aniazm
01.12.10, 16:27
Kilku lekarzy internistów ignorowało moje objawy - tycie, zimno, zmęczenie, apatia, nerwica, senność, rozkojarzenie - tłumacząc wszystko dwiema rzeczami - troje dzieci i "brak ruchu". Trochę to trwało, zanim zlecono badanie TSH, FT3 i FT4. Jakie było zdziwienie ww lekarzy, gdy się okazało, że to Hashimoto i niedoczynność tarczycy. Gdyby nie ich ignorancja, nie "straciłabym" sześciu miesięcy życia na baaardzo kiepskie samopoczucie. Od roku, czuję, że wracam do życia:)