panmisiek O co chodzi??? 23.08.06, 23:03 O czym jest ten artykul??? Przeciez w kazdej knajpie sie tak pracuje, wiec nie rozumiem o co chodzi autorce??? Zmarnowala sobie tydzien zycia - jej sprawa, ale po cholere o tym pisze. Poziom GW to juz samo dno. Nizej zejsc sie nie da.... Odpowiedz Link Zgłoś
wierzbaldo1981 Pracowałem w maku 5 lat !!Chętnie popopowiadam :) 23.08.06, 23:10 zapraszam...mój kontakt: wierzbat@interia.pl Odpowiedz Link Zgłoś
bar.thez 96 cheeseburgerów na godzinę 23.08.06, 23:27 Heh napiszę wprost ja miałem to "szczęście" pracować w MC poza stolicą i miałem tą "najwyższą" z możliwych stawek hehe czyli tylko 5,36zł czyli najniższa krajowa. Zostawanie po godzinach za free i tzw odbieranie nocek za free to też standard a co do ubrań ochronnych i innych spraw typu olej i ważność kanapek to mógłbym tu dłuuuuuugo polemizować. Ale jeśli ktoś chce poznać jak wygląda na prawdę życie w Mc niech napisze. Pozdro Bartek Katowice Odpowiedz Link Zgłoś
tewi Re: 96 cheeseburgerów na godzinę 23.08.06, 23:55 Pracowałem w Mc donald's - ciężko, smród, marna płaca i inne przyjemności - pierwsze kilkanascie dni użeranie sie na mopie z półmózgą hostessą, której wydawało się,że złapała Pana Boga za nogi, że niby ma taki awans i może tobą pomiatać.Mopowanie w ósemkę, ludzie na poziomie sprzatajacy podpaski w kiblach. Jednego mnie to nauczyło: w życiu masz to na co się godzisz - już tam nie pracuję, ale nauczyłem się dużo o sobie i o tym czym jest ciężka praca. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiowa2 96 cheeseburgerów na godzinę 24.08.06, 00:10 W artykule 96 cheesburgerow na godzine nie wszystko sie zgadza.Pracuje w McDonald's prawie rok i widze tam bledy w podanych temp i czasach smazenia.Poniewaz artykul jest zamieszczony w sieci,dobrze byloby skorygowac pewne rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
ereshkigal Re: 96 cheeseburgerów na godzinę 24.08.06, 00:40 uff, moze i dobrze, bo co mogloby sie stac gdybys sie wkrecil(a)... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
dynamika Re: 96 cheeseburgerów na godzinę 24.08.06, 01:57 ere? czy ty tu siedzisz czytasz i postujesz czy podrywasz ??? !!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
magnez19 96 cheeseburgerów na godzinę 24.08.06, 12:42 Kochana Dorotko masz racje że praca w MacDonaldzie jest męcząca i te dzwięki są denerwujące ale jak byś popracowała dłużej to byś sie przyzwycziła ja naprzykład po 2 miesiącach nic nie słyszałam poprostu wyłanczałam sie i wolania ze coś dzwoni mnie dopoero budziły. A co do timerów w binie to jest poprosu bajka nie wiem czy w was w wa-wie tak było ale u nas to poprostu tinery sie wymieniało :( więc jaka kolwiek kontrola nie ma wpływu na to bo trudno jest wyżucić 10 czy pietnaćcie kanapek bo straciły ważność.Ale sie rozpisałam!!! :) jak by ktoś chciał pogadać na ten temat to zapraszam mój meil: magnez17@wp.pl Odpowiedz Link Zgłoś
twojkompan a jak jest w Wyborczej ??? 24.08.06, 13:30 Jakos nie zal mi pani redaktor, zwlaszcza tego, ze pewnie po raz pierwszy w zyciu udalo jej sie zrobic cos smacznego w kuchni ... No i pewnie po raz pierwszy w zyciu byla w laboratorium na podstawowym badaniu... tfu, jakie to straszne oddac kupke do zbadania ... jakie szczescie ze nie trza bylo pani redaktor odrobaczac !!! Tak, jakby Pani nie wiedziala w kazdej pracy jest koncentracjha na wykonywaniu ciagle jednakowych lub zblizonych do siebie czynnosci - w restauracjach jest szykowanie zarelka urzednikom, urzednicy nic tylko tona w papierach, a w zakladach produkcyjnych non-stop zasuwa sie na lini. A np. taka laborantka do ktorej pani dziennikarka poszla dla hecy przebadac kupe nie robi nic, tylko analizuje 8h/dzien 5d/tydzien i tak do 60 siuski, kupki i krewke !!! A ja mam pytanie o warunki pracy w Agorze, tam gdzie powstaje gazeta ... moj opis moglbybyc rownie porywajacy co piszczace grille w pani artykule ! Dajmy przyklad - znajoma przepracowala w Agorze 5 lat ... stanowisko specjalisty za ... 1200 brutto, przy ilosci godzin poswieconych cudownej gazecie - wychodzi duzo ponizej 7 PLN za godzine ( dla osoby po studiach). Musiala przychodzic co 4 niedziele do pracy, za to miala 1 dzien wolny w tygodniu, niewazne, ze miala 2 dzieci ( 3,5 roku oraz 6 miesiecy). Nikt nawet nie pytal sie, czy nie ma nic przeciwko. Przerwe na karmienie wybil jej z glowy kierownik po 3 tygodniach ( przepraszam - KIEROWNICZKA). Duzo jezdzila samochodem prywatnym w celach sluzbowych - zgodnie z rozporzadzeniem ministrow nalezal jej sie zwrot wg. tzw. kilometrowki. Zwrot byl, ale z deklaracja, ze pracownik DOBROWOLNIE oddaje Agorze 20-30% kilometrowki swojemu pracodawcy. W przeciwnym wypadki, kierownicy nie mieli prawa zaliczyc delegacji, nieobecnosc w biurze traktowana byla jako 'oddalenie sie z miejsca pracy'. Rozpietosc byla taka ( 20-30%), bo zgodnie z rozporzadzeniem dyrekcji niedopuszczalne bylo zachowanie tej samej stawki dla wszystkich pracownikow i kazdej delegacji - ryzyko wpadki podczas kontroli inspekcji pracy. A tak, kazdy zrzeka sie ' wedlug wlasnego uznania'. Zrzekali sie wszyscy, za wyjatkiem dyrekcji. Zastanawiajace bylo takze dla wiekszosci pracownikow zagospodarowanie budzetu socjalnego - pracownicy oczywiscie zmuszani byli do podpisywania 'odbioru' swej czesci ale ani bonow, ani paczek na swieta, ani finansowanej stolowki ( wyjatek - Warszawa - tam owszem i basen refundownay maja i stoloweczka za grosik, ale duze oddzialy lokalne - FIGA z MAKIEM). Tak smakuje ta 'Kielbasa Wyborcza'. Zapisz sie pani do wyborczej i zrob artykol - nawet prawicowe ekstremy sie zagotuja na wiesci o tym, jak taktowane sa kobiety wewnatrz AGORY. A za to Michnik by sie usmial. Rapacka tylko liczy kase i miliony par butow w garderobie. Ciekawe jak bylo naprawde z tym Rywinem. twojkompan@gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
martyna1811 96 cheeseburgerów na godzinę 24.08.06, 14:54 fujjjj!!! tłuszcz z grila na szminki!!! ochyda!!! Odpowiedz Link Zgłoś
camp-ania 96 cheeseburgerów na godzinę 24.08.06, 17:03 Tylko po co ten artykul?? Wyjasni mi to ktos? Jesli chodzi o higiene, to ciekawe w ktorych kanjpach pilnuj tego tak jak w McD? A ze praca jest ciezka...no jest, ale to i tak jest lepsze, niz grzanie stolka na kasie w markecie. Odpowiedz Link Zgłoś
tarjab 96 cheeseburgerów na godzinę 30.08.06, 14:38 Ha ha, nie zły artykuł, ciut w tym prawdy jest, nawet duże ciut, ale praca w Mc nie jest taka straszna, wg mnie jest świetna, tylko mało płacą... Pracowałam to wiem :) Odpowiedz Link Zgłoś
adamx79 ... :/ 96 cheeseburgerów na godzinę... 30.08.06, 15:10 Pracowało sie w tej "kochanej" firmie. In plus można zaliczyć, że poznałem tam dużo fajnych osób. Kontakt do dzisiaj utrzymuję, chociaż nie parcuję już tam, tak samo jak znajomi. A sama praca, no cóż... są lepsze ;) Odpowiedz Link Zgłoś
emyleczka Beznadziejny artykuł. Co chciała osiągnać tym? 05.09.06, 19:47 Ojejku jejku jakie straszne czynności opisujesz. Na pewno lepiej byłoby przenosić cegły na budowie, mieszać beton albo czyścić okna w 30-sto piętrowym budynku. A skoro wydanie komuś polecenia typu "8 na grill proszę" jest dla autorki tego artykułu tak wyczerpującym zajęciem no to ja bardzo przepraszam. Też pracuję w Mc i to oczywiście mój własny wybór w każdej chwili mogę zrezygnować. Z doświadczenia wiem że te owe "okropne komendy" które opisuje autorka bardzo ułatwiają prace, bo pracuje jest to praca w grupie więc to tylko pomaga przy pracy a nie jest to powód do narzekania! A proszę , dziękuję to tylko grzecznościowe formy i zawsze brzmi to lepiej niż chamskie "dawaj osiem na grill stara ruro nie?" :-P Bezsensu jest ten artykuł nie wiem czy autorka chciała wzbudzić współczucie dla jej ciężkiej pracy. Rozwala mnie takie podejście do pracy. Tylko w kółko narzekać, to jednak Polska jest. Wiadomo, że nikt nie ma do końca życia pracować w Mc, bo to nie jest szczyt ambicji, ale co może robić osoba po skończeniu liceum no bądźmy realistami nie będziemy zarabiać kokosów jak narazie, a nawet i po studiach zresztą też nie. Eh, co za podejście. Kretynizm. Odpowiedz Link Zgłoś
rybka9911 Re: Beznadziejny artykuł. Co chciała osiągnać tym 07.09.06, 14:27 Zgadzam się. Artykuł jest smętny na maxa i polskin narzekającym tonie. Amerykanie, po szkole i zwłaszcza w szkole, jakoś pracują i przynajmniej nei wałęsają się z browarem po ulicy. Zarabiają na swoje potrzeby - spójrzmy na to z innej strony - gdyby nie było barów szybkiej obsługi, nie było by tylu miejsc pracy!! Pewnie że lepiej gdyby to był zdrowy McDonald, a'la subway - soczyste sałatki, zdrowe i wartościowe odżywczo kanapki i zdrowa woda żywiec zamiast coli i hamburgerów, ale niestety to jest masówka i liczy sie tylko czas i kasa. Odpowiedz Link Zgłoś
wnukus 96 cheeseburgerów na godzinę 29.11.06, 16:08 zagadzam sie w pelni z autorka artykulu. pracowalem w irlandii w mc donalds i jest to "ciekawe" zajecie. przepisy przpisami ale nikt sie do nich nie stosuje, a praca na kuchni wyczerpujaca. (dlatego ja sie nie uwijalem na kuchni i zawsze ladowalem na kasie;. pracowalem 2 miechy i dziekuje nigdy wiecej mc donalda. aha a co do wyplaty to niestety nie mogli mi ostatniej wplacic na konto w polsce (konto w euro) i do dzisiaj czekam na pieniadze(wrocilem poczatkiem sierpnia). po prostu solidna firma;) Odpowiedz Link Zgłoś
allertec 96 cheeseburgerów na godzinę 18.02.07, 20:55 Osoba, która napisała ten artykuł napisała go w miarę dobrze, ale i tak nie przedstawiła prawdy o tym co się dzieje w Macu. Sam jestem pracownikiem tej firmy o dluzszego czasu i wiem co tam sie dzieje, i jak ludzie są traktowani, a najlepszych pracownikow sie zwalnia, bo potrafia sie przecistawic wladzy wyzszej. W macu jest tyle zlych ludzi a w szczegolnosci kierownikow, ktorzy tylko sie na poczatku usmiechaja, a pozniej jest coraz gorzej. I ta smieszna propaganda na temat perspektyw w macu, jakiejs kariery, klamstwach o dyspozycyjnosci, o tym, ze na L-4 nie mozna chodzic, a jak nie to "trzeba bedzie sie z nim pozegnac"(cytat oparty na faktach). A tak naprawde ludzie sa podejrzewani o wszystko, doslownie o wszystko, a najgorzej maja ci co posiadaja umowy na czas okreslony, ale jak to mawiaja w panstwie kapitalistycznym, nie podoba sie to narazie, znajdziemy innego, tylko, ze szkolenie na wartosciowego pracownika trwa, a pracownikami restauracji sa w wiekszosci studenci i w dodatku po kilku tygodniach sie zwalniaja, bo nikt nie bedzie ich traktowal "jak byle co". Odpowiedz Link Zgłoś
mala_kropeczka1 96 cheeseburgerów na godzinę 12.05.07, 17:34 artykuł był dość ciekawy, choć spodziewałam się w nim więcej szczegółów, wiem na przykład, że praca jest tam ciężka, a o nie przestrzeganiu zasad bhp u pracowników tej restauracji wiele się słyszy w codziennym otoczeniu... Odpowiedz Link Zgłoś
rzenusia 96 cheeseburgerów na godzinę 15.06.07, 20:24 Artykuł uważam za bardzo dobry, choć nie zgadzam się z wszystkim. Od niedawna pracuje w Mcdonaldzie. Jest ciężko, ale przecież nikt do pracy tam nie zmusza. Wybieramy ją sami. Dlaczego? BO chcemy zarobić i mieć jakieś doświadczenie. Było tak przynajmniej w moim przypadku. Choć trzeba się narobić. To naprawde jestem zadowolona. Zarabiam pieniądze swoja pracą. Poznałam nowych ludzi. Wszyscy sa bardzo mili i pomagają. Jasne że znajdzie się ktoś kto ci dogada do słuchu. Jak ktoś jest nowy to przeciez jasne, że nie może sobie z wszystkim poradzic, ale po trochu się przyzwyczaja. Dla mnie tempo pracy na początku było brdzo szybkie, ale juz teraz jest coraz lepiej. A co do higieny i czystości to wszyscy tego przestrzegają. Odpowiedz Link Zgłoś
a_14 Re: 96 cheeseburgerów na godzinę 16.06.07, 10:59 "Przez tydzień nasza dziennikarka była pracownicą restauracji McDonald's." Nie "restaturacji" tylko baru szybkiej obługi. Odpowiedz Link Zgłoś
ostina 96 cheeseburgerów na godzinę 17.07.07, 14:09 dzieki za ten tekst... wlasnie zrezygnowalam z checi pracowania w macu.. poszukam jednak lepszej roboty, pozdrawiam ;) Odpowiedz Link Zgłoś
gosiusia1985 96 cheeseburgerów na godzinę 01.06.08, 13:28 Co za bzdurny artykuł. Beznadziejny wręcz. Pani tydzień popracowała w Maku? Do rzetelnej oceny trzeba jednak trochę więcej, i to nie tylko w Makdonaldzie. Jak się idzie z zamiarem udawania to jasna rzecz, że zwracamy uwagę tylko na sprawy i rzeczy, do których możemy się ewentualnie przyczepić, żeby móc później napisać ("dobry"?) artykuł. Te wszystkie opisywane sprawy i sytuacje są absolutnie wyciagniete z kontekstu. Jest to subiektywne i stronnicze. Pracuję tam (McD) już trochę, więc mogę się wypowiadać. I nie jestem żadnym dykertorem, menadżerem, nawet instruktorem. Jestem zwykłym pracownikiem, takim jak tysiące innych. Jestem dobrze traktowana, dobrze zarabiamm, mam fantastycznych ludzi w pracy i ZAWSZE świetną zabawę. Jedzienie w Maku jest dobre. Coraz lepsze. Przeżyłam 3 kierowników i każdy z nich był równą osobą. Menadżerowie i instruktorzy są dobrze wyszkoleni i kompetentni. Świat McDonalda opisany w artykule wcale tak nie wygląda. To sytuacje i konteksty wyssane z palca na potrzebę napisania artykułu, chyba dlatego, że autorka ma średnią fantazję dziennikarską i NIE MA O CZYM PISAĆ. Tutaj tez mogę się znowu wypowiedzieć - studiuję dziennkarstwo. Średnio, bardzo średnio. No i monotonnie napisane. Buziaczki dla Odpowiedz Link Zgłoś
lucy_lu 96 cheeseburgerów na godzinę 13.06.08, 13:44 Widać, że pani dziennikarka w życiu nigdy nie pracowała fizycznie i taką ją dziwi np BHP w sprawie śmierci pracownika i w ogóle dziwi ją ciężka praca. Pracuję w McD od jakiegoś czasu. Po prostu dorabiam na studia. Może nie jest lekko, ale tak tragicznie też nie. Płacą dobrze, są uczciwi, idą pracownikom na rękę z urlopami i z grafikiem. Czas w tej pracy mija bardzo szybko. Pewnie dlatego iż ludzie tam tez są w większości bardzo fajni. Pracuję w młodym zgranym zespole. Owszem, zdarzają się ludzie, których by się chętnie utopilo w oleju, ale i tak jest ok. Darmowy basen, sauna, imprey integracyjne.. niestety wiekszośc ludzi, którzy rzucają błotem w McD to ludzie, którzy chcieliby dostawać kase za nic nie robienie chyba. Wielu moich znajomych kpiło sobie z mojej pracy, jednak wolę coś robić niż siedzieć na garnuszku rodziców. Jednak 1400zł samo do mnie nie przyjdzie. Szczerze, to żal mi młodych ludzi, którzy marnotrawią czas i energie na pierdzenie w krzesło przed komputerem i na narzekanie, że "oh jaki źle". McD to nie praca na stałe i trzeba podchodzić do niej z dystansem i uśmiechem, wtedy jest miło i bezstresowo. Odpowiedz Link Zgłoś
kakakalaka Mam nałe zastrzeżenia 23.07.08, 21:54 Wiem, ze nie chodzi tu o precyze, ale jeśli ta Pani odaje jakies informacje to niech je dobrze zapamietuje. Po pierwsze górna płyta grilla (bez folii) ma 218 stopni a nie 217. Po drugie, do BicMacka idzie łącznie 28g sałaty a nie 21. Standardowa porca ketchupu to 10ml, nie 20. Tostowanie byłek trwa 35s a nie koło 20. Jakie miała ta Pani tempo skoro sama garnierowała bułki, sciągała mięso a "ktos" podawał jej dekle? A...i Ci którzy przychodzą do McD to Goscie a nie klienci (choc nie przecze na nockach nie nazwałabym ich nawet ludźmi). pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
blackb-erry mac praca 30.10.08, 15:23 Ja również pracuję w mc donalds i trudno o bardziej odmóżdżającą pracę, a te wszystkie komendy mające usprawnić pracę to tylko pozorna grzeczność... w dodatku brzmią idiotycznie... i te nazwy na siłę przeszczepione z języka obcego: "crew room" "lobby" "money room", a menadżerowie to najszczęściej osoby słabo wykształcone, wulgarne, ślepo zapatrzone w kierownika, niepotrafiące samodzielnie myśleć i niemające własnego zdania... W "restauracji" w której pracuję raczej nie szanuje się ludzi, a każda próba zabrania głosu traktowana jest jako "pyskowanie", no i wiadomo że to menadżer zawsze ma rację... Cóż z tego że pracuję na umowę o pracę, skoro nie można się doprosić o cały etat, więc zarobki ledwie przekraczają 900 zł, po zapłaceniu czesnego, rachunków, zostają jakieś śmieszne grosze w kieszeni... imprezy integracyjne? była jedna w ciągu roku, to wszystko... o jakichkolwiek innych przywilejach nawet nie ma co marzyć... praca w ciągłym stresie i poza wiecznymi uwagami, przez rok pracy nie usłyszałam ani raz żebym coś dobrze zrobiła, non-stop tylko pouczenia, czasem się zastanawiam czy to jest normalne- jeśli codziennie coś jest nie tak i dostaję za coś ochrzan, więc wynikałoby z tego że jestem złym pracownikiem... ale z drugiej strony mija właśnie rok jak pracuję... coś tu jest nie tak, ale chyba taka jest polityka firmy, żeby tylko gnoić ludzi... Odpowiedz Link Zgłoś
incienso Re: Mam nałe zastrzeżenia 12.11.11, 16:14 ja również mam małe zastrzeżenie do pisowni. proponowałbym zapoznać się z regułą mówiącą kiedy "ci" pisze się wielką literą. Odpowiedz Link Zgłoś
cie_robil Praca w McDonald's: 96 cheeseburgerów na godzinę 14.11.08, 10:54 Wiele rzeczy mnie w tej pracy doprowadzało do pomieszania wartości. Jedną z nich było nadużywanie przyimka "na". "Na kuchnię, na kasy, na drajwa, na lobby." Do stu piorunów! Mówi się: do kuchni, za kasy, do drajwa, do lobby itd. Język tego miejsca jest baardzo specyficzny, przypomina mi policyjną nomenklaturę legalistyczno-pseudoelokwentną. -uważaj na frytki,żeby była minimalna minimalizacja strat- usłyszałem - dziwi mnie że ci zależy na wyrzucaniu produktów,ale spoko- odparłem Nie stoimy, doczyszczamy! Odpowiedz Link Zgłoś
vanaxis Praca w McDonald's: 96 cheeseburgerów na godzinę 14.11.08, 21:42 Mc'Donalds reklamował się jako przyjazna firma poszukująca pracowników, ten artykuł pokazuje jak naprawdę wygląda praca w fast foodzie, jest dla tych co palą się do pracy, a nie wiedza co ich tam czeka. Odpowiedz Link Zgłoś
lonelyboy1989 Miesiąc w mcdonald'sie... 14.02.09, 00:33 ...pracowałem. Po tym czasie zaniosłem wymówienie. Bez słowa. Mina menedżera - bezcenna. :) Odpowiedz Link Zgłoś
macarthur Praca w McDonald's: 96 cheeseburgerów na godzinę 14.02.09, 23:47 ale k....a walka Odpowiedz Link Zgłoś