Dodaj do ulubionych

dusznica bolesna

07.05.05, 21:49
Tydzień temu lekarz rozpoznał u mojego ojca dusznicę bolesną niestabilną.
Ojciec ma 68 lat. Jest leczony farmakologicznie. Ataki bólu są chyba coraz
słabsze i krótsze (2,3 min), ale jednak są. Tylko jeden dzień był bez. Czy ta
choroba to wyrok? Czy zawsze musi skończyć się zawałem? Pobytem w szpitalu?
Jak długo można z tym żyć? Kiedy ataki bólu mogą ustąpić? Da się to wyleczyć?
Jakoś zatrzymać?
Obserwuj wątek
    • Gość: JOLA Re: dusznica bolesna IP: *.earth.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.05, 22:07
      Twój Tatuś ma szczęście że chorobę wieńcową mu rozpoznano. Kardiolog powinien
      zadecydować czy potrzebna jest koronografia.W trakcie tego badania hemodynamicy
      decydują czy trzeba robić angioplastykę czy nie.Po tym zabiegu można żyć -
      jestem na to dowodem.miałam już trzykrotnie i założono mi cztery stenty-czyli
      takie rozszerzacze w tętnicach wieńcowych. Jestem po bardzo ciężkim zawale dwa
      i pół roku.Mam 52 lata
    • Gość: JOLA Re: dusznica bolesna IP: *.earth.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.05, 22:10
      Gdzie mieszkacie? W dużych miastach są oddziały hemodynamiki-na koronarografię
      trzeba czekać na termin,ale jest to naprawdę skuteczny zabieg.Proszę poczytaj
      to ojcu i niech się nie boi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka