szklanapulapka2
26.01.14, 09:16
Witam serdecznie. od wczoraj czekam na odpowiedź na forum stomatologia, ale się nie doczekałam. Tydzień temu wypadł mi opatrunek z zęba (3 na dole) . Byłam wtedy w górach, nie mogłam od razu skorzystać z wizyty u stomatologa. Po powrocie, w piątek o 9 rano zameldowałam się w gabinecie, gotowa na wszystko, po całej nieprzespanej nocy (z bólu - wydawało mi się, ze rozsadzi mi dolną szczękę). Pani dr zrobiła zdjęcie rtg i stwierdziła torbiel pod dolną jedynką (tzn. ta torbiel jest już kilka miesięcy, teraz podobno się zmniejszyła). Powiedziała, ze po wypadnięciu opatrunku z zeba, dostały się do wewnątrz bakterie i stąd ten ból. Dostałam Augumentin SR w dawce 1 tabl co 12 godzin (silny antybiotyk ponoć i duża dawka 1000mg.) i w czwartek jestem umówiona na wizytę. Dziś o 7 rano wzięłam 4ty antybiotyk. Ból nadal jest porównywalny z tym, który nawiedził mnie przedwczorajszej nocy. Boli jak jasna ch.... Bez przeciwbólowych leków nie czuję brody, nie mogę złączyć zębów górnych z dolnymi (choć przyznam, ze dziś już z tym łączeniem jest minimalnie lepiej iż wczoraj , ale nagryźć nie mogę nic). Z kolei ketonal, który biorę już rozwala mi żołądek. Dwa razy wzięłam tramal, który starcza na krótko. Już sama nie wiem. Błagam, powiedzcie, kiedy mogę poczuć się lepiej, keidy ten augumentin może zacząć działać? Byłam już w piątek zdecydowana na usunięcie zeba razem z torbielą, ale lekarka się uparła, ze przy takim stanie nie będzie nic z tym robić. Weszłam do gabinetu z bólem, wyszłam z bólem, zapłaciłam 100zł. za wizytę i nadal dostaje szału z bólu. Ile to jeszcze może trwać?????? .
Acha, jak w piątek wychodziłam z gabinetu z receptą, to dentystka powiedziała , ze wstępnie umówimy się na poniedziałek na "ruszenie" tego zęba, otwarcie go, ale po krótkim zastanowieniu dodała, ze to może być za wcześnie, ze jeszcze mogę nie dojść całkiem do siebie. Czy to możliwe, że antybiotyk po 4tej dawce (czwarta wzięta dziś o 7 rano) nie przynosi ulgi? Już sama nie wiem. Mam wziąć 14 tabletek. Pierwszą wzięłam w piątek wieczorem , czyli minęło półtorej doby. Niepokoi mnie jeszcze fakt, ze ropa z tej torbieli nie ma którędy wyjść na zewnątrz - pani dr nie otworzyła mi żadnego zęba, wręcz zatkała lekiem i sączkiem jedynego, z którego wypadł opatrunek, a który był w bezpośrednim sąsiedztwie chorego zeba z torbielą. Pamiętam że miałam podobną sytuację z zębami na górze 12 lat temu i dentysta, u którego wtedy się leczyłam, przede wszystkim otworzył zęba i zostawił otwartego i codziennie chodziłam na zmianę sączków i suszenie kanału, a i tak skończyło się resekcją korzenia (wtedy nie robiono tego ambulatoryjnie i jeszcze leżałam 3 dni w szpitalu na chirurgii szczękowej).
Już nic nie rozumiem, chcę tylko, żeby w końcu przestało boleć:(((
Podpowiedzcie coś, proszę.