Dodaj do ulubionych

Ratunku - świerszcz w domu

14.08.09, 08:26
Mieszkam w bloku - trzecie piętro. 4 dni temu zjawił się w pokoju z balkonem duży (olbrzymi) zielony (jak cykada albo inna szarańcza) świerszcz. Wieczorem, gdy zapalam stojące lampy, pojawia się w ich pobliżu i wtedy uciekam, zamykając drzwi, do sypialni. Drzwi od balkonu zostawiam otwarte, ale on wciąż jest. Mężczyzna na morzu - wraca za 4 miesiące - muszę liczyć na siebie. Czy i jakim środkiem owadobójczym go potraktować? Żadne tam zakrywanie słoikiem i takie tam sposoby nie wchodzą w grę - wiem,że jestem okrutna, ale albo on, albo ja.
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: Ratunku - świerszcz w domu 14.08.09, 09:00
      Takie fobie to chyba można leczyć... a dlaczego nie chcesz go
      wyeksmitować żywego?
      • moschinogosia Re: Ratunku - świerszcz w domu 14.08.09, 09:15
        Ma 5 cm długości - boję się, że na mnie skoczy, gdy go będę próbowała wyeksmitować - zanim sie z tej fobii wyleczę, trochę wody upłynie.
    • budzik11 Re: Ratunku - świerszcz w domu 14.08.09, 09:07
      moschinogosia napisała:

      > Czy i jakim środk
      > iem owadobójczym go potraktować? Żadne tam zakrywanie słoikiem i takie tam spos
      > oby nie wchodzą w grę - wiem,że jestem okrutna, ale albo on, albo ja.

      No skoro tak, to po prostu... kapciem go, albo wciągnij do odkurzacza. Chociaż
      ja jestem pacyfistką, ja bym go wyniosła na jakimś kartoniku po prostu (co
      zresztą praktykuję u siebie, bo u nas też inwazja tych olbrzymów).
      • moschinogosia Re: Ratunku - świerszcz w domu 14.08.09, 09:19
        Też nie uznaję przemocy, ale on jest trochę za duży... boję się go i cierpnę na myśl, że mógłby mnie dotknąć. Dam mu szansę do wieczora, a potem może odkurzacz? Dzięki.
        • bosa.nowa Re: Ratunku - świerszcz w domu 14.08.09, 13:12
          tez sie panicznie boje owadow ale ja nie potrafilabym zabic....
          radze sobie w ten sposob ze biore duza reklamowke i nakrywam
          otworem ,cmy i inne takiewink)jak wlezie do srodka fruuu za
          okno.delikatnie ale skutecznie.
          • kotka.szrotka Re: Ratunku - świerszcz w domu 14.08.09, 14:03
            Zabić świerszcza...
            Ja biorę w garść i w kwiaty na balkonie. Jeżeli nie zdążę go uratować to kot go
            dopada w końcu. Może kota kup. Pomysł ze słoikiem nie jest zły. Niczym nie grozi
            w końcu.
            • maria10344 Re: Ratunku - świerszcz w domu 14.08.09, 14:52
              A tak trochę a'propo.Gdy świerszcze ładują się szybko do domów to podobno wróży
              szybką,ostrą i długą zimę.Ja w to nie wierzę,bo to było kiedyś póki przyroda
              jeszcze nie sfiksowała.
              Moi znajomi,mieszkający w 10 piętrowcu,przeżyli koszmarną zimę.Ktoś im wpuścił w
              przewód wentylacyjny cykadę,a ona dawała tak czadu,że cały blok nie mógł spać.
              Świerszcze i pasikoniki nie są groźne.Nie gryzą.Potraktuj go humanitarnie.
              • truscaveczka Re: Ratunku - świerszcz w domu 22.12.09, 10:14
                Ale są ohydne, obrzydliwe, skaczą na człowieka i wydają obrzydliwe dźwięki.
                FUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUJ!
                Bić klasnala, to jest, pardą, świerszcza!
                • anu_anu Re: Ratunku - świerszcz w domu 22.12.09, 17:34
                  Obrzydliwi to są ludzie, którzy robią innym krzywdę z pełną świadomością, że tak
                  właśnie chcą.
                  A świerszcz? Lub pasikonik? Komu one robią świadomie krzywdę?
                  Jak się takowych nie lubi trzeba wynieść z domu i tyle...
              • dwapsyikot Re: Ratunku - świerszcz w domu 16.02.14, 09:53
                A właśnie że gryzą......ale lekko.można spróbować zapalić lampę na balkonie a zgasić wpokoju, wywabić po prostu....

    • allija Re: Ratunku - świerszcz w domu 14.08.09, 20:06
      bądźże miłosierna...świerszcz za kominem ma w polskiej /literaturze
      przynajmniej/ tradycję. Do mnie tez kiedys wlazł świerszcz, na
      parterze. Potem sobie sam poszedł.
      Może poproś sąsiada albo innego zaznajomionego mężczyzne o pomoc w
      usunięciu na zewnątrz.
      • moschinogosia Re: Ratunku - świerszcz w domu 14.08.09, 22:09
        Świerszcz żyje i ma się zapewne dobrze. Wykorzystałam męża koleżanki - przegonił intruza za balkon. Nie ma to jak chłop w domu i zagrodzie - ledwo wszedł do pokoju, machnął odpowiednio ręką i świerszcz myk. A ja czuję się dobrze - zabicie świerszcza byłoby mi niemiłe.
        Kochane WDPD - dzięki za wsparcie i rady (mam nadzieję, że nie będę musiała ich wykorzystywać). Pozdrawiam.
        • jul-kaa Re: Ratunku - świerszcz w domu 19.12.09, 13:49
          www.zdjecia.ruciane-nida.org/data/media/86/2005-10-27_pasikonik_02.jpg
          taki? To pasikonik.
          Bardzo się cieszę, że przeżył smile To sympatyczne stworzonko, nawet jak capnie, to
          skóry nie przetnie. Rozumiem lęk, ale naprawdę radzę (wyłącznie dla Twojego
          dobra) pozbyć się takich obaw, myślę, że porządnie utrudniają życie - jak każda
          fobia (nawet mała).
          Ja bardzo nie lubię dużych włochatych pająków, ale za nic w świecie bym takiego
          nie zabiła...
          • misself Re: Ratunku - świerszcz w domu 19.12.09, 16:42
            Rozumiem fobię, nie rozumiem niechęci do nakrycia słoikiem smile Ja mam mottefobię,
            ale...

            ...im większy stwór, tym gorzej zabijać - sama myśl o odgłosie, jaki wyda
            rozgniatany odwłok czy inna chityna sprawia, że robi mi się słabo... No i
            później trzeba by te szczątki posprzątać, błe.
    • pajesia a ja chciałabym mieć świerszcza w domu 14.08.09, 22:16
      co by mi pięknie grał...
      miałam kiedyś zimą świerszcza w domu rodzinnym, super wspomnienia smile
    • aganiok32 Re: Ratunku - świerszcz w domu 14.08.09, 23:44
      nie rozumiem jak można bać się świerszcza ;/
      • amanda-is-me Re: Ratunku - świerszcz w domu 15.08.09, 09:24
        Pewnie! Jeżeli świerszcz jest w ogrodzie też nie rozumiem, jak się go mozna bać, ale w domu... Rozumiem moschinogosiasmile
        • allija Re: Ratunku - świerszcz w domu 16.08.09, 02:09
          ja też rozumiem, ten, który przeparadował przez mój pokój był duży,
          czarny i tupał /przynajmnie coś na kształt tupania/. Gdyby nie
          ówczesny mój chłopak który wiedział co to za zwierz to pewnie
          umarłabym z przerażenia.
          • moschinogosia Re: Ratunku - świerszcz w domu 16.08.09, 09:21
            Był rzeczywiście duży - ok.5cm długości, długie nogi, jakieś czułki...
            Nagle wyskakiwał zza szafy czy komody i siadał na ścianie lub oknie - przerażała mnie myśl, że mógł tak znienacka wylądować na mnie.
            Dobrze,że go już nie mam. Nie było to romantycznie mieć świerszcza (takiego)"za kominem".
            • phlora TO NA PEWNO NIE BYŁ ŚWIERSZCZ ! 17.08.09, 12:46
              Świerszcze są czarno- brunatne i przypominają dużego chrząszcza/chrabąszcza.
              Zielone są pasikoniki itp.
              • dwapsyikot Re: TO NA PEWNO NIE BYŁ ŚWIERSZCZ ! 19.12.09, 12:21
                a cykady wcale nie są zielone, tylko szaro brazowe i podobne do
                duuuużej muchy
                • rudamarta4 Re: TO NA PEWNO NIE BYŁ ŚWIERSZCZ ! 19.12.09, 17:50
                  A ja swoje sześć pająków karmię świerszczami i jakoś żyję smile
                  • kaem222 Re: TO NA PEWNO NIE BYŁ ŚWIERSZCZ ! 21.12.09, 23:18
                    ja tez miałam kiedyś takiego zielonego pasikonika w pokoju
                    juz w nocy cos mi nie dawalo spac bo on sie tak obijał o powieszone
                    na tablicy korkowej zdjecia i pocztowki tylko że wtedy jeszcze nie
                    wiedzialam co to bo na pewno bym nie zasnela
                    ja ci rano wstaje a tuz nad drzwiami nad moją głową siedzial na
                    górnej listwie-nie wiedziałam ze na takiej małej powierzchni jaką
                    jest mieszkanie rodziców można się tak rozpędzic-z krzykiem wezwałam
                    na pomoc tate a on zamiast od razu go capnąc to jeszcze mu foty
                    porobił i dopiero zawinął w jakaś szmatke i wyrzucił za okno ufff co
                    za przezycie-jak sobie pomyśle że spędziłam z nim całą noc to aż sie
                    słabo robi-nie lubie owadów ale też nei zabijam-mąż zawsze bierze w
                    łapy i za balkon
                    • jul-kaa Re: TO NA PEWNO NIE BYŁ ŚWIERSZCZ ! 22.12.09, 00:11
                      kaem222 napisała:

                      > wezwałam
                      > na pomoc tate a on zamiast od razu go capnąc to jeszcze mu foty
                      > porobił i dopiero zawinął w jakaś szmatke i wyrzucił za okno

                      hehe, już lubię Twojego tatę, też bym najpierw zrobiła zdjęcia smile
                      • moschinogosia Re: TO NA PEWNO NIE BYŁ ŚWIERSZCZ ! 22.12.09, 01:01

                        Widzę odświeżony wątek o świerszczu-pasikoniku. Wróciły letnie wspomnienia...Cieszę się, że nie tylko ja jestem członkinią "Klubu Spotkań z Pasikonikami". Bożonarodzeniowe życzenia dla Miłośniczek i Niemiłośniczek pasikoników.
    • karimisia Re: Ratunku - świerszcz w domu 11.02.14, 16:19
      Myt też mieliśmy taki wspaniały okaz w domu na kaktusach.. Nikomu rąk ani nóg nie odgryzł :wink Za to umilił nam czas najpiękniej jak mogliśmy sobie tylko wyobrazić smile mierzwiceikrainabugu.wordpress.com/2014/02/11/pasikonik/
      • squirk Re: Ratunku - świerszcz w domu 12.02.14, 13:55
        karimisia napisał(a):

        forum.gazeta.pl/forumSearch.do?pageNumber=1&query=&author=karimisia&title=&forum=
        Co za desperacja.
    • labellaluna Re: Ratunku - świerszcz w domu 12.02.14, 11:53
      My mieszkamy na 2 piętrze i te potwory odwiedzają nas, a jakże. Raz siedzimy w pokoju, balkon otwarty, miły letni wieczór. Nagle kot wpada z tego balkonu jak oparzony, a za nim majestatycznie lotem opadającym wielki zielony stwór. Przeleciał cały pokój i usiadł na lampie. Oczywiście został wyeksmitowany spowrotem na balkon. Kot długo nie mógł dojść do siebie po takim spotkaniu.

      Nieco później zauważyłam, że kot siedzi często w kącie pokoju. Siedzi i siedzi i modli się czy co? Patrzy w ten kąt i patrzy, a tam tylko głośnik stoi i rura od ogrzewania. No i sprawa wyjaśniła się wkrótce. Musieliśmy puścić kable od tv pod listwą przypodłogową, mąż odpiął tę listwę, a tam wciśnięty ŻYWY zielony potwór. Musiał tam wejść szparą przy rurze od ogrzewania i pewnie nie miał jak wyjść. Kot słyszał chrobotanie i czekał ciekawy, aż coś się pokaże. Pewnie potem uciekałby jak z pieprzem, bo to straszny tchórz jest. Ale jak ten pasikonik przeżył bez jedzenia to nie mam pojęcia.

      • squirk Re: Ratunku - świerszcz w domu 12.02.14, 13:57
        labellaluna napisała:

        Orrany, aż mi się źle zrobiło ppo przeczytaniu, nie cierpię owadów.
        Mam nadzieję, że na nowym (jestem przeprowadzona od kilku dni) nie ma takich owadów bo nie mam tu moskitier uncertain
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka