Dodaj do ulubionych

Senior....

15.03.20, 12:45
Senior, 73 lata, po ciężkich kardiologicznych operacjach, ostania w ubiegłym roku, bypassy, niewydolne zastawki.. 4 hospitalizacje w ubiegłym roku. Prośba, by siedział w domu. Ja 200 km od niego, na miejscu drugie dziecko. I nie.. "jakoś to będzie, zobaczy się".. On musi wychodzić. Po zakupy. Jutro przecież do przychodni idzie. Po receptę.. No, żesz.. W ubiegłym tygodniu pytam, czy ma leki. Czy może warto zapas zrobić, żeby nie musiał wychodzić.. No ma. Zapasu nie kupi, bo nie ma pieniędzy. Proponuję, że ja kupię. Nie.. Nie potrzebuje. Po 3 dniach, okazuje się, ze nie ma leku kariologicznego... I musi iść do przychodni! Zapisali go na regularną wizytę. Ponoć w rejestracji nie zgodzili się na wypisanie recepty i jej odbiór, tylko musi iść do lekarza..( wtf???) Moje prośby, by nie wychodził.. On musi, bo nikt mu nie pomoże. Deklaruję, ze zorganizujemy wszystko- zakupy, dostarczenie, byle tylko siedział.. Że się da, że to nieprawda, że nie ma na kogo liczyć.. A na koniec słyszę, ze on nie będzie ulegał panice. I w ogóle to, co ja robię, to straszenie go, wcale mu to nie pomaga, zamiast go pocieszać, to ja go dodatkowo dołuję.. No to mam, kronikę zapowiedzianej śmierci..
Obserwuj wątek
      • joszka30 Re: Senior.... 15.03.20, 13:23
        Możliwości jest kilka. Ale on nie chce skorzystać, i twierdzi, że te inne sposoby, to tylko w TV, a jemu kazali przyjść osobiście.. No nie da się, nie da...
    • daniela34 Re: Senior.... 15.03.20, 12:52
      Daj spokój, była wczoraj całą dyskusja ja ten temat, że senior "chce być panem swojego życia i nie chce być od nikogo zależny "

      Mogę Ci tylko napisać, że najserdeczniej współczuję stresu.
      • kosmos_pierzasty Re: Senior.... 15.03.20, 12:58
        daniela34 napisała:

        > Daj spokój, była wczoraj całą dyskusja ja ten temat, że senior "chce być panem
        > swojego życia i nie chce być od nikogo zależny "
        >
        Tak, to rozwala, i to nie tylko w obliczu korony. Moja mama ile razy wpakowała się w tarapaty (upadki, szpital), to właśnie dlatego, że chciała być samodzielna i nie robić kłopotu. Przypłaciłam to prawie wrzodami żołądka. Leczyłam się prawie rok po tych atrakcjach, jakie mi zafundowała. Na tę "samodzielność" pomogło kilka wizyt u psychiatry, jednak trudno teraz wszystkich seniorów zabrać do psychiatrów... Pozostaje chyba spróbować przestać się przejmować sad
        • daniela34 Re: Senior.... 15.03.20, 13:02
          Ja mam dwoje rodziców seniorów (mama z poważnymi chorobami obciążającymi), ale plus taki, że stosują się do zaleceń. Oczywiście boję się o ich zdrowie, ale przynajmniej odpada mi stres o rozmaite "pomysły". Natomiast obserwuję jak to wygląda u mojej koleżanki (identycznie jak u autorki, tylko chodzi o matkę) i dlatego rozumiem i współczuję.
        • taniarada Re: Cierpliwość 15.03.20, 13:05
          kosmos_pierzasty napisała:

          > daniela34 napisała:
          >
          > > Daj spokój, była wczoraj całą dyskusja ja ten temat, że senior "chce być
          > panem
          > > swojego życia i nie chce być od nikogo zależny "
          > >
          > Tak, to rozwala, i to nie tylko w obliczu korony. Moja mama ile razy wpakowała
          > się w tarapaty (upadki, szpital), to właśnie dlatego, że chciała być samodzieln
          > a i nie robić kłopotu. Przypłaciłam to prawie wrzodami żołądka. Leczyłam się pr
          > awie rok po tych atrakcjach, jakie mi zafundowała. Na tę "samodzielność" pomogł
          > o kilka wizyt u psychiatry, jednak trudno teraz wszystkich seniorów zabrać do p
          > sychiatrów... Pozostaje chyba spróbować przestać się przejmować sad
          Do ludzi starszych szacunkiem i nic na siłę.Ale trzeba o tym poczytać i być dobrym psychologiem. www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&url=https://seni.pl/pl_PL/tresc/odcienie-starosci&ved=2ahUKEwiF9uzmt5zoAhVD_SoKHZ5PD6wQFjABegQIAhAB&usg=AOvVaw1O0L55n46gmA3oyE61hIu4&cshid=1584273839326
          • aqua48 Re: Cierpliwość 15.03.20, 13:28
            Po prostu super porady zwłaszcza te: "Jeśli starsza osoba jest chora, zapewnij jej maksymalny komfort i dobrą opiekę" oraz "jeśli Twój bliski potrzebuje opieki, ale nie możesz mu jej zapewnić, skorzystaj z usług wyspecjalizowanych opiekunów medycznych lub wolontariuszy".
            W naszej rzeczywistości to porady nie z tego świata. Dla osoby przewlekle chorej, śmiertelnie, ale nie nowotworowo nie byliśmy w stanie zapewnić dodatkowej opieki pielęgniarskiej, która się należała, bo..zwyczajnie nie ma tyle pielęgniarek i trzeba czekać aż ktoś inny umrze. A poza tym "co się będzie obca osoba po domu pętała".
            Ciekawe jakie porady uwzględniają sytuację gdy starsza osoba konsekwentnie TORPEDUJE wszelkie usiłowania zapewnienia jej komfortu i opieki? I na dodatek stawia wymagania nie z tej ziemi?
      • joszka30 Re: Senior.... 15.03.20, 13:26
        Wg mnie tu chodzi o masochizm... jestem sam, nikt mi nie pomaga.. Muszę się narażać.. Dla mnie najgorsze jest to odwracanie, ze troskę zamienia się w straszenie. I ja mu szkodzę przecież...
    • liliawodna222 Re: Senior.... 15.03.20, 13:02
      Znam ten ból... Mój ojciec został spacyfikowany i siedzi wreszcie na tyłku w domu kosztem gigantycznej rodzinnej awantury...

      --
      "Nie ma lustra, które by lepiej odbijało człowieka niż jego słowa."
      Juan Luis Vives
      • taniarada Re: Senior.... 15.03.20, 13:06
        liliawodna222 napisał(a):

        > Znam ten ból... Mój ojciec został spacyfikowany i siedzi wreszcie na tyłku w do
        > mu kosztem gigantycznej rodzinnej awantury...
        >
        Brawo ty.Dobry Jezu ty nie grzmisz
    • frey.a86 Re: Senior.... 15.03.20, 13:27
      Czytałam, że w UK rząd chce wprowadzić 4-miesięczną kwarantannę dla seniorów powyżej 70 roku życia. Nie wiem jak to ma wyglądać w praktyce, bo moim zdaniem wymaga gigantycznej mobilizacji służb, żeby zapewnić niezbędne jedzenie i leki tym seniorom, którzy są zdani sami na siebie.
        • frey.a86 Re: Senior.... 15.03.20, 13:36
          Wprowadzić zakaz wychodzenia z domu pod kara grzywny? Myślę, że lwia część seniorów zostałaby w końcu w domach, z tymże faktycznie ci, którzy nie mają rodziny do pomocy musieliby mieć dostarczane jedzenie i leki. W Polsce to chyba niewykonalne.
    • lauren6 Re: Senior.... 15.03.20, 13:30
      Myślę, że zrobiłaś co mogłaś. Nie możesz ubezwłasnowolnić zdrowego człowieka. To jego życie i jego wybór jak chce umrzeć i kiedy.
      • joszka30 Re: Senior.... 15.03.20, 13:37
        Zgadzam się. Zawsze można zaniechać leczenia. jest to jakaś forma samobójstwa. On liczy, że bez cierpienia. Bo wprowadzają w śpiączkę farmakologiczną... ale z tym, że może zarazić sprzedawczynię, farmaceutkę, które mogą w domu kogoś po przeszczepie; w trakcie chemioterapii, to już nie myśli...
        • kosmos_pierzasty Re: Senior.... 15.03.20, 13:48
          joszka30 napisała:


          > On liczy, że bez cierpienia. Bo wprowadzają w śpiączkę farmakologiczną...
          To powiedz mu, że jak będzie dużo poważnych przypadków, to się przeliczy, bo nie będzie żadnej śpiączki, choćby z braku personelu - ten będzie musiał zajmować się ludźmi, którzy mają szansę wyzdrowieć.
    • asfiksja Re: Senior.... 15.03.20, 13:57
      Możliwe wyjaśnienia:
      1. senior chce umrzeć, nie chce mu się już żyć
      2. senior chce żyć, ale uważa, że i tak się zakazi, więc woli wcześniej niż później (bo później jego respirator zajmie ktoś inny)
      3. senior nie ogarnia już co się dokładnie dzieje
      Ja bym założyła, że zachodzi przypadek 2 i próbowała przekonać, że jest duża szansa, że jednak NIE złapie.
      • snakelilith Re: Senior.... 15.03.20, 14:13
        Respirator i intensywna opieka medyczna nie jest gwarancją przeżycia. Patrz Niemcy. Jak na razie wszyscy, którzy potrzebują, dostają tam najlepszą opiekę, a i tak jest już 10 trupów. Wszystko starsi i co ważniejsze, ludzie z chorobami towarzyszącymi. Jeżeli masz powyżej 70 lat, nadciśnienie, chore serce, cukrzycę i się zarazisz, to ryzyko śmierci jest bardzo wysokie. I to niezalenie od tego, czy masz szansę na respirator.

        --
        http://s19.rimg.info/465add77b59cebdc25f7ad6c03cc2f4a.gif
    • aandzia43 Re: Senior.... 15.03.20, 14:25
      Wczoraj spacyfikowaliśmy w końcu z bratem naszą maman, która odmawiała pomocy w zakupach. Zapas leków załatwiła sobie wcześniej, taka całkiem nierozsądna to ona nie jest. Po prostu wtargnęliśmy do niej z produktami żywnościowymi, trochę coś pofurczała, ale zaprzestała szybko i sporządziliśmy drugą listę co by tu jeszcze kupić. Po czym udaliśmy się po drugie tyle do Biedry. Przyjęła też do wiadomości że zrobimy większy zapas dla jej zwierza i że nie będzie wyłazić z domu dalej niż na ławeczkę pod blokiem. Czasem trzeba z zaskoczenia. Jeśli oczywiście mieszka się blisko.

      --
      "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka