IP: 62.233.191.* 26.03.03, 17:24
Dzień dobry.
Od roku walczę z obnizoną odpornością. Nieskutecznie niestety. Ostatnie
miesiące spędziłam w domu prubując jakoś zwalczyć nakładające się na siebie
infekcje itd itp ... Traz główne pożary są ugaszona, ja od miesiąca jestem "w
izolatce" i czekam na nowe badania i być może wkońcu poczatek jakiejś kuracji
wyciągającej z tego dołka. Lekarz doradzał mi że jesli będę sie czuć na
siłach dobry byłby wyjazd, jakieś senatorjum albo chociaby zwykły urlop.
Na zwykły urlop się nie nadaje, sił starcza mi na podstawowe czynnosci
codzienne więc nie ma mowy o wycieczkach, nartach czy czymś takim ... Skolei
senatorium, już samo słowo dość mnie przygnębia i cięzko mi sobie wyobrazic
urlop który ma podnieść moje "zmęczone choroba morale" w takim miejscu (
chodiz mi o senatorium z czasów PRl jakie znam z wyjazdów ojca) :)
Może ktoś z państwa zna miejsce w którym można podreperować zdrowie a
jednocześnie nie jest upiornie smutne?
Była bym bardzo wdzięczna.
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka