papilotta
15.01.07, 20:37
może macie jakąś radę na permanenten niewyspanie? co robicie, żeby nie chodzić spać "z kurami"? ja wstaję o godz. 5.45, potem mam bardzo aktywny dzień w pracy, po 16.00 szaleństwo w domu - czyli radosne macierzyństwo plus inne typowe obowiązki jak. np ogarniecie chałupy czy przygotowanie strawy itd itp. O 21, gdy zasypiają dzieci, ja padam na twarz i wściekam się sama na siebie, bo to jest jedyny czs, żeby cos porobić dla siebie - tzn. poczytać, pouczyć się (np. podszkolić angielski itp)...Rozumiem, ze organizmu nie da sie oszukać, po prostu upomina się o swoje, ale...przecież nie może tak być, żeby tak było ciągle... rano robię sobie ambitne plany, a wieczorem wieszam je na kołku i po prostu idę spać...Jak sobie z tym poradzić? Kawa nie zawsze na mnie działa, poza tym niezbyt lubię ją pić...Macie jakieś swoje sposoby? Nie wierzę, żebym tylko ja miała taki problem... Pozdrawiam:)