telecinetic
10.12.10, 19:23
Cześć!
Ma do Was pytanie, proszę o odpowiedzi na podstawie Waszego (lekarskiego?) doświadczenia lub wiedzy:)
Sprawa wygląda tak, że (niestety) przez ostatnie 3 lata moje płuca były narażone na niekorzystne czynniki:
1) najpierw mieszkanie w lokalu przez 6 miesięcy remontowanym (wiadomo - farby, grunty, zaprawy, pyły, opiłki metalu, itd.).
Póżniej płuca miały chwilę wytchnienia (ok. roku).
2) Aż do momentu, gdy w pobliżu miejsca zamieszkania (ok. 300-400m) nie zaczęto przebudowywać układu torowego podkładami drewnianymi nasączanymi olejem kreozotowym (7500 podkładów). Inspekcje WIOŚ (link) i Sanpeid nic nie wykazały, wręcz stwierdzono, że steżenia substancji szkodliwych (fenole, benz* w tem benzoapiren) jest wielokrotnie niższe niż w centrum Warszawy (prócz LZO (lotne zw. organiczne), które były 3x wyższe).
Niemniej "wdychanie" powietrza z ewidentnie wyczuwalną domieszka >kreozotu< (nie wnikjąc w stężenie) trwało też ok. 4-5 miesięcy.
3) Do tego należy dodać jednorazowy "wybuchu" toneru, czyli rozsypanie się go (i nawdychanie) :(
Prócz w/w historii żadnych innych ryzykownych sytuacji nie było; nie palę (i nie paliłem), pracuję w biurze, mam 26 lat.
Trzy pytania:
1) Czy ten nieszczęśliwy 3 letni okres (z czego ekspozycja na substancje to pewnie ok. 12-14 mcy) mógł mieć jakieś istotny wpływ na moje płuca?
2) Czy, i jeśli tak, to jakie badanie jest w stanie stwierdzić ewntualne "znieczyszczenie" płuc (niekoniecznie zmiany org.)? Czy dobre RTG będzie ok.?
3) Czy płuca oczyszczją się ze związków, z którymi mogłem mieć do czynienia ?
Wiem, że pytanie "trudne", ale może macie jakieś "doświadczenia" lub wiedzę w tym temacie :)
Pozdrawiam!