cn_tower
16.09.17, 20:04
Witam serdecznie, mój wpis będzie na tyle obszerny aby nakreślić moją sytuację ale nie zanudzać. Odkąd pamiętam mam bóle stawów(mam 36lat), tego typu,że czuję przeszywający ból podczas dłuższego unoszenia rąk(np. wieszanie prania), obieranie ziemniaków czy pisanie powoduje rwący ból w dłoniach. Miałam w przeszłości robione badania na reumatyzm(negatywne) .Wyniki krwi i rozmazu, ob, crp są w całkowitej normie, cukier również, cierpię jedynie na hipoglikemię reaktywną. W między czasie byłam u kardiologa gdyż miałam napady arytmii serca (szeroka diagnostyka wykazała zaburzenia na tle nerwowym). Bardzo szybko się męczę, czuję ucisk w klatce piersiowej po głupim wejściu na 3 piętro. Ponieważ kilka miesięcy temu dolegliwości, miałam wrażenie się nasiliły poszłam do reumatologa, który skierował mnie na badania ANA1(pozytywne ) i ANA 2 i tu wynik następujący:
Stwierdzono obecność przeciwciał dających na komórkach HEp-2 typ homogenny i ziarnisty w mianie 1:1280 , nie wykryto przeciwciał przeciw antygenom z grupy ENA (Ro,La, Jo-1, Scl-70, nRNP i Sn)
Profesor powiedział mi że mam się cieszyć, że nie wykryto chorób tkanki łącznej i jego pomoc tutaj się kończy. Z tego co wyczytałam wysoki typ świecenia świadczy o chorobie autoimmunologicznej. Swoje kroki skierowałam do endokrynologa zrobiwszy szeroko badania na tarczycę(przeciwciała, usg i oczywiście tarczycowe) Wyszło, że od tej strony jest ok. Szukając dalej zrobiłam sobie badanie IgG na starą boreliozę (świeża raczej nie wchodzi w grę gdyż objawy mam od bardzo dawna i nie pamiętam z ostatnich lat rumienia) i wynik p-ciała p/Borellia IgG wyszła pozytywnie ale wg lekarza dermatologa nisko 23,37 (dodatni od 16), dermatolog mnie odesłał z kwitkiem.
Na dzień dzisiejszy poza ww objawami mam poranną sztywność stawów po przebudzeniu(przechodzi po przejściu kilku metrów, delikatne drżenia dłoni po wysiłku- dziś po myciu podłogi, kiedy coś piszę dłużej mimowolnie w którymś momencie zawsze zadrży mi ręka co widać w tekście pisanym, muszę delikatnie stawać na nogi bo kilka razy wstałam energicznie i czułam taki ból jakbym skręciła kostkę, w nadgarstku czuję to samo, jestem często zmęczona, mam problemy z pamięcią, kilka razy miałam zawroty głowy i rzadko ale chwilami jakby widzę delikatnie za mgłą, generalnie mam również odkąd pamiętam wrażliwą na dotyk skórę, w nocy kiedy długo leżę na jednym boku zaczyna mnie rwać/drętwieć biodro i muszę się obrócić. To jest jakaś tragedia, wszystkie wizyty, wyniki robiłam prywatnie gdyż na nakierowanie od lekarza internisty liczyć nie można, ale teraz jestem w martwym punkcie nie wiedząc co dalej. Może ktoś z Was jest w stanie coś zasugerować, mam swoje lęki ale nie chcę o nich myśleć dopóki nie mam pewności, dziękuję za ewentualną pomoc