ja243
02.10.06, 13:08
Mój parnet w sobotę miał kłopoty z czytaniem, a ściślej rzecz biorąc
rozmazywały mu sielitery. POtem rozbolała go głowa, z czasem minęło, ale
został tępy ból w skroniach. Wcziraj zaś rano nic mu nie było, po południu
sprawa ise powtórzyła, ale tym razem ból głowy był tak silny, że zwijał się z
bólu(rzadko cierpi na takie bóle głowy, żeby chciał zażyć tabletkę). Tym
razem zjadł 2 paracetamole i leżał "bez ducha", ale to tylko trochę
przytępiło ból głowy, został ból w skroniach. Dziaisj poki co głowa go tylko
pobolewa. Czy to może być migrena? Zdarza się facetom? Czy też objawy sa
poważniejsze i trzeba do lekarza (choć oczywiście oni mają swoje terminy i
tak...). I jeszcze jedno - jakie leki przeciwbolowe mogę mu podawać by byłoy
skuteczne (paracetamol sobie nie poradził) skoro jest wrzodowcem? Dziękuje
zgóry.