grzegorz594
24.09.13, 09:54
Czy ktoś z forumowiczów spotkał się z takim przypadkiem, żę śmiertelnie chory na ostanie dni życia,chcąc podnieść stawkę zasiłku socjalnego,dostał zmianę grupy inwalidzkiej z umiarkowanej na znaczną i w związku z tym ani grosza więcej? 59 lat ,32lata pracy,za młody na emeryturę,za zdrowy na rentę bo ostatnio nie mógł pracować z powodu choroby,same leki 600,-miesięcznie/.
Nasz przemądry NFZ załatwił srawę tak, że dotychczasowe 560,- podzielił na 2 raty,400,- i niby ielęgnacyjny 160,-,naraził chorego na dodatkowy wysiłek jazdy 2x taxi w różnych terminach,bo leżący/ - a tak sie cieszył biedaczek , że chociaż złotówkę więcej dostanie...CZU NFZ STAĆ TYLKO NA TAKIE ABSURDY?