Dodaj do ulubionych

Tarczyca nami rządzi

01.12.10, 16:27
Kilku lekarzy internistów ignorowało moje objawy - tycie, zimno, zmęczenie, apatia, nerwica, senność, rozkojarzenie - tłumacząc wszystko dwiema rzeczami - troje dzieci i "brak ruchu". Trochę to trwało, zanim zlecono badanie TSH, FT3 i FT4. Jakie było zdziwienie ww lekarzy, gdy się okazało, że to Hashimoto i niedoczynność tarczycy. Gdyby nie ich ignorancja, nie "straciłabym" sześciu miesięcy życia na baaardzo kiepskie samopoczucie. Od roku, czuję, że wracam do życia:)
Obserwuj wątek
    • persephonix Tarczyca nami rządzi 01.12.10, 17:54
      a mojej lekarca zajeło 2 lata zanim mi zrobiła morfologie i tsh, a praktycznie nei funkcjonowałam. Wyszła anemia i ją teraz lecze, ale niestety wyskakuje mi wielka kula na gardle i organizm śpi np 3-4 tygodnie, zycie przecieka mi przez palce, tyje, łysieje i zarastam na przemian...

      lekarka nie widzi problemu

      jak uzbieram kase na endokrynologa to moze to wylecze... na razie najlepsze lata mojego zycia spędzam walczac z własnym organizmem. Za jakis czas pewnie sie okaze ze nie bede mogła miec dzieci. Ale panią doktor pewnie g***o to obchodzi

    • iamhier Re: Tarczyca nami rządzi 01.12.10, 18:55
      Ble,ble,ble.....jak zwykle felczerzy po poslkich akademiach farmazony prawią.Dostosowują diagnostyczne teoryjki swoje do poziomu kasy.

      Mozna mieć poziom TSH w normie i miec tarczyce nie w normie.Na dodatek normy laboratoryjne zawyzaja w POlandii poziom TSH do ok.4 w USa i krajach rozwinietych medycznie zdrowa tarczyca to poziom do 2.

      Takze punkt widzenia zalezy u polskich felczerow (lekarzy,tak sie nazywaja) od punktu siedzenia.
      Artykul bzdetny,,,,zbyt ogolnikowy
      • sledziu_70 Re: Tarczyca nami rządzi 14.06.11, 09:35
        amhier napisała:

        > Mozna mieć poziom TSH w normie i miec tarczyce nie w normie.Na dodatek normy la
        > boratoryjne zawyzaja w POlandii poziom TSH do ok.4 w USa i krajach rozwinietych
        > medycznie zdrowa tarczyca to poziom do 2.

        Nie pisz bzdur.
    • harmoniak Re: Tarczyca nami rządzi 01.12.10, 19:37
      Rzeczywiście artykuł jest bardzo ogólnikowy.
      Ja niestety przez niewiedzę lekarzy oraz zbyt szerokie normy TSH (0.4 - 4.5, nowe normy: 0.4 - 2.5) byłam leczona o 3 lata za późno. Niestety dużo straciłam. I kto za to zapłaci?

      Polecam forum gazetowe o tarczycy:
      forum.gazeta.pl/forum/f,94641,Choroby_tarczycy_i_hashimoto.html
      oraz test internetowy, który może pomóc stwierdzić, czy ma się problemy z tarczycą:
      www.chorobytarczycy.eu/test
      • iamhier Re: Tarczyca nami rządzi 01.12.10, 20:44
        do harmonika-no jasne...a na dodatek poziom TSH jest niemalze wrodzony....nad wiarygodnoscia badan w polskich laboratoriach mocno bym dyskutowała....po prostu ruska medycyna na nas sie msci...tam uwazaja,ze mozna poprawic IQ wrodzone poprzez stymulowanie tarczycy.Otoz nie mozna...
    • mark6 Znajoma zmarła z powodu nieleczonej tarczycy. 01.12.10, 19:47
      Nie chce się wierzyć ale sekcja podobno wykazała całkowicie zniszczone narządy wewnętrzne?
      Czy to możliwe?
    • tuonetar Re: Tarczyca nami rządzi 01.12.10, 19:56
      Proponuję zająć się uświadamianiem lekarzy. Pacjenci już to wszystko wiedzą, ale g... im z tego, dopóki lekarze są w temacie 50 lat za murzynami. Jedyne co pacjent może w takiej sytuacji, to się wq.... :/
    • aagata4 Re: Tarczyca nami rządzi 01.12.10, 20:03
      "W Polsce nie ma już tego problemu, bo od 1997 roku sól jest jodowana. Wcześniej rzeczywiście zdarzały się przypadki wola endemicznego, prowadzące do niedorozwoju intelektualnego, wynikające z niedoboru jodu. Profilaktyka okazała się skuteczna."


      tak skuteczna ze spowodowała ujawnienie się choroby Hashimoto ( u takich jod powoduje zmniejszanie się tarczycy a więc jest niewskazany - ciekawe dlaczego o tym się nie pisze) ... chorzy na Hashimoto nie powinni spożywać jodu a jak mają go uniknąć???? ile produktów nie zawiera soli?

      większości chorym choroba Hashimoto nie przeszkadza to żyć, ale jest mniejszość ? no cóż? bezpłodność, poronienia albo inne przykre dolegliwości typu nadpobudliwość, płaczliwość, problemy z pamięcią, koncentracją czy brak siły (lekarze zamiast leczyć mówią nie lenić się albo jak osoba starsza to twierdzą iz jest to normalne w tym wieku.) ponadto osoby takie mniej wchłaniają witamin i np żelaza , bardzo często zamiast badania ferrytyny robi sie badanie na żelazo ( to badanie u chorych na Hashimoto nic nie wnosi) bardzo często mamy mało witaminy B12 w organiźmie ale się nie zaleca tych badań standardowo .. i tak niektóre osoby chore nie mają siły wstać, chodzą przez cały dzień zmęczone i nic się z tym nie robi.

      Tarczyca jest bardzo ważnym organem .... ale .. chorych na Hashimoto należy olewać, bo nie grozi to śmiercią ... baaa .. nawet mało który lekarz wie, że u chorych na Hashimoto bez sensu jest robić badanie na TSH - bo nic nie wnosi do djagnozy ... należy robić tylko Ft4 i FT3 .... a lekarze konowały uparcie dawkują leki na podstawie TSH ...

      dlaczego tych wiadomości się ujawnia? bo większość lekarzy - nawet takich co znają sie na wielu chorobach tarczycy o samym Hashimoto niewiele wiedzą, i uważają że to wiedzą to wystarczy ...

      pozdrawiam

      Agata
      • iamhier Re: Tarczyca nami rządzi 01.12.10, 20:48
        Nie ma leku na Hashimoto.Sa tylko leki na niedoczynnosc i nadczynnosc tarczycy.PO 25 roku zycia kazdemu maleje tarczyca,to proces fizjologiczny niezalezny do poziomu jodu.
    • czupakabra27 Tarczyca nami rządzi 01.12.10, 20:52
      Ten artykuł to dowód na to, że do dr Małgorzaty Berndt nie warto się zapisywać. Jeśli TSH jest w normie, a wszystkie objawy wskazują na problem z tarczycą i pani dr nie każe drążyć, to o kim to źle świadczy? Czy dr Berndt nie słyszała o badaniu wolnych hormonów, przeciwciał i usg tarczycy? Przez takie ogólnikowe brednie choroby tarczycy mogą rozwijać się w najlepsze.
      To kolejny dowód na to, że większość lekarzy się nie dokształca i jedzie utartym schematem lecząc wyniki, a nie pacjenta. Ale są chlubne wyjątki i ciekawe co twardogłowa część lekarzy powiedziałaby na ich (skuteczne!!!) sposoby leczenia.
    • czupakabra27 Re: Tarczyca nami rządzi 01.12.10, 20:54
      www.znanylekarz.pl/malgorzata-berndt/ginekolog-endokrynolog/warszawa
    • rumpa Tarczyca nami rządzi 01.12.10, 21:05
      Droga pani doktor, niech pani wraca do szkoły i się douczy - ja miałam tsh około 1 i byłam w cięzkiej niedoczynnosci spowodowanej chorobą hasimoto. Z tego powodu i głupoty masy konowałów straciłam nie pół roku ale 20 lat, nieprzytomna, zmraźnieta, łysiejąca, zasypiająca na stojąco, zapominająca o wszystkim. Tsh w normie, wszystko ok, jest pani zdrowa - Pani profesor Baranowska mnie poinformowała z usmiechem. Nie ona jedna, jeden pan wymyślił nawet stwardnienie rozsiane :))).Majatek poszedł na psychiatrów i terapię, bo skoro zdrowa, to pewnie coś w główce nawala. Ale dzieki forum Hasimoto znalazłam lekarza, diagnoza była w 10 minut od wejscia, tyroksyna. Na podstawie takich samych wyników które według innych lekarzy dowodziły mojego absolutnego zdrowia. A gdy błagałam o chocby minimalna dawkę, to słyszałam że mi nie dadzą, bo wpadne w nadczynność. No więc nie wpadłam, obecnie biorę juz 75 i to chyba nie koniec i UWAGA - moje tsh stoi w miejscu, a czasem nawet skacze do góry.A i serce mi przestało kołatać, co miało zreszta być dowodem, owo kołatanie, że mi bliżej do nadczynnosci niż niedoczynności.
      Powiedzcie mi drodzy lekarze czemu wy sie tak kompromitujecie?
      I kto mi zapłaci za 20 lat życia straconego z powodu waszej niekompetencji?

      Jedna rada - badajcie przeciwciała - anty TG, anty TPO. Jesli sa podwyższone to tsh nie ma specjalnie sensu, ważne jest ft3 i ft4. I usg tarczycy - pokaże czy maleje. Jesli jest powiększona, ma guzki, biopsja może wykazać nacieki limfocytarne.
      A panią Berndt omijajcie z daleka ,pochwaliła się własnie że nie ma pojęcia o Hasimoto i niedoczynnosci z niej wynikającej. Chyba ŻE tsh podjedzie do góry...ale jak nie...

      I jeszcze jedno, czytałam wywiad z pewnym starym lekarzem, który powiedział cos takiego - za moich czasów nie było fibromialgii i zespołu przewlekłego zmęczenia. Jak delikwent przychodził i wymieniał objawy , które obecnie są podstawą do diagnozy tych chorób, stwierdzano niedoczynność, dawano tyroksynę i było po sprawie. Ale potem, bodajże w 1973 roku wprowadzono genialny test TSH. A parę lat później pojawiły się dwie nowe dziwne, nieuleczalne choroby - fibromialgia i ZPZ.
      Ot i tyle w temacie.

      I jeszcze o objawach, które miałam -
      wahania wagi , gwałtowne, ale generalnie byłam szczupła
      wypadanie włosów, sucha skóra
      wieczne marzniecie
      bóle stawów, tak koszmarne w pewnym momencie, że płakałam jak musiałam przekrecić się z boku na bok
      zawroty głowy
      kołatania serca
      mdłości
      osłabienie - niedoczynności Hasimoto idzie w parze z kiepskim przyswajaniem b12 i żelaza
      depresja
      nietolerancja hałasu

      I to wszystko , według konowałów o specjalności endokrynologia, było spowodowane depresją, bo tsh było 1 a czasem nawet 0,5. Ewentualnie wymyslałam sobie. Ile ja zeżarłam anty depresantów, to wie tylko moja watroba.
      A wystarczyła jedna mała tabletka...
      • nomina Re: Tarczyca nami rządzi 01.12.10, 23:32
        Rumpa, oczywiście, że nie ma zpz ani fibromialgii. Podobnie jak nie ma IC ani OAB - to są powikłania jakichś stanów zapalnych pęcherza moczowego. A który lekarz u nas wysyła na badania wirusów czy schistosomy w przypadku niedających się wyleczyć zapaleń pęcherza? Który lekarz umie leczyć pelvic pain syndrome? Ja znam w Polsce całych dwóch. Tzn. jeden wiedział, co to, drugi umiał jeszcze leczyć. Rehabilitacją zajmują się fizjoterapeuci, bo oni umieją odróżnić ból nerki od napięcia powięzi.

        Powiedz lekarzowi o HIT - da Ci orzeczenie, żeś psychol, bo nie ma takiej choroby. I faszerują nas lekami na migrenę, na alergię, na PMS i krwotoczne, bolesne miesiączkowanie, na astmę (to pół biedy, gorzej jak astmę biorą za nerwicę... no bo przecież w HIT testy alergiczne wychodzą ujemne), nadwrażliwość jelit (jeśli w ogóle, bo sławetny zjd to kolejny mit medyczny)... a przynajmniej części osób wystarczy dieta niskohistaminowa i uzupełnianie niedoboru oksydazy diaminowej.
    • asdfhjkl Tarczyca nami rządzi 01.12.10, 23:38
      tarczyca to nie tylko tsh. Mialam wszystkie objawy niedoczynnosci tarczycy, a .. tsh niezbyt wysokie (ok 4).... Na szczescie trafilam na dobrego lekarza, ktory skierowal mnie na usg tarczycy (kierujac sie objawami, nie wynikiem tsh), gdzie okazalo sie ze moja tarczyca jest 3 razy mniejsza niz normalnie.
      • nomina Re: Tarczyca nami rządzi 02.12.10, 00:07
        TSH niecałe 4 jest normą dla starszej osoby. W młodszym wieku nie ma przekraczać 2 - 2,5 (różne normy czytałam).
    • debian-2 Re: Tarczyca nami rządzi 02.12.10, 00:19
      Polecam forum:
      www.zdrowiej.vegie.pl/viewforum.php?f=231
      Tam jest użytkownik o nicku tomakin, czyli gościu, który świetnie się zna na tarczycy i nie tylko. Poza tym ma pomysł jak wyleczyć "nieuleczalne" Hashimoto:
      www.zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=4103
      • capo_verde Re: Tarczyca nami rządzi 02.12.10, 01:09
        debian-2 napisał:

        > Tam jest użytkownik o nicku tomakin, czyli gościu, który świetnie się zna na ta
        > rczycy i nie tylko. Poza tym ma pomysł jak wyleczyć "nieuleczalne" Hashimoto:


        Wierze w jego teorie o kwasach tluszczowe nienasycone i nasyconych ale w niskotluszczowa diete weganska nie wierze! Tluszcze sa potrzebne do produkcji cholesterolu ,z ktorego powstaja hormony i mozna niezle sie zalatwic pozbywajac sie tluszczu z diety.
        A kim jest ten cudotwórca tomakin ze umie wyleczyc z H.?
        • debian-2 Re: Tarczyca nami rządzi 02.12.10, 21:15
          Gościu jest talentem medycznym, chociaż nie ma takiego wykształcenia. Mógłbyś z nim podyskutować na temat tego, czy tłuszcze są potrzebne, czy dieta niskotłuszczowa jest zdrowa? Ciekawy jestem, co tomakin powie na twoje argumenty.
    • asias79 Tarczyca nami rządzi 02.12.10, 08:31
      Dziwię się Wam że przy złym samopoczuciu same nie zrobiłyście sobie badania TSH.
      Badanie kosztuje 19 zł- to nie majątek, można go zrobić bez skierowania od lekarza rodzinnego.
      Ja już przeszłam nadczynność a teraz mam niedoczynność, w między czasie anemia.
      Wiem jak to jest dziewczyny jak człowiek się żle czuje.
      Życzę wytrwałości w chorobie.
      • rumpa Re: Tarczyca nami rządzi 02.12.10, 12:11
        zrobiłysmy jak najbardziej
        tylko że badanie tsh jest g... warte, jeśli są przeciwciała i tyle.
        A tych nikt mi przez 16 lat nie zrobił.
        A jak zrobił to dalej nie potrafili wyciągnąć wniosków.
        Ty masz szczęście bo jesteś w iluś tam % opisanych i skatalogowanych przez medycynę i nawet lekarza nie potrzebujesz, wystarczy robot :)))

        Powtarzam, miałam tsh w granicach 0,5 - 1,5 i ciężką niedoczynność z pełną gamą objawów, z wyjątkiem jednego, akceptowanego w przychodniach - czyli tsh około 10 - co najmniej, nie jest mało idiotów, którzy nawet przy tsh 5 nie chcą wchodzić z leczeniem.
        Obecnie biorę eutyrox 75 i moje tsh się nie zmieniło - jakie to zabawne, prawda?
      • rosteda Re: Tarczyca nami rządzi 02.12.10, 12:51
        asias79 napisała:

        > Dziwię się Wam że przy złym samopoczuciu same nie zrobiłyście sobie badania TSH
        > .
        > Badanie kosztuje 19 zł- to nie majątek, można go zrobić bez skierowania od leka
        > rza rodzinnego.

        Dlaczego chorzy maja sobie sami zlecac badania i do tego placic jak sa ubezpieczeni?
        Od czego sa lekarze? Tylko od tego zeby stwierdzic ze czegos nie potrzeba leczyc?
        Dla niektorych 19zl to "nie majatek" a dla innych to bardzo duzo.
        Czesto jest to kwota przeznaczona na calodzienne wyzywienie.
        Zlecone badanie przez lekarza kosztuje NFZ duzo mniej.
        Maja inne umowy z laboratorium z innym cennikiem.


        > Ja już przeszłam nadczynność a teraz mam niedoczynność, w między czasie anemia.
        > Wiem jak to jest dziewczyny jak człowiek się żle czuje.
        > Życzę wytrwałości w chorobie.
        • asias79 Re: Tarczyca nami rządzi 03.12.10, 15:04
          Jeśli człowiek się żle czuje, a wizytę ma dopiero za pół roku zapisaną, to się wszystkiego chwyta.
          Nie każdy lekarz endokrynolog jest do bani.
          Też się leczę na NFZ i jestem zadowolona z mojej Pani doktor.
          A wy tu tu tylko narzekacie, jak wam lekarz nie odpowieda i jego metody leczenia to po prostu go zmieńcie.
      • arronia Re: Tarczyca nami rządzi 02.12.10, 13:52
        Dlaczego?

        Może dlatego, że żaden lekarz czegoś takiego nie zasugerował...

        Moje problemy nasiliły się mniej więcej w okolicach pokwitania (ale pewnie zaczęły się wcześniej). Było "wiadomo", że jestem dziecko leniwe, rozkojarzone, marznące, zgaszone, z bardzo częstymi infekcjami górnych dróg oddechowych. Widzieli mnie interniści, widział psychiatra, laryngolodzy. I nic. Sporo później ginekologowi przyszło do głowy zbadać mi tarczycę. Hashimoto, oczywiście.

        Kilkanaście lat jestem pod opieką lekarzy. Dostaję hormon. Dobrze, że już wtedy zostało to rozpoznane. Szkoda, że dopiero nie tak dawno trafiłam do lekarza, który nie uważa normy "TSH do 4" za obowiązującą. I którego ciekawiło też moje żelazo, B12 i inne składniki. Znowu - skąd miałam wiedzieć, że coś jest nie tak, skoro wg lekarzy było?

        Kto ma się szkolić? Pacjent czy lekarz?

        I z czego my, pacjenci, mielibyśmy się dokształcać? Z wszystkich istniejących chorób? Jak już coś nam jest i znamy "zarazę", to zgłębiamy wiedzę. Ale od uczenia się o wszystkich chorobach to są studia medyczne. I ciąg dalszy dokształcania się lekarskiego...
    • eremka Re: Tarczyca nami rządzi 02.12.10, 09:50
      pani doktor Berndt kultywuje niechlubne tradycje polskiej endokrynologii, która zatrzymała sie w miejscu jakieś 30-40 lat temu i do przodu ani rusz ...
      nie rozumiem jednej rzeczy, dlaczego ja chora moge doszukac się informacji dotyczących niedoczynności, zapoznaję się z dostępnymi publikacjami (a przecież lekarz teoretycznie ma dostęp do takich publikacji, do których ja dotrę za rok, albo później), a taki endokrynolog nie dokształca się, naraża pacjentów, a co najgorsze nie chce wysłuchać pacjenta ... w ciagu 7 lat choroby "przerobiłam" 5 endokrynologów, w tym jedynie 2 lekarki dr Makowska i Osikowska-Loksztajn, które mnie słuchały i brały pod uwagę moje objawy ...
      smutna prawda, że lekarze olewają chorych, pewnie dlatego, że na hashimoto nikt nie umarł, więc nie można lekarzowi postawić zarzutów, umiera się na powikłania spowodowane niedoczynnością, której endokrynolodzy nie chcą leczyć ...
      na świecie coraz mocniej podważa się tzw. gold standard czyli badanie tsh, ktore według polskich lekarzy mówi wszystko o pracy tarczycy ... ale jak widac polscy endokrynolodzy są odporni na wiedzę ...


      ---
      • rosteda Re: Tarczyca nami rządzi 02.12.10, 12:11
        Szanowna pani doktor Bernd
        czytajac pani wywiad na temat chorob tarczycy a zwlaszcza ten akapit
        zycze pani z calego serca dlugowiecznosci w niedoczynnosci, w niedoczynnosci tarczycy,
        oraz tych dobrych stron tej choroby.

        zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/1,105912,8726053,Tarczyca_nami_rzadzi.html
        "Niedoczynność tarczycy może być przepustką do długowieczności. Tak przynajmniej wynika z najnowszych badań nad superstulatkami z Okinawy i rejonu Morza Śródziemnego. Ich TSH jest wysokie fizjologicznie i wcale im nie przeszkadza. To logiczne: zwolniony metabolizm, więc organizm "zużywa się" wolniej, serce się nie spieszy, dlatego może dłużej pracować. Według aktualnego podejścia do niedoczynności u osób po 85. roku życia nie ma sensu leczyć jej tyroksyną, ponieważ nie zwiększa ryzyka śmierci. Okazuje się, że choroba może też mieć swoje dobre strony."

        Polecam przeczytac historie jednej pacjentki ktora rownoczesnie z choroba Hashimoto leczyla raka piersi i jej porownanie obu chorob, gdzie pisze:
        "Porownujac to, jak mi dokuczylo Hashimoto, rak byl malenka dolegliwoscia."
        www.schilddruesenguide.de/creson.html
        " Der Begriff Zipperlein scheint mir nicht gut gewählt, also ich hatte Zipperlein VOR Hashimoto. Ich hatte seitdem auch Brustkrebs. Im Vergleich zu dem, was mir Hashimoto angetan hat, war der Krebs ein Zipperlein! Was ich seitdem durchmache, ist mit dem Begriff Zipperlein nicht mehr zu beschreiben. Und wenn ich an die vielen, teils schwerkranken Menschen denke, die ich seitdem hier und auch persönlich kennenlernen durfte, finde ich diesen Ausdruck unangebracht. Ich habe sehr tapfere und beherrschte Menschen getroffen, die diese Krankheit zeitweise in die Knie gezwungen hat. Und sie alle waren durchaus in der Lage zu unterscheiden, was "normale" Zipperlein sind, das darf man bei den meisten getrost voraussetzen. [...] Wir haben es hier überwiegend nicht mit Mißempfindungen oder Zipperlein des normalen Lebens zu tun, sondern mit schwerwiegenden Einschränkungen."

        A tak wogole to zastanawiam sie bardzo powaznie, po co wielu lekarzy konczy studia, bardzo drogie studia?
        Aby w koncu stwierdzic ze choroby nie ma sensu leczyc?
        Jest bardzo duzo chorob ktore nie doprowadzaja do smierci - skolioza, choroby reumatyczne,nieplodnosc - mozna je jeszcze bardzo dlugo wymieniac.
        Po co istnieje taka profesja jak lekarz?

        Czy niedoczynnosc nie zwieksza ryzyka smierci?
        Duzo jest na ten temat napisane.

        Co to znaczy ze "TSH jest wysokie fizjologicznie"?
        Przeciez jest to wielka bzdura.
        Cala ta wypowiedz to z jednej strony stwierdzanie jak wazna jest tarczyca a z drugiej zaprzeczanie swoim wlasnym slowom.
        Ciezko jest zrozumiec co autorka chciala swoja wypowiedzia nam przekazac.
        Jak glodny sytego nie zrozumie, tak samo zdrowy nie jest w stanie zrozumiec chorego, nawet lekarz.
        A moze tym bardziej lekarz?



    • hashi-tess Tarczyca nami rządzi 02.12.10, 14:32
      Odpowiedzią na stwierdzenia p. dr w powyższym artykule
      są wpisy na forach choroby tarczycy
      i
      hashimoto
      szczególnie polecam lekturę wątków "polecanych i niepolecanych endo".
      Może niejednemu lekarzowi otworzą się oczy jak postrzegają ich pacjenci.
    • moov Re: Tarczyca nami rządzi 02.12.10, 21:18
      pani doktor nie ustosunkowala sie do katastrofy w czernobylu- a od tego warto byloby w ogole zaczac rozmowe.
      moov
    • nunia01 Tarczyca i rak 03.12.10, 15:41
      Wnioskując z wpisów na forum dotyczącym raka jajnika - rak i problemy z tarczycą dość często występują w parze.

      Ja zmagałam się z nowotworem jajnika. I mam zdiagnozowane hasimoto. Na badania w kierunku problemów z tarczycą wysłał mnie zwykły gin. I zwykły gin widząc wyniki wysłał mnie na konsultacje do endo i zlecił USG tarczycy. W USG wyszedł guzek. A endo chciała mnie spławić stwierdzeniem, że hormony w normie. Na szczęście znalazłam w miarę sensownego innego lekarza. Szkoda tylko, że prawdopodobnie przez niedoczynność poroniłam:(

      I faktycznie, tak jak niemieckiej pacjentce - łatwiej mi ogarnąć i decydować odnośnie choroby nowotworowej niż zrozumieć i świadomie podejmować decyzje dotyczące problemów endokrynologicznych.
    • psychofinka Tarczyca nami rządzi 04.12.10, 20:15
      Jeśli wynik TSH jest prawidłowy, nie ma sensu dalej szukać, drążyć. Pacjenci bywają rozczarowani dobrym wynikiem, bo wszystkie objawy im pasowały, a badanie nie potwierdza podejrzeń. Naprawdę trzeba to przyjąć do wiadomości.

      Szanowna Pani Doktor! Na całe moje szczęście nigdy do Pani nie trafiłam i na pewno już nie trafię. Przy TSH 2,57, czyli wg Pani zapewne "w normie", nie byłam w stanie rok temu normalnie funkcjonować, na szczęście dwie Panie Endokrynolog z Gdańska wzięły pod uwagę przede wszystkim moje objawy oraz pozostałe wyniki - na szczęście, bo nie wiem, jakbym przeżyła minioną zimę.
      Droga Pani Doktor, gdyby jakiś lekarz kilka lat temu zbadał mi cokolwiek poza TSH, skierował na ft4, na usg, na przeciwciała, to może dziś nie czułabym się tak źle i może bym nie brała przez kilka lat niepotrzebnie różnych leków przeciwdepresyjnych, z których żaden na mnie nie działał.
      I może proszę trochę poczytać o tym, że jod przy Hashimoto jest zabroniony, bo może Pani wyrządzić krzywdę pacjentkom, które do Pani się zgłaszają.

      Miałam pacjentkę, która z powodu niedoczynności tarczycy była już skrajnie wyczerpana. Dlaczego nie trafiła do lekarza wcześniej?

      Problem w tym, że prawdopodobnie jakby trafiła wcześniej i miała TSH "w normie", to i tak by ją odesłano. Lekarze często zrzucają winę na pacjentów, że nie zgłosili się wcześniej. Tylko dlaczego, jak ktoś ma jakieś obawy i złe samopoczucie, a cyferki na kartce od razu tego nie odzwierciedlają, to się taką osobą traktuje jak hipochondryka i zło konieczne? I na odczepnego wysyła do psychiatry?

      Nie wińmy zaraz za wszystko tarczycy.
      Oczywiście. Ale nie wińmy też za wszystko stresu, przemęczenia, jesieni, znerwicowania - tak jest najprościej, ale można pacjenta doprowadzić do kresu sił, nie wdrażając na czas leczenia.

      Tarczyca stała się ostatnio modna.
      Gratulacje również dla Autorki wywiadu. Faktycznie, taki mamy kaprys, żeby zachorować na tarczycę. Taki nowy trend rodem z Avanti.
      Brak słów.
    • rotkaeppchen1 Re: Tarczyca nami rządzi 24.08.12, 21:32
      "Pociesze" cie, ze ja stracilam 15 lat zycia i dwoje dzieci (bylam w ciazy). Dopiero dwa lata temu zdiagnozowano hashimoto, kiedy nie mialam sily podniesc sie z lozka. A nawet wtedy wmawiano mi, ze 25 kg w ciagu paru miesiecy utylam z powodu zlego odzywiania i za malej ilosci ruchu. :/
    • botenloginjestwolny Pani Berndt to "specjalista"? Śmiechu warte. 27.08.12, 19:39
      Nawet moja lekarka bez specjalizacji zna nowe normy TSH.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka