Dodaj do ulubionych

zastawka mitralna

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.02.05, 16:22
Czy i ew. kiedy trzeba operowac nieodmykalnosc zastawki mitralnej. Czy
nieleczona wada jest grozna? I jaka jest szansa, ze wada bedzie sie
powiekszac...
Bede wdzieczna za odpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • Gość: Monika Re: zastawka mitralna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.05, 17:53
      Hej,DRADERA kliknij cos dot. obecnego stanu zdrowia. po wymianie zastawki
      aortalnej, bo ja tez mam sztuczna ,ale wielka niedogodnoscia jest lykanie
      prochow /acekumarol/ juz do konca zycia, no i skoki cisnienia znowu prochy.
      Zoladek nie wytrzymuje.No i comiesieczne badania tzw. INR. Mam 51 lat . A ty
      kliknij co porabiasz , czy pracujesz no i jak sie czujesz. odpisz szybko
      prosze. usciski.
      • venus22 Re: zastawka mitralna 15.02.05, 18:55
        Ciekawa jestem czy cierpicie tez na migrenowe bole glowy. Bowiem niedomykalnosc
        zastawki jest dosc czesta wsrod ludzi cierpiacych na bole glowy, podobnie jest
        z PFO.

        Venus
      • driadea Re: zastawka mitralna 15.02.05, 20:00
        Ja nie mam sztucznej, mam homograft, ale 5 lat po wymianie wszystko się sypie,
        teraz jest tak jak przed operacją, czyli średnio (niedomykalność +++, lewa
        komora nieco ponad normę, gradient ok. 50mm). Nie muszę niczego łykać (oprócz
        enapu, ale aktualnie karmię piersią, więc odstawilam), czuję się dobrze., mam
        25 lat.
        Pozdrawiam serdecznie
            • Gość: Monika Re: zastawka mitralna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.05, 21:16
              Wlasnie chodzi mi o aoralna.ja mam sztuczna juz 3,5 roku .Przez ten czas czuje
              sie niezadobrze nawet zaluje ze poddalam sie operacji.Ale z drugiej strony
              mysle oj zyjesz kobieto. tylko te proch juz do konca zycia,a zoladek cierpi. No
              ale mi nikt nie proponowal takiej zastawki jak ty masz/chyba jest to ludzka od
              kogos/ nie znam sie na tym.Moja sztuczna b.glosno pracuje TYKA jak zegarek.
              Tylko dobrze sie czuc to bylby sukces,a tak tylko jakies mroczenie w oczach
              straszna potliwosc /przy najmniejszym wysilku/. Noi tez bole glowy.W wieku 47
              lat po wielkich namyslach i radach wszczepiono mi /kawalek metalu/ Czyli w/g
              wego opisu lepiej miec jednak ludzka albo zwierzeca. Napisz jeszcze cos, gdzie
              mialas robiona operacje i czy naprawde dobrze sie czujesz ,bo ja nie wiem juz
              jak to "dobrze sie czuc" wszystkiego naj. naj. pa pa .
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka