Rogowacenie przymieszkowe

13.12.05, 22:37
Czy ktoś się z tego wyleczył? Lekarze sugerują mi że już zawsze będę musiała
borykać się z tym problemem. I chyba tak będzie bo jak na razie leczenie
przynosi mizerne efekty :( Są to głównie maści z mocznikiem (strasznie tłuste)
i preparaty zwalczające, a właściwie mające zwalczać, krostki (Pimafucort,
Oxycort). Znacie może jakieś skuteczniejsze metody?? Proszę o info!
    • latoszka Re: Rogowacenie przymieszkowe 15.12.05, 00:45
      Ech, naprawdę nikt nic nie wie...?
      • ania892 Re: Rogowacenie przymieszkowe 18.05.06, 08:05
        Hej!Mam chyba ten sam problem.Mam krostki wszędzie gdzie znajdują się włoski.
        Dermatolog,alergolog nic nie pomagają.Z tą solą próbowałam pół roku i nic.
        Nienawidze swojego ciała.Mam czerwoną twarz.Wydaje mnóstwo kasy na
        maści,witaminy,kremy,peelingi i nic.Cieszy mnie że nie jestem sama bo myślałam
        że tylko mnie Dziadek obdarzył wadą genetyczną skóry.3maj sie!
    • jamonka1 Re: Rogowacenie przymieszkowe 15.12.05, 21:13
      Droga Latoszko, czy przez rogowacenie przymieszkowe rozumiesz krostki i
      wrastanie włosa w skórę po depilacji? Ja mam taki problem na udach po depilacji
      (mam spory problem z silnym owłosieniem na nogach i bikini...). Robię często
      peeling i smaruję balsamem do nóg "opóźniającym efekty depilacji", troche
      pomaga ale mizernie... :-(
      Czy to to samo co u Ciebie?
      Ludzie, pomóżcie co z tym robić!!!
      • latoszka Re: Rogowacenie przymieszkowe 22.12.05, 11:54
        Jamonko, to nie to samo. Nie ma to nic wspólmego z depilacją. Mam krostki na
        pośladkach i udach i zaczerwienioną suchą, szorstką skórę. Zimą jest jeszcze
        gorzej bo dodatkowo mam tez na ramionach. A na wrastanie włosków zaleca się
        jedynie, z tego co wiem, peelingi. Ale to juz wiesz więc nie potrafię więc Ci
        pomóc. Pozdrawiam.
        • krolik-ok Re: Rogowacenie przymieszkowe 22.12.05, 14:28
          Cala nasza rodzina jest tym dotknieta, no moze prawie cala. Poradzilismy sobie
          z tym juz bardzo dawno. Stosujemy piling sola, zwykla kuchenna sola, nakladamy
          ja podczas kapieli na cialo namoczone i solidnie namydlone, stoimy tak 10-15
          min. od czasu do czasu masujac i moczac , bo wysycha. Pierwszy raz trzeba
          zrobic krocej, bo piecze, potem czlowiek sie przyzwyczaja. Zima zabieg nalezy
          powtarzac co drugi dzien, latem rzadziej, a nad morzem, kiedy sie kapiemy w
          slonej, morskiej wodzie - wcale. Zapewne juz zauwazylas, ze nad morzem to
          znika. No wlasnie, to zbawienne dziealanie soli. Po splukaniu soli i mydla i
          wytarciu ciala najlepiej smarowac sie Dermosanem, w kazdym razie u nas to daje
          najlepsze wyniki. Pomocne jest tez slonce, czasamy laczymy piling sola z
          kapiela sloneczna, po prostu robimy to w ogrodzie na sloncu. Dzieci tez tak
          traktujemy, bo w naszej rodzinie ta dolegliwosc zaczyna sie w wieku 2-3 lat.
          Pozdrawiam i zycze glodkiej skory, jak ....niemowlecia.Ale pamietaj, kazda
          przerwa w tych zabiegach powoduje powrot krostek, tak wiec to zabiegi, ktore
          musza wejsc w krew na cale zycie, obok wanny mamy zawsze na stale mydlo czy
          plyn pod prysznic i SÓL - obowiazkowo!!
          • latoszka Re: Rogowacenie przymieszkowe 23.12.05, 22:11
            Kiedyś tego spróbowałam, jeden raz- tak piekło, że szybko z siebie zmyłam i nie
            próbowałam więcej; mam wrażliwą skórę. Ale skoro mówisz, że to kwestia
            przyzwyczajenie skóry to zacisnę zęby i zobaczymy. Co dwa dni... ech, juz i tak
            poświęcam takim róznym zabiegom sporo czasu, to frustrujące (szczególnie jesli
            daje nikłe efekty). No to ciekawa jestem czy tym razem nie pójdzie on na marne.
            Dzięki za radę!! Pozdr.
          • angelica2 Re: Rogowacenie przymieszkowe 03.05.06, 13:44
            Czesc Krolik,
            Mam pytanie, czy zabiegi pilingu solnego dały tak duży efekt, ze dziewczyny w
            waszej rodzinie moga w lecie normalnie chodzic w spodnicy??
            Ja również na to cierpie, kazy dermatolog utrwalal we mnie przekonanie ze nie
            da sie tego usunac, ale odkad od 3 lat stosuje pilingi z soli(na co sama
            wpadlam) jest poprawa jednak nie na tyle bym mogla na codzien chodzic w
            spodnicy. A jak jest w waszym przypadku?
            Bardzo mnie to interesuje wiec prosze o odpowiedz na zadane powyzej pytanie,
            pozdrawiam
            angelica
    • jerzy5wr15.5df Re: Rogowacenie przymieszkowe 24.12.05, 10:45
      Rogowacenie skóry jest jednym z objawów cukrzycy.Może warto spróbować dietę
      niskowęglowodanowo-fizjologiczną. Spożywamy 5 posiłków dziennie z
      wartościowymi:węglowodanami, białkami , tłuszczami. Węglowodanów spożywamy
      około 15 g w każdym posiłku. Białko spożywamy w ilości ~1,3g na kg wagi
      należnej dziennie. Tłuszcz spożywamy wg potrzeb energetycznych i
      fizjologicznych.
      Jerzy
      • latoszka Re: Rogowacenie przymieszkowe 25.12.05, 16:31
        Jedzenie z miarką w oczach? ;) Nie mam cukrzycy (a przynajmniej nic o tym nie
        wiem) no i staram się stosować dietę niełączenia, więc kłóciłoby się. A Ty
        sprawdziłeś na sobie niskowęglowodanowo-fizjologiczne jedzenie?
        • jerzy5wr15.5df Re: Rogowacenie przymieszkowe 25.12.05, 18:59
          Fizjologia akademicka twierdzi, że enzymy rozkładające pożywienie są wydzielane
          jednocześnie. Rozdzielanie pożywienia nie ma sensu. Składniki pożywienia mają
          na siebie pozytywne działanie. Wysoko przetworzona żywność i
          wysokowęglowodanowa dieta to wynalazek ostatnich 13 lat. Fizjologię człowieka
          ukształtowało ostatnie kilkadziesiąt tysięcy lat. Człowiek nie przystosował się
          do diety wysokowęglowodanowej. Objawem jest pandemia chorób metabolicznych.
          Sprawdzam od 3 lat dietę N-F.
          --------------------------------------------------------Jerzy

          • krolik-ok Re: Rogowacenie przymieszkowe 25.12.05, 20:17
            Czy myjesz sie tak, jak Ci napisala, juz po tycg kilku dniach powinny byc
            widoczne efekty, wiedzialabys przynajmniej czy to to, o czym ja pisze, czy
            trzeba szukac nadal. Napisz, bo bardzo mnie ciekawi, czy Ci pomoglam i czy to
            skutkuje u innych.:)
            • latoszka Re: Rogowacenie przymieszkowe 25.12.05, 22:25
              Jestem po jednym taki peelingu, Króliku. Dziś następny. Jak czas pozwoli to może
              nawet codziennnie się potorturuję ;) Nie jest jednak tak źle jak myślałam a
              skórka jest gładsza niż po normalnym peelingu. Tak więc czekam na jakąś znaczącą
              poprawę i zamelduję Ci :)
            • latoszka Re: Rogowacenie przymieszkowe 04.01.06, 18:59
              Chyba pomaga, jest lepiej ale nie są to rewelacyjne efekty. Może potrzeba czasu
              i cierpliwości. Poczekam jeszcze, zobaczymy.
              • 5_monika Re: Rogowacenie przymieszkowe 19.05.06, 08:59
                latoszka będziesz miała cały czas, jedynie możesz złogodzić objawy.Ja też mam i
                nie ma to związku z wrastającymi włoskami :)
          • latoszka Re: Rogowacenie przymieszkowe 25.12.05, 22:19
            Ja nie jestem dietetykiem, nie znam się na funkcjonowaniu ciała ale jak starałam
            się przestrzegać diety niełączenia, nie piłam podczas posiłków to czułam się
            lepiej, lżej tak jakoś. Nie wiem, może to wynikało też z tego, że prowadziłam
            inny tryb życia (długi sen, dużo ruchu). Obecnie zaniedbałam to, dietę również
            (jest dla mnie trochę uciążliwa). Jednak w obu tych okresach stan mojej skóry
            pozostawał bez zmian. Przemyślę jeszcze Twoją sugestię.
            • okonocy Re: Rogowacenie przymieszkowe 26.12.05, 00:34
              Ja mam chyba coś innego ale też napiszę...:)Bo może wiecie co to?Bo ja nie wiem:
              (I nie wiem jak sobie dać z tym radę.Generalnie zaczyna się tak,że na dłoniach
              (palce,obrzeża dłoni)pojawiają mi się twarde,podskórne krostki wypełnione
              ropą,mozna wycisnąć:].PO jakimś czasie znikają,ale gdy znikną zaczyna mi
              schodzić z dłoni skóra.Głownie na palcach.Wygląda tak "jakby dostawało się pod
              nią powietrze".Zdrapuje to bo mnie denerwuje.MOżna to określić tak,że obiera mi
              się skóra ne rękach.HELP!!!!
    • latoszka Re: Rogowacenie przymieszkowe 27.12.05, 21:06
      Aha, jeszcze jedno- jaki wpływ na tę chorobę skóry ma witamina A? Jadna pani
      dermatolog mówiłami mi, że nie ma żadnego. Druga- że wręcz przeciwnie- powinnam
      uzupełnić niedobór....:/
      • olaaa_a Re: Rogowacenie przymieszkowe 19.04.06, 20:12
        Ja lecze sie odkad pamietam:/ Problem w tym,ze nikt nie był w stanie stwierdzić
        co mi jest.Lekarzy odwiedzilam już chyba wszystkich możliwych, a moja mama
        wydala na leczenie kupe kasy. Własciwie to testowali na mnie juz wszystko.
        Dodatkowo jestem niesamowita alergiczka wiec ostatnio tez byly podejrzenia, ze
        jest to spowodowane alergią. Niestety diety nie przyniosły zadnych rezultatów, a
        jestem uczulona na wiekszosc skladnikow pokarmowych i to na te podstawowe
        rowniez:/ Ostatnio chodzilam na biorezonans komorkowy, ktory podobno "czyni
        cuda".No niestety na mnie nie podzialalo:/ Wczoraj odwiedzilysmy kolejnego
        lekarza (po dosc dlugiej przerwie, bo ostatnio chodzilam na ten biorezonans i
        autochemoterapie), ktory juz na pierwszy rzut oka powiedzial ze mam rogowacenie
        przymieszkowe(jako pierwszy!!!) niestety stwierdzil, ze to nie do wyleczenia
        wiec powiem szczerze , ze calkowicie sie zalamalam:/A stan mojej skory dodatkowo
        pogorszyly te wszystkie robione masci i inne eksperymenty wiec nie wyglam za
        ciekawie szczegolnie zima.Wlasciwie to najgorzej wygladaja nogi, posladki,
        plecy:(Przepisał mi witamine A+D3 i krem Keranorm.Mam nadzieje, ze ta sol cos
        da. Juz dzisiaj sprobuje.A czy solarium dalo komus jakies pozytywne skutki? Bo
        ja zauwazylam, ze jest czesciowa poprawa.
        • dziewanka1 Re: Rogowacenie przymieszkowe 19.05.06, 23:19
          uff to pocieszajace ze nie jestem jedyna z tym problemem.
          solarium pomaga zdecydowanie i słońce. U mnie stan mojej skóry pogorszył sie po
          ciąży (hormony albo brak słońca). Pozatym u mnie raz to wyglada lepiej raz
          gorzej, może to jednak zależy od tego co jemy. Pozdrawiam wszystkich
          zrogowaciałych.
    • dziewanka1 Re: Rogowacenie przymieszkowe 19.05.06, 23:42
      a czy ktoś z was próbował kosmetyków z serii xerial firmy SVR? i jak?
      • lex.1964 Re: Rogowacenie przymieszkowe 20.05.06, 10:56
        Ja stosuję balsam do ciała Alantan Plus. Oprócz tego noszę luźne miękkie
        ubrania, które prasuję na lewej stronie. W stanach silnego zaostrzenia
        spryskuję skórę antybiotykiem Neomycinum aerozol, który ma dobre właściwości
        gojące (pewnie to zasługa podłoża). Niesety nie uzyskałem długotrwałej poprawy.
        • dziewanka1 Re: Rogowacenie przymieszkowe 23.05.06, 18:13
          Bo całkowite wyleczenie nie jest możliwe, to się leczy tylko objawowo.
          Zaczęłam stosować piling solny i 2 razy byłam na solarium, stan skóry znacznie
          się poprawił, używam też Propy-LactiCare polecony mi przez dermatologa (ale sam
          nie przynosił większych efektów). Pozdrawiam
          • zawandy Re: Rogowacenie przymieszkowe 04.06.06, 16:10
            Witajcie! Ja też mam problem z rogowaceniem przymieszkowym (keratosis
            pilaris). Najgorsze jest to, że mam owlosionie na całym ciele i praktycznie
            wszędzie tam gdzie są włosy (poza głową, brzuchem i klatką piersiową) wystepują
            u mnie te okropne krostki albo zaczerwienienia w postaci kropek, czasami
            brązowych (łydki). Też zwiedziłem już mnóstwo gabinetów dermatologicznych oraz
            różnego pokroju pseudolekarzy - cudotwórców - i nic!!! Kiedyś nawet dostałem
            taką śmieszną maść, po której musiałem owijać się na noc folią ale i to nie
            pomogło. Krem do skóry firmy SVR Xerial 30 trochę pomaga, ale nie przynosi
            rewelacyjnych efektów. Zauważyłem natomiast, ze po 2-tygodniowych wakacjach nad
            Morzem Śródziemnym krostki ustępują albo znacznie się zmniejszają.
            Muszęspróbować z tym pilingiem solnym - na pewno nie zaszkodzi a jeśli chociaż
            trochępomoże to będzie OK. Pamętajcie, żeby po każdej kąpieli dobrze nawilżać
            skórę balsamem. To też trochę pomaga zredukować krostki. Odezwę się za jakiś
            czas, opowiem wtedy o postepach w pozbywaniu się krostek. Sama choroba jest
            niestety nieuleczalna :(( Ale głowy do góry, nie jesteśmy gorsi od innych :)))
            Pozdrawiam serdecznie.
            Andrzej.
            • latoszka Re: Rogowacenie przymieszkowe 10.06.06, 23:42
              Zajrzałam tu po długim czasie bo juz myślałam że ten watek umarł, ale nie..:)
              Przynajmniej wiem, że nie jestem jedyna. A moja skóra poprawiła sie po tych
              peelingach solnych, ale nie tak jak bym chiała :(

              Pozdrawiam wszystkich walczących! :)
              • zawandy Re: Rogowacenie przymieszkowe 15.06.06, 13:04
                Witam!
                Wydaje mi się, że leczenie, a w zasadzie częściowa likwidacja widocznych efektów
                keratosis pilaris jest strasznie dłudie. Podobno ego nie da się wogóle wyleczyć.
                Mona jedynie znacząco zmniejszyć lub nawet zlikwidować ojawy choroby - te
                wstrętne krostki na ramionach i kropki na nogach :((( Moje leczenie zacząłem od
                kremu XERIAL 30 firmy SVR. Preparat dosyć drogi (tubka 100 ml minimum 49PLN w
                aptekach przy TESCO) a przy dużej powierzchni skóry, gdzie trzeba go stosować,
                nie starcza na dłużej niż kilka dni. Po miesiącu stosowania efekt był raczej
                niewielki. Zacząłem więc stosować peeling solny (co 2 dni) a po nim krem
                KERANORM 125ml (ok. 40 PLN ale bardziej wydajny niż Xerial 30). Robię sobie też
                peeling (2 razy w tygodniu) specjalnym preparatem firmy AVON. Nazywa się on
                PLANET SPA brown sugar body scrub z dodatkiem African Shea Butter :) Po każdej
                kąpieli lub prysznicu nawilżam całe ciało balsamami lub Keranormem (stosuję go
                raz dziennie, na ogół rano bo nie jest tłusty i świetnie się wchłania, a więc
                pod koszulę i garnitur jak znalazł, nawet w upały). Muszę powiedzieć, że powoli
                zaczynam widzieć efekty tej katorgi. Acha, piję jeszcze wodę z kryształów
                japońskich oraz sporo soku z marchwi (zarówno sam robię jak i kupuję w
                kartonach). Średnio starcza mi 1 litr soku na 2 dni. To tyle moich spostrzeżeń.
                Za kilka dni odezwę się. Może będęmiał kolejne dobre informacje :)))
                Pozdrawiam wszystkich czytających.
                • ivanna28 Re: Rogowacenie przymieszkowe 17.06.06, 11:33
                  witam.
                  Od kilku dni na mojej ręce od łokcia aż do dłoni pojawiła sie tak jakby gęsia
                  skórka ,nieco swedząca i szorstka ale jest w kolorze ciała,nie zaczerwieniona
                  tak jak Wy opisujecie.
                  Czy to jest również rogowacenie przymieszkowe? Może pierwsze stadium? Bardzo
                  proszę o odpowiedż.
                  • zawandy Re: Rogowacenie przymieszkowe 17.06.06, 18:47
                    Witaj!
                    Nie sądzę ay to było rogowacenie przymieszkowe. Może ono występować równeż tam
                    gdzie napisałaś ale najczęściej pojawia się na odcinku ręki od łokci do ramion.
                    Najlepiej jednak udaj się jak najprędzej do dermatologa bo to o czym piszesz
                    pachnie mi uczuleniem (może masz kaiśnowy prosze do prania albo płyn do płukania??)
                    Pozdrawiam.
                    Andrzej.
                    • ivanna28 Re: Rogowacenie przymieszkowe 19.06.06, 09:55
                      Dziękuję za odpowiedz . Stosowałam peelingi i smarowaam skórę maścią ochronnną
                      z wit A i znikło :-) to rzeczywiście musiało być uczulenie kontaktowe.
                      • mamatoomaszka Re: Rogowacenie przymieszkowe 19.06.06, 11:58
                        Do tych peelingow solnych teraz trzeba dolaczyc slonce, zobaczcie, jak nad
                        morzm poprawia sie skora.
                        • zawandy Re: Rogowacenie przymieszkowe 19.06.06, 21:52
                          Świetna uwaga!!!! Słona morska woda oraz słońce działają rewelacyjnie na
                          rogowacenie przymieszkowe. Jeśli ktoś nie może pojechać nad morze to polecam
                          właśnie peeling solny i w miarę częste kąpiele w osolonej wodzie (może być nawet
                          zwykła sól kuchenna) oraz wiele kąpieli słonecznych - tylko nie po peelingu :)))
Pełna wersja