Gość: Andrzej
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
18.02.05, 19:31
Od poniedziałku zachorowałem ani nie na grypę ani nie anginę tylko stan
zapalny gardła.Jedynie przez pierwszy dzień była temperatura blisko 38 st.,od
wtorku nie mam temperatury,łykam zapisane przez lekarza antybiotyki,tabletki
i syrop i...na razie nic nie pomaga.Uciążliwy i nie do zniesienia kaszel
połączony z odrywaniem się flegmy powoduje bezsenne noce,od tego kaszlu bolą
mnie już mięśnie klatki piersiowej i brzucha wręcz boję się że się uduszę.Czy
nie znacie jakiegoś w miarę szybkiego i skutecznego sposobu przynajmniej na
złagodzenie tego kaszlu,przeciez już tego dłużej zdaje się nie wytrzymam,mam
wrażenie że rozerwie mi gardło i płuca...