Dodaj do ulubionych

Pytanie o spiralę

27.07.09, 12:29
Dziewczyny,
która z Was ma spiralę (czyli wkładkę do maciczną)? Jesteście zadowolone? Czy
są jakieś komplikacje?
Ile to kosztuje i jak wygląda procedura jej założenia - idzie się do lekarza i
prosi o spiralę, czy to lekarz raczej zaleca? Jak długo trwa założenie? Czy
można to załatwić "od zaraz" np. na jednej wizycie?
Obserwuj wątek
    • super-mikunia Re: Pytanie o spiralę 27.07.09, 13:08
      Chodzę do państwowej przychodni i założenie tam przez lekarzy jest
      za free - nie robią z tym żadnego problemu, nie trzeba przychodzić
      do ich gabinetu prywatnie smile
      Musisz iść najpierw po receptę, potem w trakcie miesiączki
      przychodzisz i Ci zakładają.
      • annasi23 Re: Pytanie o spiralę 27.07.09, 13:16
        A myślałam, że to kosztuje. To dobra wiadomość. (chyba że jest jeszcze jakiś
        inny rodzaj wkładki - tylko płatny?)
        Zła wiadomość jest taka, że trzeba czekać do miesiączki. Chciałam to załatwić
        możliwie szybko, bo niedługo wyjeżdżamy z mężem. I prawdopodobnie będę mieć
        miesiączkę na wyjeździe.
        Ale dzięki za odpowiedź
        • circa.about Re: Pytanie o spiralę 27.07.09, 13:56
          Na zwykłą miedzianą nie trzeba żadnej recepty - na Mirenę (hormonalną) tak. Ale
          trzeba najpierw iść do gina, co by wybadał, jaka wkładka będzie dla Ciebie
          najlepsza. Powinien też zrobić USG.
          Potem czekasz do miesiączki i w 2-3 dniu idziesz założyć. Oczywiście można
          założyć także bez krwawienia, ale to podobno boli.
          Mnie załozenie nie bolało wcale, ale moją przyjaciólkę bolało bardzo - a obydwie
          jesteśmy w tej samej sytuacji czyli nie rodziłyśmy naturalnie, miałyśmy 2 razy CC.
          Ja mam wkładkę (NovaT) od stycznia i przyznam szczerze, że pierwsze pół roku
          było koszmarne - bardzo obfite miesiączki co 20 dni, a od 14 dnia cyklu
          plamienia. Nie mogłam pozbyć się infekcji - ciągle coś było nie tak.
          Teraz od kilku tygodni spokój i mam nadzieję, że tak już przez 4,5 roku zostanie.
          • maminka.best Re: Pytanie o spiralę 27.07.09, 17:43
            ja miałam wkładkę nova t przez 4,5 roku i nie miałam bardzo obfitych miesiączek,
            wszystko było pod tym względem normalnie; faktycznie miewałam infekcje, ale
            szybko leciałam do lekarza po leki i było ok, płodność po spirali powróciła po 6
            miesiącach (tyle starałam się o zajście w ciążę)
            założenie i wyciągnięcie spirali tylko w czasie miesiączki-lekarz ma pewność, że
            nie jesteś w ciąży-trochę boli, ale bez przesady.
            wcześniej miałam spiralę multiload i tu była pełna porażka-po miesiącu wypadła...
            • annasi23 Re: Pytanie o spiralę 27.07.09, 20:44
              Rozumiem, że to lekarz dobiera rodzaj spirali?

              Mam jeszcze jedno pytanie, a właściwie prośbę o radę. Chodzę do ginekologa w
              przychodni, który prowadził moją ciążę, więc ma tam całą moją historię, nie
              sądzę, żeby mnie kojarzył z tłumu pacjentek, ale zawsze. Po wkładkę mogę iść do
              niego (czeka się 2 tyg., potem przed gabinetem, wiecie jak to jest), mogę też
              pójść do pierwszego lepszego gina z Lux-Medu. Gdzie lepiej? Czy wszystkie
              informacje o mnie, które ma lekarz w przychodni są istotne? Czy pójść do obcego
              lekarza nie narażając się na długie czekanie?
              • maminka.best Re: Pytanie o spiralę 27.07.09, 22:12
                > Rozumiem, że to lekarz dobiera rodzaj spirali?
                tak
                co do reszty to ja wolałabym iść do lekarza, którego już znam i jestem do niego
                "przyzwyczajona" niż do obcego u którego nigdy wcześniej nie byłam...
                a dlaczego czeka się 2 tyg u twojego lekarza? wkładkę można przecież kupić od
                ręki w aptece
                • kingaolsz Re: Pytanie o spiralę 27.07.09, 22:19
                  Nie wiem czy cos sie zmienilo, skoro nikt nie wspomina o tej hormonalnej
                  Mirenie, ale pamietam, ze jej koszt byl naprawde wysoki ( ok. 1000 zl z
                  zalozeniem chyba) - wiec radze sie dowiedziec o szczegoly.

                  Ja przez ostatnie 3 lata mialam miedziana Nova T 360 i bylo naprawde fajnie (
                  zero infekcji itp.), ale niestety obfitosc krwawien comiesiecznych byla tak
                  koszmarna, ze musialam ja wyjac ( potezne krwotoki mialam). Kilka lat temu
                  probowalam Mireny w sumie 2 razy i milalam problemy z migrenami, przez co tez je
                  usuwalam po paru miesiacach.
                  Teraz ta miedziana zmienilam znow na Mirene ( do 3 razy sztuka) i na razie jest
                  spoko ( migreny mam opanowane od jakiegos czasu) - owszem zwiekszyl mi sie np.
                  apetyt, ale to jest cos czego mam swiadomosc, wiec moge kontrolowac. Wiec mam
                  nadzieje, ze teraz juz bedzie spokoj na conajmniej 3 lata.
                  • kingaolsz Re: Pytanie o spiralę 27.07.09, 22:22
                    Aha, co do zakladania to wszystko zalezy od dnia chyba. Ja w sumie mialam 4 razy
                    zakladana i 3 razy bylo nawet znosnie, ale za 4-tym bylo problematycznie i
                    bolesnie i skonczylo sie na znieczuleniu ( takim w sprayu). Ale mozna przezyc -
                    dobrze jest na pol godziny przez wizyta wziac jakis ibuprofen (jesli mozna go
                    brac), ponoc pomaga.
                  • lipsmacker Re: Pytanie o spiralę 28.07.09, 02:49
                    Przez 4 lata mialam Mirene, mimo licznych efektow ubocznych (tycie,
                    wloski na brodzie - codzienne wyrywanie kilku, ataki paniki) uwazalam
                    ze warto bo to takie wygodne. 2 miesiace temu mialam wyjeta aby zaczac
                    starania o 3cia ciaze ale niestety do dzis nie mam okresu I zaluje ze
                    to kiedykolwiek zakladalam.
        • majcia-k Re: Pytanie o spiralę 28.07.09, 15:41
          mi wypadlasadchodzilam do panstwowej przychodni ale na zalozenie
          musialam sie udac do prywatnego gabinetu lekarza.Doktor pobral mi
          wymaz z pochwy po msc.dostalam wynik.Udalam sie ponownie do
          prywatnego gabinetu na zalozenie wkladki.Koszt wkladki 80zl wizyta
          70zl zalozenie 300zl.Mnie wypadla po 6msc,ale znam takie co od wielu
          lat stosuja wkladke i wszystko ok.
    • demonii.larua Re: Pytanie o spiralę 28.07.09, 07:58
      Korzystam od wielu lat. Jestem bardzo zadowolona.
      U mnie komplikacji nie było żadnych (bardziej obfite miesiączki przez ok 6 mies.)
      Koszt różny, niehormonalne tańsze (u mojej gin ok 300 zł za taką na 5 lat,
      mirena jeszcze raz tyle). Procedury? U mnie wyglądało to tak: przed założeniem
      cytologia, usg i "mierzenie" (mierzy się macicę takim drutem czy czym tam, nie
      wiem dokładnie big_grin żeby dobrać odpowiedni rozmiar wkładki). Poza badaniami lekarz
      przeprowadza wywiad, powinien Cię poinformować jak działa spirala w pierwszym
      okresie od jej założenia i odpowiedzieć na Twoje wszystkie pytania. Zakłada się
      w trakcie miesiączki, założenie ok 10 min może, nieco bolesne (można w
      znieczuleniu). Potem kontrola za tydzień i po następnej miesiączce, potem wizyty
      co pół roku. Poszłam prywatnie, bo nie chciało mi się czekać w kolejce, za
      spiralę i tak trzeba zapłacić więc 20 zł więcej nie zrobiło mi różnicy, recepty
      nie realizowałam ja tylko moja gin, więc w zasadzie w kwocie 320 zł zmieściły
      się cztery wizyty bez czekania dwumiesięcznego, usg i spiralka. Wg mnie na
      jednej wizycie się nie da smile
    • rotera Re: Pytanie o spiralę 28.07.09, 11:58
      zrobiłam ten błąd, że załorzyłam przed wakacjami, żeby na wakacjach
      mieć z głowy....
      oczywiście całe wakacje przechalapane bo plamiłam non stop, kiedy
      myślałam, że juz po wybrałam się na plaże a tam po południu niemiła
      niespodzianka, więc potem dzień w dzień wkładka i z sexu nici.

      duże miesiączki zupełnie nieregularne co 20 dni co 14 co 58 przez
      jakieś pół roku,
      jedna na tyle obwita, że spirala wypadła częściowo i była poprawiana

      od roku spokój, nic się nie dzieje, miesiączki jak w zegarku,
      średniej wielkości,
      poprosiłam o skrócenie nitek i używam tamponów.
      zakładałam w trakcie miesiączki, ze znieczuleniem w sreju, wrażenie
      nieprzyjemne, ale porównywalne do cytologi, badania itp.
      czułam dziwne skurcze i bóle jakąś godz po, pierwszy tydzień na
      nospie.
    • twojabogini Re: Pytanie o spiralę 28.07.09, 12:49
      Miałam spiralę 3,5 roku. Założenie było dość bolesne, podobnie jej wyjęcie.
      Jeśli chodzi o poziom zabezpieczenia - nie zaszłam w ciążę i czułam komfort
      psychiczny, że w ciążę nie zajdę. Z czasem jednak zaczęły przeważać skutki
      uboczne. Spirala wydłuża czas krwawienia miesięcznego, występują też plamienia
      śródcykliczne. Moje miesiączki i owulacje stały się bolesne. Do tego przeszłam
      kilka razy stan zapalny i rozregulował mi się cykl. Odpuściłam sobie i jakiś
      czas temu wyjęłam spiralkę.
      Cykl wraca do normy, krwawienia mam w normie. Do tego przestały mi rosnąć włoski
      na brodzie (do tej pory nie łączyłam tego, że przytyłam i tych pojedynczych
      włosków ze spiralką, ale jak wgłębiłam się w temat, okazało się, że to dość
      często występujące skutki uboczne). Z moich ustaleń wynika również, że spirala
      może mieć działanie wczesnoporonne. Wszytko zależy od przyjętej definicji
      początku ciąży. Chodzi o to, że spirala utrudnia dojście plemników do jajeczka,
      ale jeśli już do tego dojdzie (czyli normalnie mówiąc - do zapłodnienia), to
      zarodek nie zagnieździ się w macicy. I teraz: koncerny stoją na stanowisku, że
      to jeszcze nie poronienie, bo nie było zagnieżdżenia zarodka. Jednakże organizm
      kobiety otrzymuje sygnał hormonalny, że do ciąży doszło - rozregulowuje się
      cykl, wzrasta apetyt, może zdarzyć się ciąża urojona. Zdarza się też, że zarodek
      się zagnieździ i wtedy, jeśli nie dopuszcza się aborcji, jest duży stres, ciąża
      ze spiralą, leżąca najczęściej i obawa, czy spirala nie wrośnie w dziecko.
      Ogólnie rzecz biorąc, lepiej w trakcie dni płodnych nie współżyć w sposób
      klasyczny, czy ma się spiralę czy nie.
      Dlatego też postanowiłam zrezygnować ze spirali, na rzecz NPR z zastosowaniem
      prezerwatyw w dniach płodnych. Dodam jednak, że jeśli zajdę w ciążę, będę
      szczęśliwa, podobnie jak mój już prawie mąż, więc nie zależy mi na bardzo
      skutecznej antykoncepcji.
      Jeśli kiedyś dojdę do wniosku, że bardzo nie chcę być w ciąży zastosuję znów
      spiralę, mimo jej wszystkich wad, z tym, że zrezygnuję współżycia w dni płodne.
      Pozdrawiam

      • kingaolsz Re: Pytanie o spiralę 29.07.09, 09:51
        Z moich ustaleń wynika również, że spirala
        > może mieć działanie wczesnoporonne. Wszytko zależy od przyjętej definicji
        > początku ciąży. Chodzi o to, że spirala utrudnia dojście plemników do jajeczka,
        > ale jeśli już do tego dojdzie (czyli normalnie mówiąc - do zapłodnienia), to
        > zarodek nie zagnieździ się w macicy. I teraz: koncerny stoją na stanowisku, że
        > to jeszcze nie poronienie, bo nie było zagnieżdżenia zarodka. Jednakże organizm
        > kobiety otrzymuje sygnał hormonalny, że do ciąży doszło - rozregulowuje się
        > cykl, wzrasta apetyt, może zdarzyć się ciąża urojona. Zdarza się też, że zarode
        > k
        > się zagnieździ i wtedy, jeśli nie dopuszcza się aborcji, jest duży stres, ciąża
        > ze spiralą, leżąca najczęściej i obawa, czy spirala nie wrośnie w dziecko.



        co za stek bzdur!!!
        Srodki wczesnoporonne w PL sa zakazane, spirala taka nie jest, z reszta biorac
        pigulki jest podobnie, bo one tez zapobiegaja zagniezdzeniu sie jajeczka. Po
        drugie polaczony plemnik z komorka nie wysyla zadnych sygnalow. Macica co
        miesiac przygotowuje sie na implantacje, jesli ona sie nie zdarzy to po tym
        czasie nastepuje miesiaczka, ktora oczyszcza macice, zeby ta w kolejnym cyklu
        znow sie przygotowywala na przyjecie zaplodnionego jaja. Dopiero po implantacji
        zaczynaja sie zmiany. Juz pomine proces kiedy samoistnie nie dochodzi do
        implantacji, badz jest wczesne poronienie naturalne i wiekszosc kobiet o tym nie
        ma pojecia.

        Wrosniete spiralki to kolejny mit - to jest tzw. "urban legend" ktos cos
        slyszal, ale zaden lekarz nie byl swiadkiem. Pewnie bajka wymyslona na uzytek
        nawiedzonych.
        I jesli do ciazy dojdzie to spiralke czesto da sie usunac.

        Co do jednego sie zgodze - dla swietego spokoju w dni plodne mozna uzywac
        dodatkowo prezerwatyw, sama tak robie ( przynajmniej mam podwojna pewnosc).
    • agniesia1973 Re: Pytanie o spiralę 28.07.09, 13:54
      Mam spiralę od prawie dwóch lat. Nie wypadła, trzyma sie dobrze.
      Chociaż lekarz w trakcie zakładania stwierdził, że kiedyś urodziło
      się dziecko ze spiralą w ręku... w pierwszej chwili zamurowało mnie
      ale po chwili się zorientowałam, że gin żartuje smile
      Zakładaną miałam na próbę najzwyklejszą, miedzianą. Gin stwierdził,
      że jeżeli będzie wszystko ok to nie ma sensu wydawac na Mirenę.
      Zapłaciłam 250 zł. Zakładanie bolało dosyć mocno - podobno dlatego,
      że miałam cesarskie cięcie. Jedynym mankamentem są obfite miesiączki
      ale kiedys miewałam bardzo skąpe, także tragedii nie ma. Ostatnio
      coś mnie pobolewało. Miałam zrobione usg i podobno wszystko jest ok.
      Z innych metod antykoncepcji nie chce albo nie mogę korzystać. Mam
      problemy z krzepnięciem krwi (zespół antyfosfolipidowy), walczę z
      plamami na twarzy, także tabletki odpadają a w inne metody
      antykoncepcyjne poprostu nie wierzę.
    • babsee Re: Pytanie o spiralę 28.07.09, 15:08
      Mialam Nova T bo nie mialam wskazan do Mireny a poza tym nie po to
      rezygnowalam z tabsow zeby znowu hormony brac(tyle ze w inny sposob)
      Poza tym jak dla mnie bylaby to dziwna faza nie miec okresu przez 4
      lata...
      Zalozenie bolało jak cholera.Przez 4 misiące b,.obfite miesiączki(7-
      10 dni ale tak na maxa)potem sie uregulowalo,zadnyc plamien,zadnych
      bólów,zadnych infekcji przez 3 lata.Wyjelam w maju,w sierpniu
      zaszlam w planowaną ciąże.
      Teraz czekam zaeby zalozyc po raz kolejny i znowu wezme Nova T.
      Wizyta nr 1-usg dopochwowe oraz wybor wkładki,wizyta nr 2
      zalozenie,wizyta nr 3 po 3 mies-usg zeby sprawdzic czy
      dobrze "siedzi",przyciecie sznurka i zielone swiatlo na sex bez
      prezerwatyw.
      • driadea Re: Pytanie o spiralę 28.07.09, 16:07
        Mam Mirenę od 2003 roku (wymieniona na nową w styczniu br.) - zadnych skutków
        ubocznych, tycia, plamienia, bólu, krwawień, włosków, zmian w nastroju etc.-
        same plusy. Cena tez nie jest powalająca - owszem, 1000 zł, ale raz na 5 lat,
        czyli jakieś niespełna 55 groszy dziennie. Moim zdaniem nie ma nic lepszego.
        • Gość: kasia Re: Pytanie o spiralę IP: *.tvk.torun.pl 26.10.09, 19:39
          dradea, jestes super. ten tekst tekst na koncu twojej wypowiedzie strasznie mi
          sie podoba. odpowiada temu do czego ostatnio powoli dochodze, a dzis zalozylam
          sobie ta wkladke. buziaki, kasia
      • driadea Re: Pytanie o spiralę 29.07.09, 11:08
        > nie po to
        > rezygnowalam z tabsow zeby znowu hormony brac(tyle ze w inny sposob)

        Tak, tylko Mirena działa miejscowo, a tabletki ogólnoustrojowo.
        Ilość hormonu, jaka przenika do krwiobiegu w przypadku Mireny jest określana
        jako śladowa, stąd ta forma antykoncepcji nie jest uznawana jako hormonalna.
        • driadea *poprawka 29.07.09, 11:11
          > ta forma antykoncepcji nie jest uznawana jako hormonalna

          w sensie ogólnoustrojowym oczywiście, nie chodzi o mechanizm działania.
    • kasnova Re: Pytanie o spiralę 28.07.09, 22:12
      Ja też mam Mirenę od zeszlego roku, żadnych skutków ubocznych,
      miałam tylko raz plamienie i raz miesiączkę, czyli od prawie roku
      zupełny luz-blues smile Ale oczywiście koszt jest wysoki (1000 zł)
      • cafe_tee miesiączka .... 29.07.09, 00:12
        maminka.best napisała:
        >założenie i wyciągnięcie spirali tylko w czasie miesiączki-lekarz >ma pewność,
        że nie jesteś w ciąży


        Lekarz nie dlatego zakłada wkładkę podczas miesiączki.....

        Lekarze z reguły proponują kobietom zakładanie spirali w trakcie miesiączki,
        chociaż mogą ją również założyć w trakcie cyklu... Ale wtedy jest o wiele
        trudniej to zrobić, a i "dyskomfort" kobiety również się zwiększa.
        Podczas miesiączki kanał szyjki macicy jest, lekko rozchylony, dzięki czemu
        łatwiejsze, a przede wszystkim mniej bolesne jest
        zainstalowanie wkładki.
        Może któraś z dziewczyn zaryzykuje założenie wkładki, podczas cyklu..ja nie.
        Szczerze mówiąc, nie wiem czy któryś lekarz zdobędzie się na odwagę, bo musiałby
        wysłuchać jęków i wrzasków - i sporo się namęczyć aby wkładkę usadowić.

        W skrócie:
        zakłada się podczas miesiączki dlatego, że wówczas macica i jej szyjka są
        poszerzone, rozpulchnione i jest łatwiej.

        a nie dlatego, że lekarz ma pewność... braku ciąży.
        • smok9691 zakładanie w trakcie cyklu 29.07.09, 00:26
          W Anglii nie znają standardu zakładania w trakcie miesiączki. Robi
          to lekarz pierwszego kontaktu, specjalnie przeszkolony w tej
          dziedzinie. Czesto z ogromnym doscwiadczeniem. Przykładowo, ma 2 dni
          w tygodniu, gdzie pzrez cały dzień zakłada wkładki.
          Z doswiadczenia powiem,że nie było to przyjemne, ale bólem bym tego
          nie nazwała. czułam cos w rodzaju rozpierania w dole brzucha.

          Sprawa bardzo indywidualna.

          Moje doswiadczenia z Mireną.

          To plamienia przez prawie pół roku. Dosc obfite pierwsze 2
          miesiączki.

          Libido w normie, po tabletkach było 0. Nerwowosc i spadek nastroju w
          okolicach miesiączki.

          Wierze,że wkładka Mirena działa głównie hormonalnie (tak czytałam i
          tak powiedziala mi lekarz)i nie ma koniecznosci blokady pzred
          zagnierzdzajacym sie juz zapłodnionym jajeczkiem.
          Ale pewnosci mi brak sad

          Niestety nie widze innej skutecznej i odpowiadającej mi metedy
          antykoncepcji, a zaplanowane potomstwo juz na swiecie

          pozdrawiam
          • kingaolsz Re: zakładanie w trakcie cyklu 29.07.09, 09:56
            smok9691 napisała:

            > W Anglii nie znają standardu zakładania w trakcie miesiączki.

            4 razy mi zakladano w Anglii i zawsze w czasie krwawienia, jak poszlam w 10 dniu
            cyklu to mi odmowiono. Tak jest tez napisane we wszystkich opracowaniach o
            Mirenie, ze powinno sie zakladac w czasie miesiaczki, wiec Twoja przychodnia ma
            nietypowe zasady poprostu.

            Swoja droga argument o pewnosci, ze pacjentka nie jest w ciazy w czasie
            zakladania jest tez prawdziwy.
        • filipianka Re: miesiączka .... 29.07.09, 10:08
          ale to, że sugeruje się zakładanie w czasie miesiączki, czy powinno się tak
          robić, nie znaczy że tylko i wyłącznie wtedy można założyć wkładkę

          a co jeśli miesiączki nie ma długo po porodzie i kobieta nie chce/nie może
          stosować innej antykoncepcji?

          mój gin nie miał nic przeciwko założeniu bez czekania na okres
        • mandy5 Re: miesiączka .... 31.07.09, 15:32
          > zakłada się podczas miesiączki dlatego, że wówczas macica i jej
          szyjka są
          > poszerzone, rozpulchnione i jest łatwiej.

          > a nie dlatego, że lekarz ma pewność... braku ciąży.

          Zgadzam się z tobą. Mam już drugą wkładkę ( CooperT38) Pierwszą
          zakładałam 3 dni przed zakończeniem miesiączki, drugą 1,5 tygodnia
          po zakończonej @. Różnica nie do opisania. Przy drugiej dyskomfort
          dużo większy (ból, którego nie odczuwałam poprzednim razem, mimo, że
          wkładka taka sama) i przez 4 dni pobolewało mnie całe podbrzusze.
          Jeśli zakładać to tylko w trakcie @.
    • annasi23 Re: Pytanie o spiralę 29.07.09, 10:06
      Dzięki za wszystkie odpowiedzi.
      Wychodzi na to, że prawdopodobieństwo jakichś tam komplikacji jest jednak
      całkiem spore. Ale chyba się zdecyduję, jak nie spróbuję, to się nie dowiem.
      Hormonów nie chcę, prezerwatyw mam dość. Wszelkie inne metody są zbyt niepewne.
      • mandy5 Re: Pytanie o spiralę 31.07.09, 15:42
        Jeśli się zdecydowałaś to idź do lekarza na badania. Przed
        założeniem powinnaś zrobić rutynowe badania u gina i to lekarz
        powinien dobrać wkładkę do wymiarów twojej macicy. Ja mam założoną
        wkładkę " dla nieródki" mimo iż jestem mamą ponieważ mam małą
        macicę. Jeśli lekarz da ci wkładkę " na oko" a z tego co wiem
        niektórzy tak robią, bardzo możliwe, że się obsunie i wypadnie.
        Najlepiej idź do zaufanego gina smile)
        I pamiętaj o kontrolnym badaniu usg po pierwszej @ od założenia
        Pozdrawiam
    • skipi1129 Re: Pytanie o spiralę 16.10.09, 16:26
      Witam! Ja mam spiralę już od 10 lat,oczywiście wymieniam ją co trzy lata.Założenie spirali w ogóle nie boli-czuć tylko lekkie ukłucie.Należy jednak zgłosić się do doświadczonego lekarza,który ma doświadczenie.Żadna z moich spiral nigdy się nie wysunęła, a na wizyty kontrolne chodzę dwa razy w roku.Uważam tę metodę za skuteczną, nigdy się na niej nie zawiodłam.Założenie spirali kosztuje około 200zł.Oczywiście lekarz zakłada spiralę pod koniec krwawienia i jeszcze dwa dni po, wtedy jest najlepiej.Jedyny mankament to dłuższe krwawienia miesiączkowe, ale ma się pewność i jest się spokojną, nie trzeba obawiać się niechcianej ciąży. Pozdrawiam!
    • Gość: margola Re: Pytanie o spiralę IP: *.dream.net.pl 16.10.09, 17:12
      Miałam zakładać podobny wątek ale uprzedziłaś mnie wink
      A mianowicie chciałam się zapytać czy jak macie orgazm to czy coś
      boli ? wyczytałam to dzisiaj na pewnej stronie poświęconej własnie
      temu tematowi . Nieco mnie to zmartwiło sad
      • zawszezabulinka Re: Pytanie o spiralę 16.10.09, 19:41
        > Miałam zakładać podobny wątek ale uprzedziłaś mnie wink
        > A mianowicie chciałam się zapytać czy jak macie orgazm to czy coś
        > boli ? wyczytałam to dzisiaj na pewnej stronie poświęconej własnie
        > temu tematowi . Nieco mnie to zmartwiło sad

        mnie nic nie bolalo smile

        a jesli chodzi o zalozenie, to mnie bardzo bolalo, i zaplacilam 300 zl. tutaj
        forumki mnie dopiero uswiadomily ze podobniez za zakladanie na nfz nic sie nie
        placi, jedynie pokrywa koszt spirali.
        na szczescie za sciagniecie nic nie wziela juz, bo nie bylam przygotowana (nagly
        przypadek)
      • Gość: ewa Re: trzeba uważać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.09, 19:42
        spirala jak jest żle założona to może się przesunąć. I tak po 6
        miesiącach zachwytu mojego okazało się ze coś mnie strasznie
        zabolało i sama dotykając sie wyczułam ze coś mam w pochwie spirala
        się wyślizgnęła no i oczywiście byłam w ciąży....no ale widocznie
        tak miało być
        • Gość: ewa Re: trzeba uważać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.09, 19:43
          oczywiście ze bardzo mnie bolało i miesiączka trwałą 11 dni.
    • Gość: nebs Re: Pytanie o spiralę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.09, 08:36
      Ja mam spiralkę od póltora roku i ide ją wyjąć. Miesiączki regularne, ale bardzo
      obfite i trwające do 2 tygodni. To zaowocowało anemią, częstymi infekcjami:
      zapalenia przydatków i grzybice. Ogólnie lekarka poleca mi teraz spiralę
      hormonalną, bo obecnia mam zwykłą, jednak ja już się chyba nie zdecyduję...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka