Dodaj do ulubionych

niska samoocena :((

07.01.06, 18:06
byłamz nim 3 lata...od jakiegoś roku coś sie psuło..coś...zwaliliśmy to na
to,ze nie pasujemy dosiebie,ze negatywnie an siebie wpływamy...i przez rok
nie zwracaliśmy na to uwagi, teraz to zaczeło bardzo przeszkadzać,
straciliśmy szacunek do samych siebie...rozstaliśy sie...okazało sie ze, on
ma problemy...pomagałam mu je rozwiazywać...wyszliśmy w jakis sposób na to,ze
zaczeliśmy sie uśmiechać...ale kurde...ze mną coś gruchnęło...to chyba ja mam
większy "problem".brak wiary w siebie,niską samoocene....i to mnie
zabija...nigdy tak nie było...moje wady wyszły na wierzch...zaczęłam ranić
siebie i innych...wyszedł brak asertywnosci.... z tym "odkryciem" zeszła się
jego wyprowadzka..........zostałm sama, kurde nie mam tu nic,
nikogo....wiem,ze musze to zmienić...chodze na uczelnie..tam są pozytywni
ludzie...jak mogę proacowac nad sobą w domu???? wiem,ze mam ...zatrzymac
się...ugryuntować... chcę być lepszym czwoekiem,dla mnie samej [może gdzieś w
głębi dla niego]....nie chce być zła..... jestem dobrym dzieciakiem,tylko sie
zagubiłąm , jak mogę sie odnależć??? jak pracować nad sobą????

wiem,ze to wszystko w wielkim skrócie, wiem, ze muszę nauczyć sie
cierpliwości...
Obserwuj wątek
    • kami-pl Re: niska samoocena :(( 07.01.06, 20:17
      Witaj.Mysle,ze sama w takim stanie sobie nie pomozesz.Radzila bym Ci isc do
      psychologa.Z wlasnego doswiadczenia wiem,ze oni pomagaja.Polecam goraco.
    • k1k2 Re: niska samoocena :(( 08.01.06, 01:27
      nieudane zwiazki bardzo czesto 'jada' po samoocenie i zawet osoba bez wiekszych
      problemow moze poczuc sie do niczego, winna, niepotrzebna, itp.

      tak to juz jest.

      latwiej przez to przejsc z pomoca dobrych przyjaciol ktorzy Cie lubia taka jaka
      jestes. psycholog tez moze pomoc.
    • wredna.suka Re: niska samoocena :(( 08.01.06, 03:53
      Odezwij sie do mnie na priv.
      Odbierz maila.
      • m_mm Re: niska samoocena :(( 08.01.06, 11:04
        heh...samo zerwanie nie est może główną przyczyną...zerwanie jest
        skutkiem....przeprowadzilismy sie na rok..i przez ten rok, to ajkoś tak niby
        mało sie dziąło...ale duzo w naszych głowach...kurde...strasznie duzo tutajdo
        opowiadania....po prostu jakimi "domowymi" sopsobami mogę podnieśc swoją
        samoocene ??

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka