enedeurabe
31.05.19, 04:03
Mam trochę niespecyficznych objawów na swoim koncie, ale ostatnio doszły nowe i wiaze je z masazem ktory mialem przeprowadzony.
Po pierwszym masazu kregoslupa poczulem sie luzniej, rece zaczely mi pracowac ladnie w czasie chodzenia (wczesniej raczej zwisaly). Fizjoterapeuta stwierdzil zblokowanie odcinka piersiowego. Jednak po wizycie zaczalem sie pocic na glowie i szyi. Mialem tez zadanie domowe polegajace na rozluznieniu odcinka piersiowego co tez wykonywalem sumiennie. No i przy ktoryms razie poczulem dreszcze na glowie i znow pot.
Jestem tydzien po druigm masazu ktory spowodowal dyskomfort w kregoslupie (wpierw punktowe pieczenie ktore z czasem sie delikatnie rozeszlo na lekka forme ucisku w dolnej czesci kregodlupa ledzwiowego, piersiowego miedzy lopatkami i nizej no i tam gdzie laczy sie szyja z odcinkiem piersiowym), a pierwszej nocy wstalem ze zdretwiala lewa reka, noga i skora glowy co udalo sie No i te poty ... !!!
Po 2 dniach zauwazylem ze nie dam rady ziewnąć, jakbym nie dal rady nabrac powietrza w pluca. Oddech mialem plytki. Pomoglo kimbinowanie z uniesieniem rak do gory w czasie ziewania i cos tam chyba puscilo bo ziewam znacznie latwiej.
Bol/pieczenie po masazu pojawilo sie tez na granicy karku i szyi. Kregi szyjne zawsze mi strzelaly i wciaz Pieczenie promieniowal na tyl glowy i na lewe ramie oraz przedramie.
Lekarz dal skierowanie na RTG ale jedynie odcinka krzyzowego i szyjnego. Lekkie zwyrodnienia i jakies zawezenie w ledzwiowym. Szyjny niby ok. Czekam na wyniki rezonansu.
Strasznie to wszystko stresujace.. wmawiam se ze te poty to nowotwor i przerzuty do kregoslupa.....