bcdefgh
05.01.07, 18:50
Mam 26 lat. Niedawno dziwnie się poczułam. Zaczęłam gorzej widzieć prawym
okiem, zaraz potem zaczęła mi drętwieć prawa ręka i szczęka. Miałam przy tym
trudności z mówieniem, wiedziałam, że jak będę coś mówić, to będę przekręcać
wyrazy, będą mi się plątać słowa (wiem to z doświadczenia, bo w swoim życiu
już miałam taki stan około 4 razy). Z mężem komunikowałam się pisząc na
kartce, szło mi to nieco lepiej niż mowa, ale w zdaniach pisanych często
powtarzałam słowa. Ten stan trwał około 1,5 godziny, zakończył się dość dużym
bólem głowy (nigdy głowa mnie nie boli).
Jak juz wspomniałam, takie stany zdarzały się już kilkakrotnie w moim życiu i
zawsze objawy były identyczne, zawsze trwało wszystko nieco ponad godzinę.
Byłam u rodzinnej, powiedziała mi że mogło to być wywołane wahaniami
ciśnienia atmosferycznego, a także nagłym spadkiem mojego ciśnienia.
Przebadała mnie i wszystko w porządku, ciśnienie też, które zresztą zawsze
oscyluje wokół niższego poziomu (110/70). Na wszelki wypadek dostałam jednak
skierowanie do neurologa, ale przeczytałam na skierowaniu że rodzinna
rozpoznała stan po TIA.
Neurolog zbadała mnie (pukanie młoteczkiem w kolana, przysiady, skłony, itp -
moja pierwsza wizyta u neurologa zresztą), niczego nie wykryła i dała
skierowanie na badanie EEG (którego wynik dziś odebrałam i... nic nie
rozumiem) i na rezonans, który mam 29 stycznia.
Nie wiem co wykażą te badania, ale przyznam że się trochę boję.
Czytałam o tym TIA w necie, wyczytałam że jest to stan przedudarowy (coś w
rodzaju ostrzeżenia) i trzeba natychmiast zgłosić się do lekarza. TIA
przechodzą najczęściej osoby starsze, palacze, z nadciśnieniem. Ja do tej
kategorii nie należę, jestem zdrowa, dbam o siebie, na nic nie chorowałam
dotychczas, nie przyjmuję żednych leków. Więc skąd to TIA?
Napiszcie, jeśli coś podobnego przeszliście, co to może oznaczać, jak leczyć,
zapobiegać? A może odpowie mi na to życzliwy neurolog? Pozdrawiam