agi74
30.08.05, 10:08
Mojemu 22-miesięcznemu synkowi jakieś dwa miesiące temu wyrosły na udach i
ramionkach czarne rzadkie grube włosy. Dziecko jest karmione od 6 miesiąca
życia zupkami na mięsie i kościach indyczych i cielęcych na przemian,
kupowanych z jednego źródła (mały sklep prywatny b. dobrze zaopatrzony we
wszelkie mięsa świeże dobrej jakości, przynajmniej w mojej ocenie). Czy jest
możliwe, że te nietypowe włosy są wynikiem jedzenia mięsa ze zwierząt
karmionych paszami z dodatkiem hormonów? Czy podczas gotowania hormony
przechodzą do wywaru, a samo mięso można wtedy jeść bezpiecznie? (Dziecko
nie jest na nic chore, nie przyjmuje zadnych leków.) Nie wiem już doprawdy
czym karmić moje dziecko - nie mam dostępu do nikogo na wsi kto chowałby
zwierzęta "ekologicznie", zresztą na wsiach również stosuje się takie pasze,
po których zwierzę szybko rośnie i nadaje się do sprzedaży. Gdzie można
zbadać mięso pod kątem zawartości hormonów? Czy mogę uznać, że wołowina jako
że pochodzi od zwierzęcia dorosłego, które już nie rośnie, moze zawierać tych
hormonów mniej?
Pozdrawiam
Agnieszka