Dodaj do ulubionych

ODCHODZANIE - ratunku

29.07.05, 00:16
nie bede owijac w bawełne. Mam 16 lat 165 cm wzrostu i 85 kg. błagam!! pomocy
źle się czuję we własnej skórze, chociaz w sprawnosci fizycznej dorównuje
rowiesnikom. wiem,ze nie od razu zrzuce wszystko co zbedne, ale moze jakas
specjaklistyczna dieta?
Obserwuj wątek
    • anmawera Re: ODCHODZANIE - ratunku 29.07.05, 11:01
      Przede wszystkim Droga natko_wokalistko musisz uzbroić się w cierpliwość.
      Większość (jak nie wszyscy ;)) popełniają ten błąd, że chca już po pierwsszym
      dniu schudnąć kilka kilogramów. Często ta niecierpliwość i szybkie głodówki
      prowadzą to tzw odwrotnego efektu - objadania się wysokokalorycznym jedzeniem.
      Diet jest tysiące. Zwraca się uwagę nie tylko na ilość kalorii, ale na
      zestawienie, zawartosć składników potrzebnych organizmowi do prawidłowego
      funkcjonowania czy choroby które Ciebei dotyczą.
      Wydaje mi się, że osobiscie powinnaś pójść do jakieś przychodni. Jesteś w takim
      wieku, że bez problemu jesteś w stanie schudnąć. NAjbezpieczniejsza jest dieta
      tzw 1000kcal. Jesteś osobą ucząca się więc też nie powinnaś przesadzać ze
      zbytnio głodówką. Moich kilka rad, które sprawdzą się dla każdego:
      - pij dużo wody mineralnej (również przed posiłkiem - wrażenie nasycnia),
      wyelinuj natomiast wszystkie cole, sprity i inne podbne świnstwa, także staraj
      się nie pić kawy (co prawda kawa przyspiesza metabolizm, ale powoduje tzw
      cellulit -brr ;))
      - jedz warzywka ! Są dobre i mało kaloryczne. Owoce też, ale nie przesadzaj z
      nimi (z wyj jabłka - jabłko to zbawienny owoc - zapycha, zawiera błonnik i ma
      mało kalorii )
      - zamien jasne pieczywo na ciemne (jeśli jednak masz dolegliwości ze strony
      przewodu pokarmoego, lepiej najpier porozmawiaj z lekarzem)
      - uprawiaj sport! Pływanie (ok 150 zł na 5 miesieścy -1 w tygodniu, nie
      polacane dla osób mających probleby kobiece, ale poza bardzo zalecane,
      zwłaszcza w Twoim wieku), jogging, aerobik, jazda na rowwerze, czy
      najbezpieczniejszy SPACEREK
      - i przede wszystkim SILNA WOLA!!!!!!!!!!!! Wierzę w Ciebie i Pozdrawiam Pa :)























    • jakasx Re: ODCHODZANIE - ratunku 29.07.05, 11:44
      wiesz ja mam identyczny problem mam tez 16 lat 163 cm i 80 kg więc mniej więcej
      to samo.wybieram sie w przyszłym tygodniu do lekarza rodzinnego i zobacze co mi
      powie jak chcesz to moge ci zrelacjonawac tą wizyte.a i jeżeli jesteś grubba od
      urodzenia czy coś takiego i próbowałaś już jakiś diet to bedzie ci ciężko
      schudnąć wiem bo sama ma takie odchudzanie za soba ale jak poprostu przytyłas
      tyle to i ze schudnęciem mniejszy problem ale nie łam się<lol>
      POWODZENIA:D
      • natka_wokalistka Re: ODCHODZANIE - ratunku 29.07.05, 13:18
        gruba byłam od kiedy tylko pamiętam i co najgorsze, moj sposob odżywiania nie
        różnił sie od innych dzieci. Do teraz jem to samo i w tych samych ilościach co
        rówieśnicy. przez rok nawet trenowalam siatkówke, ale moja druga szkola
        czyt.muzyczna zabiera mi tyle czasu, że musialam z treningow zrezygnować. jeśli
        mozesz napisz co powiedzial Ci lekarz. ja zawsze kiedy jestem chora i ide do
        lekarza, to tylko słysze ze powinnam schudnąć, ale lekarz nigdy nie robi nic w
        tym kierunku nawet jakiegoś skierowania do dietetyk nie potrafił dac :[ wrrr
        • jakasx Re: ODCHODZANIE - ratunku 29.07.05, 14:52
          napisze mój lekarz wiem że ponoc daje takie skierowanuia więc nie będzie
          problemu <mam nadzieje>aa i dziwne że twój nie powiedził ci nic konkretnego!!
          • kasiuniaaa16 Re: ODCHODZANIE - ratunku 31.07.05, 15:00
            Ekhm....mam ten sam problem z odchudzaniem. Co prawda waże trochę mniej. Mam 16
            lat, 164cm i ważę 55 kg. Ale w tym problem, że źle się czuję w swojej skórze.
            Ciągle mam wrazenie, że coś gdzieś mi wisi. Mam obsesje na temat kalorii. Co
            tylko zjem, albo zanim to zrobie - sprawdzam ilość kalorii. Nie mogę się od
            tego uwolnić. Od dłuższego czasu jem dziennie do 1000kcal, ale to i tak nic mi
            nie daje. Robię po 150 brzuszków dziennie, czasem nawet robiłam do 300, ale nie
            widzę żadnej zmiany. Mam problem, bo mam skłonności do tycia. Nie mogę sobie
            pozwolić na dużo, bo zaraz tyję. Postanawiam się głodzić, co z tego będzie to
            się okaże. Pozdrawiam;*
            • jakasx Re: ODCHODZANIE - ratunku 31.07.05, 22:46
              moim zdaniem wcale nie masz skłoności do tycia tylko jesteś przewrażliwiona ja
              waże 80 i ma sie zcym przejmowac nie ty!!
              co do brzuszków to one raczej za dużo nie dają boli od nich brzuch zwiekzsa sie
              pupa ale modeluja brzuch nie schdnie sie za barzdo robiąc brzuszki
              nie głodż sie bo będzie efekt jojo albo możesz nic nie schudnąć tylko będzie borzej
              możesz poćwiczyc coś jak lubisz rower czy bieganie moze basen
              • kasiuniaaa16 Re: ODCHODZANIE - ratunku 01.08.05, 11:49
                Nie będzie efektu jojo, bo nie zmuszę się do jedzenia. Piję przynajmniej 2litry
                dziennie wody niegazowanej Żywiec "cytrynowej" i dwie kromki chleba żytniego
                coś jak Wasa, które mają po 14kcal i puki co daję sobię radę. Zamierzam dużo
                jeździć na rowerze. To nie jest żadne przewrażliwienie, ja po prostu widzę
                siebie i naprawdę mam z czego schudnąć, a co do skłonności do tycia, to chyba
                ja wiem najlepiej czy mam czy też nie. Pozdrawiam.
                • anka19821003 Re: ODCHODZANIE - ratunku 25.10.05, 12:58
                  Ty masz problem z zaakceptowaniem siebie, a nie z nadwagą. To może być wstp do
                  anoreksji. Na stronie gazety możesz zmierzyć swój BMI i obliczyć idealna wagę.
                  Ja uważam, że nie masz się czym martwić. Poza tym robisz przykrość
                  osobom ,które mają z czego chudnąć. Mi się robi przykro, kiedy kumpela z
                  aparycją modelki marudzi, że ma złą figurę.
                • poziomka35 Re: ODCHODZANIE - ratunku 25.10.05, 13:49
                  Idź do psychiatry, bo masz problem z psychika a nie waga.
            • adusia74 Poczatki anoreksji? 23.09.05, 22:53
              Uwazaj!!! zebys sie nie nabawila anoreksji, bo tym mi pachnie. Tak sie zaczyna.
              To psychiczne
            • adusia74 Poczatki anoreksji? 23.09.05, 22:54
              To bylo do kasiuniaaa16
    • jakasx Re: ODCHODZANIE - ratunku 01.08.05, 16:54
      wiesz kasia nie chce sie z tobą kłócić ale przesadzasz troche
      a co do jedzenia jeżeli wytrzymasz na takiej diecie to skończysz jako
      anorektyczka i nie pogadam już na forum a miło sie z tobą kłóci:P a jak ją
      skończysz to efekt jojo może przyjsć skoro twierdzisz ze masz skłonnosci do
      tycia przemyśl ta diete zanim sie wykończysz tym bardziej że jezeli ją będziesz
      kontynuowac po wakacjach to w liceum czy gdzieś nie wytrzmasz
      nie chce ci prawić kazań bo wiem jak to jest kiedy nam się nie podoba nasza
      sylwetka ale pamietaj że nic za wszelką cene
      pozdrawiam i powodzenia<lol>
      • kasiuniaaa16 Re: ODCHODZANIE - ratunku 02.08.05, 00:09
        Ekhm noi takiej odpowiedzi się spodziewałam. Naprawdę nie przesadzam. Trochę
        mnie wystraszyłaś. Ale ja już naprawdę nie wiem co robić ! ;(
        • jakasx Re: ODCHODZANIE - ratunku 02.08.05, 13:20
          ok nie przesadzasz niech Ci będzie:P
          ale nie możesz sie katować
          najlepiej poćwicz jak lubisz i nie jedz słodyczy i tym poodbne regułki które z
          pewnością znasz jak nie pomoże noo to może jakiś lekarz dietetyk czy coś<lol>

          • kasiuniaaa16 Re: ODCHODZANIE - ratunku 03.08.05, 00:55
            yhyh tak czy ianczej czuje w tej Twojej wypowiedzi cos ironicznego ;> Dam sobie
            radę.
            • jakasx Re: ODCHODZANIE - ratunku 03.08.05, 12:42
              nie miała być ironiczna naprawde:]!!!
              • kasiuniaaa16 Re: ODCHODZANIE - ratunku 03.08.05, 20:02
                Nie lepiej pogadać na gadu ?;>
                • jakasx Re: ODCHODZANIE - ratunku 03.08.05, 21:06
                  no w sumie czemu nie:P 6683695 ale nie wiem czy będzie o czym gadac w końcu ale
                  jak chcesz to pisz!
    • jakasx Re: ODCHODZANIE - ratunku 08.08.05, 18:40
      byłam u lekarza i kazała mi zrobić badania na tarczyce cholesterol i jeszcze
      jakieś mam się z nimi udać do niej i wtedy bez względu <chyba> na wyniki da mi
      skierowanie do przychodni która sie tym zajmuje <odchudzaniem> ma ona w krk
      podpisaną umowe z NFZ więc jest za darmo warto próbować tylko troche determninacji:D
    • jakaja3 Re: ODCHODZANIE - ratunku 08.08.05, 19:42
      Mam coś dla Was, dziewczyny!
      Odkąd pamietam miłam taki problem jak Wy (MIAŁAM) Początkowo się nie
      przejmowałam, jadłam co chciałam intensywnie uprawiałam sport, a waga szła w
      górę... Dopiero jak na maturze zaczęły mi się problemy żołądkowe, postanowiłam
      coś zmienić. Nie byłam co do tego pewna czy schudnę, bo mam
      wyjątkowo "niedobry" metabolizm. Jednakże zachęciła mnie inna kwestia. Po
      pierwsze moja mama była już od jakiegoś czasu na tej diecie i chudła bardzo
      szybko, żadnego odwodnienia. Wręcz przeciwnie: poprawiła się jej cera, włosy
      przestały być łamliwe, nie wypadała, nie łamały się paznokcie. Do tego jadła
      ile chciała, nawet więcej niz ja i... cały czas chudła. A to co sobie robiła
      było poprostu pyszne!
      No więc pozegnajcie się z liczeniem kalorii, to nie MA SENSU! ale tez
      pożegnajcie się z kanapkami z masełkiem, fast foodami, mlecznymi czekoladami,
      CUKREM! (tylko glukozą i maltozą). Dieta polega na tym, że nie wolno łączyć
      węglowodanów (biały chleb, makarony, młode ziemniaki,itp ) z tłuszczami (masło,
      oleje,) czyli np. mleko, schabowy w panierce itd. Nalezy spozywać posiłki co
      min 3 godziny i nie wolno opuszczać posiłków. Polecam do poczytania ciekawe
      przepisy na stronie znanego dietetyka Michaela Montignac (jak wpiszenie w
      google to znajdziecie ta stronę szybciutko)Dużo tez ważne jest by nie łączyc
      pokarmów o wysokim IG(index glikemiczny), to tam tez do poczytania, a lista IG
      tez tam dostepna.
      Dieta jest super bo nie chce się jeść nic słodkiego :):) Polecam, w 2 miesiące
      8kg i mozecie nawet nic nie robić tylko siedziec na du...
      • artur.kalinski Re: ODCHODZANIE - ratunku 09.08.05, 10:07
        Wszystko OK, ale z tym nic nie robieniem to lekka przesada. Najlepsza nawet
        dieta nie poprawi wydolności serca i krążenia, dlatego zawsze warto, choćby raz
        w tygodniu trochę się poruszać.
        A odnośnie diety Montignac'a, to dla osób potrafiących ją zastosować, których
        organizmy nie będą się buntować (a swojego ciała słuchać trzeba), może
        faktycznie przynieść dobre skutki:)
        • hesjja Re: ODCHODZANIE - ratunku 09.08.05, 10:42
          O i tu musze się zgodzic po stokroć, mi np. ta dieta zupełnie nie służyła.
          Trzeba dopasować sposób odżywiania do siebie a nie małpować wszystko co się
          pojawi na rynku.
          A do naszych słodkich szesnastek: też byłam klocuszkiem ale zawzięłam się i
          wcale nie głodówki ale racjonalne odżywianie, zmiana nawyków i cud wszechczasów-
          dużo ruchu!!!
          • misiabella Re: ODCHODZANIE - ratunku 09.09.05, 09:35
            Jestem pierwszy raz na tym forum,ale już chciałabym zabrać głos.Jestem starsza
            od Was-szesnastolatki,i sporo bojów o odchudzanie mam już za sobą.Własnie
            jestem w trakcie kolejnego,tym razem po urodzeniu synka.Nieźle mi idzie.
            Z odchudzaniem miałam problemy już od liceum.I dlatego chcę Was przestrzec
            przed tym,byście nie rozregulowały sobie teraz organizmu,bo inaczej,mimo
            diet,będziecie musiały wiele lat walczyć z tendencją do tycia.
            Po pierwsze-kochane-naprawdę,żadnych głodówek.Wiem,że to brzmi obiecująco-
            pogłodzę się i szybciutko schudnę.Kasia pisze,że czuje się gruba,zamierza się
            głodzić,i nie będzie miała efektu jojo,bo nie wróci do jedzenia.Kasiu,to co
            zrobisz rozwali Ci przemianę materii tak,że wiele lat będziesz na przemian tyć
            i chudnąć.Miałam podobną sytuację.Nie byłam może bardzo gruba,ale czułam się
            fatalnie,chciałam ważyć 48-9 kg,i te kilka kg więcej nie dawało mi spokoju.
            Stosowałam wiele diet i głodówek ,które na krótko dawały efekt,ale potem było
            tylko gorzej. Uwierz mi, żadnen normalny człowiek, poza anorektykiem nie
            wytrzyma długo reżimu, to niezdrowe, niepotrzebne i na prawdę nie daje
            rezultatu. A rezulatem powinna byc dobra sylwetka, ale na dłuuugo, najlepiej na
            całe życie.
            Po stosowaniu wielu różnych diet oraz doświadczeniach moim i moich koleżanek
            wiem jedno-żeby schudnąć i utrzymać efekty trzeba zmienić całe podejście do
            jedzenia.Jedzenie nie jest Twoim wrogiem, to nie jedzenie tuczy, to Ty sama się
            tuczysz. Można jeść wszystko,wszystko jest dozwolone,ale z głową. Np. nie
            tabliczkę czekolady, ale jeden mały kawałeczek.
            To,co ktoś wyżej napisał-zdrowe,dobre jedzenie-pieczywo z pełnego przemiału (ja
            aktualnie jem Wasę,jest naprawdę pełnoziarnista,bez różnych dodatków, karmelu,
            cukru i takich tam), warzywa, białe mięso, ryby, jogurty, owoce. Ale nawet to z
            głową, rozsądnie. Jak najmniej chemii, jak najprostsze jedzenie, jogurty
            najlepiej naturalne, albo samemu dodawać owoce. Uważajcie na glutaminian sodu w
            potrawach-słyszałam,że bardzo źle wpływa na organizm-spowalnia usuwanie wody z
            tkanek i powoduje cellulit.
            Jak macie ochotę na lody,czekoladę,coś niezdrowego,to też można spróbować,ale
            cieszcie się tym,delektujcie,a nie od razu wiaderko lodów z bitą śmietaną.
            W ogóle trzeba się rozsmakować w jedzeniu,ładnie podawać,delektować się nim,a
            nie traktować jak truciznę.I w ten sposób jeść całe życie,nie tracić czasu na
            diety,tylko zmienić sposób jedzenia na zawsze.
            I najlepiej chudnąć powoli,bo wtedy organizm przyzwyczaja się do nowej wagi i
            nie wraca do poprzednich kształtów.
            Teraz jest fajny okres na odchudzanie,cała zima przed nami,można wyluzować i
            chudnąć powolutku,bo kończy sie presja plaż,krótkich ciuchów itd.
            Życzę powodzenia i pozdrawiam!
            • aniolek_4 Re: ODCHODZANIE - ratunku 25.09.05, 13:18
              Myślę, że uda Ci się na pewno. :) Ja osobiście polecałabym po prostu racjonalne
              odzywianie, trochę więcej ruchu niż wcześniej i nie dać się zwariować
              napływającymi dietami, które wyniszczą organizm. Uwierz. :) Można mieć
              wymarzoną figurę bez drastycznych diet, ponieważ one zawsze kończą się niestety
              napadami głodu. Wiem coś o tym.. Próbowałam tak walczyć przez rok, a kiedy
              dałam już sobie spokój, udało mi się poprzez zdrowe żywienie i oczywiście
              sportowi.
              Życzę powodzenia. :)
        • anka19821003 Re: ODCHODZANIE - ratunku 25.10.05, 12:45
          Też jestem zwolenniczką ruchu. Nic nie odchudza lepiej. Przez 4 lata pracowałam
          w stadnine, która organizowała wakacje z końmi dla dzieci. Czasem przychodziły
          małe grubaski(np.: dziesięciolatek ważący 50 kg!!!). Po tygodniu kluseczki
          zaczynały zyskiwać prawidłową postawę (min. proste plecy, wciągnięty brzuch),
          po dwóch tygodniach było już widać, że porządnie schudły, a jadły normalnie.
          Radykalne diety i środki farmakologiczne są szkodliwe i wyniszczające.
          I jeszcze jedno - im więcej mięśni, tym szybsza przemiana materii.
          Życzę powodzenia wszystkim walczącym z nadwagą :)
        • zwariowana.girls Podobny problem 25.10.05, 16:22
          Ja mam zaledwie 13 lat.
          Mam prawie 170cm wzrostu i ważę jakieś 67kg, ale dokładnie nie wiem, bo się dawno nie wazyłam, bo bałam się, ze się znów załamię.
          Moze nie jestem jakaś strasznie gruba czy coś takiego, ale mam troche tłuszczyku. Oczywiscie najgorszym moim miejscem jest mój brzuch.
          Jak mam sobie poradzic z wystającym brzuchem i tworzącymi się "oponkami"
          W pewnym momęcie wpadłam nawet w wir wymiotów. Przez mieiąc obzerałam sie i leciałąm do kibla.
          Teraz chce schudnąć tak zeby nie niszczyć swojego organizmu i odchudzac się skutecznie, wmiare szybko i zdrowo.
          A, chodze jeszcze na basen od czasu do czasu ale nie regularnie i na aerobic co tydzień i jeszcze mam spotkania Chirlliderek na których też ćwiczymy sie rozciągamy. Oprócz tego uczęszczam na W-F'ie. Ale niestety ja nie widzę zadnego efektu. Fakt, ze jesm słodycze i czasem się obzeram... Jeżeli można na podstawie tego opisu pomóc mi wybrac odpowiednia dietę i cwiczenia to bardzo proszę o pomoc
          3majcie się!! MOnika
    • jakasx do natki_wokalistki i kasiuniaaa16!!! 24.10.05, 14:43
      hej dziewczyny miałam sie odezwać na gg jak już pójde do lekarza ale nie mam
      waszych numerów no bo usuneło mi sie gg no i nie zapisałam waszych numerów i
      ich nie mam jak chcecie moją diete<ina chyba jest dla wszystkich odchudzających
      sie w naszym wieku taka sama nie ma sensu wydawać 75zł na wizyte no chyba że sie
      ma darmnowe:P> to sie moge poświęcic i przepisać te 2-3 stron A4 tylko musze
      wiedziec czy chcecie jak coś to napsizcie na gadu:P
    • jakasx Re: ODCHODZANIE - ratunku 24.10.05, 15:24
      a najgorsze jest to że ja nie lubie paru rzeczy z tej diety a nie wiem czy moge
      troszke pokompbinować i połączyć pewne składniki ze sobą bo oan tzn dietetyczka
      coś mówiła że nie sama juz nic nei wiem czy mi sie uda szkoda z ejesetm inna i
      nie jem wszystkiego:(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka