Dodaj do ulubionych

----------

IP: *.pl 04.08.02, 12:20
właśnie dowiedziałem się że moje migreny spowodowane są rozległym guzem
mózgu (glejak złośliwy). Po przyjęciu 3 tabletek relanium siadłem i
zastanawiam się co dalej robić. Po skomplikowanej operacji
neurochirurgicznej i naświetlaniach mam przed sobą jakieś 6 miesięcy życia
(to wariant optymistyczny). Boże jak życie może nagle ulec zmianie.
Obserwuj wątek
    • Gość: ALA Re: ---------- IP: *.nli.newsltd.com.au / 165.69.100.* 05.08.02, 07:40
      NIKT NIC NIE NAPISAL...WSTRZASAJACE JEST TO I NIE MA SLOW KTORE W JAKIKOLWIEK
      SPOSOB ULZYLYBY...JET MI STRASZNIE PRZYKRO.MNIEJMY NADZIEJE ZE COS SIE ZMIENI I
      ...POZDRAWIAM
    • Gość: Krizia Re: ---------- IP: *.ey.com.pl / 195.187.56.* 05.08.02, 13:58
      Licz na cud! Pojedz do Guadelupy, moze Matka Boza Cie uzdrowi. Albo do Lourdes.
      Nic nie masz do stracenia. Rowniez podobno w Kalifornii jest osrodek, gdzie
      ludzia zyja, mimo ze medycyna skazala je na smierc. Musisz teraz wierzyc w cuda!

      Trzymam za Ciebie kciuki!
      • Gość: Krizia Re: ---------- IP: *.ey.com.pl / 195.187.56.* 05.08.02, 14:00
        Modle sie za Ciebie do Ojca Pio.
    • krizia ! 06.08.02, 23:36
      Next, odezwij sie!
    • Gość: hserwin Re: ---------- IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 11.08.02, 12:35
      Na kiedy planowana jest ta operacja ?
      Myślę,że w okresie letnim i zwiazanymi z tym upałami odbedzie sie
      w okresie jesiennym.
      Z tego co wiem Bioenergoterapeuta Ronald Rongan z pochodzenia Holender,potrafi
      pomóc w takich przypadkach.Jest jeden warunek,otoczka raka nie może być
      uszkodzona bo powoduje rozsiew do komórek sasiednich.
      Czyli nie można jej ruszac chirurgicznie.Jego bioenergetyczne działnie polega
      na wysuszeniu tkanek rakotwórczych.
      Przepraszam jesli robie Ci nadzieje bez pokrycia,ale zanim podam namiary musze
      je sprawdzić,czy są aktualne.
      Dzisiaj sprawdze aktualnośc Nr telefonu i adresu i czy osaba ta nadal sie tym
      zajmuje.
      Wiem,że pomaga nawet przez zdjęcie.
    • Gość: hserwin Re: ---------- IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 11.08.02, 15:34
      Nie chodziło mi o dawanie nadziei jako wyrazenia uczucia,lecz to,że nie
      wiem,czy osoba o której mówiłam jest w stanie pomóc w tym konkretnym przypadku.
      Starałam sie nawiazac z nia kontakt telefoniczny,ale stacjonarnego nikt nie
      odbiera,a komórka jest poza zasięgiem.Jest prawdopodobne,że osoba ta przebywa
      na urlopie.
      Co do diety Optymalnej to nie jestem jej przeciwniczka,ale ponieważ jestem w
      trakcie czytania ksiązki D.Adamo "Zyj zgodnie ze swoja grupa krwi" wiem,ze ta
      dieta jest zabócza dla osób z gr,Ai AB.Grupy te tez sa najbardziej narażone na
      nowotwory mózgu i układu nerwowego.
      Stwierdzono,zdecydowany zwiazek pomiedzy nowotworami mózgu i układu nerwowego
      a grupa krwi A oraz nieco mniejsze z grupa B.Dla osób z grypa 0 rokowania sa
      pomyślne.Uczeni badający zastosowanie i skuteczność pooperacyjnej
      polichemioterapii i immunocherapii złosliwych glejaków zdecydowali sie
      przebadać rezultaty w powiazaniu z grupami krwi.Skutecznośc okazała sie
      najbardziej zachecajaca u pacjentów z grupa A i AB.U osób z grupa 0 była
      zupełnie nieskuteczna,
      Jesli chodzi o zastosowanie dziety,w tym konkretnym przypadku polecałabym
      zgodna z grupa krwi.

    • Gość: Anna Re: ---------- IP: *.acn.pl / 10.128.131.* 13.08.02, 01:11
      Gość portalu: krystyna-opty napisał(a):
      >
      >
      > Przerabiałam wiele różnych terapii, kiedy medycyna nie mogła nic więcej poza
      > operacjami mi zaproponować. Bioenergoterapeutów także zaliczyłam. >
      > . Tak bywa, że czasem trzeba się
      > znaleźć na samym dnie, po to, by od niego odbić.
      > Ja miałam guzek piersi (1993 r.), zdążyłam z operacją przed rakiem, w drugiej
      > piersi także, moja mama kiedyś dawno temu nie zdążyła... dla mnie to była
      > nauczka, bo ją straciłam, gdy miałam 13 lat.


      Krystyna, czy istnieje na świcie jakaś choroba, której Ty nie miałaś i nie
      wyleczyłaś dzięki odżywianiu optymalnemu? Bo gdyby prześledzić wszystkie Twoje
      posty, to włos sie jeży na głowie.Toć sama ruina człowieka.
      >
      >
      Do dzisiaj nikt nie wiąże nowotworów z odżywianiem się. Ja dzisiaj wiem, że
      jest to ścisła zależność.


      No to jesteś mocno opóźniona z tą Twoją wiedzą.To że dieta i sposób odżywiania
      ma decydujący wpływ na stan zdrowia w pełnym tego słowa znaczeniu (również na
      zapadalność na choroby nowotworowe) pisał w roku 1965 Henry G.Bieler, doktor
      medycyny , w swojej książce pt. "Pożywienie najlepszym lekarstwem", na
      podstawie własnej pięćdziesięcioletniej praktyki lekarza dietetyka.Tylko że w
      książce można znaleźć wiele informacji z praktyki tego lekarza i jego kolegów,
      zaprzeczających zbawczemu działaniu odżywiania, jakie proponuje dieta optymalna.

      >
      > > Na diecie optymalnej zdarzają się przypadki cofnięcia zmian nowotworowych,
      >

      Nie tylko na diecie optymalnej, nie truj.Przede wszystkim takie przypadki
      zdarzają się wtedy, kiedy jest ogromna wola chorego do walki z chorobą, siła
      wewnętrzna trzymajaca Go przy życiu, wbrew medycynie a czasem i logice. Ale ta
      chęć życia potrafi pokonać chorobę. Poddanie = wyrokowi śmierci zawsze.

      >
      > Najpierw zrób sobie dobrą smaczną jejecznicę na maśle, czy na boczku z kilku
      > jajek i zabierz się za czytanie. To lepsze niż tylko czekanie na cud.
      >

      cytuję za doktorem Bielerem: ..." warto zawsze pamiętać, że białka poddane
      obróbce cieplnej są trawione z trudem i wywołują toksemię, dotyczy to zwłaszcza
      wieprzowiny, cielęciny, ryb, drobiu, dziczyzny i serów". Koniec cytatu.
      I następny:..." ugotowane białko jajka ma właściwości toksyczne."


      > Pozdrawiam
      > Krystyna
      >
      > P.S.
      > Nnno... to teraz się posypią na mnie gromy...

      Ależ skąd. Po co?
    • Gość: ferdo ZYJ!!! IP: 212.244.153.* 13.08.02, 07:41
      Cięzkie to... przykro mi bardzo!!! Korzystaj z medycyny na ile to mozliwe i na
      ile uznasz to dla siebie korzystne!!! Ale ni trać dni... Skoro nie mozna nic
      poradzić, to ciesz się zyciem... jeździj, zwiedzaj, poznawaj.... Rob to, co
      sprawia Ci przyjemność... nie trac chwil, które Ci zostały... to co przeżyjesz
      bedzie Twoje i tylko Twoje... Kochaj ludzi przechodzących obok Ciebie...
      Simpre Viva....
      powodzenia....
    • hserwin Re: ----------do next 14.08.02, 22:03
      Wreszcie udało mi sie nawiazac kontakt z bioenergoterapeutą o którym
      wspominałam.
      Jeśli mieszkasz w Polsce i jesteś zainteresowany podaj jakieś namiary.
    • araab Re: ---------- 14.08.02, 23:35
      Gość portalu: krystyna-opty napisał(a):

      > Gość portalu: Anna napisał(a):
      > >
      >
      > Przede wszystkim takie przypadki
      > > zdarzają się wtedy, kiedy jest ogromna wola chorego do walki z chorobą, si
      > ła
      > > wewnętrzna trzymajaca Go przy życiu, wbrew medycynie a czasem i logice.
      > Ale
      > ta chęć życia potrafi pokonać chorobę.
      >

      > Podobno "dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane".
      > Chęć - dla chorego - to stanowczo za mało.
      >

      > Krystyna



      Ty już zatraciłaś poczucie przyzwoitości i miarę. Jesteś żałosna

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka