Dodaj do ulubionych

Xylometazolin - zmiany martwicze śluzówki

21.08.04, 03:25
Stosowalem krople do nosa od dziecinstwa, lecz wtedy jeszcze nie tak często
jak teraz. Od ponad dwuch lat jestem uzależniony od xylometazoliny, brałem
codziennie po kilka razy jednak po pewnym czasie już i to zaczęło zawodzić.
Bylem u ponad 10 lekarzy i żaden nie potrafił mi pomóc (nawet u takiego co w
oczy zagląda i przepisuje jakieś zioła heh...) kilku nawet niewykluczało
operacji nosa. Z tego co dowiedziałem sie w internecie mogę mieć zmiany
martwicze śluzuwki, domniemywam że chodzi tu o zniszczoną błone śluzową nosa.
Poprostu nie moge oddychać nosem, nawet nie moge go wydmuchać poprostu sie
nie da ( po kilku sekundach nos sie napełnia).
Próbowałem brac leki zawierające pseudoefedrynę (a może hlorowodorek
pseudoefedryny?) np. disophrol, nurofen, gripex itp. Jednak niewiele pomagały
i po jakimś czasie zaczęły zawodzić. Nie spie po nocach, nie wiem co mam już
robić dlatego szukam pomocy na tym forum.

Moje pytanie brzmi: czy da sie odbudować tą sluzówke? co brać żeby jak
najszybciej sie odbudowała?

PROSZE POMÓŻCIE KAŻDA POMOC SIĘ PRZYDA.
Obserwuj wątek
    • Gość: Fermi Re: Xylometazolin - zmiany martwicze śluzówki IP: 80.51.254.* 21.08.04, 12:47
      moim zdaniem błędem było "leczenie" "zatkanego nosa" przez tyle czasu, nie
      znając tego przyczyny. xylometazolina obkurcza naczynia i stosowana
      permanentnie doprowadziła do anemizacji i zaniku śluzówki (tego nie powinno się
      stosować chyba dłużej niż tydzień!). Ja też mam problem z zatkanym nosem, ale
      nie do tego stopnia co u Ciebie- sprawe zaniedbalem, bo sie do tego po prostu
      przyzwyczaiłem. W końcu trafiłem do lekarza, który pałał się chirurgią głowy i
      szyi i stwierdził, że ponad wszelką wątpliwość przyczyną jest krzywa przegroda
      jamy nosa, a zabieg przyniesie całkowitą ulgę. Znam dwie osoby, które przeszły
      taki zabieg i są w 100% zadowolone, różnica jest ogromna. J jeszcze sie nie
      zdecydowałem, Niestety nie wiem jak odrasta śluzówka- na pewno zachowała się w
      obrębie zatok, więc być może z czasem przerośnie na jamę nosową, oczywiście
      absolutnie przeciwwsakazna jest xylo czy inny alfa mimetyk.
      • Gość: żarg Re: Xylometazolin - zmiany martwicze śluzówki IP: *.ghnet.pl / *.crowley.pl 21.08.04, 15:20
        Proponuję spróbować naświetleń lampą Bioptron, powodyję regenerację tkanek oraz
        drobnych naczyń krwionośnych, zabija bakterie likwiduje stany zapalne itd.
        W wielu miastach Zepter Medical prowadzi darmowe naświetlania . Z jakiego
        miasta jesteś? Znam gdzie można w Krakowie.
        Pozdrawiam
    • Gość: Herpesin! 20 Re: Xylometazolin - zmiany martwicze śluzówki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.04, 20:58
      Niestety ze zniszczoną błoną śluzową niewiele można zrobić. Proponuję zażywać
      duże dawki wit. E, która odpowiedzialna jest za dobrą kondycję błon śluzowych.
      Więc wit. E w kroplach do nosa i Capivit A+E doustnie.
      Poza tym radzę skonsultować się z chirurgiem, który praktykuje operacje
      przegrody nosowej. Niech on to zobaczy i stwierdzi, czy można coś zrobić. Takie
      zabiegi są lekkie dla pacjenta, leży się tylko 3 dni w szpitalu, a rezultaty są
      bardzo dobre.
      Życzę zdrowia!
    • arcade2 Re: Xylometazolin - zmiany martwicze śluzówki 21.08.04, 23:24
      Bardzo dziękuje za odpowiedzi. Czy zna Pan może nazwe tych kropli z witaminą E?
      Chciałbym się w nie jak najszybciej zaopatrzyć. Z lampą może być dobry pomysł,
      jestem ze szczecina. A czy warto robic operacje nosa, jeśli w sumie nie mam tej
      śluzówki? Co może taka operacja dać? Tzn czy na operacji odbudują mi jakoś
      śluzówke?

      Właściwie to trudno powiedzieć co było przyczyną leczenia xylometazolinem,
      poprostu gdy miałem zatkany nos to brałem żeby sobie ulżyć (wtedy nie miałem
      świadomości jak to działa) brałem coraz częściej i tak jakoś wyszło. Pamiętam
      jakieś dwa lata temu ostro przedawkowałem, wlałem do nosa chyba z pół
      buteleczki i wylądowałem w szpitalu (gdzie do żył pompowali mi jakiś płyn i
      dawali tabletki).

      A co do diagnozy lekarzy, to były rózne, na początku myśleliśmy że to może być
      alergia więc dostawałem wiele róznych leków na alergie które okazały się
      bezskuteczne (np xyzal, innych nazw niestety nie pamiętam). Moja lekarka
      przepisała mi sprey do nosa "luffa" i jakieś kropelki "psorinoheel". Póżniej
      inny lekarz powiedział mi, że nie ma na to lekarstwa, tylko że musze poprostu
      przestać kropić (łatwo powiedzieć), ewentualnie że mogę brać leki zawierające
      pseudoefedrynę, przepisał mi też bezskuteczne krople do nosa "fixonase" które
      zamiast oddykać jeszcze bardziej zatykały mój nos. Wszystkich lekarstw nie
      pamiętam ale było ich sporo, nie jestem pewien ale brałem też coś o nazwie
      bioparox.

      Teraz już nie kropie, chociaż każdy dzień jest dla mnie męczarnią, gdy wstaje
      budze się niedotleniony i zmęczony zamiast wypoczęty jak kiedyś.

      Dziekuje za odpowiedź
      • Gość: Magdalena Re: Xylometazolin - zmiany martwicze śluzówki IP: *.168. / *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.04, 03:36
        WIEC TAK... moj tata tez bral strasznie dlugo Xylometazolin i efekt jest taki,
        ze wogole stracil wech... nie to, zebym chciala straszyc, ale taka jest
        prawda...

        jesli chodzi o krople z wit. E to wystarczy zapytac o nie w aptece,
        farmaceutka napewno bedzie wiedziec... a czy warto robic operacje nosa, to
        najlepiej zapytac sie lekarza... szczerze trzeba sie zapytac i juz... od tego
        sa lekarze, zeby leczyc, a nie zeby robic pacjentowi gorzej...

        szczerze i bez urazy, to kazdy rozsadny czlowiek jak ma zatkany nos, to prosi o
        porade lekarza, a nie laduje do nosa kazde kropelki, jakie mu w rece wpadna...
        przepraszam, jesli jestem zbyt brutalna, ale takie zachowania we mnie krew
        gotuja, bez urazy...

        i jeszcze szczerzej, to jacys dziwni lekarze Cie leczyli... najpierw stwierdza
        sie alergie, a potem ja leczy... nie miales nigdy testow alergicznych
        robionych??? a ze z kropieniem przestac, to mojemu tatusiowi sie udalo... a
        krople "flixonase" wcale nie sa bezskuteczne, bo sama je bralam wlasnie na
        alergie i zatkany nos i sie wszystko odtykalo... A TO COS O NAZWIE "BIOPAROX"
        TO ANTYBIOTYK!!!

        a skoro tak cierpisz, to nie widze innej rady jak wybrac sie do dobrego
        laryngologa i zaczac sie wreszcie porzadnie leczyc, bo tak na wlasna reke to do
        niczego dobrego sie nie dojdzie!!!

        Pozdrawiam
        • Gość: Herpesin! 20 Re: Xylometazolin - zmiany martwicze śluzówki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.04, 01:40
          Bioparox to nie jest antybiotyk kretynko. Tak się mądrzysz, a gówno wiesz.
          • Gość: calineczka Re: Xylometazolin - zmiany martwicze śluzówki IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.08.04, 14:38
            Bioparox to jest antybiotyk - fusafungina. Tylko, ze dziala miejscowo, bo jest
            w postaci sprayu.
    • lancedance Re: Xylometazolin - zmiany martwicze śluzówki 22.08.04, 11:10
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=176&w=8343254&a=8343254
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=176&w=7446135&a=7446135
      Powyżej odszukałem linki ludzi w podobnej sytuacji do twojej z forum
      uzależnienia. Rozumiem doskonale o czym piszesz bo sam uzależniłem się kiedyś
      od kropli do nosa i wiem jaka to przechlapana sprawa. Przedmówcy pisali że
      nalezy poddać się zabiegowi chirurga ale to nic nie pomoże lub poprawa będzie
      co najwyżej chwilowa. Każdy lekarz skieruje cię na operację prostowania
      przegród nosowych a tu przyczyną jest obrzęk śluzówki a nie krzywe przegrody.
      Ja używałem kropli xylometazolin przez około 10 lat, nosiłem je zawsze przy
      sobie, na noc trzymałem osobną buteleczkę pod łóżkiem gdyż w nocy około 2-3
      razy musiałem zakrapiać nos. Zawsze denerwowało mnie gdy ktoś mówił "odstaw te
      krople przecież od tego się nie umiera" lub "wydmuchaj nos i bedzie po sprawie"
      wrrr...! Teraz od ponad 5 lat nie używam kropli i jest to baz wątpienia
      luksusowy stan którego nikt nie doceni jeśli nie znajdzie sie w podobnej do
      twojej i mojej sytuacji. Jeśli zechcesz o tym pogadać to złapiesz mnie na
      powyższym adresie lancedance@gazeta.pl
    • Gość: justy Re: Xylometazolin - zmiany martwicze śluzówki IP: *.ynet.pl / 213.241.34.* 22.08.04, 19:20
      ttp://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=7446105&v=2&s=0

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=1379317&v=2&s=0
    • Gość: Herpesin! 20 !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.04, 01:46
      Głęboko sobie to przemyślałem i już wiem, co powinieneś zrobić. Więc po
      pierwsze - jak mówiłem - wykluczyć ewentualność, że przegroda nosowa jest
      skrzywiona. Bo jest to bardzo częsta przyczyna występowania kataru i powoduje
      to liczne problemy i powikłania. Jeśli jest prosta to dobrze, jeśli nie -
      operować.
      Warto też dla pewności wykonać testy skórne, aby wykluczyć ewentualność
      alergii.
      Kiedy już będzie pewność, że przegroda nosowa jest prosta, tzn. że są warunki
      do prawidłowego oddychania, to należy odstawić krople do nosa, brać tę wit. E i
      po prostu czekać, aż błony śluzowe się odbudują.
      BĘDZIE DOBRZE!
    • Gość: andy Re: Xylometazolin - zmiany martwicze śluzówki IP: *.ibb.waw.pl 24.08.04, 16:30
      uzależnienie od kropli do nosa to bardzo częsty przypadek - nie jest to żadna
      alergia ani skrzywiona przegroda!!
      znam osobę która uwolniła się od uzależnienia zastępując te krople kroplami do
      nosa dla niemowląt i stopniowo zmniejszając dawkę - poproś lekarza o receptę na
      takie krople
      • arcade2 Re: Xylometazolin - zmiany martwicze śluzówki 27.08.04, 08:01
        Zapomnialem jeszcze dodac ze czyscilem nos woda morska i fizjologiczna roznych
        firm - ten sposob na mnie raczej okazal sie bezskuteczny.

        Na szczescie dzieki linkowi podanemu tu przez kogos znalazlem post o kroplach
        do inhalacji "olbas oil". W skladzie widac olejki roslinne np kajuptowy,
        gozdzikowy, eukaliptusowy, jalowcowy i inne. Kupilem w aptece i okazaly sie
        rewalacyjne. Wdycham je z buteleczki, kropie nimi poduszke i ubranie. Po kilku
        sekundach zauwazylem poprawe. Do tego nie maja raczej zadnych skutkow
        ubocznych, jesli jednak dostana sie do oczu spostrzeglem chwilowe trudnosci w
        widzeniu. Polecam wszystkim te kropelki skoro nawet na moja zniszczona sluzowke
        podzialaly :)
        Zaczelem tez jesc sporo "vitamunum E" czyli witaminy E poprostu.
        Pozdrawiam wszystkich uzaleznionych i nie, oraz polecam zakup tych kropelek.
        Dzieki za odpowiedzi!
    • kjojik Re: Xylometazolin - zmiany martwicze śluzówki 27.08.04, 16:58
      to teraz o tym myslisz!! troche pozno, jak zwylke "Polak mądr po szkodzie"

      po pierwsze to krople niszcza sluzówke, dlatego nei nalzy ich uzwac dłuzej niz 7
      dni!!! lub doraźnie od czasu do czasu w razie potrzeby (jestem alergikiem i wiem
      cos o tym)

      po drugie u osób kt óre były 100% zdrowe i nie miały kataru po 7 dniach uzywanie
      kropki pojawiał sie katar, w czasie gdy u osób kótre uzywały tych samych kropli,
      a miały katar, niezyt ustepował

      jedno co moge powiedziec ze sam sobie zadzeczas ten stan, bo stara jest prawda
      ze nie nalezy z niczym przesadzac, a zwaszcza z lekami, zatanawia mnie tylko co
      mowili przez te wszystkie lata twoi lekarze??
    • piotrka1 Re: Xylometazolin - zmiany martwicze śluzówki 20.03.19, 17:57
      Witam wszystkich xylometazolinowców.
      Trochę się czuję jak w AA
      Krople brałem przez 8 lat dzień w dzień.
      Wraz z żoną uzalerzniliśmy się strasznie.
      Pomoc przyszła od kumpla lekarza, który polecił stopniowo zmiejszać dawkę kropli poprzez stopniowe dodawanie do nich soli fizjologicznej. Po kilku miesiącach używaliśmy samej soli. Udało się.
      Potem laryngolog zapisał Medmin do nosa i glosar do gardła. I rok czasu to stosowałem.
      Teraz nie mogę się nadziwić jak bardzo wszystko pachnie. Aż chce się żyć.
      Ps. Środki z xylo wpisałbym na listę zakazanych medykamentów.
      Pozdrawiam Piotr
      • sp9tcu Re: Xylometazolin - zmiany martwicze śluzówki 20.03.19, 22:30
        Dokładnie
        przecież ta śluzuwka nawet moze się rak zrobić

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka