Gość: Janali
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
04.10.04, 13:11
1.Koenzym Q10 jest substancja podobną do witaminy, rozpuszczalną w
TŁUSZCZACH. Jego wchłanialność znacznie wzrasta, jeśli nawet w formie
suplementu, jest spożywany z produktami zawierającymi tłuszcz.
2.Jest on absolutnie niezbędny do normalnego funkcjonowania organizmu.
Koenzym ten bierze udział w powstawaniu wielu enzymów mitochondrialnych (do
produkcji związku energetycznego ATP) jak również enzymów znajdujących się w
innych częściach komórek. Ze względu na to, że ten koenzym znajduje się
praktycznie we wszystkich komórkach, jego brak powoduje bardzo poważne
upośledzenie funkcjonowania całego organizmu.
3.Koenzym Q10 jest również bardzo silnym przeciwutleniaczem.
4.W formie naturalnej w największych ilościach znajduje się w podrobach
takich jak : wątróbka, nerki, serce oraz wołowinie, makrelach, sardynkach i
orzeszkach ziemnych.
5.Nie stwierdzono jego toksyczności lub efektów ubocznych.
6.Nie ma żadnych danych na temat jego roli prewencyjnej.
7.W badaniach klinicznych przeprowadzanych w ciągu ostatnich 20-stu lat
stwierdzono mierzalny efekt terapeutyczny u pacjentów z chorobami serca
(zawały) już przy dawkach 30 do 45 mg dziennie. Przetestowano również wpływ
większych dawek z równie pozytywnym efektem.
8.Jako miarę obecności tego koenzymu przyjmuje się jego poziom we krwi.
Okazuje się, że nie ma reguły jeśli chodzi o relacje pomiędzy przyjmowana
dawką, a jego poziomem we krwi. Niektórzy pacjenci mieli dobre poziomy
koenzymu Q10 przy 100 mg dziennie inni potrzebowali dawki dwu lub trzykrotnie
wyższej, żeby uzyskać taki sam poziom.
9.Koenzym Q10 jest niszczony przez leki z grupy statyn, obniżające
cholesterol !!! takie jak : Pravachol, Mevacor, Zocor, Lescol, Lipitor,
Baycol, Crestor, Advicor
Dlatego też stosowanie leków obniżających cholesterol może być niebezpieczne.
10.Zastosowanie koenzymu Q10 bez wątpienia przyniosłoby pozytywne efekty w
leczeniu wielu chorób na co wskazują wyniki przeprowadzanych od ponad 30-stu
lat badań. Niestety nie można opatentować koenzymu Q10, dlatego też firmom
farmaceutycznym zupełnie nie zależy na jego produkcji, ponieważ nie da się na
tym zarobić tak potężnych pieniędzy na jakie są nastawione. Firmy te są
zainteresowane sprzedażą jak najdroższych leków, a masowe wprowadzenie Q10 w
celach terapeutycznych w znacznym stopniu zmniejszyłoby ich zyski.
11.Wszystkie dostawy w USA są z jednego źródła w Japonii. Gdzie i czy ten
koenzym jest produkowany w Polsce nie wiem.
Mam nadzieję, że powyższa informacja przybliży grupowiczom kwestię tego
koenzymu. Jak widać to nie jest i nie może być „bomba energetyczna” jak to
niektórzy określają. Poza tym, przyjmowanie Q10, a jednocześnie stosowanie
środków farmakologicznych obniżających cholesterol równa się jeździe
samochodem z jedna noga na gazie, a druga na hamulcu.
To samo paradoksalne zjawisko (gaz/hamulec) zachodzi przy stosowaniu Q10
w „towarzystwie” tłuszczów wysokonienasyconych (Omega3) jak np. olej lniany ,
tak jak to opisywał jeden z grupowiczów w wątku o koenzymie Q10, ponieważ
oleje z grupy Omega 3 w większych ilościach są toksyczne.
W procesie utleniania tłuszczy roślinnych, (a szczególności
wysokonienasyconych) w organizmie powstają (lawinowo !!) niezwykle szkodliwe
wolne rodniki oraz inne substancje toksyczne jak np. aldehyd malonowy.
Janali