IP: *.ch.vline.pl / *.rev.vline.pl 20.11.04, 09:53
Wyjaśnijcie mi jedną rzecz, przydażyło mi sie to dzisiaj pierwszy raz w nocy
jak zasypiałem
wiem że to jest możliwe bo mój kolega MIAŁ to samo i to pare razy
ja nazwałem to "paraliżem nocnym"
otóż byłem zmęczony bo po pracy, godzina 1:30 w nocy kładę się spać,
zazwyczaj zasypiam na brzuchu ale jakoś fajnie leżało mi się na wznak i tak
leżałem i leżałem i dziwne uczucie mnie ogarnęło miałęm takie dziwne fale
odrętwienia tak 1-2 sekundowego razem z dziwnym szumem w uszach podobny do
tego z ziewania i to tak przychodziło i odchodziło z 10 razy. Takich fal było
może z 10 za którymś razem juz nie puściło tylko zacząłem się jakby zatapiać
poczułem odrętwienie kończyn górnych i dolnych nie mogłem wydobyć słowa z
siebie tak jakby ktoś mi trzymał usta zamknięte niemiałem siły ich podnieść
jedynie co mogłem, to ruszać powiekami i gałkami ocznymi, a najdziwniejsze
jest to że w głowie układał mi się sen i żył własnym życiem a ja byłem cały
czas przytomny i patrzyłem oczami po swoim pokoju tyle że nie mogłem się
ruszać ani otworzyć ust jedynym wyjściem z tego było skupienie się i
gwałtowny ruch ciała wtedy wszystko wracało do normy powtórzyłęm to jeszcze 2
razy z takim samym skutkiem potem odwróciłem się na brzuch i automatycznie
usnąłem
co to było czy ktoś może mi wyjaśnić??
Obserwuj wątek
    • Gość: jaki autor? Re: Sen IP: *.one.pl / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.04, 20:50
      HMm. mialem raz takie cos ... ale nie zwrocilem na to uwagi(nie zwracam). Juz
      takiego czegos nie mam. Moze miales LD ? myslalem o tym ?? :>
      • szept_ciszy Re: Sen 25.11.04, 23:37
        a może zasnąłęś z otwartymi oczkami? :)
    • ukasz_z Re: Sen 26.11.04, 00:25
      to idealnie pasuje do zjawiska wykorzystywanego przez aktorow teatralnych w
      ramach odprezenia. chodzi mi o hiperwentylacje. blizszych technik i dzialania
      nie opisuje bo zle zastosowana jest niebezpieczna. a to u ciebie to
      hiperwentylacja fizjologiczna raczej bezpieczna.

      pozdrawiam
    • Gość: pweroiht;qergh Re: Sen IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 26.11.04, 00:57
      Ja to mam od daaaaawna, ale jakoś odruchowo wykonuję jakiś ruch albo co i od
      razu przechodzi.
      • Gość: Martyna Re: Sen IP: *.broker.com.pl 15.12.04, 18:51
        hymm ja uwielbiam spać !!
    • Gość: rufh[reighpervh Re: Sen IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 26.11.04, 00:58
      i także polecam zainteresować się świadomymi snami - lucid dreams. Świetna
      sprawa! Tzn tak słyszałem, bo sam próbuję kilka tygodni na razie nic:)
    • lyche1 Re: Paraliż senny 26.11.04, 08:14
      Gość portalu: dziwne zjawisko napisał(a):

      > Wyjaśnijcie mi jedną rzecz, przydażyło mi sie to dzisiaj pierwszy raz w nocy
      > jak zasypiałem
      > wiem że to jest możliwe bo mój kolega MIAŁ to samo i to pare razy
      > ja nazwałem to "paraliżem nocnym"
      To nie jest paraliż nocny tylko senny, zwany też katalepsją. Doznaje go około
      20% ludzi przynajmniej raz w życiu. Zjawisko to wiąże się z innym zwanym OOBE,
      w tłumaczeniu : wyjście po za ciało. Najwięcej na ten temat można się
      dowiedzieć z książek Filipa Monroe. Jest to naukowiec, który od lat 60-tych
      bada to zjawisko na sobie. Niestety od końca lat 80-tych nie ma naukowca,
      któryby zajął się dalszym wyjaśnianiem tego zjawiska. O ile paraliż senny jest
      definiowany o tyle zjawisko OOBE jest wyśmiewane.
      Sama doznaję paraliży sennych od 11-go roku życia; mogę śmiało powiedzieć, ze
      są liczone w setkach. Zjawiska OOBE doznaję od 10 lat; świadomie od 4. Mam
      wrażenie, że dużo wiem na ten temat, z własnej autopsji. Zastanawiam się nad
      napisaniem szerszego felietonu; nie wiem tylko czy znalazłby on
      zainteresowanie.
      Co o tym myślicie ??
      • Gość: Kapiszon Re: Paraliż senny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.04, 09:51
        Zastanawiam się nad
        > napisaniem szerszego felietonu; nie wiem tylko czy znalazłby on
        > zainteresowanie.
        > Co o tym myślicie ??

        Ja jestem niedowiarek, ale chętnie poczytałbym sobie taki felieton.
        Jakiś naukowiec-milioner, podobno wyznaczył nagrodę 1 mln dolarów, za
        udowodniony w warunkach laboratoryjnych cud. Wydaje mi się, że mógłbyś
        spróbować ...
        Daj znać tutaj, że napisałeś.
      • Gość: agusia Re: Paraliż senny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.05, 20:47
        jak z tym walczyć. Bardzo boje się zasypiać we własnym pokoju. od paru tygodni
        śpie z moja siostrą
    • Gość: robert czy to jest to samo? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.04, 19:01
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=18612939
      czy też przydarzyło mi się coś innego??
      • wiki24 Re: czy to jest to samo? 15.12.04, 20:45
        mój chłopak kiedys przezył to samo we snie -własciwie to wtedy nie śnił ale
        obudził się w srodku nocy i czuła sie jak sparalizowany i nie mógł nic
        zrobic.Potem okropnie si ę bał spać.Na szczescie miał to tylko raz.
        • Gość: jaq Re: czy to jest to samo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.04, 21:05
          tez kiedys mi sie to przytrafiło - dzialał tylko mózg, ciało bezwładne i tego
          mózgu niesłuchajace. Koszmarne przezycie. Tez spalam na wznak.
        • agabilinska2 torturaaaaaaaaaaaa, a moze to obcy.. 14.02.05, 12:08
          rany ajk sie ciesze ze nie jestem sama, dokładnie to samo mi sie przydażyło
          kilka razy, ale najgorze w tym jest ta niemoc, niczym nie da sie poruszyć masz
          warżenie że sie zaraz udusisz... straszne; ale nie mam zielonego pojęcia
          dlaczego tak sie dzieje moze ktoś to wytłumaczy sensownie..
    • Gość: agata Re: Sen IP: *.olsztyn.mm.pl 16.12.04, 06:43
      Całkiem prawdopodobne, że jest to forma napadu epileptycznego.Nie znaczy to, że
      musisz się leczyć. Myślę tak ponieważ moje dziecko jest na to chore,
      przeczytałam bardzo dużo na ten temat i wiem że epilepsja może mieć wiele
      twarzy.
      • Gość: daro Re: Sen IP: *.dsbratniak.pw.edu.pl 12.01.05, 11:18
        To co ci sie przydarzylo mozna bez trudu powtorzyc. Testowalem to osobiscie na
        sobie - dziala. Chce tylko powiedziec ze jest to jedna z drog, pozwalajacych na
        kontrole umyslu, takich tam rzeczy. Obecne juz tego nie praktykuje. Istnieje do
        tego literatura. Pozdro
    • Gość: renata Re: dziwne zjawisko IP: *.comernet.pl 02.02.05, 15:55
      Witaj, mi tez dwa razy przydażyło sie to o czym piszesz. Pierwszy raz, kiedy
      byłam bardzo zmęczona nauką, zaplanowałam całonocną naukę przed ważnym
      egzaminem, ale około 24 byłam zmęczona i położyłam sie na chwilę na łóżku na
      plecach - przyszło nagłe znużenie, a za chwilę poczułam że wszystkie moje
      mięśnie zesztywniały i ciało stało sie bezwładne, również nie mogłam nic
      powiedzieć, a chciałam głośno krzyknąć, bo sie bardzo przestraszyłam. Napięcie
      mięśni najbardziej czułam na policzkach i dłoniach. Moje pięści sie mocno
      zacisnęły i nie mogłam z tym nic zrobić, chyba nawet nie moglam wtedy oddychac.
      Ale poziom adrenaliny tak mi podskoczył, ze pamietam wszystko jak dzis - każdą
      sekundę. Temu wszystkiemu towarzyszył głośny szum, jakby rakieta przeleciała mi
      przez głowę. To zesztywnienie trwało ok. 6 sekund, po czym aytomatycznie
      odeszło i poczułam wspaniałe odprężenie, wszystkie mięśnie sie rozluźniły,
      jakbym wyszła z siłowni i wzieła gorący prysznic, było mi bardzo dobrze, mogłam
      głęboko oddychac i niczego już sie nie bałam. Poczułam wtedy, że moje ciało
      unosi sie do góry, jakby jakiś duch ze mnie uleciał. Byłam w tym unoszącym sie
      niewidocznym ciele, które mogłam sobie tylko wyobrazić, podleciałam pod sufit i
      obruciłam sie wokół własnej osi i nagle bardzo szybko opadłam na dół i wbiłam
      sie w ciało leżące na łóżku (moge sie założyc ze w czasie tego unoszenia sie
      miałam uśmiech na twarzy, chyba nawet przeleciała mi przez głowe myśl ze
      umieram ale wcale sie tym nie przejmowałam). Życze Ci przeżycia czegoś takiego,
      bo nie wspominałeś że wtedy czułeś sie tak cudownie.
      Drugi raz coś takiego przeżyłam jakieś 2 lata później, ale tym razem bez
      błogostanu, było tylko zesztywnienie, szum w głowie i strach, aż oblały mnie
      zimne poty. Tym razem miało to coś wspólnego ze złym snem. Położyłam sie w
      dzień, zamknęłam oczy i w jednej sekundzie zaczełam śnić, jednoczesnie
      wiedziałam ze śnię. Sniło mi sie ze za moją głową otworzył sie balkon i weszła
      jakaś postać (ktoś zły), słyszałam jak na jawie otwierające sie drzwi, powiew
      zimnego wiatru i skrzypienie podłogi na której ktoś stanął. I wtedy zrozumiałam
      że dzieje sie coś złego bo przecież wszystko słyszę - w jednej chwili
      pomyślałam że to duch i wyobraziłam sobie jak potwornie wygląda, otworzyłam
      szeroko oczy i znieruchomiałam, znowu zacisnęły sie pięści, ale tym razem
      leżałam na boku, chciałam koniecznie zobaczyć tą postać, ale nie mogłam sie
      ruszyć ani krzyczeć. Mogłam za to obserwować pokój i tak jak Ty poruszać tylko
      gałkami ocznymi i powiekami. To coś stało nade mną jakiś czas aż nagle wszystko
      wróciło do normy i gwałtownym ruchem odwróciłam głowę.....nic tam nie było, a
      balkon był zamknięty. Tego Ci nie życzę:)
      Opowiadałam te historie wielu ludziom, niektórych przerażały, a inni je
      wyszydzali i kazali mi sie zgłosić do psychiatry. Pewnego razu rozmawiałam na
      ten temat z przyjacielem który ma dobry kontakt z duchami zmarłych, powiedział
      że w tym drugim przypadku chodziło na pewno o ducha który jednak nie chciał
      abym go zobaczyła, nie chciał mnie przestraszyć. W pierwszym przypadku ten stan
      miał związek z przemęczeniem, myślę,że mój mózg przestał przez chwieę pracować
      i zaczęły sie w nim wytwarzać określone substancje halucynogenne, które ponoć
      pojawiają sie w chwili umierania mózgu, to dlatego było mi tak dobrze. Można to
      również porównać do wstępnego etapu śmierci klinicznej - może sie przydażyc w
      każdej chwili i każdemu bez żadnych uzasadnionych przyczyn. Inne wyjaśnienie -
      to mógł być po prostu sen, ale ja w nie nie wierzę. Najbardziej prawdopodobne
      jest, że przeżyliśmy stan szybkiego przejścia w fazę sny głębokiego, tak,że nie
      wszystkie ośrodki naszego mózgu odpowiednio zareagowały, na przykład płat
      potyliczny, gdzie znajduje sie ośrodek wzroku jeszcze nie dostał informacji o
      śnie i działał na pełnych obrotach (słyszałam ze niektórzy potrafią spać z
      otwartymi oczami, tyle ze wtedy nic nie widzą). Mi również po tych wydarzeniach
      chciało sie okropnie spać i za chwilkę zasypiałam a docierało to do mnie w
      pełni dopiero po przebudzeniu. Inna opcja - może to jakaś obca energia przeszła
      przez nasze ciała, może jakiś inny wymiar, duch...którz to wie. Pozdrawiam i
      dziekuje za poruszenie tak ciekawego wątku, myśle ze to nie zdarza sie tylko
      nam.
      • Gość: Marek Re: dziwne zjawisko IP: *.zagrodno.sdi.tpnet.pl 04.02.05, 02:43
        Dziś w nocy mialem podobnie :(( na poczatku uczylem sie na lozeczku z
        ksiazka...podparlem sie reka glowe i czytalem..pozniej zaczelem przysypiac i w
        pewnej chwili poczulem cos takiego jak bym mdlał(jak dla mnie nieprzyjemne
        bardzo!) obudziłem sie i pomyslalem ze jestem przemeczony i musze poprosu isc
        spac ! Wkoncu zrowie wazniesze od tej nauki :P ale bez zartow bo tak srednio mi
        do smiechu.No i polozylem sie spac...i wtedy sie to zaczelo !! raczej nie
        przypominam sobie problemow z oddechem..ale wiem ze otwieralem oczy...otowrzylem
        je...lezalem w na lozku wszysatko takie realistyczne..chcialem podniesc reke i
        zapalisc siwatlo ale nie moglem :(( czulem ze ktos jest blisko,ktos zly !
        wstalem jakos i zbiegllem do rodzicow ale nie porafili mi pomoc...siedzialem na
        schodach przerazony i caly czas czulem obecnosc tej osoby...tak od srodka,tak
        jak by mnie rozrywala !! Jak udalo mi sie obudzic to PANIKA !! mowie sobie NIE
        IDE SPAC...no i nie spalem przez cala noc...a drresze to mi jeszcze przez 3
        godziny przechodzily...ale poszukalem troche po necie i troszeczke mnie to
        uspokoilo...ale nie do konca.
        • Gość: knk Re: dziwne zjawisko IP: *.tvgawex.pl 07.02.05, 19:34
          też przez to już przeszłam. jest to bardzo nieprzyjemne uczucie, do którego
          nigdy nie chcę wracać. kiedyś wpadła mi w rękę jakaś książka, która poruszała
          ten temat. Zawsze zdarza się to w pozycji leżącej na plecach. dlatego unikam
          jak ognia zasypiania w ten sposób, niestety czasami w nocy się człowiek
          przewraca. straszne jest poczucie, że coś złego się dzieje, że nie możesz
          zareagować , a oczy mam wybałuszone z całych sił, bo tylko to i mózg działa.
          wtedy zawsze się modlę do BOGA. gdy odrętwienie odchodzi serce wali mi jak
          oszalałe, czuję niesamowity lęk. ponoć - ta pozycja leżąca na plecach sprawia,
          że układ nerwowy człowieka jest bezbronny i wtedy następują te nieprzyjemne
          rzeczy, być może jest to już jakiś sposób kontaktu z innym światem, bo zawsze
          mam uczucie, że ktoś jest przy mnie - ale się go boję
          • Gość: aa Re: dziwne zjawisko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.05, 22:09
            ja myślę że opanowało Was zombii.
          • Gość: wierzyćniewierzyć? Re: dziwne zjawisko IP: 83.238.47.* 24.02.05, 22:13
            starsi ludzie o takim zjawisku mówili ,ze to zmora atakuje,bardzo często
            wtedy ,jak sie leży na plecach ,dlatego ja unikam tej pozycji.
    • Gość: Adam Re: Sen IP: *.siedlce.sdi.tpnet.pl 14.02.05, 11:07
      Ja mam podobnie. Sam nie wiem czy to jawa czy sen. Otóż nie mogę się ruszyć, nie mogę krzyknąć chociaż chcę, czuję jakby jakaś siła mnie ciągnęła i obezwładniała. Próbuję się jej z całych sił wyrwać - dopiero po jakimś czasie mogę się ruszyć i wtedy wyślizguję się z łóżka po czym wracam do niego... Czasami jakaś siła mnie trzyma a czasami po prostu nie mogę się ruszyć i wydobyć z siebie słowa. W czasie tych dziwów boję się... W czasie tego mam cały czas otwarte oczy. Czy ze mną coś nie tak jest...
      • Gość: Monika Re: paraliż senny IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.02.05, 09:54
        Hej od ponad 10 lat doświadczam tego przedziwnego zjawiska jakim jest paraliż
        senny, na początku z braku wiedzy na ten temat wstydziłam sie komuś opowiedzieć
        ponieważ bałam się że coś jest nie tak ze mną.jest to niesamowite
        przeżycie.pozdrawiam
        • Gość: voyager Re: paraliż senny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.05, 10:30
          Kiedyś zastanawiałem się jak to jest, kiedy człowiek zaczyna zasypiać, jak
          wygląda ta chwila przejścia z jawy w sen.
          Pierwszy raz wyłapałem to przed maturą. Byłem raczej wypoczęty, po jakimś mało
          stresującym dniu. Położyłem się spać, zamknąłem oczy, mój oddech się unormował
          i poczułem nagle odrętwienie całego ciała. Ogarnęła mnie ciemność, próbowałem
          się poruszyć, ale straciłem całkowitą kontrolę nad ciałem. Nie wiem ile to
          trało, może ułamek sekundy może dłużej. Chciałem krzyknąć ale nie mogłem.
          Pamiętam tylko nagły skurcz całego ciała, który wyrwał mnie z tego stanu.
          Drugim razem, gdy mi się to przytrafilo było trochę inaczej. Mimo zamkniętych
          oczu widziałem wszystko co się działo w pokoju. Jakby trochę z innej
          perspektywy, widziałem raz przez oczy leżącej osoby a raz kompletnie z góry. To
          trwało chyba trochę dłużej. Znów nagły skrurcz wyrwał mnie z tego stanu.
          Dopiero po kilku latach, podczas rozmowy z kolegą dowiedziałem się o różnych
          stanach umysłu oraz o podróżach astralnych. Pamiętam, dokładnie tego samego
          wieczoru, przed snem udało mi się to po raz trzeci i ostatni. Znów poczułem
          odrętwienie, widziałem wszystko co się dzieje wokół. Tym razem jednak cały czas
          byłem przyczepiony do swojego ciała. Zbyt bałem się je opuszczać po rozmowie z
          kolegą.
          Opowiadał historię osoby, która opuściła swoje ciało kilkukrotnie, jednak po
          ostatnim wyjściu nie wróciła już całkiem taka sama. Prawdopodobnie przed
          ostatnim powrotem spotkała dwie istoty siedzące nad jej ciałem. Ale nie chciała
          ich opisywać, ponoć były zbyt przerażające.
          Zastanawiam się tylko nad jedną rzeczą, skoro nigdy nie czytałem ani nie
          interesowałem się podróżami astralnymi a udało mi się wprowadzić samego siebie
          w paraliż senny (i nie traktuję tego jak przypadku, drugim razem nastąpiło to
          bardziej celowo niż przypadkowo) czy możliwe jest przypadkowe "wyskoczenie z
          siebie"? A idąc dalej co wtedy należy zrobić by udało się wrócić do samego
          siebie bez zmiany?
    • Gość: kuna Re: Sen IP: *.net.autocom.pl 19.02.05, 10:36
      Może ucisk na kręgosłup szyjny, jak patrzę na gwiazdy mam podobnie
    • blasphemy Re: Sen 19.02.05, 12:06
      odpowiadajac na wiele postow w tym watku informuje, ze na dzien dzisiejszy
      piszemy "przydarzyło" nie "przydażyło". O ewentualnych zmianach w elementarzu i
      edukacji na poziomie podstawowym poinformuje poczta.
    • Gość: Araya Re: Paraliz... gwałt.. bezsilnosc :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.05, 17:43
      Witam
      Ja mam ten paraliz od 2 lat.. a mam 17 lat ;/ pierwszy raz przytrafilo mi sie to gdy spiac momentalnie otworzylam oczy i nie moglam sie ruszyc.. krzyczalam lecz nie wydobywalam z siebie glosu, jakas postac.. zla postac.. nie wiem czy to mezczyzna domyslam sie tylko..cos zerwało ze mnie kołdrę... i zaczęło mnie gwałcić.. czułam uczucie jakbym uprawiała seks.. to było straszne.. cos zaczeło mnie dusić.. gwałcić.. a ja nie moglam sie poruszyc.. pozniej przytrafialo mi sie to z kilkanascie razy ... ostatnio mialam to dzisiaj..zawsze spie z zapalonym swiatlem.. podczas snu gwałtownie otworzylam oczy.. nie moglam sie poruszyc.. znowu czulam ze ktos ze przy mnie... to coś rozszerzyło mi nogi.. i znów.. zaczął sie ten gwałt.. nie widzialam tego czulam,ze ktos cos ze mna robi... krzyczałam na nic.. miałam taką świadomość ze wmawiałam sobie "obudź się !!!!!!!! no dalej obudz sie !! to tylko sen !! obudz sie!!!" lecz wiedzialam - to nie sen... nie mogłam się obudzić.. to była taka dominacja... coś mną kierowało.. myslalam, ze umieram.. było mi tak źle.. jakoś udało mi sie z tego wyrwać.. wstalam, szukalam telefonu, zapalniczki aby zapalic swiatlo.. nie moglam znalezc włącznika do światła..telefonu mimo ze doskonale wiedzialam gdzie wszystko mam ... niewiem co to jest.. mam tego dosyc..ale za kaxzdym razem gdy to sie dzieje z moim cialem wiem, ze musze walczyc.. musze..nie mam sily ale walcze... to kieruje moim umysłem wszystko co pomysle to to sie dzieje... mam tego dosyc.. tych nocnych gwałtów.. i tej bezsilnosci.. jesli mozecie pomozcie mi... :(:(:(
      • Gość: Adam Re: Paraliz... gwałt.. bezsilnosc :( IP: *.siedlce.sdi.tpnet.pl 24.02.05, 21:08
        A czy czujesz ża ta siła, która Cię gwałci jest w Tobie - tak jak kochanek podczas aktu seksualnego? No masz ciężki przypadek bo mnie jakaś siła trzyma, nie mogę się poruszyć ani nic powiedzieć. Nie bój się to chyba nic strasznego.
        • Gość: Araya Re: Paraliz... gwałt.. bezsilnosc :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.05, 18:04
          Tak, czuje "TO COŚ" w sobie tak jak podczas aktu seksualnego ;/
          Wczoraj byla u mnie energoterapeutka i stwierdzila,ze to moshe byc astral (dusza zmarłego która wyczuła moją podatność i dla własnej przyjemności i zabawy nieświadomie skazuje mnie na cierpienia) wystraszyłam się, cała się trząsłam i mialam przyśpieszona akcje serca. Jednak nie była tego pewna i zadzwonila do znajomej z Gdyni i ta, powiedziala, ze to są cieki w moim pokoju i żyły wodne. Po rozmowie z nia (rozmawiala z nia moja energoterapeutka) powiedziala do mnie "już dobrze, popatrz jak Ci serce sie uspokoiło" podczas gdy ona z nia rozmawiala serce walilo mi jak głupie siedzialam o 2m od niej i wyczula moja akcje serca, gdy przestala z nia rozmawiac momentalnie sie uspokoilam. Po czym zaczelismy wyciagac wnioski. Okazalo sie, ze to dzieje sie tylko w moim pokoju i najczesciej gdy jestem b.zmeczona. Pod moim pokojem jest hydrofor i wskazuje to na to, ze gdy jestem zmeczona te cieki wodne wyciagaja ze mnie ostatnie sily. I to moze i jest to. W innym pokoju to sie nie dzieje. Gdy ona weszła do mnie do pokoju zrobiła się cała blada, i prawie zemdlała. Ze 100razy powtarzala mi abym nie spala w tym pokoju. Nie mogla dojsc do siebie przez jakies 10min. Tak on na nia osłabiająco zadział. Ale ciesze sie, ze ten problem nie lezy we mnie, tylko w moim pokoju. Chociaz moja energoterapeutka twierdzi i tak, ze jestem osoba medialna. Ale wole o tym nie myslec ;]
          Jesli chcesz ze mna pogadac to zapraszam 1426519. Pozdroowka ;]
          • Gość: aa Re: Paraliz... gwałt.. bezsilnosc :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.05, 20:28
            słuchajcie na 100 % opanowało was zombii.
          • Gość: crs77 Re: Paraliz... gwałt.. bezsilnosc :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.05, 19:28
            Nie wierz lepiej tym szarlatanom. Różnej maści energoterapeuci, radiesteci
            tylko wyciągają kasę od ludzi. Kiedyś przeprowadzono badania, w których
            radiesteci mieli wykrywać za pomocą różdżek i innych "mocy" przepływające pod
            ziemią rury z wodą. Eksperyment miał potwierdzić, że rzeczywiście oni coś
            potrafią. No i potwierdził, że potrafią robić ludzi w balona. Żaden z nich nic
            nie wykrył.

            "Gdy ona weszła do mnie do pokoju zrobiła się cała blada, i prawie zemdlała. Ze
            100razy powtarzala mi abym nie spala w tym pokoju. Nie mogla dojsc do siebie
            przez jakies 10min. Tak on na nia osłabiająco zadział."
            Jak mi zapłacisz 50 zł. to Ci odstawię taki szoł, z mdleniem, bladością i nawet
            nie będę mógł dojść do siebie przez 20min. I co Ty na to? ;)

            Lepiej się pomódl a nie daj się zwodzić.

            Pozdrawiam.
    • Gość: Maja Re: Sen IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.03.05, 01:33
      Myślę że chodzi tutaj o zjawisko OOBE spotkało mnie to kilka razy - jest to
      bardzo nieprzyjemne uczucie,,, wygląda bardzo podobnie do opisanych tutaj
      doświadczeń.
      • Gość: gosc Re: Sen IP: *.brtn.cable.ntl.com 07.03.05, 22:55
        mnie tez to spotykalo wiele razy ale teraz mam na to sposob. Nie denerwuje
        sie , nie krzycze tylko spokojnie czekam powtazajac sobie w glowie ze to zaraz
        minie i nic mi nie bedzie.mam spokoj od ok. 2 lat
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka