Dodaj do ulubionych

narkotyki a ciąża

IP: *.bsk.vectranet.pl / 81.15.236.* 26.09.04, 16:00
Chcę zajść w ciążę. Od czasu do czasu palę trawę. Jak długo THC utrzymuje się
w organiźmie? Po jakim czasie będę "czysta" i ze spokojną głową będę mogła
pomyśleć o dziecku? Pomóżcie mi rozwiać te wątpliwości.
Obserwuj wątek
    • Gość: hysperyda Re: narkotyki a ciąża IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.04, 16:57
      Mam te same przemyslenia i tez szukam odpowiedzi... Wiem ze THC moze zalegac w
      tluszczyku, przez dlugi, dlugi czas... jak czlowiek jest glodny, albo w wyniku
      wzmozonego wysilku fizycznego organizm spalajac te zaspby tluszczu moze uwolnic
      do krwioobiegu THC nawet jesli blanty sa juz dawno w odstawce:(
      • Gość: janka Re: narkotyki a ciąża IP: *.bsk.vectranet.pl / 81.15.236.* 26.09.04, 19:06
        najgorsze jest to, że całymi dniami szukam w necie odpowiedzi i nigdzie jej nie
        znajduję. Są jakieś wypowiedzi, że niby ok... inne że ze trzy miesiące warto
        poczekać a jeszcze inne że miesiąc w zupełności wystarczy...
        gdybyś coś znalazła - daj znać ( kto pyta nie błądzi:-)
        pozdrawiam,janka.
    • Gość: hysperyda Re: narkotyki a ciąża IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.04, 19:43
      tez szukalam...
      Zbieram sie, zeby spytac lekarza, nic nie trace... Za samo zapytanie nie
      powinien wyzucic z gabinetu, ani wezwac policji:)

      Jedno wien na 100% wazne jest aby i kobieta i facet byli "oczyszczeni". Niestey
      w moim towarzystwie mialam taki przypadek, ze dziewczyna naprawde sie postarala
      (a miala z czego oczyszczac organizm), a facet, momimo obietnic, niestety nie
      odpuscil sobie... Maja dzieciatka z tzw. zajecza warga (rozszczepienie
      podniebienia) i z jakimis nieprawidlowosciami w ukladie moczowym... Nie znam
      szczegolow. Podejzewaja narkotyki. Odzalowac sobie nie moga...
    • Gość: hysperyda Re: narkotyki a ciąża IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.04, 19:45
      jeszcze jedno... mam znajoma, ktora jest obecnie w ciazy i przypala. nie sa to
      duze ilosci, ale jednak... Za kilka misiecy rodzi (2-3, nie wiem dokladnie, bo
      to daleka znajoma...) Ciekawa jestem co z tego wyniknie...
    • wedrowiec2 Re: narkotyki a ciąża 26.09.04, 19:56
      Przy długim stosowaniu marihuana jest obecna w moczu nawet do pół roku (od
      zaprzestania).
    • Gość: janka Re: narkotyki a ciąża IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 27.09.04, 21:13
      tak, tak,
      ja też się czaiłam u lekarza(hihihi)..i nic
      to jest jakaś złośliwość losu
      byłam u lekarza ok 2 m-ce temu - kontrolnie. Zrobił USG,cytologię i takie
      tam... powiedział,że wszystko ok i że możemy się starać o dziecko... ale ja
      byłam mądrzejsza! pomyślałam, że poczekam ze dwa m-ce, zacznę normalnie jeść i
      zacznę brać kwas foliowy(znacznie zmniejsza ryzyko wystąpienia rozszczepu wargi
      o którym pisałaś).
      A przez te dwa miesiące okazało się, że złapałam jakąś infekcję grzybiczą
      (upojny wieczór z koleżankami w jackuzzi), którą leczyłam jakimiś strasznymi
      lekami przeciwgrzybiczymi (przeciwskazanymi w ciązy), nie ominęło mnie parę
      imprez (bez alkocholu, za to "z czym innym") a w dodatku dzisiaj zrobiła mi sie
      ogromna opryszczka na ustach:-(
      Najbardziej boję się o to, że jestem w ciąży...
      A wszystko miało być tak piękniezaplanowane...
    • Gość: emka Re: narkotyki a ciąża IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.04, 13:17
      ja wpadlam w totalnym zacmieniu umyslu... Palilam codziennie i w tym czasie
      zjadlam ekstaze... Jak sie dowiedzialam,ze jestem w ciazy przestalam palic.
      Urodzilam zdrowa corke. Nie wierze jednak,ze thc moze spowodowac rozszczep
      podniebienia. Na bazie thc wytwarzane sa juz leki na stwardnienie rozsianne,
      thc nie jest trucizna. Swiadomie oczywiscie nie moglabym palic w ciazy wlasnie
      dlatego,ze gdyby cos sie corci stalo to moglabym siebie obwiniac. Palilam
      jednak (sporadycznie)karmiac piersia. Wszystko jest ok, moja corka ma juz 8 lat
      i jest wzorowa uczennica i wspanialym ,zdrowym dzieckiem. W naszym organizmie
      zalega duzo wiecej niebezpiecznej chemii nawet z jedzenia,ktore spozywamy.
      Takie czasy. Sladowe ilosci thc nie sa grozne.
    • zoltanek Re: narkotyki a ciąża 28.09.04, 13:30
      To zależy od częstotliwości palenia. Jeżeli palisz raz na jakiś czas, powiedzmy
      raz na miesiąc to THC będzie do wykrycia jeszcze przez 2 tygodnie od statniego
      palenia. U nałogów ten okres wydłuża się do 1 miesiące. W tłuszczu THC
      utrzymuje się jeszcze dłużej, a we włosach można to wykryć nawet po 3 latach od
      ostatniego palenia. Nie ma się jednak czym przejmować. Nie ma dowodów, ani
      nawet przeslanek na to, że THC negatywnie wpływa na przebieg ciąży. Na wszelki
      wypadek nie pal przez te 9 miesięcy i ze 2 miesięce prze zajściem w ciąże i sie
      nie przejmuj. Na pewno urodzisz zdrowego dzieciaka!
    • Gość: janka Re: narkotyki a ciąża IP: *.hestia.pl / 81.210.14.* 29.09.04, 12:08
      Wiecie co,
      było mi to bardzo potrzebne. Nie każdy ma odwagę, żeby o tym mówić. Dziękuję
      wam za szczere przemyślenia. Tacy ludzie jak Wy powinni właśnie na tym forum
      się udzielać. Każdy w życiu robi jakieś błędy, których potem żałuje ( tak jest
      w moim przypadku ). Kiedy przychodzi czas na refleksję, człowiek zdaje sobie
      sprawę ile razy przegiął. Pojawiają się inne priorytety i inne cele. Dodaliście
      mi otuchy i tego właśnie potrzebowałam. Będę pozytywnej myśli i napewno będę
      miała śliczne i mądre dzieciątka. Dziękuję też, że nikt się nie wymądrzał, nie
      krytykował ( bo tak najłatwiej ). Mam nadzieję, że jeszcze będziemy mieli
      okazję spotkać się na forum. Przesyłam setki buziaków. Janka
      • Gość: eska Re: narkotyki a ciąża IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 13:45
        Czytam i włos mi się jeży na głowie!!!!Nie życzę wam źle ale zasługujecie na
        porządnego kopa!!Nie dość że potwornie szkodzicie sobie to narażacie swoje
        własne dzieci.Juz nie mówię o jakichś ciężkich wadach rozwojowych na które je
        narażacie ale być może skazujecie je na gorsze życie i to że będą ludźmi 2-giej
        kategorii.Każdy narkotyk działając na mózg uszkadza go.Uszkadza wasze mózgi a
        co się dzieje z waszymi nienarodzonymi dziećmi? Urodzą się być może pozornie
        zdrowe tylko po jakimś czasie stwierdzicie że są mniej zdolne od rówieśników i
        wszystko przychodzi im z większym trudem.Awszystko miało być tak pięknie i być
        może byłoby gdyby nie głupota mamusi.Powodzenia i miłych imprezek na haju.
    • Gość: janka Re: narkotyki a ciąża IP: *.bsk.vectranet.pl / 81.15.236.* 29.09.04, 18:18
      nie będę na ciebie naskakiwać bo widzę, że masz już wystarczająco dużo
      kompleksów ( szczególnie z tym podziałem ludzi na kategorie )
      przeczytaj wątek od początku, przemyśl swoją wypowiedź i wróć...
      i powiem ci więcej, jeśli ten problem rzeczywiście by mnie osobiście dotyczył-
      to byłabym spokojna o swoje dzieci, wiesz czemu ? Bo nic w przyrodzie nie ginie
      i za każdym razem gdy komuś źle życzysz - oddbije się to wyłącznie na tobie.
      ...ku pokrzepieniu naszych serc...:-)
      tym samym zamykam wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka