Dodaj do ulubionych

jelita...:(

14.06.05, 09:42
nie wiem co sie dzieje z moimi jelitami od miesiaca...najpierw przez tydzien
meczyla mnie biegunka.lekarzstwierdzil ze to przy okazji zapalenia gardla i
dal mi Nifuroksazyd. Biegunka ustala a przemiana materii poprawila mi sie jak
nigdy...do czasu...od tygodnia znow mecza mnie okropne wzdecia, gazy i
taka "prawie biegunka"...co to moze byc??? acha, i czy czlowiek trawi te
pesteczki truskawek?
Obserwuj wątek
    • zaba_pelagia Re: jelita...:( 14.06.05, 10:48
      maviko,
      normalnie są to objawy jelita wrażliwego, ale w twoim przypadku to zapewne
      oznaki solidnego rozregulowania organizmu
      • mavika7 Re: jelita...:( 14.06.05, 12:20
        boze gadacie jak moja matka...bol zeba to tez napewno przez odchudzanie...po
        ponad dwoch latach NAGLE mi sie rozregulowal???:/
        • no1teresa Re: jelita...:( 14.06.05, 12:31
          nie, nie nagle, wlasnie stopniowo
          kazdy organizm ma pewne rezerwy, ale jesli konsekwentnie je wyczerpujemy i to
          jeszcze w fazie dojrzewania, to przychodzi moment, ze juz nie ma z czego kompensowac
          najwyrazniej nic do ciebie nie dociera
          • snajper55 Re: jelita...:( 14.06.05, 14:58
            no1teresa napisała:

            > nie, nie nagle, wlasnie stopniowo
            > kazdy organizm ma pewne rezerwy, ale jesli konsekwentnie je wyczerpujemy i to
            > jeszcze w fazie dojrzewania, to przychodzi moment, ze juz nie ma z czego kom
            > pensowac najwyrazniej nic do ciebie nie dociera

            He, he. Nic jak nic, biegunka jednak dotarła. Organizm ma swoje metody. ;))

            S.
    • jagoda85 Re: jelita...:( 14.06.05, 19:46
      To są typowe objawy jelita nadwrażliwego. Samo nie przejdzie, potrzebna jest
      długa kuracja u gastrologa, odpowiednia dieta, i dużo cierpliwości.
      • mavika7 Re: jelita...:( 15.06.05, 07:23
        a jakich produktow nie powinno sie jesc przy tej chorobie??? i czy da sie to
        wyleczyc?
        • libra72 Re: jelita...:( 15.06.05, 08:25
          cierpliwosci to mozesz potrzebowac nwet na 10 lat to nie mija [poparu
          miesiacach11 wejdz na forum :zespol jelita nadwrazliwego ( forum prywatne) mam
          to od 3 lat!
        • franc_tireur Zaraz, zaraz... 15.06.05, 08:32
          Na forach internetowych jest prawdziwy wysyp domorosłych diagnoz zespołu jelita
          nadwrażliwego. Jak tylko ktoś dostanie biegunki, od razu podnosi się szereg
          głosów, że to ani chybi IBS. A to nie takie proste...

          IBS to choroba, której rozpoznanie stawia się "z wykluczenia". To znaczy, że po
          tym jak stwierdzimy typowe dla zespołu objawy (tj stałe lub nawracające bóle
          brzucha połączone z częstymi i luźniejszymi stolcami, nasilane przez posiłek,
          łagodzone przez wypróżnienie, które zazwyczaj jest skąpe, wzdęcia brzucha,
          uczucie niepełnego wypróżnienia, u części chorych rozwolnienia wustępują na
          przemian z zaparciem i, co bardzo ważne, związek objawów ze stresem), musimy
          następnie przeprowadzić cały szereg badań wykluczających inne przyczyny tych
          dolegliwości (np. pasożyty, zapalenia jelit, związek dolegliwości z istnieniem
          uchyłków w jelitach i in.). Dopiero po wykluczeniu chorób organicznych można
          zdiagnozować chorobę czynnościową i trzeba być z tym bardzo ostrożnym (bo ta
          choroba czynnościowa potrafi bardzo uprzykrzyć życie, ale nie jest tak
          niebezpieczna, jak choroby organiczne).

          W tym wypadku - biegunka trwa miesiąc, a w samej definicji IBS jest zaznaczone,
          że jest to choroba trwająca co najmniej 3 miesiące. Poza tym dolegliwości
          ustąpiły po zastosowaniu nifuroksazydu, co by sugerowało bakteryjne podłoże
          biegunki. Nie mam pojęcia czym mógł być spowodowany nawrót choroby (może to
          pasożyty, może niezaleczona infekcja, może jeszcze inne choroby, nie wykluczając
          w końcu IBS), ale dobry gastrolog powinien sobie z tym poradzić bez większego
          problemu.
          • jagoda85 Re: Zaraz, zaraz... 15.06.05, 19:33
            Ja miałam taką samą sytuację, dlatego sadzę, że może to być nadwrażliwe jelito.
            Po zastosowaniu leków przez lekarza pierwszego kontaktu, biegunki cofały się,
            by po niedługim czasie wystąpić ponownie i tak trwała zabawa w ciuciubabkę,
            przez prawie trzy miesiace. W końcu lekarka skierowała mnie na kolonoskopię i
            usg jamy brzusznej, bo kiedyś miałam torbiel na trzustce. Koniec konców
            wylądowałam u gastrologa. Objawy miałam dokładnie takie jak opisałaś, włącznie
            z ogromnym stresem trwającym przez dwa miesiące. Jestem po półrocznej kuracji i
            dalej muszę uważać co jem. Nie wiem, czy to wogóle da się wyleczyć.
            • franc_tireur Re: Zaraz, zaraz... 15.06.05, 19:49
              No ale w tym przypadku nawrót jest tylko jeden i sprawa trwa dopiero (wiem, że
              dla niektórych to musi niepoważnie brzmieć, ale w tym kontekście to dobre słowo)
              miesiąc. Ja też wcale nie twierdzę, że to nie może być IBS, tylko że w pierwszej
              kolejności należy szukać innych rozwiązań, bo po pierwsze mogą być groźniejsze
              (czyt. należałoby im wtedy szybciej zaradzić) a po drugie wykluczanie innych
              schorzeń to jest właśnie droga diagnozowania IBS.

              Co do wyleczenia...muszę Cię zmartwić. To raczej rzadko przechodzi całkowicie i
              bezpowrotnie, ale da się to "utrzymać w ryzach", głównie dzięki właściwej
              diecie. Ale, wierz mi, jest wiele gorszych paskudztw w obrębie samego tylko
              przewodu pokarmowego. Mam nadzieję, że będziesz się czuła coraz lepiej. Pozdrawiam.
              z
              • mavika7 Re: Zaraz, zaraz... 16.06.05, 08:14
                a na czym polega badanie gastrologiczne??? czy to jest to badanie przez sonde
                wprowadzana przez gardlo???:(
                • franc_tireur Re: Zaraz, zaraz... 16.06.05, 11:54
                  Nie tak zaraz. Przede wszystkim polega, jak każde badanie lekarskie, na rozmowie
                  z dokładnym wypytaniem o dolegliwości i na badaniu "manualnym". To najważniejsze
                  i w zależności od tego, co wyniknie z tych dwóch procedur, zleca się badania
                  dodatkowe, jeśli są konieczne. W przypadku biegunki, gastroskopia, o której
                  piszesz, jest akurat raczej mało prawdopodobna. W każdym razie nie uprzedzałabym
                  się na Twoim miejscu do wizyty u gastrologa z powodu takiej ewentualności, że
                  może Ci zlecić nieprzyjemne badanie. Wcale nie musi, na drugim końcu jest taka
                  możliwość, że nic nie będzie zlecał, tylko zmieni leczenie. A ewentualne
                  badanie, nawet najgorsze, może prowadzić do zlikwidowania długotrwałej i
                  dokuczliwej dolegliwości.
                  Zresztą, tak na marginesie, poczytaj sobie parę wątków o tych nieprzyjemnych
                  badaniach (jak gastroskopia, kolonoskopia). Jest tam parę rozsądnych wypowiedzi,
                  że nie taki diabeł straszny, że odczucia w dużej mierze zależą od stanu pacjenta
                  (jak ktoś jest ciężko schrowany - ma na przykład owrzodzone jelita - to napewno
                  inaczej odbiera takie badanie niż ktoś, komu nic nie jest) i że ostatecznie, w
                  razie problemów bądź strachu pacjenta, można te badania wykonywać w
                  znieczuleniu. Tak czy inaczej - nie wiadomo, czy w Twoim przypadku w ogóle
                  będzie taka konieczność, więc nie ma co się martwić na zapas.
                  • mavika7 Re: Zaraz, zaraz... 16.06.05, 13:33
                    wiem ze troche panikuje ale kolezanka miala gastroskopie...i niezbyt fajnie to
                    brzmialo w jej opowiesci...
                    • franc_tireur Re: Zaraz, zaraz... 16.06.05, 13:51
                      Ludzie różnie gadają. Dla jednego gastroskopia to betka, drugi Ci powie, że
                      wolałby umrzeć niż dać sobie zrobić zastrzyk. Bo też nie jesteśmy wszyscy
                      jednakowi i nie wszystko czujemy tak samo. Gastroskopia to nie jest coś, co za
                      wszelką cenę chciałabym przeżyć, ale gdyby było trzeba, nie zawahałabym się ani
                      na chwilę. Tym bardziej, że zabieg da się przeprowadzić w znieczuleniu.

                      Poza tym nigdzie nie jest napisane, że Ciebie to czeka. Naprawdę nie każda
                      wizyta u gastrologa kończy się skierowaniem na gastroskopię.
                • jagoda85 Re: Zaraz, zaraz... 17.06.05, 21:38
                  Dokładnie tak, ale nie ma co panikować, bo to wcale nie jest takie straszne.
                  Wszystko zależy od umiejętności lekarza. Mnie lekarz tak sprytnie to zrobił, że
                  byłam zdziwiona, że już po wszystkim.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka