Gość: Anna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.04, 11:49 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Medyk. Re: Syndrom bezrobotnego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.04, 15:39 ? Odpowiedz Link Zgłoś
wedrowiec2 Re: Syndrom bezrobotnego? 05.06.04, 16:28 Czy brak słów do wpisania w poście, to ten syndrom bezrobotnego???? Odpowiedz Link Zgłoś
anula36 Re: Syndrom bezrobotnego? 05.06.04, 16:42 byc moze:) Po prostu starmy sie dowiedziec o co chodzi.Ja tam robotna jestem, do bolu:) Odpowiedz Link Zgłoś
wedrowiec2 Re: Syndrom bezrobotnego? 05.06.04, 16:49 anula36 napisała: > byc moze:) Po prostu starmy sie dowiedziec o co chodzi.Ja tam robotna jestem, > do bolu:) Ja też, w porywach do 20 godzin na dobę:( O pracach tzw. domowych nawet nie wspomnę. Odpowiedz Link Zgłoś
anula36 Re: Syndrom bezrobotnego? 05.06.04, 17:07 e to spuszczam z tonu:( JA tak do 12 godzin. Mam pytanie, dlugo pracujesz tak intensywnie? Nie oczuwasz zmeczenia? Pytam, bo ja kilka lat pracowalm, po 6-8 godzin ( to bylo oficvjalne pol etatu) teraz 10-12 czasem tez w weekendy i strasznie jestem zmeczona. Odpowiedz Link Zgłoś
wedrowiec2 Re: Syndrom bezrobotnego? 05.06.04, 17:17 Mam nienormowany czas pracy. Czasami jestem w pracy kilkanaście godzin, czasami przychodzę tylko w celach towarzyskich:) Mogę też pracowac w domu. Dlatego prawie cały czas jestem przy komputerze. Poza tym moja praca w znacznej mierze polega na mysleniu. Od tego trudno jest się uwolnić:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bezrobotna50-latka Re: Syndrom bezrobotnego? IP: *.os.kn.pl 05.06.04, 20:12 Jestem za stara(?) na pracę...Pracodawcy myślą, że nigdy się nie zestarzeją...Tymczasem życie niesie wielkie niespodzianki...i już jutro, być może ktoś wywali ich z roboty i powie, że...jest za stary. Odpowiedz Link Zgłoś
anula36 Re: Syndrom bezrobotnego? 05.06.04, 20:55 ha, za stara.. Szukalam pracy przez ostani rok ( pracujac-chacialam zmienic na lepsza,bylam na kilkunastu rozmowach i tez mi paru pracodawcow powiedzialo, ze szukaja jednak kogos mlodszego..mam 30 lat. Rzeczywistosc mnie czasami przeraza. Odpowiedz Link Zgłoś
vitalia Re: Syndrom bezrobotnego? 05.06.04, 21:06 Mówisz .że masz 30-stkę i uważają Cię za starą...???Nieżle...To znaczy,że jak kobiecie uda się dopracować do emerytury, to jest poprostu żywym dinozaurem..?.. Gdynia moja miłość.. Odpowiedz Link Zgłoś
wedrowiec2 Re: Syndrom bezrobotnego? 05.06.04, 21:08 Ja jestem 40+. Przed młodymi na szczęście ciągle, w karierze zawodowej, jestem o krok do przodu. Ciekawe jak długo:( Odpowiedz Link Zgłoś
anula36 Re: Syndrom bezrobotnego? 05.06.04, 21:33 zastanawialm sie ostatnio z kolezanka ( rok mlodsza) gdzie pracuja kobiety majace po 40-50-60 lat...na zewnatrz firm jakos ich nie widac:( Wiec gdzie? Na zapleczu? renta? bezrobotne? Odpowiedz Link Zgłoś
vitalia Re: Syndrom bezrobotnego? 05.06.04, 22:27 Czytałam kiedyś o wypadku jaki się wydarzył;,reporter napisał...>samochód potrącił na przejściu dla pieszych 60 letnią staruszkę<<<<< No coments...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hi Re: Syndrom bezrobotnego? IP: *.arcor-ip.net 06.06.04, 18:15 No a gdzie i z jakim statusem podziewaja sie mamy,ciocie babcie piszacych Pan 30-40+? A moze wymarly? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maja Re: Syndrom bezrobotnego? IP: *.77.classcom.pl 06.06.04, 19:31 Moje drogie obojetnie gdzie pracujecie,jezeli robicie to na pol lub pelnym obrocie to odkladajcie spora kase na reperowanie zdrowia.Przez 5lat praca 9-10 godzin,pozniej w domu gotowanie,pranie,dzieci,sprzatanie.Nastepne 7 lat to pelny obrot 12 godzin zawodowo sobota,niedziela tez bywalo,spokojny urlop - nie bylo mowy.Zawsze mnie znalezli.Pewnego dnia nie wstalam z lozka.Caly moj organizm zastrajkowal.Chorobowe 6 miesiecy to koszmar.A w tym koszmarze najgorsze to ze nikt cie juz nie potrzebuje.Telefony umilkly,nikt cie nie odwiedza,nikt nie pyta sie o twoje zdrowie.Przestajesz istniec.Konto topnieje,usilujesz za wszelka cene wrocic do zawodu.A tu cie zwalniaja,lekarz nie daje zdolnosci do pracy.Co sie dzwigniesz ,to znowu upadasz.Zdrowiejesz.Konto puste.Wysylasz cv-nikt nie odpowiada,dzwonisz,pytasz si dlaczego ta praca nie dla mnie i slyszysz - kwalifikacje swietne,tylko wiek nie ten.Rezygnujesz z ambicji,plaszczysz sie- robota byle jaka aby byla, ale tej tez nie ma.Zaczarowany wiek 50!!!!!Nie blagamy o renty,o zasilki.Bazsilnosc meczy !!!!Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hi Re: Syndrom bezrobotnego? IP: *.arcor-ip.net 07.06.04, 08:54 Oh smutna ta twoja historia - mnie rowniez szastanie silami ponad miare (12 lat) doprowadzilo do podobnego stanu. Na co chorujesz? U mnie zaatakowalo psychike i kosci. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maja Re: Syndrom bezrobotnego? IP: *.77.classcom.pl 07.06.04, 09:34 Raczej chorowalam.Stan mojego zdrowia ustabilizowal sie.Byly wrzody na zoladku i dwunastnicy,zawroty glowy,bole w okolicach ledzwi(zwyrodnienia kregoslupa na calym odcinku,osteoporoza0,kamica nerkowa,guzki w tarczycy.Torbiele prawie wszedzie.Tak to byl skutek dlugotrwalego stresu,oraz brak czasu na leczenie.Byla praca ponad wszystko.Praca,ktora bardzo lubilam i ktora dawala mi duzo zadowolenia.Pozdrawiam Ewa Odpowiedz Link Zgłoś