mamakrzysiuli
07.05.05, 21:49
Tydzień temu lekarz rozpoznał u mojego ojca dusznicę bolesną niestabilną.
Ojciec ma 68 lat. Jest leczony farmakologicznie. Ataki bólu są chyba coraz
słabsze i krótsze (2,3 min), ale jednak są. Tylko jeden dzień był bez. Czy ta
choroba to wyrok? Czy zawsze musi skończyć się zawałem? Pobytem w szpitalu?
Jak długo można z tym żyć? Kiedy ataki bólu mogą ustąpić? Da się to wyleczyć?
Jakoś zatrzymać?