Gość: Polak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 18:38 Jej dobrze ale zobaczymy jak przyjdzie dziecku chodzić do szkoły jak je przyjmą rówieśnicy :-((( Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: serio Stara matka?/! IP: *.jerozolimskie.pl 19.01.05, 18:43 Egocentryczna, samolubna, paranoiczna stara wariatka i tyle. Jak mozna powolywac nowe zycie wbrew naturze, nie mowiac o stronie etyczno- religijnej?Obrzydliwe! Biedna mala Eliza... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciemny Leon Re: Stara matka?/! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 12:21 Ratowanie człowieka z zawałem też jest "wbrew naturze", bo ta uznała za stosowne zakończyć ziemską przygodę człowieka. Zastanów się najpierw, a potem pisz, bo pióro najwyraźniej wyprzedza ci mózg. Gdyby nawet matka Elizy umarła za 5-10 lat (choć na zdjęciu wygląda młodo i zdrowo), to przecież takie wypadki zdarzają się i rodzicom o wiele młodszym. Ta kobieta z pewnością może i potrafi zbaezpieczyć córkę uczuciowo i materialnie. Dziwne, że nie budzi oburzenia, gdy rodzą dzieci kobiety - lumpy, pijaczki, kryminalistki itp. skazujące z góry swoje potomstwo na nędzną wegetację i społeczną pogardę. A wieloródkom, produkującym bez opamiętania dzieci, żyjące potem z zasiłków społecznych w biedzie i upokorzeniu, kadzi się nawet z ambon i innych giertychowsko-kaczorskich mównic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paula Moniko, nieniusiu, miaju, Marianie i Leonie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 13:46 jak to dobrze, że jesteście, ja też się przyłączam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NitaJerzy Może już wkrótce ? IP: *.toya.net.pl 19.01.05, 18:47 Może już wkrótce będzie jeszcze dziwaczniej ? Na przykład gdy swoje prawnuczki zaczną rodzić prababcie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kalinosia Re: Może już wkrótce ? IP: *.neostrada.pl / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 19:13 brak słów, krótko mówiąc - skandal! I ona śmie się nazywac matką??? A lekarzy powinni przed sądem postawić za to co zrobili! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Liberał Re: Może już wkrótce ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 12:25 Wszyscy, którzy demonstrują swoje "święte oburzenie" są głupkami i bezczelnymi chamami, wdeptującymi w cudze życie gumiakami z gnojem na podeszwach. Niestety, ten naród jest ciemny, prymitywny i bezczelny. Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia Re: Może już wkrótce ? 20.01.05, 14:22 za z twojej wypowiedzi aż bije po oczach wysoka kultura:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: akne24 Re: 67-latka. Mama czy babcia? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.01.05, 19:32 Potępia ją wiele osób. Ja sama też. Na początku. A potem się zaczęłam zastanawiać - dlaczego ją potępiać. Nawet lekarze mówią, że leczenie tej osoby było bardzo bolesne. Poza tym, faktycznie, kto wie, co człowieka czeka dnia następnego... czy go dożyje?... Zauważcie ileż cierpliwości i miłości mają w sobie osoby starsze - nasze babcie i dziadkowie... może to przychodzi z wiekiem, dojrzałością,... Może ta kobieta wychowa swoje dziecko w ogromnej miłości i da mu wszystko co najbardziej potrzebne w dzisiejszym świecie - witaminę "M"? Może będzie żyła jeszcze ze 20 lat? Ile rodziców umiera przed ukończeniem przez dzieci 10 roku życia albo mniej? Nie potępiajmy jej... wszyscy widzą babcię stojącą nad grobem, mającą niemowlaka, a może ona faktycznie będzie długo żyła i wychowa swoje dziecko bardzo dobrze?... pozdrawiam wszystkihc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zyrafa46 Re: 67-latka. Mama czy babcia? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.01.05, 11:52 nie przeczytałam jeszcze reszty postów ale w tym miejscu się zatrzymam. JESTEM ZA!!!!!!!!!!Tyle dzieci nie ma kochających rodziców albo żadnych. Nie wiadomo co gorsze :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Julia Re: 67-latka. Mama czy babcia? IP: *.broker.com.pl 20.01.05, 06:59 Jestem 10 -lat młodsza,ale nigdy bym się nie odważyła na taki krok,czy ta pisarka się zastanowiła jaką przyszlość zapewni swojej córce,niech żyje 100-lat daj jej Boże!!!!Dlamnie to Szok.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JA Re: 67-latka. Mama czy babcia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 19:42 Uważam to za dziwactwo, skoro to dziecko urodziło się z czyjejś komórki jajowej i czyjegoś plemnika to ono nic nie ma wspólnego genetycznie z tą panią. To nie lepiej już było adoptować jakąś sierote a za te pieniądze utzymać cały sierociniec w Rumunii przez rok?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JM Re: 67-latka. Mama czy babcia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 12:39 Fakt, to uporczywe dążenie do tego aby "wyhodować" płód we własnym organizmie jest nieco dziwne i może trochę egoistyczne, ale jeśli ta kobieta czuje taką właśnie "misję", to nie można jej tego zabraniać ani jej potępiać. Nie zgodze się natomiast z argumentem, że dziecko nie ma genetycznie nic wspólnego z matką. Wprawdzie formalnie jest to prawda, ale nie jestem przekonany, że w "zjawisku", zwanym macierzyństwem (zresztą ojcostwem też) genetyka odgrywa kluczową rolę. Bo jakie w końcu ma to znaczenie czy dziecko jest genetycznie identyczne ze mną czy nie? Najwazniejsze są rzeczywiste relacje pomiędzy matka (ojcem) i potomstwem, a nie to skąd pochodzi plemnik czy jajeczko. To właśnie koncentrowanie się na tym szczególe nosi znamiona egoizmu, znacznie większego niż w przypadku rumuńskiej pisarki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Basia Re: 67-latka. Mama czy babcia? IP: *.chello.pl 21.01.05, 09:41 Mnie też zdziwiło, że obie komórki i plemnik i jajeczko były od innych dawców. Po co w takim razie tyle zachodu z dziesięcioletnimi zabiegami, zastrzykami i łykaniem hormonów? 10 lat temu jak miała 56 lat trzeba było jej iść do sierocińca - tam malutkich bezbronnych istotek, czekających na miłość jest do wyboru do koloru. Do tej pory maluch byłby już w gimnazjum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: 67-latka. Mama czy babcia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 19:45 Ta kobieta chyba za bardzo nie zastanawiala sie na tym, ze gdy jej dziecko bedzie w podstawowce, to ona bedzie miec 80 lat!!! Jesli w ogole jeszcze bedzie zyc. Jesli nie - dziecko wychowa sie w domu dziecka, bo ojca przeciez nie ma. Ona nawet nie bedzie w stanie sie z tym malenstwem pobawic, bo nie bedzie miala sily... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kalinosia Re: 67-latka. Mama czy babcia? IP: *.neostrada.pl / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 21:19 Właściwie można by napisać Matka czy Prababka? Ja mam 28 lat, moja 1 babcia ma 67 (dokładnie tyle co ta kobieta) i jest już prababką (niestety nie ja jej dałam 1-szego prawnuka)! Odpowiedz Link Zgłoś
crysdili Re: 67-latka. Mama czy babcia? 19.01.05, 23:09 Uważam, że twoja babcia stanowczo za szybko nią została. 39 letnia kobieta jest w pełni urody i sił witalnych i często ma jeszcze małe dzieci bądź planuje dopiero zostać matką . A bycie 67 prababcią wcale nie jest powodem do dumy i strasznie, ale to strasznie postarza! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kalinosia Re: 67-latka. Mama czy babcia? IP: *.neostrada.pl / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 11:21 nie przesadzaj! Wszystko jest w nalezytym porządku, a prababką jest od niedawna, i wszystkie Panie (tzn babcia, córka, wnuczka) rodziły po 20 roku zycia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JM Re: 67-latka. Mama czy babcia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 12:43 A jakie to wszystko ma znaczenie, Droga Pani? Czy Pani model rodziny musi obowiązywać także inną kobietę i jej potomstwo? Metryka to tylko papier, nic więcej, a nazwy typu: prababka to tylko symbole. Liczą się faktyczne relacje, a nie nazwnictwo i papiery. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANTEK Re: 67-latka. Mama czy babcia? PSYCHICZNA? IP: 216.223.64.* 19.01.05, 21:47 Mama czy babcia? A MOZE PSYCHICZNA? Adriana Iliescu całe swoje życie poświęciła pisaniu książek dla dzieci, ale sama nie mogła mieć potomstwa.POTOMSTWO TO NIE TYLKO URODZENIE DZIECKA ALE ROWNIEZ OPIEKA NAD NIM.KTO WYCHOWA DZIECKO STARSZEJ, JAK NA MATKE, KOBIETY? ZAMIAST ZACHODZENIA W CIAZE MOGLA SPEDZIC CZAS Z PSYCHIATRA. NIE ZNAM TWORCZOSCI PANI ILIESCU ALE MOZE BYLA DO DUPY I JEDYNIE RODZAC DZIECKO W TAKIM WIEKU MOGLA ZAISTNIEC? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciemny Leon Re: 67-latka. Mama czy babcia? PSYCHICZNA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 12:47 O wiele bardziej naganne niż "postępek" pani Iliescu jest twój niewybredny atak na nia i głupie, chamskie dywagacje. Zajmij się lepiej swoją skrzywioną, agresywna psychiką, a nie motywacjami i decyzjami pani Iliescu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: acala Do Ciemnego Leona IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.01.05, 20:59 Dzieki, ze jest ktos, w dodatku (jak sadze) mezczyzna, ktory nie kipi mizoginizmem i nie jest chamem! To tak rzadkie na gazetowym forum! Zatem Tobie opowiem historie z mojego zycia: kiedy bylam w liceum, mama jednej mojej kolezanki powila dziecie na tej samej sali, co jej synowa. Mama mojej kolezanki miala wowczas 58 lat. Nie bylo wcale sensacji i zaden skretynialy meski histeryk nie smial jej potepic. Takie historie wydarzaja sie wcale nie tak rzadko, bo wiele kobiet uwaza, ze po menopauzie juz nie musza sie zabezpieczac. Pozdrawiam i prosze o czestsze zabieranie glosu, bo Twoje wypowiedzi to rzadki przypadek zdrowego rozsadku i umiejetnosci samodzielnego myslenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciemny Leon Re: Do Ciemnego Leona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 23:32 Dzięki za pochwałę. Postaram się nie zawieść pokładanych we mnie nadziei. :)) Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ....... Re: 67-latka. Mama czy babcia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 08:39 za przeproszeniem.. czy to można nazwać matką? kom. jajowa nie jej, plemniki nie partnera :D co to w ogóle jest? w między czasie obumierają 2 płody... ludzie dajcie sobie spokój z czym takim... CO NA TO DZIECKO!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Globo Re: 67-latka. Mama czy babcia? IP: 217.17.46.* 20.01.05, 09:25 Nasze polskie babcie mają lepszy sposób - kupują sobie pieska. A tej babie po prostu na mózg padło. W jaki sposób 80-letnia kobieta (jeśli dożyje, co wcale nie jest takie pewne) będzie w stanie zapanować nad 13-letnim podlotkiem? Tak jak ktoś wcześniej pisał - najpierw do psychiatry, a potem pieska albo stado kotów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marian Re: 67-latka. Mama czy babcia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 12:52 A co to was w ogóle obchodzi, kretyni! Wasze dziecko, wasze zdrowie i pieniądze? Won, sępy pieprzone i zapyziałe, zabobonne głupki! Nastawić sobie Radio Ma Ryja i zamknąć własnego! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monika Re: 67-latka. Mama czy babcia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 09:28 ok, idąc za tropem myślenia części z Was, można założyć, że ta pani zdecydowała się ile jej sił starczy wychować nieswoje dziecko. Przy okazji przeżyła ciążę, o której marzyła i wierzę, że w tym czasie pokochała dziecko i związała się z nim bardziej (może w jej wyobrażeniu) niżby adoptowała niczyje dziecko. To jest w świetle prawa jej. O ile jej motywacje są jasne, to udział lekarzy w tym przedsięzięciu jest wg mnie naganny i w żade3n sposób się nie tłumaczy. Rekord? Światowe pierwszeństwo? O co chodzi? To oni powinni być bohaterami artykułu, jako stojący wbrew etyce, naturze, obyczajom i rozumowi. To od nich należało spodziewać się więcej. Człowiek to jednak paskudne bydlę, co dla mamony zrobi wszystko. To ja już wolę motywację starej egoistki! Życzę tej pani i jej córeczce szczęścia, zdrowia, długich lat. I żeby ominęły je wredne jęzory. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miaju łatwo potępiać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 09:47 Jak łatwo ludziom przychodzi potępianie uczynków drugiego człowieka. To dziecko może się okazać najszczęśliwszym w Rumunii, może mieć przez ponad 20 lat troskliwą, opiekuńczą matkę, kochającą rodzinę i wszystko czego jej do życia potrzeba. Czy to nie lepsza perspektywa niż 15-letnia matka zgwałcona przez zdegenerowanego pijaka nienawidząca swojego własnego dziecka? Który poród jest bardziej "naturalny"? Które dziecko ma lepszą przyszłość przed sobą? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kalinosia Re: łatwo potępiać IP: *.neostrada.pl / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 11:33 nie widzę nic fajnego w zostaniu sierota w wieku ok 20 lat (o, i to żeby, bo jak dziecko będzie miało 20 to pseudo mamuśka 87 o ile dozyje!) Oczywiście napiszecie, że rodzice giną w wypadkach, choroby etc, ale tego akurat nikt nei przewidzi. A kobieta decydując się na dziecko w takim wieku powinna wiedzieć, że pożyje może GÓRA 20 lat jeszcze i młoda dziewczyna zostanie sierotą! Chyba każdy by chciał mieć matke jak najdłużej a ta baba myślała egoistycznie, nie myśląc o ty co będzie za 10 lat i jaką przyszłość będzie miała jej córka! Ja sama mam 28 lat i nadal potrzebuję Mamy w niektórych sytuacjach !I realnie myśląc, jak 80-letnia staruszka będzie w stanie wychowywać nastolatka???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antonina Re: łatwo potępiać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 12:05 kalinosiu: są panie i baby, ty napewno jesteś babą pomimo 28 lat, toczysz pełną pytajników i wykrzykników sensacyjną wrzawę rodem z magla. Ooo! :-0, paczcie no kumy ale dziwo! Sprawdź czy ci się nie przypaliło Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciemny Leon Re: łatwo potępiać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 12:58 Dzięki, antonino, za twój list, bo czytając "od góry" myślałem już, że samotnie toczę swoją walkę z zabobonem, ciemnotą i ksenofobią. I byłem tym mocno zdegustowany. Całe szczęście, że są jeszcze ludzie myślący! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kalinosia Re: łatwo potępiać IP: *.neostrada.pl / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 12:58 pisze się "patrzcie" jeśli już Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciemny Leon Re: łatwo potępiać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 14:53 Pozwól, kalinosiu, że Cię oświecę: "- O, paczcie kumy ..." to była satyra. Antonina w ten sposób zadrwiła z twojego sensacyjnego sposobu komentowania. Celowo napisała patrzcie przez "cz". Niestety, nie błysnęłaś intelektem, choć nawet ja, ciemny Leon to pojąłem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antonina Re: łatwo potępiać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 19:40 merci Leon, miło, że jesteś, będę tu wpadać, może Cię znowu spotkam, au revoir, A Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kalinosia Re: łatwo potępiać IP: *.neostrada.pl / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.05, 10:07 przepraszam:( Kapnęłam się po wysłaniu tego posta. Antonina, przeczytaj prosze mój post "do wszytskich" - pozdrawiam ciepło szanując Wasze zdanie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciemny Leon Re: łatwo potępiać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 12:55 > Jak łatwo ludziom przychodzi potępianie uczynków drugiego człowieka. To dziecko > może się okazać najszczęśliwszym w Rumunii, może mieć przez ponad 20 lat > troskliwą, opiekuńczą matkę, kochającą rodzinę i wszystko czego jej do życia > potrzeba. Czy to nie lepsza perspektywa niż 15-letnia matka zgwałcona przez > zdegenerowanego pijaka nienawidząca swojego własnego dziecka? Który poród jest > bardziej "naturalny"? Które dziecko ma lepszą przyszłość przed sobą? Komu to próbujesz wytłumaczyć, z kim chcesz dyskutować? Z nietolerancyjną, rasistowską ciemnotą, która sama wie lepiej co dla kogo jest dobre? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: r39 Re: 67-latka. Mama czy babcia? IP: *.ifpan.edu.pl 20.01.05, 11:06 Dziwię się entuzjastom. Witamina "M" - owszem, ma swoje dobre strony, ale z niej samej wyżyć się nie da. Zaprzeczycie, entuzjaści? Dziwię się też, że nie obniża waszego zachwytu nad przeżytą ciążą drobny fakt dwóch pogrzebów, które "zdarzyły się przy okazji"? Nie powinny zostawać matkami osoby (jakiż jestem poprawny politycznie), które doskonale wiedzą, że na pewno nie będą w stanie wykarmić swojego potomstwa. Mam na myśli karmienie z CYCA, nie z puszki. I byłoby najlepiej, gdyby taką prostą regułą kierowali się lekarze odpowiedzialni za ten 'news'. Formalne regulacje prawne (granica 50 lat) wydają mi się zbędne, tym bardziej, że z całą pewnością gwałciłyby niejedną konstytucję i inne tzw. prawa człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niusia Re: 67-latka. Mama czy babcia? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.01.05, 12:10 Za mąż wyszłam dość późno, 28 lat. Postanowiliśmy z mężem, że jeśli będą problemy z zajściem w ciążę to będziemy się leczyć najwyżej 2 lata. 1:aby dziecko nie miało zbyt starych rodziców, 2: dziecko adoptowane byłoby NASZYM dzieckiem. Z całym bagażem (ewentualnych) trudnośći i kłopotów. Czy w Rumunii nie ma sierot????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nieniusia Re: 67-latka. Mama czy babcia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 12:35 niusiu, jak to wspaniale wreszcie usłyszeć głos takiej osoby, która POWINNA być przykładem i sumieniem całej reszty! Tak trzymaj! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kalinosia Re: 67-latka. Mama czy babcia? IP: *.neostrada.pl / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 13:12 Ot i to. Sierot jest pewnie w Rumunii więcej niż u nas i warunki w Bidulach są też pewnie 100 razy gorsze:(. Nie wiem tylko jakie jest prawo adopcyjne w Rumunii. W Polsce różnica między rodzicami a dzieckiem nie może przekraczać 40 lat, co uważam za słuszne. Jeśli w Rumunii jest tak samo, ta Pani nie miałaby najmniejszych szans na adopcję. Ale z tym staraniem się góra 2 lata to nie przesadzajcie :).Przecież jesteście jeszcze bardzo młodzi :) Ja uważam , że rodzenie dzieci do ok. 40 roku zycia jest ok. Wiek Matek się podnosi i nikogo to nie dziwi :).Sama mam 28 lat, mąż 33 i właściwie dopiero zaczęliśmy się starać.A znam wiele par starszych co jeszcze nie mają dzieci. Moja Ciocia urodziła 1-sze (i ostatnie:)) dziecko w wieku 42 lat, nie miała żadnych problemów w ciąży, urodziła piękną, zdrową córeczkę. Teraz siostra ma 13 lat, ciocia 55 i nikogo to nie razi :)Pozdrawiam - aga Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciemny Leon Re: 67-latka. Mama czy babcia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 13:03 Wybacz, drogi "znawco", ale bardzo wiele współczesnych (młodych!) matek nie jest w stanie wykarmić swoich dzieci "z cyca" ze względu na zaburzenia laktacji, bardzo dziś rozpowszechnione. Czy one również mają rezygnować z macierzyństwa? Czy jeśli ktoś nie ma nóg, to ma leżeć bezwładnie w jednym miejscu? Po jasną cholerę cały postęp cywilizacyjny, medyczny i techniczny? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: r39 Re: 67-latka. Mama czy babcia? IP: *.ifpan.edu.pl 21.01.05, 11:44 Niestety, nie zrozumiałeś, co "autor miał na myśli". Sedno mojej wypowiedzi było we frazie "wiedzą na pewno", czyli _zanim_ zajdą w ciążę. Ale jeśli już musisz szermować tymi zaburzeniami laktacji to mam nadzieję, że masz świadomość, że znaczny procent tej przypadłości jest czysto urojona; prawdziwym powodem jest to że boli (i to jak, szczególnie w pierwszych dniach, choć nie zdarza się to _każdej_ matce) albo obawa, że ów CYC się zdeformuje i straci na atrakcyjności. Nie jestem jedynie pewien czy podałem te przyczyny we właściwej kolejności. Konsekwentnie: jeśli niedoszła matka wie na pewno, że będzie miała "zaburzenia laktacji" takiego rodzaju - to może niechby sobie dała spokój. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciemny Leon Re: 67-latka. Mama czy babcia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 15:02 Jeżeli zaburzenia laktacji miałyby dyskwalifikować kobietę jako matkę, to zburzenia w rozumowaniu powinny skutkować ... ucięciem głowy. Wybacz, ale wygłaszasz tu zgoła rasistowskie poglądy, charakterystyczne dla wyznawców tzw. eugeniki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: r39 Re: 67-latka. Mama czy babcia? IP: *.ifpan.edu.pl 24.01.05, 11:15 Błyskotliwie, szybki Billu. Szkoda tylko, że wciskasz w moje usta coś, czego nie powiedziałem ani nawet nie pomyślałem, wcale nie z ociężałości umysłowej czy braku konsekwencji w myśleniu. Wręcz przeciwnie, napisałem, żeby taka osobie lepiej SOBIE dała spokój a wcześniej, że nie widzę wielkiego sensu w prawnych zakazach dot. podobnych sytuacji. Jesteś w stanie sam sobie uciąć głowę? Mam na myśli samodzielnie, bez pomocy wymyślnych narzędzi jak gilotyna czy parowóz, także bez pomocy innych osób. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kalinosia do wszystkich IP: *.neostrada.pl / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 14:54 Słuchajcie, to chyba normalne , że co człowiek to inne zdanie, inna opinia. I po to jest forum, żeby kulturalnie dyskutować, polemizować. Ja jestem oburzona tym faktem (tzn urodzenia dziecka przez 67-latke), ale Tych co tak nie uważają tego za coś niemoralnego nie wyzywam epitetami typu "głupek, idiota, debil" i tp.. Każdy ma prawo do własnego zdania i nie oznacza to, że jeden jest głupi a drugi mądry. I nikogo to nie upoważnia do obrażania drugiej osoby!Bo Ten co to robi jest po prostu źle wychowanym cżłowiekem. Poza tym "wchodzenie z buciorami" w zycie tej Pani byłoby wtedy, gdybyśmy to do Niej pisali, a tak jest to tylko dyskusja pomiędzy nami, obcymi dla Niej osobami nt. całej tej "sprawy". Pozdrawiam wszystkich - agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
aisak01 Re: do wszystkich 20.01.05, 22:40 Zgadzam się z wypowiedzią agnieszki. Ja również proszę wszystkich wypowiadających się na forum aby brali odpowiedzialność za swoje słowa. PRZECIEŻ TO CZYTA CAŁA POLSKA. Ani forum internetowe ani żadna dyskusja nie służy temu, aby wyładowywać negatywne emocje. Każdy ma prawo do swojego zdania, a jeśli ktoś się z nim nie zgadza, powiniem rozsądnymi argumentami spóbować przekonać rozmówcę by je zmienił- na pewno tego nie zrobi, jeśli zostanie obrzucony wyzwiskami. Co do mojej opinii, to chciałabym zwrócić uwagę na inny aspekt tej sprawy: znany psychoterapeuta, wynalazca metody ustawień rodzinnych Bert Hellinger na podstawie swojej praktyki twierdzi , że dziecko zawsze będzie związane ze swoimi biologicznymi rodzicami. W tym wypadku dziecko nigdy nie będzie miało szansy ich poznać. Po drugie twierdzi on również, że miłość do dziecka wypływa z miłości kobiety do mężczyzny, jest jej kontynuacją. Wiem również z pewnością, że ojciec jest dla każdego człowieka bardzo ważny. Dlatego mam poważne obawy co do szczęścia tego maleństwa. Zainteresowanych zapraszam na stronę internetową www.hellinger.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciemny Leon Re: do wszystkich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.05, 21:34 > wynalazca metody ustawień rodzinnych Bert Hellinger na > podstawie swojej praktyki twierdzi , że dziecko zawsze będzie związane ze > swoimi biologicznymi rodzicami. W tym wypadku dziecko nigdy nie będzie miało > szansy ich poznać. Też mi sensacja. Oczywiście, że dziecko jest związane ze swoimi biologicznymi rodzicami genetycznie. Jeśli ich nie zna i nie ma świadomości ich istnienia, a zna tylko rodziców przybranych i uważa ich za naturalnych, to będzie związane z nimi emocjonalnie tak samo jak z biologicznymi. Co to w ogóle za różnica skąd pochodzi plemnik i jajeczko? Ważne, kto je "wyhodował", urodził, wychował i kocha. Traktowanie własnego jaja czy plemnika jak świętości to tylko przejaw egoizmu, nic więcej. Co to wyzwisk, to oczywiście racja, ale także nie używając obelżywych słów można obrazić rozmówcę lub przedmiot wypowiedzi. Zależy od rodzaju argumentów oraz intencji. Tzw. święte oburzenie znamionuje skrajnie negar=tywny stosunek i to również może być obraźliwe. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
aisak01 Re: do wszystkich 23.01.05, 23:08 Co najdziwniejsze, ustawienie dowodzą również istnienia związku emocjonalnego.. To argument może nie najmocniejszy (takie podejście jest nowością i nie każdy w to wierzy), ale nakładają się tu jeszcze inne, wcześniej poruszne, sprawy: wiek matki, brak partnera, koszty i trudności z zajściem w ciąże i pomyślnym jej zakończeniem(okupione to zostało śmiercią dwojga dzieci). W sumie przy głównym argumencie "za" - chęci zostania matką - myślę, że to dużo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciemny Leon Re: do wszystkich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 23:38 Tzw. "ustawienie" to tylko jedna z wielu teorii nie mająca żadnych głębszych podstaw naukowych i niezweryfikowana za pomocą żadnych uznanych metod badawczych. A ponieważ zawiera w sobie "pierwiastek metafizyczny", bardzo trudno będzie jej dowieść. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MACIERK Re: 67-latka. Mama czy babcia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 18:06 A może TATO ? Odpowiedz Link Zgłoś
pia.ed Nie martwcie sie o przyszlosc Elizy! 21.01.05, 01:11 Poniewaz ktos sie martwil, ze mala Eliza trafi do domu dziecka, wiec cytuje wypowiedz bardzo rozsadnego pana: ..."Gdyby nawet matka Elizy umarła za 5-10 lat (choć na zdjęciu wygląda młodo i zdrowo), to przecież takie wypadki zdarzają się i rodzicom o wiele młodszym. Ta kobieta z pewnością może i potrafi zabezpieczyć córkę uczuciowo i materialnie. Dziwne, że nie budzi oburzenia, gdy rodzą dzieci kobiety - lumpy, pijaczki, kryminalistki itp. skazujące z góry swoje potomstwo na nędzną wegetację i społeczną pogardę. A wieloródkom, produkującym bez opamiętania dzieci, żyjące potem z zasiłków społecznych i w biedzie..." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: 67-latka. Mama czy babcia? IP: *.petrus.com.pl 21.01.05, 19:48 a ja życzę tej Pani dużo zdrowia i wielu lat życia a przede wszystkim szczęścia i satysfakcji z maluszka tak łatwo Wam krytykować i próbowac układać czyjeś życie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: titt Urodzic SOBIE dziecko... IP: *.botany.gu.se 24.01.05, 12:35 Jak ktos powiedzial...tyle dzieci nie ma kochajacych rodzicow albo nie ma ich wcale...No wlasnie. Juz abstrachujac od wieku, uwazam ze programowe powolanie do zycia nowej istoty przez samotna kobiete jest egoizmem, odebraniem dziecku mozliwosci posiadania calej rodziny, odebraniem chwil z tata. Tyle dzieci nie ma przeciez rodzicow w cale: czy nie mozna bylo sie zaopiekowac istniejacym juz dzieckiem? Przeciez to malenstwo tez biologicznie jest dzieckiem innej kobiety! Ps. Zastanawiam sie czy jednak wiek nie byl by przeszkoda w adopcji... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emce16 Re: 67-latka. Mama czy babcia? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.05, 14:43 ta babcia jest niezle poje..a. co to zajakis pieprzony absurd. Czy ta babcia ma nasrane w glowie?czy mysli ze bedzie slawna przez to co zrobila; a zrobila krzywde temu dziecku ktore wyglada troche jakby juz mialo zmarszczki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: 67-latka. Mama czy babcia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 15:13 Ktoś napisał, że ta okropna baba wygląda młodo i zdrowo ?!!! Toż to stare, pomarszczone i obleśne babsko! A jak to się wymalowało jak nie przymierzjąc, "burdel-mama", te krwistoczerwone pazury i usteczka ...mhm sama słodycz! Wstyd by mi było za taką matkę! Ona zrobiła to tylko i wyłącznie dla rozgłosu. A tak na marginesie moja 68 letnia babcia wygląda jak jej córka. Odpowiedz Link Zgłoś