werka40
15.03.06, 09:41
Jeśli przeżyliście bądź przeżywacie ten sam koszmar co ja(to już trwa 8
miesięcy) napiszcie co Wam pomogło, co pomaga. Wiadomo, że tabletki,
zastrzyki w tym schorzeniu nie mają sensu, więc może macie jakieś własne
sprawdzone metody? Ja właśnie się dowiedziałam, że jednej osobie pomógł
rowerek stacjonarny, ja niestety go nie posiadam, ewentualnie jak zima puści
mogę spróbować pojeździć. czekam na wasze historie.pozdrawiam.
<wspierajmy się wzajemnie>