Dodaj do ulubionych

Oszukany mózg przestaje się bać

17.06.05, 17:57
Teraz dadzą nam w szpitalu prawdziwy lek piewzzego dnia a potem przez 2
tygodnie placebo, czyli sól fizjologiczną a NFZ zapłaci za leczenie właściwe.
Jaki zysk. To jest biznes! ;-)
Obserwuj wątek
    • 2yoo4yoocorne2 To stare numery jak swiat 17.06.05, 18:07
      Gdy ktos w mojej obecnosci mowi o bolu glowy,zawsze proponuje pomoc w postaci
      energi z moich rak.W wiekszosci wypadkow to specyficzne placebo,bo sam nie
      wiem,co w tym jest,daje rezultaty.Ludzi przestaje bolec glowa...
      • am55 Re: To stare numery jak swiat 17.06.05, 18:13
        oooooooooo ręce które leczą no i po co nam NFZ
        • mborko numery stare ale dzialaja 18.06.05, 07:31
          najpewniej skutek takiego leczenia by byl lepszy niz kiedy pacjent lyka
          wszystkie przepisane pigulki. lekarze i tzw wspolczesna medycyna za
          przeproszeniem gowno wiedza o mechanizmach leczenia. juz szybciej wyleczy
          placebo niz lekarz. ich metody sa smiesznie prymitywne, najczesciej jednym
          prostym zwiazkiem chemicznym chca wyleczyc dolegliwosc, ktora powstala na
          skutek wieloletnich nieprawidlowosci. jak juz nic innego nie potrafia
          zaproponowac i medykamenty czynia czlowieka jeszcze bardziej chorym to zaczyna
          sie wycinanie organow. ale ich tylko tego w szkolach ucza: jak wypisywac
          recepty (tj. jak sprzedawac leki) i jak wycinac czesci czlowiczego ciala (tj.
          jak likwidowac skutki uboczne stosowania leczenia farmakologicznego).
          ludzie strzezcie sie lekarzy a jeszcze bardziej obawiajcie sie farmaceltow.
    • strom Bracia Kaczyńscy już dawno pojęli, że ... 17.06.05, 18:43
      oszukany mózg przestaje myśleć trzeźwo i rozsądnie. Stąd takie dobre wyniki sondaży PiS i Wodza Warszawy
      • kay36 Re: Bracia Kaczyńscy już dawno pojęli, że ... 18.06.05, 14:02
        tylko, kto oszukuje móżg itp., itd.,
      • ubu66 ale tobie nie pomoże już nic 18.06.05, 19:54
    • jakeww Re: Oszukany mózg przestaje się bać 17.06.05, 18:55
      Interesujące. Lecz oczywiście nikt nie może rozsądnie przyjąć za dobra monetę
      frazy "30 proc spadek leku" - jest idiotyczna.
      • bigda Re: Oszukany mózg przestaje się bać 17.06.05, 23:52
        Dlaczego jest idiotyczna? Poziom lęku można mierzyć testami, dzięki którym da
        się go wyrazić liczbą. W tej sytuacji pisanie o 30% ma sens. Oczywiście poza
        wskaźnikami opartymi na testach psychologicznych można użyć także
        fizjologicznych wskaźników lęku, które z zawsze daje się wyrazić liczbą.
    • wielka_zyrafa po 3 dniach sie po prostu przyzwyczaiły! 17.06.05, 19:34
      szkolne błędy!
    • haslo04 Re: Oszukany mózg przestaje się bać 17.06.05, 23:03
      Pytanie. Jezeli moc placebo wiaze sie z wiara pacjenta, ze bierze prawdziwy
      lek, to chyba nie mozna powszechnie wyeliminowac lekow, zamieniajac je na puste
      pigulki. Wtedy kazdy by podejrzewal ze bierze bierne substancje i nawet biorac
      lek, moglby pasc ofiara efektu "anti-placebo."
      • wcyrku1 Re: Oszukany mózg przestaje się bać 18.06.05, 00:08
        haslo04 napisał:

        > Pytanie. Jezeli moc placebo wiaze sie z wiara pacjenta, ze bierze prawdziwy
        > lek, to chyba nie mozna powszechnie wyeliminowac lekow, zamieniajac je na
        puste
        >
        > pigulki.
        >
        >
        ><><><>< Nie wiem czy potrafię ci dobrze wytlumaczyć. Dzialanie placebo polega
        na nie na leku takim czy innym a NA WEWNĘTRZNYM PRZEKONANIU PACJENTA że TO CO
        ŁYKA DA EFEKT wyleczenia lub w opisanym przypadku spowoduje spadek poziomu
        lęku /efekt pozytywny czyli naturalny wynikający z określonej budowy
        molekularnej komórki białkowej/ a nie zadziała spowodowanie wzrostu poziomu
        lęku-efekt nie naturalny. ><><><><><
    • miro99 Re: Oszukany mózg przestaje się bać 17.06.05, 23:42
      Oby tylko sól fizjologiczna nie okazała się znowu chlorkiem potasu.
    • kozaczek3 Nie lękajcie się modlitwa was wyzwoli!!!!!!!!!!! 18.06.05, 01:39
      Modlę się o rozum cztwrdzieści lat.
      Jestem głupszy niż przed modlitwą.
      Ale wierniejszy.
      Amen.
    • mborko Re: Oszukany mózg przestaje się bać 18.06.05, 07:30
      najpewniej skutek takiego leczenia by byl lepszy niz kiedy pacjent lyka
      wszystkie przepisane pigulki. lekarze i tzw wspolczesna medycyna za
      przeproszeniem gowno wiedza o mechanizmach leczenia. juz szybciej wyleczy
      placebo niz lekarz. ich metody sa smiesznie prymitywne, najczesciej jednym
      prostym zwiazkiem chemicznym chca wyleczyc dolegliwosc, ktora powstala na
      skutek wieloletnich nieprawidlowosci. jak juz nic innego nie potrafia
      zaproponowac i medykamenty czynia czlowieka jeszcze bardziej chorym to zaczyna
      sie wycinanie organow. ale ich tylko tego w szkolach ucza: jak wypisywac
      recepty (tj. jak sprzedawac leki) i jak wycinac czesci czlowiczego ciala (tj.
      jak likwidowac skutki uboczne stosowania leczenia farmakologicznego).
      ludzie strzezcie sie lekarzy a jeszcze bardziej obawiajcie sie farmaceltow.
      • i_am_a_bird Re: Oszukany mózg przestaje się bać 18.06.05, 09:13
        mborko napisał:

        > najpewniej skutek takiego leczenia by byl lepszy niz kiedy pacjent lyka
        > wszystkie przepisane pigulki. lekarze i tzw wspolczesna medycyna za
        > przeproszeniem gowno wiedza o mechanizmach leczenia. juz szybciej wyleczy
        > placebo niz lekarz. ich metody sa smiesznie prymitywne, najczesciej jednym
        > prostym zwiazkiem chemicznym chca wyleczyc dolegliwosc, ktora powstala na
        > skutek wieloletnich nieprawidlowosci

        dlaczego szamaństwo ma być lepsze od nowoczesnej medycyny? możesz odprawić modły
        nad zapaleniem wyrostka, ale chyba skuteczniejszy jest zabieg prawda?
    • wscibnos Re: Oszukany mózg przestaje się bać 18.06.05, 17:03
      jedyne co mnie zastanawia w tym artykule to pytanie w jaki sposób to placebo
      może wywoływać zmiany w mózgu. rozumiem że kobiety zasugerowane przez badaczy
      zaniżały swoje odczucia ( w końcu mierzenie poziomu lęku poprzez pytanie się o
      to samych badanych nie daje obiektywności ) ale w jaki sposób to się odbiło na
      chemii mózgu? jest to naprawdę zastanawiające.
      • zyrafa46 Re: Oszukany mózg przestaje się bać 18.06.05, 18:43
        Mozna uaktywnic mózg nieswiadomie - zjadając placebo. Mozna tez zrobic to
        ŚWIADOMIE. Przy pomocy własnego mózgu można wyjść z powaznych chorób. (ja
        potrafie niewiele, ale jak złapie mnie kurcz, pracą mózgu "odpuszczam" skurcz.
        Leżę grzecznie po "wydaniu mózgowi rozkazu" i czekam, aż kurcz puści. Puszcza
        zawsze. Rano uzupełniam dietę w brakujace minerały.)
        Niestety pracą mózgu, nawet w banalnych chorobach można zaszkodzić swojemu
        zdrowiu. Jeśli ktoś nie chce lub nie wierzy w wyzdrowienie to praca lekarzy
        (leków) może się skończyć i czasem się konczy - tragicznie. Ot co. Pozdrawiam,
        Żyrafa
      • zyrafa46 Re: Oszukany mózg przestaje się bać 18.06.05, 18:48
        Jestem zwolennikiem naturalnych metod leczenia (co nie znaczy, że całkowicie,
        bezmyślnie, odrzucam "prochy i itd". Kto ma podobne poglądy, to poproszę -
        "palec pod budkę". Pozdrawiam,
        Żyrafa
      • wcyrku1 Re: Oszukany mózg przestaje się bać 20.06.05, 18:28
        wscibnos napisał:

        > jedyne co mnie zastanawia w tym artykule to pytanie w jaki sposób to placebo
        > może wywoływać zmiany w mózgu.
        >
        > ale w jaki sposób to się odbiło na
        > chemii mózgu? jest to naprawdę zastanawiające.
        >
        ><><><><>< W dużym uproszczeniu można to wytlumaczyć na przykladzie skóry.
        Oświetlenie wiązką prom.UV utlenienia cząsteczkę 6-BH4 /działa jak
        fotoprzełącznik/ uruchamia skomplikowaną przemianę biochemiczną - powstaje
        malamina barwnik ochronny. W bialej skórze utlenianie powoduje powstawanie
        wolnych rodników a w wyniku kaskadowej ich reakcji - zaczerwienienie aż do
        poważnego uszkodzenia skóry lub zmian prowadzących do raka. Tak samo w każdej
        innej komorce bądz mózgu, -jeden elektron /utlenianie/ uruchamia odpowiedni
        przełacznik przemiany biochemicznej - powstają enzymy, hormony,dopamina.
        jednocześnie powstające wolne rodniki musza natychmiast spotkać odpowiednia
        ilość i rodzaj antyoksydantów. to działa sprawnie w młodym /40/ zdrowym
        organizmie. Placebo oddzialowuje bezpośrednio na mechanizm utleniania/ skaczace
        elektrony/ i uaktywnia naturalne antyoksydanty. A placebo - autostymulacja
        celowana warta jest nie jednego Nobla!.
    • meezer <rotfl> Mam sposób dla służby zdrowia na wyjście.. 18.06.05, 21:16
      ..z długów :))))))) podawajmy wszystkim sól fizjologiczną mówiąc, ze to leki na
      raka, białaczke, aids, stwardnienie rozsiane i inne gangreny.

      :)
      • obywatelpiszczyk Re: <rotfl> Mam sposób dla służby zdrowia 18.06.05, 22:24
        i jest jeszcze jedna, ogromna przewaga placebo nad normalnymi lekami- brak
        środków ubocznych.
    • magdap7 Re: Oszukany mózg przestaje się bać 23.06.05, 23:20
      Na oszustwie zbudowany świat, czyż nie?

      Chociażby pozorność wypełnienia materii. Tak naprawdę to pusta przestzreń
      gdzieniegdzie zaśmiecona jądrami atomów, które też nie są takie naćkane.
      Miliony neutrin przechodzi przez nas bezkolizyjnie co sekundę.

      Dlaczegóżby mózg i jego reakcje nie miały być pozorne.

      Przy tym nie neguję Ducha.
      (LPR, nie pal mnie na stosie)
    • rmk28 Re: Oszukany mózg przestaje się bać 14.07.05, 23:19
      Tylko po co sie oszukiwac? :(
      forumhumanitas.ipbhost.com/index.php?showtopic=301

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka