Dodaj do ulubionych

dlaczego lekarz mający OC woli sprawe sądową ???

IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 30.06.04, 19:35
1. ma za duzo pieniedzy?
2. jest pewien wygranej?
3. liczy, ze pacjenci sobie daruja?
4. liczy, ze sprawa sie przedawni?

ma 2 oszpeconch pacjentow, sprawe karna z art. 156, sprawe w izbie lekarskiej,
niby nie chce rozglosu w mediach, a nie odbiera poleconych i nie chce wskazac
zakladu ubezpieczen...

czy ktos na forum widzi w tym jakis glebszy sens???
Obserwuj wątek
    • Gość: naomi Re: dlaczego lekarz mający OC woli sprawe sądową IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 30.06.04, 20:22
      Może jednak wierzy w swoją niewinność? Większość spraw wytaczanych przez
      pacjentów jest oparta na nonsensownych zarzutach i przegrywana.
      • Gość: kun Re: dlaczego lekarz mający OC woli sprawe sądową IP: *.arkonskie.v.pl 30.06.04, 22:30
        może...
        ale facet najpierw przyznał się do błędu, a później dopiero zaczął kombinować...
        • Gość: Doki Re: dlaczego lekarz mający OC woli sprawe sądową IP: *.63-136-217.adsl.skynet.be 30.06.04, 23:13
          > ale facet najpierw przyznał się do błędu, a później dopiero zaczął kombinować..

          Pierwsze czego ucza: nigdy nie "przyznawac sie", bo pozniej wszystko co powiesz
          zostanie uznane za kombinowanie.

          kun, nie podajesz zadnych konkretow, nie licz na zadna konkretna odpowiedz.
          • Gość: kun Re: dlaczego lekarz mający OC woli sprawe sądową IP: *.arkonskie.v.pl 01.07.04, 07:56
            za malo konkretow?
            lekarz wykonuje zabiegi laserowe, tzw. medycyna estetyczna.
            oszpecil dwoje pacjnetow, wg opinii kilku lekarzy zawinil i to bardzo - blad
            mozna popelnic raz, a on kazdym zabiegiem szkodzil bardziej (oparzenia III
            stopnia).
            dal pacjentce zobowiazanie na pismie, ze w ciagu 3 miesiecy naprawi to, co
            spiepszyl i na oswiadczeniu sie skonczylo.
            ma ubezpieczenie od OC, a nie chce wskazac zakladu ubezpieczen - wniosek z tego,
            ze woli sprawe cywilna w sądzie. sprawa, jak znam zycie, ciagnac sie bedzie
            dlugo, a biorac pod uwage, ze prasa interesuje sie tematem, bedzie to dlugi i
            dla niego wydawaloby sie niepotrzebny rozglos.

            doszukuje sie w tym jakiejs logiki. piszesz, ze pierwsze czego ucza, to nie
            przyznawac sie - na medycynie tego ucza?
            • Gość: Doki Re: dlaczego lekarz mający OC woli sprawe sądową IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 01.07.04, 13:50
              > dal pacjentce zobowiazanie na pismie...

              > ma ubezpieczenie od OC, a nie chce wskazac zakladu ubezpieczen

              Bo pewnie ubezpieczenie sie wycofalo.

              > piszesz, ze pierwsze czego ucza, to nie
              > przyznawac sie - na medycynie tego ucza?

              Nie, zaraz po studiach, gdy przychodzisz na staz. Nas zebrali i powiedzieli
              jasno: nie przyznawac sie, bo ograniczasz prawnikom ubezpieczyciela pole do
              negocjacji. Wiec byc moze ubezpieczenie wycofalo sie, bo lekarz zlamal klauzule
              subrogacji (tak to sie chyba nazywa, nie jestem calkiem pewien).
              • Gość: kun Re: dlaczego lekarz mający OC woli sprawe sądową IP: *.arkonskie.v.pl 01.07.04, 14:28
                Znaczy zakład ubezpieczeń może się wycofać, jeżeli lekarz nie dążył do
                naprawienia szkody, a zamiast tego pogarszal stan pacjenta i zmniejszał szansr
                na wyleczenie??

                Dzięki Doki, przydajesz się na tym forum :-)

                Jakby Ci coś jeszcze przyszło do głowy to napisz, będę wdzięczna
                • Gość: Doki Re: dlaczego lekarz mający OC woli sprawe sądową IP: *.63-136-217.adsl.skynet.be 01.07.04, 19:14
                  Ubezpieczyciel moze sie wycofac, jesli ubezpieczony nie przestrzega warunkow
                  ubezpieczenia. To tylko moje przypuszczenie, ze jest jakis problem z
                  ubezpieczycielem. Nie wiem jaka ten lekarz ma polise i u kogo.

                  > jeżeli lekarz nie dążył do
                  > naprawienia szkody, a zamiast tego pogarszal stan pacjenta i zmniejszał szansr
                  > na wyleczenie??

                  W kazdej polisie ubezpieczeniowej szkoda wyrzadzona dzialaniem celowym wyklucza
                  odpowiedzialnosc ubezpieczyciela za te szkode.
                  • Gość: kun Re: dlaczego lekarz mający OC woli sprawe sądową IP: *.arkonskie.v.pl 01.07.04, 19:34
                    no tak, ubezpiecza się "wypadki przy pracy" a nie niekompetencje czy głupotę...
                    • Gość: Doki Re: dlaczego lekarz mający OC woli sprawe sądową IP: *.63-136-217.adsl.skynet.be 01.07.04, 20:25
                      > no tak, ubezpiecza się "wypadki przy pracy" a nie niekompetencje czy głupotę...

                      Nie tylko to. W ten sposob ubezpieczyciel sam zabezpiecza sie przed zmowa w celu
                      wyludzenia odszkodowania.

                      Ale praktycznie. To tylko Twoj wniosek, ze woli sprawe w sadzie, nie stwierdzony
                      fakt. Moze jednak liczy, ze "wszystko rozejdzie sie po kosciach". Jak widac, nie
                      ma racji. Nie masz wyjscia. Skontaktuj sie z adwokatem, niech ten sformuluje
                      oficjalne pismo (nie wiem jak ono nazywa sie po polsku- paradoks, nie? Lepiej
                      znam nazwy tutejszych pism procesowych- to bedzie "ingebrekestelling"), w ktorym
                      wylozy Twoje zadania, podstawy do tych zadan i termin ich spelnienia oraz jasne
                      sformulowanie, ze w razie braku odzewu wystapisz na droge sadowa.
                      • Gość: Halina Re: dlaczego lekarz mający OC woli sprawe sądową IP: *.ip-pluggen.com 01.07.04, 23:23
                        Ta sprawa musi sie ciagnac baaaaardzo dlugo, czytalam o niej na forum Szczecin.
                        A czy czasem nie podpisywalas jakiegos papierka (tak jak w wypadku operacji
                        plastycznej), ze operacja plastyczna to operacja i szansa ze cos sie nie uda
                        zawsze istnieje, czyli zgadzasz sie na operacje na wlasna odpowiedzialnosc.
                        • Gość: kun Re: dlaczego lekarz mający OC woli sprawe sądową IP: *.arkonskie.v.pl 02.07.04, 11:10
                          Sprawa sie rzeczywiscie ciagnie...
                          podpisywalam papierek, w ktorym sie zgadzam na zabieg, ale nie byl on
                          sformuowany zgodnie z obowiazujacym prawem. Aby byl wazny musi zawierac w tresci
                          informacje o mozliwych komplikacjach - wtedy wg prawa jest to zgoda wyrazona
                          prawidlowo.
                          Nawet gdyby zgoda byla wlasciwa, to w przypadku zlego wykonania zabiegu wina
                          jest po stronie lekarza. Bynajmniej tak jest w kodeksach...

                          Doki,
                          pytam dlaczego woli sprawe sadowa, bo gdyby nie chcial sprawy, to dawno
                          wskazalby zaklad ubezpieczen, to sie juz ciagnie od grudnia. Do dzisiaj byloby
                          po sprawie. Probowalam zalatwic temat polubownie, lekarz dostal w styczniu
                          pismo, w ktorym chce tylko zwrotu poniesionych wydatkow i pokrycia kosztow
                          dalszego leczenia we wskzanym przez niego osrodku. Na koncu dodalam, ze pozwoli
                          to uniknac sprawy sadowej. Nie odpisal, ani na ten list, ani na pismo adwokata,
                          z prosba o wskazanie zakladu ubezpieczajacwgo go od OC.

                          Pracownik jednej z firm ubezpieczajacej lekrzy podpowiedzial mi, zebym wyslala
                          skarge do WSZYSTKICH firm, ktore ubezpieczaja lekarzy, to wtedy dostane
                          informacje zwrotne - lekarz nie jest naszym klientem/ tak lekarz jest klientem,
                          zajmujemy sie sprawa. I tak zrobie. Chcialam uniknac sprawy w sadzie, bo wiem,
                          ze procedura sie czesto ciagnie latami. A moja blizna mimo miesiecy leczenie nie
                          wyglada lepiej, mam wrazenie, ze zaczyna nawet wygladac gorzej...

                          W miedzyczasie udalo mi sie dotrzec do innego pacjenta, ktory rowniez rozpocznie
                          niedlugo te wszystkie procedury, wiem tez o jeszcze jednym przypadku, ale
                          dziewczyna jest nieuchwytna.

                          Zalezy mi przede wszystkim na wyleczeniu, ktore nie jest jednak mozliwe w 100%.
                          I caly czas mam wrazenie, ze ten "lekarz" chce mi to maksymalnie utrudnic -
                          wlasnie przez to przeciaganie sprawy. Biorac pod uwage, ze jego zona jest
                          prawnikiem, zaczelam podejrzewac, ze wie o jakichs przepisach, o ktorych nie
                          wiem ja ani prawnicy, a o ktorych wiedziec moga tylko lekarze...
                          • Gość: Doki Re: dlaczego lekarz mający OC woli sprawe sądową IP: *.63-136-217.adsl.skynet.be 02.07.04, 15:44
                            > Zalezy mi przede wszystkim na wyleczeniu, ktore nie jest jednak mozliwe w 100%.
                            > I caly czas mam wrazenie, ze ten "lekarz" chce mi to maksymalnie utrudnic -
                            > wlasnie przez to przeciaganie sprawy. Biorac pod uwage, ze jego zona jest
                            > prawnikiem, zaczelam podejrzewac, ze wie o jakichs przepisach, o ktorych nie
                            > wiem ja ani prawnicy, a o ktorych wiedziec moga tylko lekarze...

                            E tam. Jego zona, prawnik, tez wie. Ile czasu masz na wniesienie sprawy? Zwykle
                            nie wiecej niz 3 lata, ale nie wiem dokladnie jak jest w Polsce.
                            • Gość: kun Re: dlaczego lekarz mający OC woli sprawe sądową IP: *.arkonskie.v.pl 02.07.04, 16:01
                              wlasnie o to mi chodzi, Doki - podejrzewalam ,ze znajac zakrety medycyny i
                              zakrety prawa mogli razem cos wymyslec... Ale ciezko jest go chyba posądzić o
                              taka blyskotliwosc, biorac pod uwage, ze zadluzyl "swoja" klinike na 5 mln.
                              na sprawe cywilna mam chyba 3 lata, ale jezeli czyn jest zagrozony kara, to
                              wiecej. w przyszlym tygodniu spotykam sie z prawnikiem i zaczynamy ostro dzialac.
                              • Gość: Halina Usuwanie laserem IP: *.ip-pluggen.com 02.07.04, 20:09
                                A co lekarz tym laserem zrobil? Poparzyl Cie?

                                Pytam sie, bo wybieram sie na laserowe usuniecie popekanych naczynek
                                krwionosnych na nogach.
                                Mialam juz usuwanie brazowych plam na twarzy spowodowanych nadmiernym opalaniem
                                sie przez wiele lat, do tego bez srodkow ochronnych.
                                Udalo sie swietnie, mam cere niemowlaka!
                                • Gość: kun Re: Usuwanie laserem IP: *.arkonskie.v.pl 02.07.04, 20:37
                                  tak - poparzył mnie laserem. jakby od razu to zauważył, to pewnie można by
                                  jeszcze skórę jakoś uratować, ale jakoś na to nie wpadł, tylko wypalał dalej.
                                  najlepsze jest to, że ten laser służy też do usuwania blizny, niestety nie
                                  pooparzeniowych...
                                  • pia.ed Re: Usuwanie laserem 03.07.04, 11:27
                                    W klinice w ktorej bylam, i zreszta wszedzie, usuwaniem blizn i zabiegami
                                    laserowymi zajmuja sie PIELEGNIARKI, oczywiscie odpowiednio przeszkolone.
                                    W ogole wiele czynnosci pooperacyjnych np szycie mniejszych ran, zdejmowanie
                                    szwow, obserwacja pacjentek i opieka nad nimi kilka tygodni/miesiecy po
                                    operacji jest wykonywane przez pielegniarki, na mode amerykanskich klinik
                                    plastycznych. Lekarze chirurdzy plastyczni wylacznie operuja. Dopiero kiedy
                                    pacjentka wyglada tak jak nalezy, idzie na koncowa konsultacje do chirurga.
    • dradam1 Re: dlaczego lekarz mający OC woli sprawe sądową 03.07.04, 19:48
      dlatego, ze polisa OC zawsze wymaga od ubezpieczonego lekarza, aby sie
      podporzadkowal decyzji towarzystwa ubezpieczeniowego w tym zakresie. I
      towarzystwo ubezpieczeniowe oplaca koszta sprawy sadowej. Do zupelnie rzadkich
      przypadkow nalezy sytuacja, aby towarzystwo ubezpieczeniowe szlo na ugode
      jeszcze przed rozprawa w sadzie cywilnym.

      Tak jest na calym swiecie. Nie ma on rowniez obowiazku podawania,kto go
      ubezpiecza. To jego sprawa.

      Polisa ubezpieczeniowa lekarza (OC) na calym swiecie wyraznie stwierdza, ze
      lekarzowi nie wolno uznawac jakichkolwiek "claims" , ze strony pacjentow, bez
      zgody ubezpieczyciela.


      Fakt ze ma sprawe w prokuraturze nic nie znaczy, bo oszpecenie pacjenta nie
      jest sprawa z art. 156 kk (nie jest to przestepstwo umyslne), sprawa w izbie
      lekarskiej pewno tez pojdzie do kosza.

      Na swiecie tylko dwa do trzech procent spraw przeciwko lekarzom ( o
      odszkodowania ) wygrywaja poszkodowani pacjenci. W Polsce jest to pewno jeszcze
      mniej.

      Jezeli pacjent nie ma bardzo dobrej i rozwaznej pomocy prawnej , a takze,
      glownie, "medycznej" opinii bieglych-fachowcow to szanse sa , ze tylko wyrzuci
      pieniadze w bloto. Taka jest statystyka (swiatowa) i nie zamierzam tej
      obserwacji wyjasniac. Ani motywowac.

      W chirurgii plastycznej zaden lekarz nie bedzie "gwarantowal" na pismie
      pacjentowi takich lub innych wynikow operacji. Jest to po prostu wynikiem
      zasady, ze lekarz nie jest odpowiedzialny za wynik leczenia. On tylko odpowiada
      za to, aby uzyc metod (diagnostycznych lub leczniczych) ktore sa w danym
      momencie zgodne ze stanem wiedzy medycznej, a osiagalne przy istniejacym
      poziomie sluzby zdrowia w danym panstwie.

      To co jest standartem w USA nie jest standartem w Polsce i vice versa. Ale
      lekarz w Polsce ma obowiazek przestrzegac standartow "polskich", a nie
      amerykanskich. Faktem jest, ze te pierwsze sa zdecydowanie nizsze, rowniez w
      zakresie chirurgii plastycznej.

      Pozdrawiam


      dradam1
      • Gość: Doki Re: dlaczego lekarz mający OC woli sprawe sądową IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 03.07.04, 20:01
        Do zupelnie rzadkich
        > przypadkow nalezy sytuacja, aby towarzystwo ubezpieczeniowe szlo na ugode
        > jeszcze przed rozprawa w sadzie cywilnym.
        >
        > Tak jest na calym swiecie.

        Przepraszam, ale w tym punkcie mam inne dane. Wiekszosc spraw konczy sie wlasnie
        ugoda. Nikt nie jest zainteresowany pchaniem sie do sadu, bo to kosztuje- czas i
        pieniadze. Dopiero gdy nie ma szans na ugode, sprawa wchodzi na wokande.

        > Polisa ubezpieczeniowa lekarza (OC) na calym swiecie wyraznie stwierdza, ze
        > lekarzowi nie wolno uznawac jakichkolwiek "claims" , ze strony pacjentow, bez
        > zgody ubezpieczyciela.

        Dokladnie tak.

        > W chirurgii plastycznej zaden lekarz nie bedzie "gwarantowal" na pismie
        > pacjentowi takich lub innych wynikow operacji.

        Akurat w chirurgii plastycznej zdarza sie kontrakt z podaniem wyniku operacji.
        Ale wtedy stawka za zabieg jest zupelnie inna (duzo wyzsza).
        • Gość: dradam Re: dlaczego lekarz mający OC woli sprawe sądową IP: *.direcpc.com 03.07.04, 20:26
          Gość portalu: Doki napisał(a):

          > Do zupelnie rzadkich
          > > przypadkow nalezy sytuacja, aby towarzystwo ubezpieczeniowe szlo na ugode
          > > jeszcze przed rozprawa w sadzie cywilnym.
          > >
          > > Tak jest na calym swiecie.
          >
          > Przepraszam, ale w tym punkcie mam inne dane. Wiekszosc spraw konczy
          > sie wlasnie
          > ugoda. Nikt nie jest zainteresowany pchaniem sie do sadu,
          > bo to kosztuje- czas i
          > pieniadze. Dopiero gdy nie ma szans na ugode, sprawa wchodzi na wokande.

          Wyraznie pisze, ze potrzebny jest pacjentowi dobry adwokat. I paru dobrych
          bieglych.

          I dobry (uczciwy) adwokat "pacjenta" z reguly widzi co sie kroi po otrzymaniu
          odpowiedzi i opinii bieglych ze strony ubezpieczyciela i ma mozliwosc doradzic
          pacjentowi, ze nie ma szans. I lepiej sie wycofac. Pomaga adwokatowi w takich
          przypadkach to, ze jest on na procencie od wygranej (wygranego odszkodowania).
          Jak nie ma szans na wygrana, to zaden adwokat nie pojdzie do sadu, bo bedzie
          mial fige, a nie honorarium. Tylko , ze w Polsce jest dzicz w tym zakresie i
          adwokat ma zawsze placone, niezaleznie od wynikow sprawy.


          Jezeli jednak sprawa idzie do sadu, to w 97 czy 98 procentach ( w USA/Kanadzie)
          sprawa jest "przegrana" ( nie mowie tutaj o przypadkach spraw kierowanych
          przeciwko szpitalowi czy firmie farmaceutycznej , bo to inna kwestia).

          Ugoda moze byc zawarta rowniez i przed wyrokiem sadu. A po wniesieniu sprawy do
          niego, jak wiesz....


          Tak to wyglada to USA/Kanadzie. Wiem, ze jest podobnie Wielkiej Brytanii. Nie
          znam statystyk europejskich. :-(((


          Pozdrawiam

          dradam1
          • Gość: kun Re: dlaczego lekarz mający OC woli sprawe sądową IP: *.arkonskie.v.pl 03.07.04, 20:38
            dziękuję za sprowadzenie na ziemię, ale zamierzam poprawić statystykę na korzyść
            pacjentów ;-)

            jak mam rozumieć zadnie w odręcznie napisanym oświadczeniu lekarza "zobowiązuję
            się w ciągu trzech miesięcy do usunięcia pozostałego barwnika oraz wszystkich
            niedoskonałości skóry, w miejscu wykonywanego zabiegu" - ???

            w dalszej części oświadczenia jest tylko, że w razie komplikacji, czas może ulec
            wydłużeniu, nic o nieprzewidzianych okolicznościach, za które lekarz nie bierze
            na siebie odpowiedzialności...

            Doki to widzę, że siedzi w Belgii (?) a Ty Adam? Też jakiś bardziej cywilizowany
            kraj?? :D
            • Gość: Doki Re: dlaczego lekarz mający OC woli sprawe sądową IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 03.07.04, 20:42
              > jak mam rozumieć zadnie w odręcznie napisanym oświadczeniu lekarza "zobowiązuję
              > się w ciągu trzech miesięcy do usunięcia pozostałego barwnika oraz wszystkich
              > niedoskonałości skóry, w miejscu wykonywanego zabiegu" - ???

              No to doktor sam sobie wykopal grob. Teraz ma tylko jedna droge odwrotu: powplac
              sie na czynniki niezalezne od niego, ktore uniemozliwiaja mu dotrzymanie umowy.
              Np kradziez sprzetu.

              > Doki to widzę, że siedzi w Belgii

              Tak.

              > a Ty Adam?

              O ile sie nie myle, Kanada.
              • Gość: kun Re: dlaczego lekarz mający OC woli sprawe sądową IP: *.arkonskie.v.pl 03.07.04, 20:44
                sprzętu mu nie ukradli :D
                czego dowodem jest jeszcze jeden poparzony w "międzyczasie" pacjent...

          • Gość: Doki Re: dlaczego lekarz mający OC woli sprawe sądową IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 03.07.04, 20:40
            Teraz zgoda, z jednym zastrzezeniem: ze przez to, ze adwokat jest na procencie
            od wygranej, pacjentowi ciezko jest znalezc adwokata nawet w ewidentnym
            "malpractice case", jesli odszkodowanie bedzie niewielkie.

            Aha, art 156 to "spowodowanie ciezkiego uszczerbku na zdrowiu". §1: umyslne, §2:
            nieumyslne.
            • Gość: kun Re: dlaczego lekarz mający OC woli sprawe sądową IP: *.arkonskie.v.pl 03.07.04, 20:42
              w jego przypadku jest nieumyślne...

              adwokata mam dobrego, wygrywał już z lekarzami, bierze % od wygranej i polecili
              mi go znajomi, dlatego jestem dobrej myśli ;-)
              • Gość: Doki Re: dlaczego lekarz mający OC woli sprawe sądową IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 03.07.04, 20:48
                > adwokata mam dobrego, wygrywał już z lekarzami, bierze % od wygranej

                To nie mow tego glosno, bo to jest nielegalne.
                • Gość: kun Re: dlaczego lekarz mający OC woli sprawe sądową IP: *.arkonskie.v.pl 03.07.04, 20:50
                  oczywiście + standardowe opłaty ;-)
                  • Gość: Doki off-topic, ale to jest piekne!!! IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 03.07.04, 20:58
                    Gość portalu: kun napisał(a):

                    > oczywiście + standardowe opłaty ;-)

                    Gdyby lekarz zazadal za leczenie "standardowej oplaty" plus cos tam jeszcze, to
                    oczywiscie podnioslabys wrzask, ze lapowki itp???

                    EEEchchchchchch.....
                    • Gość: kun Re: off-topic, ale to jest piekne!!! IP: *.arkonskie.v.pl 03.07.04, 21:00
                      :D
      • Gość: kun Re: dlaczego lekarz mający OC woli sprawe sądową IP: *.arkonskie.v.pl 03.07.04, 20:45
        > polisa OC zawsze wymaga od ubezpieczonego lekarza, aby sie
        > podporzadkowal decyzji towarzystwa ubezpieczeniowego w tym zakresie

        co to dokładnie oznacza? ma przez to jakieś mniejsze prawa? np. do odwołania się
        od decyzji?
        • Gość: Doki Re: dlaczego lekarz mający OC woli sprawe sądową IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 03.07.04, 20:52
          To jest wlasnie klauzula subrogacji. Np moja polisa zobowiazuje mnie, zebym w
          ciagu 48 godzin poinformowal ubezpieczenia o zdarzeniu, ktore moze byc powodem
          postepowania odszkodowawczego i od tej chwili oni przejmuja sprawe. Ja nie
          uzgadniam wtedy z poszkodowanym ani zakresu ewentualnej winy, ani wysokosci i
          rodzaju odszkodowania.
          Kodeks cywilny stanowi, ze kto spowodowal szkode, winien ja naprawic. Takie
          zobowiazanie Twojego lekarza jet tez aktem dobrej woli i tak tez zostanie przez
          jego adwokata zinterpretowane w sadzie. Jesli dodatkowo udowodni, ze nie
          zaniedbal niczego, zeby rzeczywiscie naprawic szkode... to wynik sprawy nie jest
          wcale przesadzony.
          • Gość: kun Re: dlaczego lekarz mający OC woli sprawe sądową IP: *.arkonskie.v.pl 03.07.04, 20:59
            Sęk w tym, że po napisaniu tego oświadczenia pogorszył mój stan zamiast
            poprawić, ale chyba jednak zostawię już sprawę prawnikowi.

            Powiększył mi w tym okresie przebarwienia, no i już wtedy było to oparzenie III
            stopnia, a w częsci rany półroczna blizna pooparzeniowa - każdy kolejny zabieg
            wypalał głębszą dziurę...

            Dziękuję Wam za pomoc, nie zawracam więcej głowy, bo jak zwykle jest do Was
            mnóstwo pytań na Forum
            :-)
            • Gość: Halina Re: dlaczego lekarz mający OC woli sprawe sądową IP: *.ip-pluggen.com 03.07.04, 22:43
              www.aftonbladet.se/vss/nyheter/story/0,2789,499603,00.html
              Daje przyklad nieudanej operacji powiekszenia wargi gornej u szwedzkiej
              pacjentki. Operowana byla przez bardzo znanego chirurga w Sztokholmie.
              Kilkakrotne operacje pogorszyly jeszcze wyglad pacjentki, warga zmartwiala i
              chirurg ja odcial.
              Teraz pacjentka podala chirurga do sadu o odszkodowanie, zadajac 7 500 000
              koron czyli 3 750 000 zl.
              • Gość: Halina Chirurg ktory operowal 43-letnia Lene. IP: *.ip-pluggen.com 03.07.04, 22:52
                Pracuje w klinice ktora zatrudnia siedmiu chirurgow plastycznych (wlasny
                szpital), operowal slawnych piosenkarzy i cala "smietanke" Sztokholmu.
                Ma 17 lat doswiadczenia i dyplomy z klinik plastycznych Californi - jak kazdy
                chirurg plastyczny w Szwecji. Personel medyczny kliniki ma tez za soba praktyke
                w najlepszych klinikach
                LA.www.aftonbladet.se/vss/nyheter/story/0,2789,499605,00.html

                • Gość: Halina Zazalenia IP: *.ip-pluggen.com 03.07.04, 23:02
                  Kazdy ze znanych chirurgow plastycznych ma co najmniej 20 skarg od pacjentow.
                  Podanie do sadu zdarzylo sie po raz pierwszy.
                  Sprawa wyplynela w zwiazku z tym, ze lekarze z tej kliniki beda robic szwedzka
                  wersje hollywodskiej serii "Extrem makeower".
              • Gość: kun Re: dlaczego lekarz mający OC woli sprawe sądową IP: *.arkonskie.v.pl 04.07.04, 15:04
                zdjecie okropne, nie zazdroszcze pacjentce...
                to prawda, kazdemu lekarzowi zdarzaja sie wpadki - grunt, to umiec przyznac sie
                do pomylki i chciec ja naprawic - a przynajmniej nie szkodzic bardziej,
                powtarzajac te same bledy i uwazajac sie za nieomylnego
                • Gość: Halina Re: dlaczego lekarz mający OC woli sprawe sądową IP: *.ip-pluggen.com 04.07.04, 17:59
                  Sprawa z Lena zaczela sie trzy lata temu od prostego zabiegu wypelnienia jej
                  wargi jakimis kuleczkami (nie tluszczu, o tym nic nie wspominaja). Po zabiegu
                  warga stwardniala i byla bardzo bolesna. Lekarz robil co mogl, a warga po
                  kazdej nowej operacji byla w coraz gorszym stanie. W koncu wisialy stwardniale
                  strzepki, wg wypowiedzi pacjentki. Podczas ostatniej operacji chirurg mial te
                  strzepki jakos przyszyc, a on odcial reszte (moze byly martwe?), dalej wg
                  pacjentki, ktora twierdzi ze byla krolikiem doswiadczalnym jakiejs nowej
                  metody.
                  Nowej metody nie zastosowano bez jej wiedzy i lakarz ma na pewno jej
                  oswiadczenie, ze wyraza zgode na ten eksperyment.
                  Przypuszczam, ze wlasnie to wypelnianie wargi kuleczkami bylo nowoscia ktora
                  sie nie udala.
                  Lekarz nazywa to "tragiczna historia".
    • dradam1 generalna ocena (1) 04.07.04, 17:37
      Pozwole sobie podzielis sie pewna refleksja. Jakie sa szanse na wygranie przez
      nieszczesna pacjentke jakiegos odszkodowania od ubezpeczyciela/niefortunnego
      lekarza.

      Musze powiedziec, ze niewielkie.

      Bo zapominamy caly czas w tej dyskusji, iz to pacjent odpowiada za swoje
      zdrowie rowniez. Miedzy innymi wybierajac wyszkolonego, licencjonowanego
      lekarza. I to posiadajacego "specjalistyczna" licencje, zgodna z przeprowadzana
      procedura.

      Mala obserwacja : pare tygodni temu w polnocno-marykanskiej TV pokazywany byl
      reportaz o paru Brytyjkach , ktore pojechaly do Polski i mialy "boob job"
      wykonany. POkazywano brud , niechlujstwo, lekcewazenie pacjentek, proby
      wymuszenia honorarium (ktore zreszta sie nie powiodly). Potem pokazywano te
      nieszczesne piersi , z przetokami ropnymi. Jaka byla generalna konkluzja
      prezentacji " dobrze im tak, bo byly skape i pojechaly do dfzikiego kraju i
      pozwolily sie pokroic"

      Inaczej mowiac "widzialy galy co braly" !

      Chirurgia plastyczna jest w Polsce dzialem chirurgii, ktory
      jest "nieregulowany". Co przez ten termin sie rozumie. A no po prostu
      ci "dobrzy" chirurdzy, aby sie uchronic przed wejsciem na rynek ( a jest to
      niewatpliwie rynek) stowarzyszaja sie i nawzajem sie pilnuja . Przeprowadzajac
      egzaminy licencyjne, peer review process, udzielajac nagan gorszym i zadajac od
      nich aby uczestniczyli w kursach i szkoleniach podwyzszajacych umiejetnosci
      itp. To wszystko oczywiscie kosztuje. Czlonkostwo w takim stowarzyszeniu w USA
      kosztuje pare-parenascie tysiecy dolarow rocznie.

      Ale posiadanie licencji z takiego stowarzyszenia na scianie gabinetu daje
      pacjentowi pewnosc, ze umiejetnosci lekarza sa w pewnym zakresie kontrolowane.
      Na biezaco.

      Takiego stowarzyszenia lekarskiego nie ma w Polsce. Kazdy wiec moze obiecywac
      pacjentce co chce i jego umiejetnosci nie sa kontrolowane. Wyraznie to we
      wspomnianym programie TV powiedziano.

      Jakie sa tego stanu praktyczne konsekwencje ?

      A no o tym zachwile, bo serwer nie lubi dlugich postingow .
    • dradam1 generalna ocena (2) 04.07.04, 17:56
      KOnsekwencja tego, ze specjalisci w zakresie chirurgii plastycnej sie "sami
      reguluja" jest rowniez i ten fakt, ze niezadowoleni pacjenci maja gdzie sie
      skarzyc. I w imie zachowania dobrej opinii specjalnosci jako calosci ( co
      pozwala na inkasowanie wysokich oplat !) postepowanie okreslonego lekarza jest
      sprawnie i dokladnie analizowane. Przez innych lekarzy, ktorzy w koncu znaja
      sie na rzeczy.

      I jezeli sie okaze, ze "wunny" skrewil to nie ma dla niego wiele litosci. Bo
      robi stowarzyszenie "pokazowke I dostaje on cirezkie baty. Co wiecej - jak
      zostanie ukarany za niedbalstwo, brak wiedzy lub doswiadczenia,
      potrzebnej/potrzebengo do specyficznej procedury - to otwiera taka ocena
      kolegow szeroko drzwi do sprawy cywilnej.

      Bo jest to nie tylko kwestia "negligence", ale , czesto
      gesto "misrepresentation". Jezeli wiec pacjentka idzie do chirurga plastycznego
      i ten jest czlonkiem takiego stowarzyszenia to wie ona, ze robota bedzie zrobio
      na co najmniej wedlug pewnego standartu. A zapewniam wszystkich, ze niektore
      piersi po "boob job" wygladaja tak pieknie, ze az dech zapiera.

      Wspomniana osoba poszla do chirurga,ktory nie mial czlonkostwa w takim
      stowarzyszeniu ( a stowarzyszenia w USA na przyklad, sa otwarte dla czlonkow z
      innych krajow , co prawda czlonkostwo kosztuje wiecej). Najprawdopodobniej (
      powtarzam najprawdopodobniej) probowal lekarz omamic ja jakie to on mial
      wspaniale kwalifikacje, przeszkolenie i tak dalej. Ale nie znajaca sie na
      rzeczy pacjentka nie umiala rozroznic picu i wody od rzeczywistych credentials
      i wziela to wszystko za dobra monete. Podobnie bylo z tymi brytyjkami - w
      programie TV, ktory poszedl na cala Ameryke POlnocna wyraznie podkreslano, ze
      polscy ( i nie tylko) lekarze w ogole nie wypelniali polnocno-amerykanskich
      credentials.

      Zreszta dlatego przeprowadzone procedury w Warszawie mialy kosztowac pol ceny
      lub nawet mniej. I to prowadzacy audycje prezenter wyraznie podkreslal i to
      pare razy.

      Bo jest rzecza placacego spradwdzic, ze kupuje to co chce kupic i za co placi.
      Taka jest istota kapitalizmu, ze za brak wiedzy czy umiejetnosci placi
      kupujacy. Ktory zle wybral...

      Podobnie nalezy ocenic wlasnorecznie napisane oswiadczenie przez leklarza, w
      ktorym obiecuje on to i owo dokonac. Z punktu widzenia "prawa obyczajowego"
      jest to swistek papieru. Co najwyzej majacy wartosc "deklaracji intencji". I
      obie strony sie w tym momencie oszukuja. Lekarz obiecuje gruszki na wierzbie i
      pacjentka bierze za dobra monete te obiecanki. Tracac przy tym zdrowy rozsadek,
      ktory nakazywal by zadac cash i odeslania do innego, z wyzszymi umiejetnoscia
      lekarza, oczywiscie poza granicami POlski, gdzie obowiazuje posiadanie
      licencji...

      Wczesniej czy pozniej sprawa w sadzie polskim , o tym charakterze, pojdzie do
      Strassburga. I znajac reguly "common law" moge wszystkich zapewnoc, ze decyzja
      nie bedzie mila dla pacjenta/pacjentki.

      To Twoim obowiazkiem bylo sprawdzic kwalifikacja kontrachenta, to Twoim
      obowiazkiem bylo podpisanie odpowiednio sformulowanej zgody na zabieg (ktora by
      zabezpieczala Ciebie, a nie tylko lekarza). Jak juz cos poszlo nie tak to Twoim
      obowiazkiem bylo , jak sie procedura pokickala, szybciutko zadadacodeslania ( i
      pieniedzy na taki referal) do odpowiedniego specjalisty. Poniewaz pacjent tego
      nie zrobil to odzywa sie ogolna regula "widzialy galy co braly ?" i
      niewykazanie sie rozsadkiem bedzie co najmniej skutkowac bardzo powaznym
      ograniczeniem odszkodowania ( o ile cos pozostanie po zaplaceniu adwokatow).

      Bo to pacjent, w przypadku chirurgii elektywnej, w tym plastycznej, stoi na
      strazy swojego ciala.

      No i to na tyle narazie. Serwer mi sygnalizuje, ze wiecej nie przepusci tym
      razem.

    • dradam1 ogolna ocena (3) 04.07.04, 18:18
      Mam nadzieje, ze zainteresowani/e wybacza mi ten przydlugi posting. Nie mialem
      zamiaru ani nikogo rozczarowac ani zmartwic.

      Ale prawda jest taka, ze rynek "medyczny" w POlsce dopiero sie organizuje. nie
      istnieja wyksztalcone mechanizmy , ktore pozwalalyby regulowac takie i podobne
      konflikty na linii pacjent (placacy) i lekarz ( zarabiajacy). Minie wiele lat
      zanim to nastapi.

      Z punktu widzenia praktycznego radze poslugiwac sie regula " if it is to good
      to be true, likely it is not true". Jezeli ktos w Polsce obiecuje boob job za
      pol ceny, to najprawdopodobniej bedzie ta robota tylko w polowie wartosciowa,
      niz gdyby byla wykonana w Hollywood. Bo polski lekarz, ktoremu naprawde zalezy
      na praktyce nie bedzie sie wahal przed zdobyciem licencji z amerykanskiego
      stowarzyszenia chirurgow plastycznych, nie bedzie mial problemow z odswiezeniem
      co roku czlonkostwa. A zdobycie takiego czlonkostwa wymaga udowodnienia ze i
      klinika i sala operacyjna jest czysciutka, ze jest prawidlowo wyposazona, ze
      sekretarka nie pali papierosow przy pacjencie, ze procedura wykonania jest
      prawidlowo, ze po zbiegu nie "wykopuje sie" pacjentki na bruk i nie odsyla
      pierwszym lepszym samolotem do Londynu. Z zaleceniem, aby skontaktowala sie ze
      swoimi miejscowymi lekarzami. Warto wiedziec, ze w tych, opisanych przypadkach,
      lekarze brytyjscy wcale nie byli szybcy, aby ratowac te nieszczesliwe piersi.
      Wypowiedzi byly proste i zrozumiale " wracaj tam gdzie ci spartolono robote i
      zadaj naprawienia. My tego za darmo naprawiac nie bedziemy." Lekarze brytyjscy
      nie mieli zadnego interesu, aby poprawiac po "partaczach" (slowo "partacz" w
      jezyku polskim oznacza rzemieslnika (sredniowiecznego) niezrzeszonego w cechu
      i pracujacego poza granicami miasta za pol ceny).

      Mysle, ze w dyskusji beda podnoszone problemy, ze polskie przepisy ( ktorych z
      reguly zreszta brakuje) inaczej widza te kwestie. Tylko, ze polskie przepisy
      obecnie musza sie podporzadkowac orzecznictwu Strassburga ( opartego na "common
      law") . Ktore niestety jest calkiem jednoznaczne w tym, ze ustanawia i
      podkresla rowniez odpowiedzialnosc pacjenta za swoje zdrowie. I za nie
      oddawanie sie w rece partaczy. Wymaga od pacjenta sprawdzenia "credentials". I
      jezeli ktos idzie do "doctor of naturopathy" to traci automatycznie wszelka
      opieka prawna ze strony sadow.

      W sumie jestem bardzo pesymistyczny co do wynikow postepowania o odszkodowania
      w tej sprawie. Bo pacjent/pacjentka wykazal sie pare razy bledami.
      Zasadniczymi. A udowodnienie "zamierzonych i celowych" bledow lekarzowi bedzie
      co najmniej trudne, chyba ze siegnie sie do opinii bieglych z zagranicy ( co
      jest zreszta bardzo, ale to bardzo kosztowne, zwazywszy ze chirg plastyczny na
      zachodzie zarabia do 5000 dolarow codziennie). Wiec aby wystapil jako biegly to
      musi dostac wiecej.

      Ale jak to sie mowi, zawsze warto probowac cos wywalczyc, jak sie ma pieniadze
      aby zainwestowac w jakas prawe. Bo ze inwestycja bedzie powazna, to nie ulega
      watpliwosci.

      Pozdrawiam i mam nadzieje, ze nie za bardzo rozczarowalem


      dradam1

      PS. Przepraszam za literowki.

      • Gość: Halina zabiegi skorne w Klinice Plastycznej w Malmo IP: *.ip-pluggen.com 04.07.04, 18:26
        Jesli link sie wlasciwie wyswietli to powinien pokazac lekarza dermatologa,
        zone wlasciciela kliniki i pielegniarke Lene, ktora wykonuje wiekszosc
        zabiegow.
        Po prawej stronie mozna nacisnac i zobaczyc roznego rodzaju zabiegi na skorze,
        robione laserem.
        www.pkc.se/laser/laser.htm
        Jest tam pokazana dziewczynka z Ukrainy ze straszna narosla ktora zostala
        wyleczona w Szwecji bedac pacjentka lekarki na zdjeciu. Leczenie bylo w
        szpitalu gdzie ta lekarka pracuje 1 dzien w tygodniu. Reszte czasu spedza w
        prywatnej klinice meza, chirurga plastycznego.
        www.pkc.se/laser/laser.htm
        Link do calej stronki jest www.pkc.se
        • Gość: kun Adam zmusil mnie do glebszej refleksji IP: *.arkonskie.v.pl 04.07.04, 18:42
          Halina - pokazalas, ze laser jednak nie musi szkodzic, jak sie go umie obslugiwac...

          ze zgroza musze dodac, ze owy lekarz, ktory mnie oszpecil chwali sie, ze to on
          uczy innych obslugiwac laser, ma jakas umowe z firma montujaca lasery

          Sęk w tym adam, ze kiedy poddawalam sie zabiegowi, to mial to byc bezpieczny,
          bezkrwawy zabieg laserowy - zadna chirurgia, drobny kosmetyczny zabieg...

          zajrzyj pod ten adres, zobaczysz, o czy mowie
          www.art-medica.pl/pl/laser/

          • Gość: Doki Re: Adam zmusil mnie do glebszej refleksji IP: *.97-201-80.adsl.skynet.be 04.07.04, 18:53
            No dobra, teraz podalas publicznie o kogo chodzi. Lepiej, zeby Twoje oskarzenia
            byly prawdziwe...
            • Gość: kun Re: Adam zmusil mnie do glebszej refleksji IP: *.arkonskie.v.pl 04.07.04, 18:55
              o sprawie pisala Gazeta Wyborcza i bylo tam juz nazwisko owego lekarza
              link obrazuje tutaj tylko metode, jaka mialam wykonywany zabieg, nic wiecej
              • Gość: kun chętnym podeślę zdjęcia IP: *.arkonskie.v.pl 04.07.04, 19:02
                z efektami owej metody usuwania tatuaży...
          • Gość: Halina Re: Adam zmusil mnie do glebszej refleksji IP: *.ip-pluggen.com 04.07.04, 19:32
            To co ja robilam, ten polski lekarz ze Szczecina nazywa fotoodmladzaniem.
            Usunelam duze brazowe plamy z twarzy, ktore sa do pewnego stopnia rodzinne,
            ale przede wszystkim moje opalanie do szalenstwa bylo ich przyczyna.
            Zabieg nie byl wcale "przyjemnoscia" jak jest napisane na jego stronce.
            Czulam silne pieczenie, a ostatnie czarne strupki siedzialy przez kilka
            tygodni, a nie kilka dni!
            Przed zabiegiem pielegniarka pokazala mi album z wklejonymi zdjeciami pacjentek
            jak wygladaly przed zabiegiem, bezposrednio po zabiegu i po miesiacu.
            Nic przede mna nie ukrywala, ale powiedziala ze robi te zabiegi od kilku lat
            (szef kliniki wysylal ja kilkakrotnie do Kaliforni) i jeszcze jej sie nie
            zdarzylo zeby zabieg byl zle wykonany.
            Gdyby cos jednak bylo nie tak, to pojde do dr Agnety Troelius, ktora robi
            bardziej zaawansowane zabiegi laserowe.
          • Gość: dradam Re: Adam zmusil mnie do glebszej refleksji IP: *.direcpc.com 04.07.04, 20:03
            Gość portalu: kun napisał(a):

            > Halina - pokazalas, ze laser jednak nie musi szkodzic, jak sie go umie
            obslugiw
            > ac...
            >
            > ze zgroza musze dodac, ze owy lekarz, ktory mnie oszpecil chwali sie, ze to on
            > uczy innych obslugiwac laser, ma jakas umowe z firma montujaca lasery
            >
            > Sęk w tym adam, ze kiedy poddawalam sie zabiegowi, to mial to byc bezpieczny,
            > bezkrwawy zabieg laserowy - zadna chirurgia, drobny kosmetyczny zabieg...
            >
            > zajrzyj pod ten adres, zobaczysz, o czy mowie
            > www.art-medica.pl/pl/laser/

            Typowy belkot reklamowy.
            Radze zachowac kopie tej WWW strony i wystepowac o odszkodowanie wlasnie
            przeciwko temu businessowi. Oni maja o wiele mniejsze szanse obrony, niz
            poszczegolny lekarz.

            Taka wlasnie linie postepowania przyjal by kazdy niezadowolony pacjent w
            USA/Kanadzie. Nie przeciwko lekarzowi ,a przeciwko wspomnianej "Art-Medica" .
            Bo to wlasnie oni maja obowiazek zweryfikowac "credentials" i tak dalej ...

            Gdybym wystepowal przed sadem jako biegly w tej sprawie to moje stanowisko
            byloby bardzo proste. To wlasnie business ma obowiazek nadzorowac lekarza i
            jest za niego odpowiedzialny... !


            Pozdrawiam


            dradam1
            • Gość: kun Re: Adam zmusil mnie do glebszej refleksji IP: *.arkonskie.v.pl 05.07.04, 08:13
              wlascicielem owej kliniki jest wlasnie ten lekarz...
              ale zabiegi wykonywal mi w innym gabinecie, jako wlasciciel prywatnej praktyki...

              na stronie internetowej owego gabinetu sa tylko dane adresowe i link wlasnie do
              strony kliniki, gdzie znajduja sie szczegoly dotyczace zabiegow, ktore w klinice
              wykonuje tylko i wylacznie ten lekarz. nie ma wiec mowy o tym, ze to jakis inny
              zabieg

              strone mam zachowana na kilku komputerach, przez rożne osoby, bo to rzecz bardzo
              ulotna
        • Gość: kun ale przyznaje sie... IP: *.arkonskie.v.pl 04.07.04, 18:43
          ze wykazalam sie daleko idaca wiara w dobre intencje lekarza i zdobycze
          wspolczesnej medycyny - zeby nie nazwac tego naiwoscia i glupota... ;-)
          • Gość: dradam1 wiara w cuda !? IP: *.direcpc.com 04.07.04, 19:19
            Technologia laserowa jest bardzo dobra, ale we wprawnych rekach. No i nie mozna
            sobie pozwolic na slepa wiare, ze zawsze i wszedzie mozna robic cuda.

            Jest u nas , w miescie, dermatolog, poslugujacy sie laserami. Ma ich chyba , w
            swojej klinice, z 17, z rozmaitymi dlugosciami fali (promieniowania) .

            Jak juz usunie laserem (wybiorczo) jeden tatuaz, to aby nie bylo bialych
            plamek - to inny specjalista wprowadza barwnik, tak aby sie miejsca na skorze
            nie roznily. Niestety dziala to to tylko wtedy, kiedy pacjent/ka sie nie zechce
            opalic. Bo "naturalna" skora sie opala, a ta poddana zabiegowi nie zawsze.

            Wspomniany lekarz (Holender z pochodzenia ) ma partnera - Japonczyka. Ktory go
            chyba przewysza w dokladnosci. Efekty maja wspaniale. Ale to co ich cechuje ,
            to jest stale stosowanie starej krawieckiej zasady "trzy razy przymierz , a raz
            przytnij". Bo sie sie stalo, to sie nie odstanie.

            Oczywiscie maja "akredytacje" nie tylko kanadyjskie, ale i amerykanskie i chyba
            pare europejskich ( Wielka Brytania). Wiec wiadomo, ze sa na poziomie swiatowym.

            Za naiwnosc i glupote sie placi w warunkach "gospodarki rynkowej" ( czy jak kto
            woli w kapitalizmie). Skoro nia mialas problemow z oddaniem swojej skory do
            dyspozycji partacza, no to teraz nie narzekaj...

            On moze mial nawet i dobre intencje. Ale jak to sie mowi "dobrymi intencjami
            wybrukowane sa wszystkie drogi do piekla". I jak juz cos poszlo zle to trzeba
            bylo wiac za granice i oddac sie w rece dobrych, licencjonowanych, z
            akredytacjami, lekarzy. Sa tacy pareset kilometrow od Polski.

            Pozdrawiam


            dradam

            PS. Jak przychodzi do mnie pacjent i prosi o "cud" to ja mu mowie, ze wladze
            nie placa mi za cuda. A jezeli juz to robie je tylko we wtorki, a limit mam
            wyczerpany na pol roku naprzod.



        • Gość: Halina Brytyjki na operacji plastycznej we WROCLAWIU. IP: *.ip-pluggen.com 04.07.04, 19:13
          Ogladalam godzinny reportaz: wycieczka samolotowa zorganizowana przez
          zamieszkala w Wielkiej Brytanii p.Alicje dla Angielek chcacyh byc piekne za
          polowe ceny. Kobiety robily roznego rodzaju lifting twarzy.
          Sala operacyjna prypominala ambulatorium na pogotowiu z lat 60-tych.
          Lekarz przychodzil po 10-12 godzinach pracy i operowal.
          Jedna z operacji miala miejsce po godz. 22 00, bo chirurg znalazl akurat
          chwile czasu!
          Pacjentki NIE BYLY BADANE przed operacja, nie musialy mniec ze soba informacji
          od swego lekarza o stanie zdrowia.
          Siedzac przy stoliku w przedpokoju lekarz pytal po polsku (angielskiego nie
          znal) czy pacjentka jest zdrowa. Ta za pomoca tlumaczki i opiekunki p.Alicji
          odpowiadala ze tak, i to lekarz wpisywal do jej karty.
          Pacjentki nie byly usypiane do zabiegu, bo chirurg mial tylko do dyspozycji
          pielegniarke podajaca mu narzedzia. W czasie zabiegu jeczaly, to chirurg kazal
          im przez p.Alicje byc cicho, bo inaczej przerwie operacje!!!
          Poklocil sie tez w czasie operacji z p.Alina, ktora stanela w obronie jednej z
          pacjentek, wiec zdenerwowoana Alina wyszla na papierosa zostawiajac Angielke
          z lekarzem.
          Po operacji taksowka pacjentki jechaly do hotelu, gdzie byly zostawione na
          pastwe losu, kiedy po liftingu powinny miec 24-godzinna opieke pielegniarska.

          Jedna pacjentka zaczela krwawic, skora na policzku martwiec, odwieziono ja
          taksowka do gabinetu. Zaczelo sie szukanie chirurga, ktory zly w koncu
          przyjechal, bo go odciagnieto od czegos waznego. Angielka musiala zostac w
          Polsce, bo byla spuchnieta, zsiniala i krzyczala z bolu.
          Inne odjechaly z p. Alicja, ktora za pare tygodni znow przywiozla nastepna
          grupe pacjentek. Na pytanie reportera uparcie twierdzila, ze te wycieczki robi
          wylacznie z dobrego serca, aby nawet ubogim Angielkom dac szanse.
          • Gość: Doki Re: Brytyjki na operacji plastycznej we WROCLAWIU IP: *.97-201-80.adsl.skynet.be 04.07.04, 19:19
            Tez to ogladalem. I mam mieszane uczucia. Proznosc to w koncu okropny grzech,
            nie? Te operacje robi sie nie dlatego, ze sa potrzebne, tylko ze zwyklej
            proznosci. Bo 40- latka chce byc znowu piekna? Po pierwsze, juz byla, a po
            drugie: z zardzewialej puszki zlotego kielicha nie zrobisz.
            No to moze te Angielke pokaralo?
            • Gość: Halina Re: Brytyjki na operacji plastycznej we WROCLAWIU IP: *.ip-pluggen.com 04.07.04, 19:35
              No wiesz, Doki!!! Kobieta czterdziestoletnia jest juz pase? Ja w tym wieku
              bylam mloda mamusia... Boj sie Boga!
              • Gość: Doki Re: Brytyjki na operacji plastycznej we WROCLAWIU IP: *.97-201-80.adsl.skynet.be 04.07.04, 20:27
                Ani troche. W czasie gdy dziewczyna dobiega czterdziestki wyrasta cale nowe
                pokolenie konkurencji.
                • Gość: Halina Mylisz sie.... IP: *.ip-pluggen.com 04.07.04, 23:05
                  Dobrze utrzymana kobieta czterdziestoletnia jest bardzo atrakcyjna, oczywiscie
                  dla prawdziwego mezczyzny, a nie dla takiego przechodzacego kryzys sredniego
                  wieku. Mlode, ladne i glupie aby moc sie dowartosciowac i poprawic swoj
                  zanikajacy poped plciowy pasuja mu najbardziej.
                  • Gość: Doki i kto to mowi? IP: *.97-201-80.adsl.skynet.be 05.07.04, 07:02
                    > Dobrze utrzymana kobieta czterdziestoletnia jest bardzo atrakcyjna, oczywiscie
                    > dla prawdziwego mezczyzny

                    Jest, ale nie z powodu extra figury albo napietej do granis ostatecznosci skory.
                    Taka czterdziestka nie jest atrakcyjna, tylko groteskowa. W tym starciu nie ma
                    szans ze swiezutka osiemnastka. Czterdziestoletnia kobieta ma inne atuty istotne
                    dla prawdziwego mezczyzny.
                    Po drugie: fajnie ci sie odwraca zagadnienie: skoro nie podoba mu sie
                    czterdziestoletnia baba, to widac nie jest prawdziwym mezczyzna, tak?
                    Mistrzostwo swiata w urabianiu definicji prawdziwego mezczyzny przynalezy
                    zbiorowo do kobiet.

                    > a nie dla takiego przechodzacego kryzys sredniego wieku

                    Tylko prawdziwi mezczyzni przechodza kryzys sredniego wieku. Cieplym kluchom
                    wszystko jedno.

                    > Mlode, ladne i glupie aby moc sie dowartosciowac i poprawic swoj
                    > zanikajacy poped plciowy pasuja mu najbardziej.

                    To sa pobozne zyczenia feministek, zwykle zreszta grubych, brzydkich i zaniedbanych.

                    Fajnie, ze mowisz mezczyznie co mu sie bardziej podoba, w dodatku grozac po
                    cichu, ze skoro podoba mu sie cos, co nie powinno, to widac jest nieprawdziwy. A
                    po drugie: kto tu sprowadza kobiete do ciala? Ja? Nie- to ty uwazasz, ze
                    czterdziestoletnia kobieta musi miec "bardzo atrakcyjne" cialo. I to ja uwazam,
                    ze kobieta czterdziestoletnia to nie tylko cialo. Popatrz, jak to sie w tym
                    swiecie pozmienialo...
                    • pia.ed Re: i kto to mowi? 05.07.04, 16:53
                      Przede wszystkim kobiety CZTERDZIESTOLETNIE jeszcze nie musza sie operowac,
                      bo sa piekne i bez tego. To nie ja napisalam o tym wieku, tyko Ty, Doki!
                      Oczywiscie porownujac je z dwudziestolatkami, bralam pod uwage dojrzalosc
                      psychiczna, doswiadczenie, znajomosc swiata - ktorej podfruwajki nie maja (za
                      to maja ladne, twarde pupy)

                      Te Angielki zblizaly sie do piecdziesiatki (w kazdym razie tak wygladaly) i na
                      pewno baly sie, ze ich starzejacy sie mezowie zostawia je dla mlodszego
                      rocznika.
                      Nie robily to z wlasnej PROZNOSCI jak sugerowales, tylko zeby ratowac
                      malzenstwo. W kazdym razie WYDAWALO im sie ze ratuja...
                      • Gość: Doki Re: i kto to mowi? IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 05.07.04, 17:40
                        > Przede wszystkim kobiety CZTERDZIESTOLETNIE jeszcze nie musza sie operowac,
                        > bo sa piekne i bez tego.

                        Nie posuwajmy sie do generalizacji, bo calkiem ugrzezniemy. Ale niech Ci bedzie.

                        > Te Angielki zblizaly sie do piecdziesiatki (w kazdym razie tak wygladaly) i na
                        > pewno baly sie, ze ich starzejacy sie mezowie zostawia je dla mlodszego
                        > rocznika.

                        I w dodatku w swojej naiwnosci uwazaly, ze jak se zrobia remont kapitalny, to
                        nie zostana porzucone?

                        > Nie robily to z wlasnej PROZNOSCI jak sugerowales, tylko zeby ratowac
                        > malzenstwo. W kazdym razie WYDAWALO im sie ze ratuja...

                        Dokladnie.

                        Nie bez znaczenia jest tez samcza proznosc. Ona jest inna od kobiecej, ale ci
                        mezowie 50- letnich Angielek naprawde byli swiecie przekonani, ze nadal sa, tak
                        samo jak 25 lat temu, meskimi mezczyznami, na widok ktorych majtki same sie z
                        dziewczyn zsuwaja. Czytalem kiedys o badaniach, w ktorych wyszlo, ze jesli
                        chodzi o wizerunek wlasny, to wlasnie ta grupa mezczyzn jest najbardziej
                        oderwana od rzeczywistosci.

                        A ladnym jest sie za mlodu, potem nie. I dobrze.
          • Gość: dradam Re: Brytyjki na operacji plastycznej we WROCLAWIU IP: *.direcpc.com 04.07.04, 19:39
            mysle, ze ogladalismy ten sam program. Ale o ile ja pamietam to rzecz dziala
            sie w Warszawie. Albo moze moja pamiec szwankuje...

            Podane drobiazgi przez Ciebie doskonale sie pokrywaja z tym , co ja
            zapamietalem...

            Ja osobiscie bym sie zgodzil, zeby pacjent z artretyzmem pojechal do Karlovych
            Varow na zabiegi z uzyciem radioaktywnego blotka. Ale juz zabieg operacyjny w
            krajach wschodniej Europy - to nieco inna sprawa...

            Choc nie powiem , i to wchodzi w gre. Kierowalem raz pacjenta do kolegi
            pracujacego w Czechach.

            Inna pacjentka zostala skierowana do laryngologa pracujacego w Jordanii
            (zreszta wychodzila tam za maz). Ale ten laryngolog ma miedyznarodowe
            credentials ( absolwent polskiej uczelni).

            Pozdrawiam

            dradam
            • Gość: Halina Warszawa IP: *.ip-pluggen.com 05.07.04, 01:04
              Audycje ogladalam dwa razy, mam ja nagrana na video, sama pochodze z Wroclawia
              wiec wszystko jest pewne.
              Wcale nie wykluczone, ze podobne "wycieczki" odbywaja sie do Warszawy na
              powiekszanie piersi, bo bardzo obrazowo napisales o tych napelnionych ropa
              ranach.
              W filmie z Wroclawia nie bylo widac nic wiecej, jak tylko groteskowo
              napuchnieta twarz najbardziej poszkodowanej pacjentki. Inne wygladaly tak jak
              powinny wygladac po operacji, tzn niezbyt pieknie... jak mumie w bandazach.
              • pia.ed Operacje i zabiegi upiekszajace/korygujace.. 05.07.04, 17:19
                Troche moich refleksji.
                To jest osobista sprawa pacjenta czy chce cos robic ze swoim wygladem
                czy nie.
                Jednak przykladowo, w Szwecji, najmniejszy zabieg jest dokladnie dyskutowany
                z pacjentem, ktoremu daje mu sie czas chocby na zaczerpniecie informacji o
                klinice, sprawdzenia ile skarg ma dany lekarz na swim koncie i jakiego typu
                byly to skargi.
                Do powazniejszych zabiegow np wysysania tluszczu czy operacji piersi, pacjent
                musi przyniesc ostatni wyciag z zurnalu o stanie zdrowia ( nie zada sie
                specjalnego zaswiadczenia, takiej biurokracji tu nie ma)
                Pacjent wypelnia dlugi formularz, gdzie ma miedzy innymi podac, ze nie ma
                problemow psychicznych, bo te wykluczaja jakikolwiek powazniejszy zabieg.
                Lekarz jest zabezpieczony, a i pacjent moze przemyslec sobie to i owo
                .
                Poza tym pacjent ma dwie wizyty (bezplatne) z koordynatorem pacjentow, ktory
                podaje wszystkie mozliwe niebezpieczenstwa, czas dochodzenia do siebie po
                operacji i mozliwosc nieudania sie takowej.
                Dopiero wtedy daja wizyte u lekarza operujacego ktora jest platna.
                Jestem pewna, ze czesc pacjentow wycofuje sie, i byc moze przychodzi po paru
                miesiacach kiedy przemysli sprawe.

                W klinice w Sztokholmie byl 10 lat temu pierwszy i jak dotad ostatni wypadek
                smierci pacjentki, 25-letniej dziewczyny, ktora operowala swoj tluszcz.

                I na koniec. Nie tylko kobiety chca byc piekne. Coraz wiecej mezczyzn, czasem
                30-letnich operuje sie, np brzuszek czy "opony Michelina " na biodrach,
                ktorych nie moga zrzucic mimo intensywnego treningu.
                Mezczyzni u szczytu kariery nie chca miec toreb pod oczyma, bo to pogarsza ich
                image. Chca byc szczupli, wysportowani, nie wygladac na twarzy jak smutne
                jamniki.
                • Gość: Doki Re: Operacje i zabiegi upiekszajace/korygujace.. IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 05.07.04, 17:36
                  > To jest osobista sprawa pacjenta czy chce cos robic ze swoim wygladem
                  > czy nie.

                  W zasadzie tak. W zasadzie.

                  > W klinice w Sztokholmie byl 10 lat temu pierwszy i jak dotad ostatni wypadek
                  > smierci pacjentki, 25-letniej dziewczyny, ktora operowala swoj tluszcz.

                  W USA zdarza sie to regularnie.

                  Coraz wiecej mezczyzn, czasem
                  > 30-letnich operuje sie, np brzuszek czy "opony Michelina " na biodrach,
                  > ktorych nie moga zrzucic mimo intensywnego treningu.
                  > Mezczyzni u szczytu kariery nie chca miec toreb pod oczyma, bo to pogarsza ich
                  > image. Chca byc szczupli, wysportowani, nie wygladac na twarzy jak smutne
                  > jamniki.

                  No toz przeciez mowie: proznosc. :-P
    • Gość: marzena Re: dlaczego lekarz mający OC woli sprawe sądową IP: *.futuro.com.pl 05.07.04, 23:13
      a z kąd wiesz że ma OC jek nie odpowiada. Ale jak się wydał to próbuj go
      namierzyć może mieć w PZU ale tam dają delict i to go za bardzo nie chroni może
      mieć specjalistyczne w Inter Polska i wtedy będzie dobrze nie odpuszczaj. Jak
      masz 2 nieodebrane polecone z potwierdzeniem zwrotnym to możesz pisać pozew i
      przedłożyć je jako dowód ale zrób sobie kopię bo w sądzie wszystko ginie.
      Powodzenia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka