spędza nie zamotany
      w kaftany, koce, przykryty po czubki dziurek w nosie. jesienią i zimą spacery
      owszem - tylko co z nich za korzyść.

      świeże warzywa i owoce mamy teraz cały rok, a nowalijki wiosenne nie są wcale
      takie najzdrowsze w czasach pestycydów.

      dla mnie ciekawe jest w jakiej porze roku najłagodniej znosi się ostatnie
      tygodnie ciąży - w mrozy i oblodzone ulice zimą, czy w zabójcze upały letnie.
      • izoldak1 Re: Ciąża a pora roku? 18.12.03, 16:34
        > dla mnie ciekawe jest w jakiej porze roku najłagodniej znosi się ostatnie
        > tygodnie ciąży - w mrozy i oblodzone ulice zimą, czy w zabójcze upały letnie.

        No wlasnie, o tym sie czesto zapomina. W upaly z wielkim brzuszkiem pewnie
        trudno (puchnace nogi!!!), alezima niepewnie, bo mozna sie poslizgnac itp.

        A tak wogole, to dzieki za odpowiedz. Lilith76 czytam Twoje komentarze juz
        jakis czas (zaczelam od historii nowayhome) - jestes bardzo madra kobieta!
        Dzieki!
    • ariana1 Re: Ciąża a pora roku? 20.12.03, 16:54
      Chętnie się wypowiem na w/w temat i podzielę się z tobą moimi doświadczeniami.
      Urodziłam swoją córcię w końcu listopada. Na dworze ciemno , zimno , ponuro,
      siąpił ohydny zimny deszcz. Miesiąc musiałam siedzieć z nią w domu i
      werandować. Z chandry praktycznie nie wychodziłam, ryczałam jak bóbr. Spacery
      zaczęłam po miesiącu i nie mogę narzekać, mała używała świeżego (mroźnego)
      powietrza do woli, bo w przeciwieństwie do obecnych mamusiek , nie opatulałam
      dziecka po czubek głowy , tylko opuszczałam jej jeszcze budę w lesie.
      Zahartowała się więc idealnie. Otrzeźwiłam się dopiero na wiosnę, jak
      przygrzało słoneczko a moje półroczne dziecko podziwiało świat z pozycji
      spacerówki. Na wakacje wyjeżdżaliśmy z 8 mies. niemowlęciem. A następną zimę ,
      córcia przejeździła na sankach i sama już chodziła. To były już plusy,podobnie
      jak ten, że upały przechodziłam w 5 i 6 m-cu ciąży, a więc z niedużym
      brzuszkiem. Ale tych pierwszych koszmarnych miesięcy po porodzie nigdy nie
      zapomnę!
      Następne dziecko chciałabym urodzić wiosną albo latem.
    • olaart Re: Ciąża a pora roku? 20.12.03, 17:33
      Swojego synka urodziłam pod koniec lutego.
      Plusy:
      - zaraz była wiosna, ciepełko, można było chodzić na długie spacery zamiast
      siedzieć w domu
      - w ciepłym okresie łatwiej malucha nakarmić wychodząc z domu, wystarczy
      usiąść na ławeczce i dyskretnie podciągnąć bluzkę wink ( nie wyobrażam tego
      sobie jesienią albo zimą)
      - łatwiej jest z przebieraniem dziecka, moje leżało w lekkich bawełnianych
      śpioszkach latem tylko w body, czasem na golaska
      Minusy:
      - przeżywałam prawdziwy horror wychodząc pod koniec ciąży z domu, chodniki
      oblodzone, w każdej chwili można runąć na ziemię, a taki upadek jak wiadomo
      jest bardzo niebezpieczny
      - ubranie!!! koniec ciąży zimą - najtrudniej kupić tanie i przyzwoite ubranie,
      zazdrościłam innym ciężarnym kobietom w zwiewnych sukienkach latem ( +
      sandałki, sweterek - żaden kłopot). Musiałam mieć specjalne rajstopy ( trudno
      dostać) spodnie, kurtkę, bądź płaszcz - to też kłopot, stopy miałam większe,
      żadne buty mi nie pasowały a nie chciałam niepotrzebnie wydawać pieniędzy na
      rzeczy, które po porodzie nie będę używała.

      Teraz wydaje mi się, że najlepiej urodzić w kwietniu lub maju i końcówkę ciąży
      zaliczyć wiosną a przezimowac z względnie małym brzuchem.
      • ariana1 Re: Ciąża a pora roku? 20.12.03, 22:09
        Właśnie , zapomniałam napisać o tak ważnej sprawie, jak karmienie i ciuchy
        mamy. wychodząc na spacer( moja mała jeździła 2, 3godziny po lesie w wieku 2 m-
        cy), musiałam nakarmić ją "pod korek" smile a po upływie 3 godzin, pędzić do domu,
        przed rozpoczęciem koncertu z głodu. Co innego gdy spacerowałam z nią w maju.
        Przysiadłam sobie na pieńku i nakarmiłam bez problemów. A jeżeli chodzi o
        ubrania ciążowe, to akurat nie miałam z tym problemu. Latem nosiłam właśnie
        zwiewne sukienki , albo szorty z luźną koszulką. A końcówkę ciąży przeleżałam ,
        więc jedne ogrodniczki wystarczyły mi akurat na wizyty u lekarza.
        • izoldak1 Re: Ciąża a pora roku? 22.12.03, 16:36
          Wielkie dzięki, Dziewczyny, za Wasze uwagi! Chyba zacznę już teraz pracowac nad
          rozmnazaniem i zdam sie na nature - moze sie uda z terminem porodu na wiosne?!
          Pozdrawiam - I.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka