17.01.05, 12:12
moja siostra jest lekarką w jednym z w-wskich szpitali gdzie wczoraj był ostry
dyzur. miała 11(!!!!!) pacjentek z prawie identycznymi objawami-
ból,pieczenie, świąd ,obrzęk krocza. dwie z tych dziewczyn były tak bardzo
obolałe że az zapłakane a wiec musiały zachorować wcześniej niż
wczoraj.przecież to dla zwykłego ginekologa dośc prosta sprawa,dlaczego tak
długo z tym czekały aż już nie mogły wytrzymać?i czy rzeczywiście nie mogłyby
wytrzymać do poniedziałku do wizyty u lekarza? co ciekawe- wśród metod
leczniczych(?) wymieniały środki przeciwbólowe i zimne okłady....horror.
czy to jakaś epidemia? czy brak kontroli nad własnym organizmem? zaznaczam że
nie jest to szpital ginekologiczny!
celka



Obserwuj wątek
    • kawusia76 Re: epidemia? 17.01.05, 12:27
      faktycznie wygląda na epidemię. tylko dlaczego tak jednego dnia? to trochę jak
      syndrom dentysty- że się czeka aż samo przejdzie,do ,,swojego " się pójdzie
      ,jutro" a pózniej robi się problem i kończy się na ostrym dyżurze albo u
      przypadkowego...brrr.ciekawe że z grypą itd rzeczami idzie się do lekarza
      szybko,bierze się zwolnienie. osobiście znam dziewczynę - koleżankę z pracy-
      która z ropniem albo czymś takim chodziła prawie 4 dni płacząc z bólu ale
      wstydziła się iśc do ginekologa.

      kawusia i córcia 34 tc

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka