monaluiza
24.01.06, 09:58
Ze względu na istotę pytania zadanego przez "free123" odpowiadam w tym nowym
wątku, który mam nadzieję przeczta więcej osób.
===============================================================
free123 napisała:
> A ja się spytam jak dziecku można było zafundować nadwagę ?
:-)))) dlatego na początku tego wątku "Jak odchudzić 8-latkę" (ŻARTOBLIWIE
!!!) powiedziałam, że to matkę, a nie dziecko "do pieca na trzy zdrowaśki" !
:-))))))))))
Pytanie jest jak najbardziej na miejscu. Problem polega na tym, że przeciętny
człowiek właściwie nie wie nic na temat "dlaczego powstaje otyłość". Jedyna
"wiedza" to :
- tłuszcz tuczy
- kalorie tuczą
No i efekty są właśnie takie jakie są. Poczytaj kilka wątków na tym forum i od
razu będziesz miała "wgląd do wiedzy". Cały czas trwa "walka" z kaloriami i
tłuszczem. Walka, którą ludzie (dzieci !!! ) przegrywaja, bo... inaczej się
nie da. Muszą przegrać.
Powszechnym miernikiem zdrowia dziecka jest jego waga :-(( Ile razy słyszy się
: "jaki tłuściutki bobasek", często rodzice chwalą się dużą wagą dzieci
itd... a ten bobas w wieku już kilku miesięcy ma poważną nadwagę !!! Wpycha
się tym dzieciakom masę węglowodanów. NADMIAR !!!! mimo, że dziecko potrzebuje
węglowodanów znacznie więcej ( na kg wagi) niż człowiek dorosły, ale.. to co
się dzieciom daje jest ZA DUŻO !! no i.. tyją ! Zresztą... dorośli tyja na tej
samej zasadzie!
Poi się dzieci soczkami,napojami, karmi chrupkami, owocami, kaszkami do granic
obłędu. Dziecko tyje, bo nie jest w stanie tego wszystkiego spalić. To są
wszystko węglowodany, które w przewodzie pokarmowym zamieniane są na glukozę.
To powoduje podwyższenie pozimów insuliny, a ta z kolei przyśpiesza procesy
syntezy trójglicerydów przez wątrobę. Trójglicerydy ( tj. tłuszcz, który
powstał ze spożytych w nadmiarze węglowodanów tj. soczków, kaszek, chrupek
itp... ) jest odkładany w tkance tłuszczowej. Efekt - dziecko z nadwagą,
ale... nie tylko !!! Dorośli też tak tyją.
Organizm takiego dziecka niepotrzebnie buduje dodatkowe ilości komórek
tłuszczowych, a to oznacza, że rodzice tego dziecka fundują mu już na dłuuuugą
przyszłość tendecje do tycia ! A potem .. mówi się "to jest genetyczne" :-)
Ale.. są jeszcze gorsze efekty takiego "zdrowego odżywiania dziecka" :
Takie bezmyślne zalewanie szlaków metabolicznych dziecka nadmierna ilością
glukozy powoduje zwiększone zużycie minerałów, enzymów, witamin itp...
Doprowadza to też do NISZCZENIA białka ! tak ważnego dla rozwoju dziecka jak i
dorosłego człowieka. To niszczenie białka ( szczególnie u dorsłych) powoduje
przedwczesne starzenie się tkanek - czy coś więcej trzeba tu dodac ?
Ale.. to jeszcze nie wszystko ... !
Wysokie poziomy glukozy we krwi dziecka powoduja wysokie poziomy insuliny.
To z kolei powoduje stopniowe uodpornienie się komórek na insuline, co w
przyszłości (już u dorosłego) może spowodowac powstanie cukrzycy II-go rodzaju.
Przy utrzymujących sie wysokich poziomach glukozy we krwi, znacznie obciążona
jest trzustka dziecka co w przypadku szczególnie wrażliwych organizmów może
doprowadzic do zaniku komórek beta i ... cukrzycy.
Nie wymieniam nawet innych schorzeń, które powoduje juz sama otyłośc.. :-(
Monaluiza