Gość: Tara IP: *.solcon.nl 12.06.03, 23:59 Mam poziom HDL +2,7.Czym to sie leczy,jaka stosowac diete? Jestem szczupla,uzywam b.malo tluszczu.Czy wogole da sie to obnizyc? Jestem ignorantka w tym temacie.Prosze o wyjasnienie Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Artur Re: zawyzon.y poziom cholesterolu IP: *.ss.shawcable.net 13.06.03, 00:24 Gość portalu: Tara napisał(a): > Mam poziom HDL +2,7.Czym to sie leczy,jaka stosowac diete? > Jestem szczupla,uzywam b.malo tluszczu.Czy wogole da sie to obnizyc? > Jestem ignorantka w tym temacie.Prosze o wyjasnienie HDL jest pozadana frakcja. W zasadzie im wiecej tym lepiej i nie nalezy go obnizac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tara Re: zawyzony poziom choletesterolu IP: *.solcon.nl 13.06.03, 09:09 To dlaczego lekarz /dermatolog/nastraszyl mnie?W wynikach badan norma jest mmol/l 1,1-1,7.Wynika wiec,ze mam powyzej normy!Prosze mi pomoc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mariusz Re: zawyzon.y poziom cholesterolu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.03, 08:55 Poziom cholesterolu HDL mówiąc krótko im wyższy tym lepiej (chyba, że pomyliłaś z LDL). Dlaczego nastraszył Ciebie dermatolog tego nie wiem. Ja jestem natomiast w tej miłej sytuacji, że magę Ci pogratulować. Tak trzymaj. Pozwolę sobie jeszcze dodać, że niejaki (niejaka) Hydrogen zaczyna wypisywać niepokojące głupoty. Oczywiście poziom cholestrolu ma ścisły związek z chorobami układu krążenia i nie tylko. Generalnie podwyższony cholesterol LDL, niski HDL- źle, wysoki HDL, niski LDL- bardzo dobrze. Zasadniczy element leczenia to oczywiście dieta ale nie w wydaniu Hydrogena. Samemu Hydrogenowi pragnę powiedzieć, że jeżeli chce powoływać się na badania to niech poda w którym czasopismie naukowym i kiedy były opublikowane. Nie mam na myśli oczywiście ulotki dla osób zajmujących się Żywieniem Optymalnym czy jak to się nazywa. Wcale nie oczekuję na odpowiedź Hydrogena, co więcej proponuję żebyś więcej nie zabierał głosu na tym forum chyba, że będziesz miał coś interesującego do powiedzenia. Pamiętaj, że udzielanie porad dotyczących zdrowia wymaga wiedzy bo może decydować o zdrowiu, czasem nawet życiu. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hydrogen Miażdżyca w świetle badań naukowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.03, 23:19 Pozwól, że o tym czy mam pisać na forum czy nie będę decydował sam. Ty możesz decydować jedynie za siebie. To jest forum na którym każdy może się wypowiedzieć. Niech czytający sami ocenią co jest głupotą a co nie. A wracając do cholesterolu to oczywiście ważen aby tego "dobrego" było przynajmniej 20%. Nie jest natomiast istotny poziom całkowity. Zaś pogląd jakoby cholesterol odkładał się w żyłach powodując powstanie złogów miażdżycy jest fałszywy. Zajrzyj sobie do pisma Problemy nr5 z 1983r(!). Oto cytat z artykułu lek. med. Józefa Kobosa: "Do niedawna uważano, że przycyną tych zmian [miażdżycowych] jest podwyższony poziom cholesterolu we krwi. Obecnie wiadomo, iż nie cholesterol jest właściwym bodźcem miażdżycotwórczym." "Zaobserwowano, iż w ścianie nie zmienionego miażdżycowo naczynia następuje synteza fosfolipidów i trójglicerydów. W tętnicach prawidłowych 5-10% tych związków ulega przemianie do estrów cholesterolu w s.m.c.(smooth muscle cells). W naczyniach zmienionych miażdżycowo 60% tych związków ulega estryfikacji. UDOWODNIONO W TN SPOSÓB, ŻE ZWIĄZKI LIPIDOWE, ODKŁADAJĄCE SIĘ W ŚCIANACH TĘTNIC W PRZEBIEGU MIAŻDŻYCY, WYTWARZANE SĄ NA MIEJSCU, A NIE POCHODZĄ Z DIETY, JAK UWAŻANO DAWNIEJ". A z czego wytwarzany jest cholesterol w ścianach tętnic? Zajrzyj sobie do podręcznika biochemii i sprawdź, że gdy glukoza jest spalana na szlaku pentozowym (jest tak przy niedoborze tlenu, a paradoksalnie taka jest często sytuacja w komórkach ścian tętnic, tlen dochodzi do nich od "zewnątrz" a nie od "wewnątrz") to wytwarzany jest cholesterol. R. W. Stout przeprowadził eksperymenty, które polegały na wstrzyknięciu szczurom znakowanej radioaktywnie glukozy do krwi. Okazało się, że zostaje ona odłożona w postaci cholesterolu (czynnikiem przyspieszającym ten proces okazała się insulina). Natomiast znakowany cholesterol podany szczurom nijak nie chciał się odłożyć w tętnicach. Badania zostały przedstawione w dwóch artykułach tego autora w czasopiśmie Lancet odpowiednio z 1968 i 1969 roku (!!!) -"Insulin stimulated lipogenesis in arterial tissue in relation to diabetesand atheroma" -"Insulin stimulation of cholesterol synthesis by arterial tissue" To na razie tyle. Jutro przedstawię jeszcze wyniki długoletnich badań przeprowadzonych przez prof. dr hab. J. Tatonia nt cholesterolu. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Artur Wypowiedzi Hydrogena w swietle innych tego forum IP: *.ss.shawcable.net 15.06.03, 05:30 Gość portalu: Hydrogen napisał(a): > Pozwól, że o tym czy mam pisać na forum czy nie będę decydował sam. Ty możesz > decydować jedynie za siebie. To jest forum na którym każdy może się > wypowiedzieć. Niech czytający sami ocenią co jest głupotą a co nie. > Wykrylem, ze zamkneli ci forum dietetyka wiec nie masz sie gdzie wyszalec ze swoimi pomyslami i dlatego probujesz na forum zdrowia. Jedyny problem, ze my tu nie lubimy ciemnoty, ale od czasu do czasu trafia sie ktos taki jak ty. Mielismy tu przed toba faceta, ktory chcial leczyc wszystko lewatywa. Teraz ty dieta wysokotluszczowa. Moze by tak polaczyc wasze sily i fundowac ludziom diete optymalna i lewatywe w tym samym czasie. Efekty beda o wiele lepsze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mariusz Re: Miażdżyca w świetle badań naukowych IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.06.03, 18:46 Jak może zauważyłeś zachęcam Ciebie abyś nie udzielał porad w sprawach, o których nie masz pojęcia. Forum jest cierpliwe ale rozpowszechnianie poglądów, które są nieprawdziwe może mieć poważne konsekwencje dla tych, którzy zechcą je stosować. Co do pisma Problemy nr5 z 1983r(!) i niejakiego Józefa Kobosa mogę powiedzieć tyle, że 20 lat w nauce (1983!) to tyle co dwie ery w ewolucji. Jak zapewne wiesz miażdżyca jest chorobą zapalną ale roli podwyższonego cholesterolu nikt nie podważa. No chyba, że jakiś kolejny naukowiec ze znanego, indeksowanego czasopisma z ,,Życia Koziej Wólki"- ewentualnych mieszkańców bardzo przepraszam. Lancet- oczywiście bardzo szanowane czasopismo ale wyniki badań z 1969r mało mają wspólnego z tym co dzieje się teraz. To na tyle. A do wszystkich ewentualnych widzów tego, przyznam niestety żenującego dialogu: wg. najlepszej wiedzy popartej wieloma dowodami zaleca się dietę z ograniczeniem cholesterolu. W uproszczeniu należy przyjąć, że wysoki cholesterol=miażdżyca=choroba wieńcowa serca w tym zawał serca, udar mózgu, miażdżyca zarostowa tętnic kończyn dolnych itd. Na marginesie jedna z moich pacjentek, 24- letnia kobieta cierpiąca na poważną chorobę postanowiła stosować dietę wysokotłuszczową- efekt cholesterol całkowirt 311mg% (przy normie do 200) i zupełnie dramatyczny rozkład na frakcje. To ku przestrodze. To tyle, teraz idę popływać bo wysiłek dymnamiczny także obniża poziom cholesterolu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tara Re: zawyzon.y poziom cholesterolu IP: *.solcon.nl 15.06.03, 22:12 Mam w wynikach "dwa cholesterole".Wyglada to nastepujaco-cholesterol- 5,1/norma 3,o-7 mmol/l oraz HDL cholesterol +2,7/norma 1,1-1,7 mmol/l. Chetnie dam ucha informacji,ze powinnam sie cieszyc,choc nadal troche sie niepokoje! Co do diety optymalnej to w ZADNYM wypadku nie bede jej stosowac gdyz primo nie znosze tlustego jedzenia,wrecz mnie od niego odrzuca a secundo taka dieta wydaje mi sie ryzykowna.Pozdrawiam i dziekuje za odpowiedz. A co do norm badan mieszkam w A-damie,moze rzeczywiscie ustalaja normy tak by ludzie brali tabletki na obnizenie cholesterolu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mariusz Re: zawyzon.y poziom cholesterolu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.03, 08:16 Ponownie gratuluję Ci wyników badań. Tak trzymaj. Co do ustalania norm to pisałem już o tym. Zaczynam odnosić wrażenie, że ludzie zbyt często dopatrują się matactw w medycynie- ostatnio bardzo modne słowo w Polsce. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tara Re: zawyzon.y poziom cholesterolu IP: *.solcon.nl 17.06.03, 13:24 Mariuszu,Twoja opinie potwierdzil lekarz "domowy",u ktorego bylam dzis na kontroli!!Podobno nawet mam ten HDL wyjatkowo dobry i istotnie jest to powod do radosci.Zamierzalam zaczac patrzec na etykietki produktow i wyszukiwac tych z O% cholesterolu,ale na szczescie nie jest to potrzebne.Jeszcze raz dziekuje za madra i swiatla rade. Pozdrawiam tara Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: control Re: zawyzon.y poziom cholesterolu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.03, 00:28 Gdzieś czytałem, że ważny jest też stosunek całkowitego cholestereolu do "dobrego" cholesterolu. Że jeżeli ten stosunek jest mniejszy niż bodajże 5, to wysoki poziom ogólny (nawet powyżej 200) nie jest tak niebezpieczny. Czy to prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mariusz Re: zawyzon.y poziom cholesterolu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.03, 20:00 Poddaję się. Tzn nie mam już ochoty prowadzić rozmowy ,,kotła z garnkiem". Gdybyś miał jakieś wątpliwości w sprawie: ,,I jeszcze jedno. Piszesz, że zaleca się obecnie dietę z ograniczeniem cholesterolu. Osoby zalecające taką dietę wykazują się rażącą ignorancją na temat gospodarki cholesterolowej organizmu" to proponuję www.mp.pl dalej medline, dalej PubMed. Wpisz sobie słowo kluczowe i znajdzesz mnóstwo osób z ,,rażącą ignorancją n/t gospodarki cholestrolowej". W razie dalszych wątpliwości polecam strony równie niekomptentnych organizacji jak PTK i AHA. Dodam jeszcze, że miałem przyjemność uczestniczyć (oczywiście tylko jako słchacz) w jednym z ogólnoświatowych kongresów n/t miażdżycy. Co gorsza jak właśnie dowiedziałem się, uczestniczyły w nim równie niekompetente, choć wielkie nazwiska nauki. O diecie optymalnej tam nie słyszałem, choć uczciwie chodziłem na wszystkie sesje. Może za słabo znam angielski ale raczej nie. Co do pacjentki, o której wspominałem to dopytałem się- dieta Kwaśniewskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mariusz Re: zawyzon.y poziom cholesterolu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.03, 15:24 Drobne sprostowanie. Pisząc, że nie słyszałem o diecie optymalnej jako metodzie leczenia hiperchoesterolemii miałem na myśli oczywiście dietę bogatą w tłuszcze bo taką jeden z forumowiczów uważa za optymalną. Kwestia nazewnictwa. To tak tytułem wyjaśnienia. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Artur Re: zawyzon.y poziom cholesterolu IP: *.ss.shawcable.net 18.06.03, 16:24 hydrogen napisał: To nie są moje wymysły > ale fakty, które każdy może znaleźć w podręczniku do biochemii dla studentów > medycyny. To sa tzw "fakty" z ksiazek Kwasniewskiego, ktorego padles ofiara. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maria Re: zawyzon.y poziom cholesterolu IP: *.unknown.tele.dk 26.06.03, 02:07 Chce sie podzielic wlasnymi doswiadczeniami i odrobina tej wiedzy co mam. Od wielu lat na stale mieszkam w Danii. Jestem inzynierem. Ale to chyba nie ma wiekszego znaczenia dla sprawy poza nieograniczonym dostepem do zrodel informacji. Przytocze skrot z referatu ERNÆRINGSRÅDETS NYHEDSBREV NO. 4 (Nowosci Rady Zywienia Nr.4, Dania) z dn. 28.10 2002. Dyskutowano tam i przedstawiano naukowe dowody na zapobieganie otylosci i chorob z nia zwiazanych, o wplywie tzw. indeksu glikemicznego na nasz metabolizm i na cholesterol.. Wystepowal lekarz z Bostonu: David S.Ludwig MD, Ph.D, Director, ObesityProgram, Children's Hospital, Boston,USA. << Zaleca on, zeby w miejsce dotad polecanych tzw. "zdrowych" diet stosowac diete dla cukrzykow. Dieta ma na celu ustabilizowanie pracy trzuski, poprzez dostarczanie organizmowi produktow, ktore powoduja powolne dostarczanie glukozy do krwi. Chodzi o weglowodany o niskim indeksie glikemicznym, ktore powoduja powolny wzrost glukozy we krwi do poziomu sredniego a co za tym idzie powolny wzrost insuliny we krwi. Tzw. szybkie weglowodany, jak slodycze na bazie bialej maki, makarony z „dobrze obrobionej” pszenicy i wszystkie biale pieczywo, kartofle, bialy oczyszczony ryz, czesc owocow i warzyw ( o wysokim indeksie glikemicznym) powoduja szybki i wysoki wzrost cukru we krwi, a to pociaga szybki i wysoki wzrost insuliny by przerobic ten cukier, wlasnie na tluszcz - stad klopoty ze zlym cholesterolem - wysokim poziomem trojglicerydow. Produkty o niskim indeksie glikemicznym powoduja zwiekszone spalanie tluszczu, bo zeby nasze organy, gruczoly itp. otrzymaly potrzebna dawke energii/paliwa/glukozy siegaja po tluszcz zgromadzony w watrobie, wiec zmieszaja ryzyko chorob serca i ukladu krazenia.>> Diete te tez zaleca osobom szczuplym, bo one tez cierpia na za niski poziom cukru, co miedzy innymi mozna z grubsza ocenic po nizej wymienionych objawach. A osoby szczuple tez cierpia na choroby wiencowe. Przy glownym spozywaniu tych "szybkich" weglowodanow tak rozregulowujemy trzustke, ze wciaz mamy za duzo insuliny we krwi a za malo glukozy we krwi, mimo ze jemy i to duzo, najczesciej slodycze, kawa, alkohol, napoje typu coca - cola, hamburgery, ziemniaczki, kluseczki itp. W normalnych warunkach insulina powinna regulowac wydzielanie tluszczu do krwi, przy rozregulowaniu- watroba „wali” tluszczem w zyly. Trzustka wydziela drugi hormon obok insuliny- glikagon, ktory jest odpowiedzialny za rozpad glikogenu wątrobowego i zwiększający stężenie glukozy we krwi. Te dwa hormony leza na przeciwleglych koncach hustawki. Jak za duzo insuliny to za malo glikagonu. ( to tak w skrocie) Efektem za niskiego poziomu glukozy we krwi jest niedozywienie naszych wszystkich organow a przede wszystkim mozgu. Nasz mozg wagowo = 2% wagi naszego calego ciala. Jesli chodzi o zapotrzebowanie mozgu na glukoze, zuzywa 20-25 % calkowitej ilosci glukozy we krwi. W chwili silnego stresu, wysilku potrafi zuzyc ta ilosc w przeciagu 10-15 min. Przysadka, tarczyca, kora nadnercza, trzustka, sledziona, watroba wspolpracuja ze soba. Jakiekolwiek naruszenie rownowagi powoduje takie a nie inne skutki. Nadmiar insuliny, a co za tym idzie niedobor glukozy powoduja stan szoku, stan ciaglego stresu dla organizmu. Kora nadnercza produkuje za malo kortyzonu, ktory chroni przed chorobami stawow. Uwaza sie, ze glukoza i histamina leza po przeciwleglych stronach hustawki. Gdy zawartosc glukozy we krwi maleje wzrasta poziom histaminy i odwrotnie. Cukrzycy b. rzadko choruja na astme. Ale oczywiscie nie jest to jedyna przyczyna astmy. Na podstawie innej literatury podaje objawy, ktore moze dawac za niski poziom cukru we krwi ( ale nalezy nie zapominac, ze takie objawy moga dawac tez inne schorzenia): - ciagle uczucie zmeczenia - poirytowanie, agresywnosc - bezsennosc - klopoty z trawieniem - bole glowy - nadwaga - alkoholizm (alkohol podnosi poziom cukru we krwi) - dolegliwosci przemiesiaczkowe - bole stawow - klopoty z sercem - epilepsja - napady strachu, fobie - klopoty z pamiecia - migreny - uczucie ciaglego glodu - zawroty glowy, mroczki przed oczami - omdlenia - skurcze miesni, skurcze w klatce piersiowej - drzenie rak, uczucie niepokoju - zaburzenia wzroku - klopoty z seksem - imotencja u panow i brak checi na seks u pan - klopoty z koncentracja - depresja - depresja maniakalna - napady paniki - mysli samobojcze - skurcze zoladka - wrzody zoladka - astma - palenie duzej ilosci tytoniu ( nikotyna podnosi poziom glukozy we krwi) - uderzenia goraca ( sama wiem, mam 54 lata, ze 10-15 min. po zjedzeniu slodyczy zawsze mialam uderzenia goraca) - "zimne" rece i stopy - alergie Troche tego duzo, ale jak mamy „nie dozywione” wszystkie organy - gruczoly hormonalne to nic nie funkcjonuje. Gdy pierwszy raz to czytalam, to byl to dla mnie szok i niedowierzanie. Dzis wiem ze w tym jest b. duzo racji. Jestesmy rezultatem tego co jemy. Dieta ta jest od wielu lat propagowana w Danii. Dr. Atkins i dr. Kwasniewski "przerysowali" ja – skupili sie tylko na bialku i tluszczach. W poczatkowej intensywnej kuracji odchudzajacej mozna to zrobic, bo nie dostarczajac weglowodanow, organizm bedzie „przerabial tluszcz” na glukoze i wtedy intensywnie chudniemy. Ale z czasem wracamy do starych weglowodanow i historia sie powtarza ze wszystkimi w.w. klopotami. Podstawy diety: Czeste posilki , trzy glowne i trzy przegryzki. Przerwy miedzy posilkami ok. 2 godz. Nie wolno ominac zadnego posilku. To zapewnia staly poziom glukozy. Baza jest ta sama - wykluczenie potraw o wysokim indeksie glikemicznym- czyli biale pieczywo, ciasta i wszystkie slodycze i napoje slodzone, kawa, alkohole.Do slodzenia uzywac fruktoze - cukier owocowy, ktory ma niski indeks glikemiczny. Podstawa piramidy to: - warzywa ale tez o odpowiednim-glownie niskim indeksie glikemicznym, te o wysokim w b.ograniczonych ilosciach - bialko roslinne(co kto toleruje, straczkowe, fasole, groch ), - witaminy, mineraly, kwasy tluszczowe omega, - tluszcze - oliwka dwie lyzki dziennie , - ryby ( rybami mozna zastapic kazde mieso), drob, chude mieso, jajka , - owoce ale glownie te o niskim indeksie - produkty mleczne, - tluste czerwone mieso . szczyt piramidy - pieczywo glownie gruboziarniste i tez tylko w niewielkich ilosciach.To samo dotyczy ziemniakow, makaronow, ryzu, kasz. Sa makarony, ryz i kasze o srednim ineksie glikemicznym ale tez trzeba pamietac o ograniczeniu ich ilosci. Nie mozna zapominac o ruchu! Ja sama schudlam od wrzesnia 23 kg. Od 30-tu lat stosujac przerozne diety nigdy mi sie to nie udawalo. Teraz tak!!! Ale wiem, ze nigdy nie moge wrocic do poprzedniego sposobu zywienia. Przeczytalam mase ksiazek o zywieniu i dietach z roznych stron swiata. Dzis moja trzustka reaguje na „szybkie” weglowodany jak alkoholik na alkohol. Czyli musze je calkowicie wykluczyc i „nie wpuszczac do domu”!! Poszukaj w internecie stron z tabelami indeksu glikemicznego, jest tego sporo, polecam zrodlo tego - uniwersytet w Sydney w Australii www.gisymbol.com.au/pages/index.asp Ja kupilam w Polsce ksiazke „ Nie musisz liczyc kalorii, wystarczy, ze poznasz indeks glikemiczny” Anthony Leeds, Jennie Brand Miller..Tam to tlumacza. Ale tytul jest oszukanczy, bo w ksiazce kaza liczyc kalorie, tego sie nie uniknie.. To tylko jak zwykle tani chwyt reklamowy. A sama ksiazka jest interesujaca, jesli ktos lubi mase szczegolow dotyczaca funkcjonowania naszego ukladu trawienia. Orginalny tytul: 'The GI Factor- The Glucose Revolution' (revised edition) by J. Brand-Miller, K. Foster-Powell, S. Colagiuri and A. Leeds. Hodder, Sydney 1999. Zycze powodzenia. Maria Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: melenka Re: zawyzon.y poziom cholesterolu IP: *.chello.pl 26.06.03, 13:25 Ciekawa jestem reakcji SzP Mariusza. Mimo laickiej wiedzy składa mi się - na podstawie empirii - to w jakąś całość. Dodam tylko, że jestem walczącym przeciwnikiem wszelkich zabobonów medycznych, szkiełko i oko a nie serce w tej dziedzinie, chociaż... Mój tata był - wg określeń lekarzy i wykonywanych okresowo badań - zdrowy jak byk, z wynikami doskonałymi, zwłaszcza jak na jego wiek. Nie miał problemów z otyłością, aktywny fizycznie (rower a także charakter pracy - inż. budowlaniec) i intelektualnie, ciśnienie 120/60 wyglądał znacznie młodziej, niż miał (57 lat). Było tylko maleńkie ale, zawsze lekceważone - podwyższony poziom cholesterolu całkowitego (do circa 300mg) przy doskonałym współczynniku teratogenności. Taki doskonały HDL-tylko pozazdrościć - jakbym czytała powyższe wypowiedzi. Stąd tak dobrze wiem o tacie, ponieważ moja historia jest identyczna - tak wysoki poziom cholesterolu został u mnie stwierdzony około 23 roku życia. I znowu - mam szczęście z tym HDLem, rewelacyjny, ponad 100mg! taka Pani szczupła, ciśnienie 100/50... Do diety nikt nas nigdy nie zachęcał, unikaliśmy mięsa, zwłaszcza tłustego, masło-nigdy, jajka - sporadycznie, nie paliliśmy, alkohol - jedynie "z okazji". tata zmarł po 3 dniach od momentu, gdy pierwszy raz w życiu stracił przytomność - diagnoza - udar pnia mózgu. W badaniu TK naczynia w obrębie czaszki bardzo zniszczone, jakby należały do znacznie starszego mężczyzny (opinia neurologa, ordynatora). i gdzie był ten HDL? Mioażdżyca bardzo zaawansowana - dlaczego? Niestety nie dawała objawów, które może mogłyby nas jakoś zaalarmować... Tak odszedł najzdrowszy człowiek w naszej rodzinie, za tydzień miną 2 lata. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mariusz Re: zawyzon.y poziom cholesterolu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.03, 23:46 „Ciekawa jestem reakcji SzP Mariusza”. Moja reakcja może być jedna- bardzo Ci współczuję. Jak rozumiem oczekujesz także wyjaśnienia jak mogło do tego dojść. Twój tata miał niestety kilka czynników ryzyka miażdżycy: wiek, płeć, hipercholesterolemia- zakładając nawet, że cholesterol HDL wynosił aż 100mg% i poziom trójglicerydów był zupełnie prawidłowy (a może nie więc kolejny czynnik ryzyka) i wynosił 200mg% to poziom cholesterolu LDL wynosił: 300-100- 200/5=160mg%!! Nie wiadomo co z poziomem cukru na czczo i po posiłku, poziom kwasu moczowego, o innych obecnie podnoszonych markerach np. CRP nie wspomnę. „...aktywny fizycznie (rower a także charakter pracy - inż. budowlaniec)” - wysiłek fizyczny tak ale systematyczny- przez większość dni w tygodniu. Niestety Twój tata miał kilka poważnych czynników rozwoju miażdżycy. „..udar pnia mózgu. W badaniu TK naczynia w obrębie czaszki bardzo zniszczone,...”- badanie CT nie nadaje się do dokładnej oceny naczyń mózgowych zwłaszcza zlokalizowanych w obrębie tzw tylnego dołu czaszkowego- tam znajduje się pień mózgu. Nie wiemy także jak była etiologia udaru, a przyczyn może być wiele także nie związanych z miażdżycą co nie zmienia faktu, że każdy udar w tej okolicy ma bardzo złe rokowanie ze względu na fakt, że w pniu mózgu znajdują się niezbędne do życia ośrodki. Śmierć pnia mózgu=śmierci człowieka. Co do objawów miażdżycy to praktycznie każdy lekarz może podać przykład pacjenta z bardzo zaawansowanymi zmianami miażdżycowymi przebiegającymi bardzo długo bez objawów. Wniosek dla Ciebie jest jeden. Podałaś fragmentarycznie wyniki swojego lipidogramu, które mogą niepokoić. Wszystkie zalecenia, które znajdziesz w wątku o diecie w hipercholesterolemii oczywiście obowiązują (myślę o tych, które są w zaleceniach, a nie w głowach rodzimych „odkrywców”). Sądzę, że powinnaś zgłosić się do Poradni przy Instytucie Żywności i Żywienia w Warszawie. Namiary są w książce telefonicznej. Pozdrawiam. P.S. To SzP Mariusza jest miłe ale Mariusz też brzmi zgrabnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hydrogen Re: zawyzon.y poziom cholesterolu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.03, 13:12 Podważasz diagnozę dwóch osób bezpośrednio badających pacjenta? Chyba mieli więcej danych niż ty siedząc przed komputerem. Nawet jeśli wykluczymy miażdżycę, to jak rozumiem nadal nie widzisz związku między "zdrowym" odżywianiem a zrujnowaniem zdrowia w omawianym przypadku? A tak przy okazji to słyszałem o badaniach długości życia lekarzy w porównaniu z resztą populacji. W USA średnia wynosi ponoć 57 lat (w populacji koło 75). W Niemczech natomiast lekarze żyją 7 lat krócej od reszty społeczeństwa. Jest to kolejny dowód na konieczność b. ostrożnego traktowania zaleceń lekarzy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mariusz Do Tary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.03, 19:54 Muszę odpowiedzieć Tobie na to co napisał Hydrogen. Po pierwsze nie podważam diagnozy: napisałem, że Twój tata mniał liczne czynniki miażdżycy i udar pnia mózgu. Co do określenia "zniszczone naczynia" jest to język "dla rodziny", który ma pozwolić zrozumieć zmiany osobom, które nie mają odpowiedniego przygotowania- nie powiemy np. ten pan ma ognisko hipotensyjne w lewym konarze mózgu bo co z tego zrozumiesz? Wypowiedzi Hydrogena na tym forum nie mają nic wspólnego z przyjętą wiedzą. Facet cytuje jakieś badanie przeprowadzone na szczurach i zna autora jednego z podręczników biochemii. Ot i wszystko. Co do samej metody leczenia dietą wysokotłuszczową to jest do poczytania link w temacie dieta w hipercholesterolemii. Co do guru tej metody czyli lekarza (przyznaję) z Ciechocinka to cytuję fragment z jego książki: "Marsz na azymut. Pytanie: - Twierdzi pan, że wiedza jest źródłem życia doskonałego, jednak staje się ona udziałem tylko tych, którzy mają zdrową czynność mózgu. Nikt, kto nie żywi się w sposób optymalny, nie posiądzie wiedzy, zatem jego życie jest chaotyczne, przypadkowe i bezsensowne. Nikt nie potrafi zatrzymać błędnego koła, które toczy się od paru tysięcy lat? Odpowiedź: - Rodzajowi ludzkiemu potrzebna jest wiedza, prawda i mądrość. Większość ludzi, nawet tych najbardziej światłych, nie domyśla się, iż istnieje wzorzec żywienia, przy którym czynność mózgu jest prawidłowa, to znaczy człowiek przestaje mieć wiarę i poglądy, tylko kieruje się wiedzą. Nie używa słów "myślę", "sądzę", "uważam", "wydaje mi się", tylko mówi po prostu: "wiem". Tak zwany grzech pierworodny zabrał rozum wszystkim ludziom, wyjątków prawie nie było. Ludzkie życie uległo skróceniu, nastąpiły patologiczne zmiany w budowie ciała, pojawiły się zaburzenia czynności mózgu, a ludzie nie potrafią odróżnić dobra od zła. Żeby to odróżnić trzeba wiedzieć, że istnieje wzorzec żywienia, który daje zdrową czynność mózgu i trzeba ten wzorzec zastosować. Pytanie: - Zatem patologiczne zmiany, o których pan mówi są odwracalne, ludzi można jeszcze zamienić w gatunek rozumny? Odpowiedź: - Tak, ponieważ grzech pierworodny nie spowodował zbyt dużych zmian w ludzkich genach. Nadal plany budowy człowieka zakodowane w genach niewiele się różnią od planów genetycznych naszych pierwszych rodziców. Grzech pierworodny polegał na zaprzestaniu przestrzegania zasad odżywiania (podanych człowiekowi przez bogów), na czele z tym nieszczęsnym jabłkiem - symbolem najbardziej szkodliwej dla człowieka żywności, dobranym precyzyjnie, na podstawie wiedzy ścisłej, dla ludzi współczesnych niedostępnej. A przecież odżywianie możemy zmienić w ciągu jednego dnia. Rozwój nauk podstawowych obecnie umożliwia odtworzenie modelu żywienia ustalonego przez bogów dla ludzi, umożliwia natychmiastowe wyłączenie ze spożycia produktów zabronionych przez bogów. Opracowane przeze mnie żywienie optymalne jest sposobem odżywiania przeznaczonym przez bogów dla ludzi". Sama oceń ale brzmi to jak sekciarstwo. Taro pozdrawiam gorąco. Wszystkiego dobrego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tara Re: Do Tary IP: *.solcon.nl 30.06.03, 21:22 Mariuszu,zdaje sie,ze pisales nie do mnie a do Malenki.Alenie szkodzi poniewaz w pewnym sensie dotyczyla ta odpowiedz i mnie.Choc zupelnie przypadkowo!Moj Ojciec tez skonczyl zycie z powodu miazdzycy i dlatego wpadlam w taka panike n.t. cholesterolu.Wiem,ze kazdy kiedys musi umrzec i ,ze "zdrowego do trumny nie klada" /ulubione powiedzenie mojej Mamy/,ale chce jeszcze troche pobyc na tym ziemskim padole.Dlatego chetnie czytam Twoje porady. Natomiast dieta optymalna odrzuca mnie na odleglosc. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mariusz Oczywiście, do Melenki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.03, 21:34 moja ostatnia odpowiedź była kierowana do Melenki, ale cieszę się, że innych to też interesuje. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hydrogen Re: Oczywiście, do Melenki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.03, 22:43 Wiesz co Mariusz, chyba nieświadomie wybrałeś dobry cytat. Trochę ilustruje on co się tu dzieje. Z drugeij strony charakterystyczne jest to, że, podobie jak inni krytycy dr Kwaśniewskiego nie odnosisz się w ogóle do żadnych fragmentów jego książek o treści merytorycznej. A skoro uważasz, że facet wypisuje bzdury to wystarczy pokazać, która z tez głoszonych przez doktora przeczy aktualnej WIEDZY. Przez wiedzę rozumiem to co jest zawarte w podręcznikach nauk ścisłych. Na czele z biochemią, którą jak widzę lekceważysz. Tak nie można!!! To przecież biochemia opiuje to co się dzieje w naszym organiźmie ze zjadanymi tłuszczami białkiem i węglowodanami. Jeśli kogoś odrzuca Dieta optymalna to szczerze współczuję. Niestety węglowodany uzależniają i jest to nałóg, który kosztuje sporo. Jednak aby zdać sobie z tego sprawę trzeba wiedzieć jak funkcjonuje organizm odżywiony prawidłowo. Pozdrawiam PS Acha dziś w książce dr Wolfganga Lutza "Życie bez pieczywa" przeczytałem o badaniach, które pokazały, że poziom cholesterolu i 3glicerydów był mniejszy u ludzi stosujących dietę z większym udziałem tłuszczu a mniejszym węglowodanów. Książka zawiera również wiele innych badań i argumentó pokazujących, że to tłuszcz powinien dominować w naszej diecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: melenka Re: Oczywiście, do Mariusza IP: *.chello.pl 01.07.03, 13:41 Mariuszu (czy nie jesteśmy sąsiadami z Olszyn:)?), IŻIŻ jest mi znany od dobrych paru lat, ale to właśnie tam usłyszałam te ochy i achy o moim HDLu, niedowadze (wg BMI) i genialnej diecie, po czym zostałam jeszcze przed śmiercią taty odesłana do internisty, bo szkoda podawać leki przy tak dobrym HDLu. I co Ty na to? Trójglicerydy znacznie poniżej 200 mg (u mnie i u taty), cukier na czczo norma (j.w.), inne badania specjalistyczne chyba nie były wykonywane. Owszem, wyniki badań taty, wykonywanych już wtedy, gdy był nieprzytomny, były przekazywane bardzo oszczędnie, jak dla bardzo prostych ludzi (sposób, w jaki traktowano rodzinę pacjenta w stanie krytycznym w szpitalu pana ex-ministra to oddzielna, skandaliczna sprawa). Nie wiem, czy zostaną mi teraz udostepnione? Lekarze przez pierwszą dobę po udarze nie wiedzieli co się z tatą dzieje, pytali o ataki padaczkowe (oczywiście nie występowały). jeżeli chodzi o czynniki ryzyka - to ruch był regularny, dieta od wielu lat, EKG wysiułkowe w normie, zmiany miażdżycowe we wspomnianych badaniach zdecydowanie silniejsze niż wskazywałby na to wiek taty. Zaczynam się lekko niepokoić, ponieważ zdarzają mi się bardzo silne bóle głowy... Ostatni atak w sobotę nie pozwalał się nawet poruszyć, nic nie pomagało. EEG w normie, kręgosłup szyjny - bez zmian (jedynie może nieco za prosty:) Myślimy, że śmierć taty miała być ostrzeżeniem dla mnie i dla siostry, jednak przez te dwa lata nie znalazłam pomocy. Dieta optymalna zionie faktycznie sekciarstwem, chociaż Hydrogen z pewnością ma dobrą wolę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hydrogen Re: Oczywiście, do Mariusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.03, 15:31 Na Boga, dlaczego sekciarstwem? Mi się wydaje, że sekciarstwo to raczej to co prezentuje Mariusz. Chodzi mi szczególnie o to ciągłe odwoływanie się do autorytetu różnych szacownych organizacji lansujących "zdrowy" tryb życia. Przecież nawet dr Kwaśniewski (którego wypowiedzi rzeczywiście czasem mogą być dla niektórych kontrowersyjne)uzasadnia zasady Żywienia optymalnego w sposób jasny i logiczny, bez odwoływania się do żadnych autorytetów, którym mamy ufać. Jego argumenty są na tyle mocne, że zdołał przekonać wielu lekarzy i innych ludzi którzy nie są jakimiś ciemniakami. Prawda jest taka, że lekarze (w większości) rzeczywiście nie znają się na jedzeniu i dlatego z reguły powtarzają to, co usłyszą od "autorytetów". Co gorsza, podobnie jest z ludźmi zajmującymi się zawodowo dietetyką. Najgorsze jednak jest to, że większość z nich nawet nie zdaje sobie sprawy z własnej ignorancji. Są oczywiście wyjątki. Np prof Szczygieł z IŻŻ, gdy przed laty miał zaopiniować projekt badań prof Rafalskiego nad wpływem Diety optymalnej na zdrowie ludzi chorych na serce, po zapoznaniu się z materiałami przyznał, że nie potrafi się do nich ustosunkować. Potem, jak wspomina dr Kwaśniewski, był jedną z nielicznych osób ze środowiska, która mu przynajmniej nie przeszkadzała. Nikt nikogo nie zmusza do podjęcia Diety optymalnej, ja przestrzegam tylko przed ślepym zaufaniem do osób, którym się wydaje, że wszystko wiedzą. To, jak zobaczyłaś sama, może drogo kosztować. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: melenka Re: Oczywiście, do Hydrogena IP: *.chello.pl 01.07.03, 15:48 Hmm, po wieloletnich, wielokrotnych i wielostronnych kontaktach z wieloma lekarzami niestety nie mogę sfomułować optymistycznego poglądu, że wszyscy lekarze (podobnie jak inni ludzie z wyższym wykształceniem) to ludzie niezwykle inteligentni. Stąd argument, że lekarze propagują tę czy inną dietę do mnie nie do końca przemawia. A stan wiedzy medycznej na dzisiaj pozwala na wiele interpretacji, nie tylko w dziedzinie dietetyki, ale także w wielu innych (sięgnę chocby do również dotykającej mnie endokrynologii - co z syntezą estrogenu a propos cholesterolu, nikt nie wspomina o tym aspekcie). Chyba zatem wskazane jest umiarkowanie w każdej dziedzinie i radykalne rozwiązania w jakimkolwiek aspekcie nie są wskazane. A sekciarstwo bierze się nie tyle z wyznawanych poglądów 9choć może właśnie ich radykalizm stanowi przesłankę), co całego obrazu zjawiska tej diety - guru i wyznawcy, arkadie etc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hydrogen Re: Oczywiście, do Hydrogena IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.03, 16:24 Gość portalu: melenka napisał(a): > Hmm, po wieloletnich, wielokrotnych i wielostronnych kontaktach z wieloma > lekarzami niestety nie mogę sfomułować optymistycznego poglądu, że wszyscy > lekarze (podobnie jak inni ludzie z wyższym wykształceniem) to ludzie niezwykle > > inteligentni. Stąd argument, że lekarze propagują tę czy inną dietę do mnie nie > > do końca przemawia. No jasne, zgadzam się, ale może właśnie ci którzy zdecydowali się na Dietą optymalną nie są wcale tacy ograniczeni? Tego teraz nie ustalimy. Musisz zrobić to sama. Spróbuj się z którymś skontaktować, porozmawiać i ocenić. Jakby co to służę namiarami A stan wiedzy medycznej na dzisiaj pozwala na wiele > interpretacji No ale pewne rzeczy są jednoznacznie ustalone. Ot np metabolizm tłuszczów i węgli. Do pierwszego wystarczą dwa enzymy, do drugiego potrzeba ich aż 12. Enzymy muszą byc wytwarzane we wszystkich komórkach organizmu i ich wytwarzanie jest pewnym obciążeniem. Szkodliwy wpływ nadmiaru insuliny jest również coraz częściej podnoszony. Wczoraj czytałem, że nadmiar insuliny zaburza równowagę między hormonami anabolicznymi i katabolicznymi. A jak wiadomo dużo węgli w diecie to dużo wytwarzanej insuliny. Przykłady można mnożyć. Rozsądnych argumentów za tym, że to węgle a nie tłuszcze powinny być podstawą diety jeszcze nie spotkałem. Może Mariusz coś nam na ten temat powie, choć, sądząc po dotychczasowej dyskusji, jest to mało prawdopodobne. > wskazane jest umiarkowanie w każdej dziedzinie i radykalne rozwiązania w > jakimkolwiek aspekcie nie są wskazane. Ale dlaczego dieta wysoko węglowodanowa nie jest uważana za radykalną? A tak w ogóle to kategoria radykalizmu nie powinna determinować czy teoria jest prawdziwa czy fałszywa. To jest zupełne nieporozumienie. A sekciarstwo bierze się nie tyle z > wyznawanych poglądów 9choć może właśnie ich radykalizm stanowi przesłankę), co > całego obrazu zjawiska tej diety - guru i wyznawcy, arkadie etc. Dlaczego guru? Jest wiele ludzi, którym ta dieta uratowała nie tylko zdrowie ale nawet życie. Oni mają prawo być wdzięczni. Czasem dla kogoś patrzącego z dystansem może to wyglądać śmiesznie, ale trzeba to uszanować. Myślę, że trzeba też uznać doniosłość i pionierskość odkrycia dr Kwaśniewskiego, ale to nie znaczy, że wszyscy optymalni padają przed nim na kolana. Tak nie jest. Co więcej są również pewne głosy krytyczne. Zarówno pod adresem organizacji (OSBO) jak i diety (możliwe rozwinięcia z których niektóre spotykają się z dezaprobatą doktora). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mariusz Re: zawyzon.y poziom cholesterolu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.03, 12:45 Nawet nie zrozumiałeś co napisałem. Szkoda czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maria Re: zawyzon.y poziom cholesterolu IP: *.unknown.tele.dk 01.07.03, 16:18 Nareszcie przeczytales informacje o diecie,ktora zastosowalam u siebie, moich dzieci i obu Mam, bo w pierwszym odruchu zes ja skasowal. Ja podchodze dzis z wielka ostroznoscia do weglowodanow a szczegolnie do zboz. Przeczytalam m.in. ksiazke napisana przez dunska lekarke Sonie Dirksen i jej corka Bente , wydana w 1995 r. Sprawa dotyczy w tym przypadku schizofrenii na wskutek nietolerancji glutenu.Nie bylo objawow celiakii. Corka w wieku dojrzewania miala objawy schizofrenii. Byla pare razy zamknieta w szpitalu psychiatrycznym. Matka-lekarka szukala przyczyny, bo dwojka starszych dzieci jest zupelnie zdrowa. nie mogla sie pogodzic. W koncu trafila na artkul w The Lancet 1983, 9 lipiec, 101, autorzy Dohan FC . Zajmowali sie badaniem zaleznosci schizofrenii od diety. Najpierw musiala dlugo walczyc z psychiatrami, by przestawic corke na diete z wykluczeniem glutenu. Dzis dziewczyna jest praktycznie zdrowa, studjuje i ma sie dobrze. Pewnie bedzie to" woda na Twoj mlyn". Ale z "zarciem" sprawa jest zbyt powazna . Pozdrawiam Maria Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hydrogen Re: zawyzon.y poziom cholesterolu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.03, 16:32 Twój post przeczytałem od razu, ale nie wyrabiam z odpisywaniem :)) Zależność chorób psychicznych od diety sygnalizował też dr Kwaśniewski. Uważa on, że wielu chorych można by wyleczyć a pewnie większości dałoby się zapobiec wyłącznie przez zmianę diety (jak widać ni koniecznie na optymalną). Ale nie chodzi tu tylko o choroby psychiczne. Pamiętasz, że jakiś czas temu mówiono w mediach o badaniach pokazujących, że picie napojów słodzonych wywołuje u dzieci nadpobudliwość i agresję? Fakt potwierdzony przez wiele osób jest taki, że dieta wysokotłuszczowa czyni człowieka spokojnym i daje dużą odporność na stres. Oczywiście nie od razu. Na wszystkie frukty trzeba nieraz trochę poczekać. Pozdrawiam Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jasio Re: zawyzon.y poziom cholesterolu IP: 193.132.24.* 02.07.03, 11:52 Czy statyny są bezpieczne dla organizmu. Ostatnio brałem lek o nazwie Sortis 40 i poziom cholesterolu spadł z 400 do 180.Mam wrażenie ,że samopoczucie mimo dobrych wyników krwi mam gorsze niż w gdy miałem wysoki poziom chole....u i nic nie brałem.Wcześniej testowałem margarynę BENECOL ale efektu nie było. Czy w/w lek można bezkarnie brać przez długi okres czasu? Jako fanatyk ziół mogę powiedzieć, że polecany przez lekarzy Cynarex (karczochy) nie przynosiły rezultatów. Parafarmaceutyki typu Koenzym q10, Padma28 też nie wykazywały skuteczności przy wysokim poziomie cholesterolu. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mariusz Re: zawyzon.y poziom cholesterolu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.03, 10:39 Statyny są stosunkowo bezpiecznymi lekami pod warunkiem, że są stosowane pod kontrolą- wskazane okresowe wykonywanie badań: CPK, transaminazy, zwłaszcza na początku leczenia tak dużymi dawkami. 40mg Atorvastatyny (Sortisu) to duża dawka. Nie wiem jakie są w Twoim przypadku poszczególne frakcje cholesterolu (HDL, LDL) i trójglicerydy oraz czy chorujesz na inne choroby- zwłaszcza choroba wieńcowa, miażdżyca tetnic kończyn dolnych, szyjnych, cukrzyca. Oprócz leku niezbędne jest stosowanie odpowiedniego postepowania niefarmakologicnego diety- zalecenia w wątku o diecie w hipercholeserolemii (te które cytowałem). Wydaje mi się, że dawkę leku można w Twoim przypadku zmniejszyć ale konieczna konsultacja z lekarzem prowadzącym bo to on wie więcej o Twojej chorobie. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jasio Re: zawyzon.y poziom cholesterolu do Mariusza IP: 193.132.24.* 03.07.03, 13:14 Drogi kolego Mariuszu, Mój problem jest złożony.Nie choruję na nic, nic mi nie dolega,do lekarzy nie chodzę bo nie mam potrzeby, czułem się świetnie( obecnie fatalnie przy zażywaniu Sortisu). Jednak raz na dwa lata kierowany jestem z pracy na badania okresowe. Po ich wykonaniu muszę udać się do lekarz zakładowego. i tu się zaczyna mój problem.Zawszę to samo tzn. że jestem super zdrowy, wyniki badań świetne ale cholesterol tragiczny Całkowity 370 (HDL 53)i ta sama śpiewka o bezobjawowej miażdżycy,że z takim poziomem żyje się krótko (zawał) i.t.d. Pierwsze badanie choles. wykonałem w 1982 r z wynikiem 325 (całkowity).Poziom ten z +/- utrzymywał się do dnia dzisiejszego.Moj dylemat jes następujący: czy brać Sortis kiedyś brałem Lipanthyl (było jeszcze gorzej) i czuć sie fatalnie (ciągłe zmęczenie,ból mięsni,głowy) czy zwracać uwagę na dietę i dać sobie spokój z chemią, albo inaczej, czy mieć dobre wyniki zgodnie z normami na dzień dzisiejszy, czy mieć złe i czuć się dobrze. Moją wadą jest spożywanie dużych ilości niektórych słodyczy głównie krówek i chałwy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maria Re: zawyzon.y poziom cholesterolu do Jasia IP: *.unknown.tele.dk 03.07.03, 13:25 Panie Jasiu, mam pytanie z gatunku denerwujacych: czy sie chwalisz, czy sie zalisz? Wiesz, ze sie obzerasz weglowodanami w nadmiarze. Wiec zmien dietke, najlepiej taka jak dla cukrzykow i to powinno Ci pomoc i nie bedziesz sie musial truc sortisem, i taniej bedzie i zdrowiej, no moze mniej przyjemnie. Niektorzy wyznaja teorie, ze lepiej isc do piekla ze wzgledu na ciekawsze towarzysto niz do nieba... Pozdrawiam Maria Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jasio Re: zawyzon.y poziom cholesterolu do Marii IP: 193.132.24.* 03.07.03, 13:42 Przepraszam źle napisałem, miało być w czasie przeszłym, jak zacząłem się leczyć staram się nie jeść słodyczy, casami dwa cukiereczki.Co do przejscia w zaświaty to lekarka i inni lekarze którzy oglądali wynik cholest. w przeszłości to mówili, że z takim poziomem idzie się szybko do nieba, o piekle nie wspominali. Pozrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maria Re: zawyzon.y poziom cholesterolu do Marii IP: *.unknown.tele.dk 03.07.03, 13:53 Wiec wysiadz z tego "ekspresu" i idz na piechote przez zycie, i ciesz sie kazdym dniem. Z serdecznymi pozdrowieniami -wyruszam na wczasy.... Maria Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maria Re: zawyzon.y poziom cholesterolu do Jasia IP: *.unknown.tele.dk 03.07.03, 13:56 Czlowiek sie spieszy a licho sie cieszy..., poprzedni post mial byc dla Pana Jasia. Poz. Maria Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jasio Re: zawyzon.y poziom cholesterolu do Jasia IP: 193.132.24.* 03.07.03, 14:29 Gość portalu: Maria napisał(a): > Czlowiek sie spieszy a licho sie cieszy..., > poprzedni post mial byc dla Pana Jasia. > > Poz. > Maria Domyśliłem się ,że był adresowany do mnie.Ja też się wybieram na wczasy tylko w póżniejszym terminie i mam nadzieję, że wróce żywy i będę mógł się do Pani odezwać.Plany mam takie: ścisła dieta, zero słodyczy i bez leków a potem zrobię badanie cholest. i o wynikach pozwolę sobie Panią poinformować. Życzę miłego wypoczynku i pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jasio Re: zawyzon.y poziom cholesterolu do Marii IP: 193.132.24.* 03.07.03, 14:30 Gość portalu: Maria napisał(a): > Czlowiek sie spieszy a licho sie cieszy..., > poprzedni post mial byc dla Pana Jasia. > > Poz. > Maria Domyśliłem się ,że był adresowany do mnie.Ja też się wybieram na wczasy tylko w póżniejszym terminie i mam nadzieję, że wróce żywy i będę mógł się do Pani odezwać.Plany mam takie: ścisła dieta, zero słodyczy i bez leków a potem zrobię badanie cholest. i o wynikach pozwolę sobie Panią poinformować. Życzę miłego wypoczynku i pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jasio Re: zawyzon.y poziom cholesterolu do Marii IP: 193.132.24.* 03.07.03, 14:35 Przepraszam, popełniłem ten sam błąd z imieniem,dlatego wysłałem dwa razy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hydrogen Re: zawyzon.y poziom cholesterolu do Marii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.03, 17:11 Człowieku, daj sobuie spokój z tym cholesterolem. Sam widzisz, że czujesz się dobrze bez leków a z lekami źle. Z tym cholesterolem to jest w ogóle ciekawa historia. Zakrojone na szeroką skalę badania wykazały, że choroby serca nie mają nic wspólnego z poziomem cholesterolu (mogę podać bibliografię). Myślę, że cała histeria wynikła z przeprowadzonych kiedyś na trawożernym króliku badań (któremu istotnie szkodził cholesterol z pokarmu) i została mistrzowsko wykorzystana przez firmy farmaceutyczne. W ogóle to zalecanie majstrowanie przy organiźmie za pomocą różnorakich tabletek na obniżanie tego i owego jest dowodem braku wyobraźni. Czy wiesz, że badanie wykonane przez prof Jana Tatonia pokazały, że sztuczne obniżanie cholesterolu za pomocą leków (np Cliofibrat)zwiększa umieralność ogólną o 47%, umieralność z powodu chorób naczyniowo sercowych o 76%, zaś z powodu nowotworów o 68%? Badano przez 5 lat grupę 10 tys mężczyzn. Pozdrawiam PS Acha jeszcze może dodam, że mój tata Lipanthylem zrójnował sobie wątrobę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chelli Re: zawyzon.y poziom cholesterolu do Marii IP: *.chello.pl 03.07.03, 22:54 No, hydrogen, teorie dietetyczne teoriami, ale tutaj muszę sie odezwać - nie ingeruj w leczenie forumowiczów, zwłaszcza nie znając dokładnie wywiadu. Zapraszam do przeczytania mojego postu wyżej, gdzie opisuję nagłą śmierć mojego taty, który "od zawsze" miał podwyższony poziom cholesterolu, przy pozostałych badaniach podstawowych bez zarzutu (3glicerydy, cukier na czczo, EKG, ciśnienie krwi). Bardzo sila miażdżyca u mojego taty nie może byc wyjaśniona wiekiem lub trybem życia. Cholesterol jest głównym podejrzanym, więc hold your horses i nie wypowiadaj się tak radykalnie na tematy leczenia. To zbyt niebezpieczne, znacznie bardziej, niż lansowanie mniej lub bardziej kontrowersyjnych teorii dietetycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mariusz Re: zawyzon.y poziom cholesterolu do Mariusza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.03, 08:48 Napisz jeszcze jaki był poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów, glukozy, CPK, transaminaz. Jutro odpowiem. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
melenka do Mariusza 04.07.03, 10:58 Jeżeli ostatni post był skierowany do mnie, to postaram się znaleźć wyniki, chociaż może być to utrudnione właśnie przebiegającą przeprowadzką:) pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mariusz Re: do Mariusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.03, 10:51 Melenko! Oczywiście post był skierowany do Jasia ale jeśli los i Ty tak chcecie to chętnie postaram się pomóc. Co do sąsiedztwa. To niestety nie mieszkam na Olszynach ale jak rozumiem z kontekstu to nowe mieszkanie, więc gratuluję i pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mariusz Re: do Mariusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.03, 11:00 Chelli. Z przykrością przyznam, że próby polemiki z Hydrogenem mijają się z celem. Ten ktoś nie tylko nie ma uprawnień do leczenia ale i zdrowego rozsądku (powiem inaczej rozsądek finansowy pewnie ma, co do moralnego aspektu to sam wyciągasz wnioski). Wypisuje "teorie", że 2+2=5 i pozostaje głuchy na otaczający świat. Jak rozumiem głuchota ma podłoże materialne chyba że "góru" tego bractwa swoje książki rozdaje wszystkim, jego ośrodki oferują bezpłatnie, a hydrogen to taki mały geniusz co wyprzedził epokę, chyba, że się mylę. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hydrogen Re: do Mariusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.03, 12:18 Człowieku o jakich polemikach ty mówisz? Przecież nie odniosłeś się merytorycznie do żadnego z moich argumentów i do żadnych badań które przedstawiłem. Cały czas zasłaniasz się autorytetem jakichś organizacji. Tu jest forum na którym trzaba podawać rzeczowe argumenty a nie referować czyjeś poglądy. Tak mi się przynajmniej wydaje. Wiem, że pewnie chcesz dobrze, ale mimo to nie chciałbym być twoim pacjentem :( Pozdrawiam PS Wiesz co? Przeczytaj sobie książkę dr Wolfganga Lutza "Życie bez pieczywa" Jest tam wiele ciekawych rzeczy ale myślę, że szczególnie dla ciebie interesująca może być krytyczna analiza badań, które miały dowieść szkodliwości tłuszczów zwierzęcych. Jeśli ktoś by przeprowadzał takie wnioskowania jak autorzy tych badań będąc fizykiem a nawet socjologiem to zostałby wyśmiany. Niestety to co nie uchodzi nawet w tak nienaukowej dyscyplinie jaką jest socjologia jest tolerowane w medycynie. Myślę, że po części winić za to trzeba bezkrytycyzm jaki wykazują lekarze przyjmując wyniki badań. Dobrze jest samemu wszystko sprawdzić i przeanalizować. Może okozać się wtedy, że wnioski wyciągane przez badaczy są zupełnie nieusprawiedliwione. Zachęcam jeszcze raz do lektury, może wtedy będziemy mogli sensownie podyskutować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mariusz Re: do Mariusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.03, 12:36 Odpowiem tylko na jedno: "...ale mimo to nie chciałbym być twoim pacjentem". Obiecuję, że jak tylko usłyszę pacjenta, który nawija o diecie wysokotłuszczowej to sprawdzę jak reaguje na hasło Hydrogen. Jak zauważyłem piszesz, że zacząłeś przyjmować magnez (merytorycznej wartości rad w tym poście nie będę oceniał). Czyżby potwierdziło się, że dieta wysokotłuszczowa jest dieta niedoborową? Nie czekam na odpowiedź. Nie widzę sensu dalszej "wymiany poglądów". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hydrogen Re: do Mariusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.03, 19:39 A owszem, przyjmuje magnez i to nie tylko, bo jeszcze biorę parę innych rzeczy. No ale o czym to ma świadczyć? Że dieta optymalna jest be? To byłby zbyt pochopny wniosek. Po pierwsze, sądząc z objawów, niedobory pewnych pierwiastków miałem chyba przez całe życie (czyli na diecie zbliżonej do oficjalnie zalecanej -bez tłuszczów zwierzęcych). Prawdą jest, że po przejściu na dietę optymalną objawy się nasiliły. Tyle, że trzeba pamiętać, że radykalna zmiana odżywiania wymaga gruntownej przebudowy organizmu. Potrzeba do tego wielu mikroelementów. Gdy jest ich w organiźmie mało to te dostarczane z pożywienia nie wystarczają i powstają niedobory. Zatem, ku twojej satysfakcji, muszę przyznać, że żywienie optymalne może wymagać suplementacji w początkowej fazie. Ale czy jest to jakiś problem? Trzeba zrobić odpowiednie badania kupić suplementy i je zażywać. Jeśli organizm jest już zaopatrzony we wszystkie minerały i nie ma dużych niedoborów to myślę, że żywienie optymalne dostarcza wszytkiego co potrzeba. A już na pewno jeśli zaopatrujemy się w produkty pochodzenia ekologicznego. Jeśli jesteś inego zdania to powiedz czego może brakować a ja postaram się podać produkt zawierający ten składnik. I pamiętaj, że ,żywienie optymalne nie oznacza jedzenia w kółko tego samego. Ważne, żeby jeść tłusto i mniej więcej trzymać się zalecanych proporcji. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brumbak Re: najwyższy poziom niewiedzy u Hydrogena IP: *.crowley.pl 04.07.03, 17:18 hydrogen napisał: > To co piszesz nie wyklucza tego co ja piszę. Ja mówię, że nie ma żadnych badań > wskazujących niezbicie na to, że cholesterol we krwi przyczynia się do rozwoju > miażdżycy. Co więcej, są badania populacyjne pokazujące, że nie ma takiego > związku. Za miażdżycę są natomiast odpowiedzialne węglowodany w diecie. Twój > tata stosował właśnie dietę węglowodanową. Wszystko się zgadza, a wniosek, że > głównym podejrzanym jest cholesterol jest zbyt pochopny. > > Badania prof Tatonia o których pisałem poprzednio, również pokazały brak > związku międezy podwyższonym cholesterolem a chorobami serca. > Pozdrawiam >>Hydrogen- juzci to wielokrotnie powiedziano na tym forum - abyś ze swym tłustym , nieświeżym towarem się tu nachalnie nie wpychał. >> Ale skoro juz tu chwilowo- może po raz przedostatni jestes - to zadaje ci test na fanatyzm - czyli bzekrytyczne bezmyslne , papugowanie bełkotu produkowanego przez Jana Kwasniewskiego >> Test poniżej; forum czeka n odpowiedź: ...>> Zobaczymy na tym forum jaki stopień fanatyzmu reprezetuja wciskający sie >tu niepotrzebnie ze swymi jajami na smalcu w polewie mózgowej uczeni w >>Bractwie tłustożercy. >> Zacytuje Waszego IDOLA Kwaśniewskiego >>DZiennik Zachodni -22 październik 1999 >>> >> ".... Z przesłanych mi wyników badań wnioskuje,że do choroby zwyrodnieniowej stawów i kręgosłupa, pół roku diety jarskiej "dodało" pani gościec przewlekły postępujący..." >> PYTANIE -TEST: - Czy zgadzasz się z opinia wyrażoną wyżej przez Jana Kwasniewskiego , że pół roku diety jarskiej spowodowało u autorki listu gościec przewlekły postepujący. Uzasadnij. >> Odpowiedz Link Zgłoś