Dodaj do ulubionych

Nie palę od soboty, 5 stycznia 08.

07.01.08, 12:09
Palę od 17 roku życia.
Raz już udało mi się "prawie" rzucić...
W 2006 roku nie paliłem przez 7 miesięcy...
Niestety głupio zrobiłem, sięgnąłem ponownie po fajki.
Cały 2007 rok przekopcony...
Mam 26 lat i koniec z paleniem... Ile można się truć.
Paliłem średnio jedną paczkę L&M "Blue Label" dziennie.
Czyli 6.75 zł * 7dni = 47,25 zł * 4tygodnie = 189 zł miesięcznie.
Za tą kasę mam zatankowane do pełna auto E95 :)
Ostatniego wieczoru przed rzuceniem, w piątek, byłem ze znajomymi
w pubie... Kupiłem tam paczkę niebieskich L&M.
Rano w sobotę byłem przerażony... Okazało się, że przez całą
piątkową imprezę wypaliłem 17 papierosów! Od 21.00 do 2.00 w nocy!
Głowa nie bolała mnie po piwie, tylko właśnie po papierosach!
Powiedziałem KONIEC z tym i od soboty nie palę :)
ZA:
- Cena jednej paczki L&M = 6.75 zł (mają podrożeć)
- Dość porannego uczucia typu "czuję się jak popielniczka"
- Kondycja mizerna, zadyszka, szybkie zmęczenie
- Śmierdzące palce i ciuchy

Musi się udać! Mój kumpel już nie pali miesiąc czasu, bez żadnych wspomagaczy...
Obserwuj wątek
    • w.o.d.z.i.r.e.j Idziemy na basen 07.01.08, 12:12
      A od przyszłego tygodnia zaczynamy ze znajomymi chodzić na basen ;)
      Trzeba się zacząć ruszać i zadbać troszkę o siebie, a nie
      siedzieć przed telewizorem czy kompem z popielniczką w dłoni :)
    • w.o.d.z.i.r.e.j Coś pustawo na tym forum... 07.01.08, 20:34
      Jest tu kto?
      • newwoman80 Re: Coś pustawo na tym forum... 08.01.08, 08:13
        Czesc Wodzirej! Ja nie pale od 1 stycznia cyli zaraz po polnocy
        postanowilam rzucic palenie.Wczoraj byl tydzien jak nie pale.Ciesze
        sie bardzo i mam nadzeje ze w tym wytrwam.Zrobilam sobie specjalna
        skarbonke i codzienne odkladam pieniedze za papierosy troszke mi sie
        tam gromadzi.Zycze nam abysmy wytrwali w postanowieniach!!!Bedzie
        dobrze trzymaj sie .Nawet jesli naokolo pelno palaczy.Ja juz sişe
        truc nie bede.Codziennie spaceruje po 2 godzinki i czuje ze oddycham
        czego wczesniej nie moglam powiedzec
        • w.o.d.z.i.r.e.j Powodzenia!! Będzie dobrze!! 09.01.08, 09:23
          Zrobiliśmy najwspanialszą rzecz w życiu!!
          Wybraliśmy zdrowie i radość życia!
          Wysłałem Ci świetną książkę e-mailem na Twoją skrzynkę na gazeta.pl.
          Allen Carr - "Łatwy sposób na rzucenie palenia".
          Pozdrawiam cieplutko :)
          • pillow7 Re: Powodzenia!! Będzie dobrze!! 09.01.08, 21:55
            Palić przestałam 30 grudnia'07. ale zamiast coraz lepiej jest coraz gorzej.
            Ulotniła sie gdzieś motywacja :(
            Jeśli mógłbyś mi przesłać na skrzynkę mailowa tę rewelację Allena Carr'a -
            byłabym niezmiernie wdzięczna.
            I piszcie jak Wam idzie - wsparcie pilnie poszukiwane:)
            • w.o.d.z.i.r.e.j Re: Powodzenia!! Będzie dobrze!! 10.01.08, 09:00
              Brak Ci motywacji?
              Nie poddawaj się. Chcesz zmarnować tyle dni wolności?
              Tyle dni świeżości chcesz puścić ze śmierdządzym dymem?
              Twoje serce nie będzie pocieszone jak zacznie znów pompować zasyfiałą nikotyną
              krew... Książkę przesłałem na Twoje konto na gazecie...
              3Maj się!
              • pillow7 Re: Powodzenia!! Będzie dobrze!! 10.01.08, 16:40
                Dzięki za książkę :) Wiesz te motywacje o kasie i zdrowiu to dobre na początek-
                potem to zbyt mało. Papierosy mnie uspokajały w trudnych chwilach i towarzyszyły
                przy przyjemnościach. Teraz ich nie ma i czuję pustkę. Czym zapełnić to miejsce
                niczyje? To jest uczenie się na nowo. Przynajmniej dla mnie :( Nadal nie palę
                ,chociaż "marzę" o tym, żeby usiąść w fotelu (w taki czas na granicy zmierzchu i
                nocy) i zaciągnąć sie papierosem (po same stopy). No tak jeszcze mam -ochyda :((((
                • w.o.d.z.i.r.e.j Dziś 12 dzień - jest super!! 16.01.08, 16:00
                  Dziś 12 dzień - jest super!!
                  Nie myśl o papierosie w kategorii: Ale bym zapalił/zapaliła teraz!
                  Myśl raczej o nim w kategorii: Ale super!! Nie palę!! Jestem szczęśliwy/a :-)
                  Czytaj książkę, czytaj czytaj czytaj...
                  Pozdrawiam!
                  • vaniliowa-mysz Re: Dziś 12 dzień - jest super!! 17.01.08, 15:05
                    Wodzireju ja też nie palę od soboty:) i też paliłam L&M ostatnio te
                    cieniutkie.
                    Paliłam 15 lat i od 15 roku życia, w międzyczasie rzucałam kilka
                    razy. Raz udało mi się niepalic prawie rok. Ostatnio pięc miesięcy.
                    Teraz jakieś pięc paliłam.
                    Rzucam na Tabexie już 2 raz i muszę przyznac, że jest mi o wiele
                    łatwiej. Poprzednim razem popełniłam spory błąd i po skończeniu
                    kuracji tabexem koncertowo uzależniłam się od pastylek Niquitin:D
                    Po obiedzie pastylka, przy kawce pastylka...smakowały mi jak
                    cukierki. Z tym że kosztowały mnie jakies 50 zł tygodniowo. Rzuciłam
                    pastylki wróciłam do fajek!
                    Kiedyś wydawało mi się że ja palenie po prostu lubię, może tak było.
                    Rzucałam bo szkoda mi było forsy na fajki.
                    Teraz poza względami zdrowotnymi i finansowymi mam najsilniejszą
                    motywację. Od pewnego czasu bardzo wstydziłam się tego że po prostu
                    śmierdzę papierochami i sporo na tym traci moja kobiecośc. Tym
                    bardziej że mój mężczyzna nie pali.
                    Nie mam tego poczucia które zawsze mi towarzyszyło kiedy rzucałam a
                    ktoś w moim towarzystwie palił, że coś tracę i żalu że mi nie wolno.
                    Ja się cieszę że nie palę, nie śmierdzę, i nie marznę paląc na
                    balkonie i trzęsąc się z zimna jak idiotka:)
                    Gratuluję decyzji i trzymajmy tak dalej.
                    I prośbę mam wielką. Czy mogłbyś przesłac mi tą książkę. vaniliowa-
                    mysz@gazeta.pl. Wiele dobrego o niej słyszałam.
                    Pozdrawiam ciepło wszystkich rzucających.
                    • asabird Re: Dziś 12 dzień - jest super!! 18.01.08, 22:18
                      Ja nie palę od pierwszego stycznia i jest ok. Nie liczę dni, po
                      prostu załóżyłam w głowie, że palenie było kiedyś dawno i mam
                      nadzieję tym razem wytrwać w postanowieniu.

                      Poza tym byłam u dietetyczki i dodatkowo trzymam dietę poprawiającą
                      przemianę materii. pzdr
                      Trzymajcie się - to forum czasem przeszkadza, bo człowiek zaczyna
                      myśleć o papierosie, a najlepiej gdy ta myśl nie wraca.
                      • w.o.d.z.i.r.e.j Re: Dziś 12 dzień - jest super!! 20.01.08, 00:05
                        Droga asabird...

                        O papierosach możemy myśleć ale w takiej oto kategorii:
                        "Papierosy? Haaa, ja już nie palę i jestem szczęśliwa/y, że odzyskałam/łem,
                        wolność :-)))
                        WIelkie Pozdro...
                        • mela27 Re: Dziś 12 dzień - jest super!! 25.01.08, 10:03
                          Kochani, gratuluję Waszych sukcesów w rzucaniu papierochów! A teraz
                          będę się chwalić :) Dziś minął drugi tydzień odkąd nie palę. Jestem
                          z siebie dumna jak diabli! Trzymajcie kciuki.
                          P.S. W.o.d.z.i.r.ej. baaaardzo proszę o książkę na mela. :*
                          • w.o.d.z.i.r.e.j Proszę bardzo melu :) 26.01.08, 09:53
                            melu27, książka wysłana na Twoją skrzynkę na gazeta.pl :)
                            Proponuję Ci też pobrać i zainstalować fajny programik
                            jaki zlicza ile dni nie palisz i jakie masz z tego korzyści :)
                            Oto adres:
                            www.mooqoo.com/pl/nasze-programy/rzuc-palenie/
                            Gratuluję Ci 2 pachnącego tygodnia wolności :)
                            Mnie dzisiaj "stuknęło" 3 tygodnie równiutkie :)
                            Pozdrawiam
                            ---
                            "W moim poduszkowcu jest pełno węgorzy"
                            - Monty Python - Węgierski klient
                            • w.o.d.z.i.r.e.j Raport z programu Smoker'sCalc 26.01.08, 09:58
                              Po wprowadzeniu do programu o jakim wspomniałem powyżej danych:
                              Kiedy zacząłeś palić?: 1996-08-18
                              Ile papierosów dziennie?: 16
                              Średnia cena Twoich papierosów: 6.75 zł
                              Ilość papierosów w paczce: 20
                              Od kiedy nie palę: 2008-01-05 g 12:00
                              ---
                              Oto raport z programu na dzień 2008-01-26 g: 10:00
                              --------------------------------------------
                              Nie palę już 20 dni (+ 21g57m17s).
                              Ilość niewypalonych papierosów: 334.
                              Będę żyć dłużej o 2 dni (+ 13g21m00s)!
                              Zaoszczędzone pieniądze: 112,93 zł!
                              -------------------------------------------
                              "W moim poduszkowcu jest pełno węgorzy"
                              - Monty Python - Węgierski klient
                              • vaniliowa-mysz Re: Raport z programu Smoker'sCalc 28.01.08, 11:43
                                Ja też go zainstalowałam, otwieram co dwa, trzy dni i się motywuję
                                pozytywnie:)
                                Mój raport:
                                Nie palę już 23 dni (+ 11g24m14s).
                                Ilość niewypalonych papierosów: 422.
                                Będę żyć dłużej o 3 dni (+ 05g28m05s)!
                                Zaoszczędzone pieniądze: 147,89 zł!
                                Yupiiii!
                                W sobotę przeżyłam imprezę, wlałam w siebie kilka łiskaczy z kolą
                                bez dymu:)
                                Nie było nawet tak zle, ale lekko też nie...
                                Za to na drugi dzień nie było takich skutków jak przy wypaleniu
                                paczki fajek jednego wieczoru. W zasadzie po prysznicu i śniadaniu
                                samopoczucie było świetne.
                                No tak to ja mogę pic!
                                :)

                                • w.o.d.z.i.r.e.j hehe bez fajek kaca prawie nie ma 28.01.08, 14:19
                                  Ja też imprezowałem w sobotę waniliowa-myszo :)
                                  Wlałem w siebie kilka Warek i Żywców, a na drugi dzień o 9 rano jak nowo narodzony poszedłem na uczelnię na zajęcia :-)
                                  Najgorszego kaca ma się jak się pali faje.
                                  Ale mnie zawsze głowa bolała... I taki otępiały był człowiek.
                                  Bez kopciuchów kac jest o wiele mniejszy, a nawet go brak :-)
                                  Ale już skończmy z tym kacem :)
                                  Muszę Ci powiedzieć, że nie wyobrażam sobie już siebie,
                                  trzymającego w ręku śmierdzący i kopcący przedmiot od jakiego śmierdzą palce, ubrania, od jakiego męczyłem się po wejściu po schodach dwa piętra w górę... Za jakie grzechy tak się niszczyć...
                                  Poza tym człowiek zaczyna bardziej siebie cenić, ma do siebie większy szacunek i bardziej trzeźwo patrzy na wszystkie sprawy.
                                  Odkorkowują się emocje i to jest super rzecz...
                                  Wielkie pozdro!!
                                  ---
                                  "W moim poduszkowcu jest pełno węgorzy"
                                  - Monty Python - Węgierski klient
    • brum.pl1 Re: Nie palę od soboty, 5 stycznia 08. 29.01.08, 11:47
      Jesteś facetem, więc nie potrzeba ci grona wspierających życzliwych duszyczek,
      ale chętnie ci poasystuję w walce z nałogiem.
      Nie palę od końca sierpnia 2007, więc trochę doświadczenia mam.
      Mam także tzw. dobrą rękę, tzn jeśli kogoś wspieram, to mu się uda, na bank.
      Właściwie to jestem całkowicie pewny, że właśnie tobie się uda, jesteś silnym,
      normalnym facetem. Jak dasz słowo, to go dotrzymasz. Gdybyś jednak chciał
      pogadać, to chętnie podejmę rozmowę. Na razie trzymaj się ciepło, o fajurkach
      nie myśl, bo nie warte są zaprzątania sobie nimi naszych myśli.
      • w.o.d.z.i.r.e.j Re: Nie palę od soboty, 5 stycznia 08. 29.01.08, 15:35
        Witam i gratuluję...
        Jak się chce to można :)
        Mnie osobiście bardzo pomogła książka Allen'a Carr'a, pt. "Łatwy sposób na
        rzucenie palenia". Jej lektura pozwoliła mi spojrzeć na problem palenia z
        zupełnie innej perspektywy.
        Pozdrawiam!
        ---
        "W moim poduszkowcu jest pełno węgorzy"
        - Monty Python - Węgierski klient
        • brum.pl1 Te cholerne fajki 29.01.08, 19:18
          Istotnie, lektura tej książki może być bardzo pożyteczna przy rzucaniu nałogu.
          Nie powiem, na początku lektury wkurzała mnie maksymalnie, podchodziłem do niej
          zresztą sceptycznie, jak do każdego "wynalazku", na którym hochsztaplerzy
          zarobili majątek, czerpiąc z nieszczęścia innych górę forsy. I na początku
          lektury potwierdziły się moje obawy. Oto jakiś człowieczek, księgowy z zawodu,
          chełpiący się swym zawodem co najmniej tak, jak gdyby był profesorem
          akademickim, w koło macieju ględzi to samo, powtarzając po raz n-ty te same
          frazy. Ale powoli, powoli zacząłem stwierdzać, że to co ten gość mówi nie jest
          głupie. Mało tego, przekonał mnie. Reszta to tabex i resztki mojej silnej woli
          sprawiły, że nie palę i nie śmierdzę.
          I, co najważniejsze,
          że byle łajza nie zwróci mi uwagi, że tu nie wolno palić. Co zawsze doprowadzało
          mnie do szewskiej pasji.

          • vaniliowa-mysz Re: Te cholerne fajki 30.01.08, 12:27
            Szczerze mówiąc książka mnie nie wbiła w ziemię. Do takich wniosków
            doszłam sama mniej więcej rok temu:) wcześniej i owszem zrobiłaby
            kawał dobrej roboty za mnie, nie musiałabym myślec;)
            Aczkolwiek bardzo dziękuję Wodzirejowi za jej wysłanie.
            Tabex jak dla mnie jest najlepszym środkiem wspomagającym rzucanie.
            Tym bardziej że uzalezniałam się od róznych nikotynowych wspomagaczy.
            Walczymy dalej:)
            • brum.pl1 Re: Te cholerne fajki 30.01.08, 13:17
              Panicznie boję się myszy i szczurów....
              Może zrobić wyjątek dla vaniliowej myszy? :))))))

              Powiedz mi jak sobie radzisz z utrzymaniem wagi? Szczerze mówiąc specjalne dużo
              więcej nie jem, a mimo to tyję. Nie pomaga basen, nie pomaga siłownia. Gdzieś
              wyczytałem, że po kilku miesiącach metabolizm powraca do normy i zaczyna sie
              proces odwrotny, czyli zrzuca sie nadwagę. Mam nadzieję, bo nie chcę mieć
              "tatowego" bebecha. Moja pani pociesza mnie jak może prawiąc mi komplementy, jak
              to niby świetnie wyglądam, ale nie wierzę w ani jedno jej słowo. Mam lustro, i
              to duże, wzrok też dobry....:)))
              • vaniliowa-mysz Re: Te cholerne fajki 31.01.08, 15:44
                Takich małych myszek się boisz?:)
                Jak raczej panikuję na widok małego czarnego, szybko biegającego
                potworka o 6 i więcej odnóżach, jak to jeszcze jest pajak wymiękam.
                Można mnie spokojnie sterroryzowac pajakiem:D
                Waga to jest dla mnie problem raczej do ogarniecia. Ja całe życie
                muszę uważac na to co jem, bo wystarczy tydzień na białym pieczywie
                i normalnych obiadach i już dwa kilo do przodu. Przez pierwsze
                półtora tygodnia po rzucaniu palenia trochę sobie pozwalałam, do
                tego doszło prawie natychmiastowe spowolnienie przemiany
                materii...wydawało mi się że co dzień jest mnie więcej:(
                Pomogło mi łykanie chromu, co rano robię też taki napój z wody,
                octu jabłkowego (dwie łyzeczki) i miodu i to znacznie przyspieszyło
                przemianę materii. Broń boże nie może to by ocet spirytusowy!
                Poszperaj trochę w googlach na ten temat. Dwa razy w tygodniu basen,
                ale to już od dawna, pływam na 50m i przeliczyłam że robię ok 2,5 km
                tygodniowo.
                Podsumowując: po chwilowych perturbacjach nastąpiło szybkie
                opanowanie, jest nawet lepiej bo jem zdrowiej i bardziej
                warzywnie.Jedzenie też można opanowac!
                Powodzenia w walce wszystkim rzucaczom i rzucaczkom.
                • brum.pl1 Re: Te cholerne fajki 31.01.08, 20:03
                  Myszko,
                  podaj więcej szczegółów o tym napoju zwiekszającym przemianę materii. Czy ma być
                  to woda przegotowana? Czy można zastosować ocet winny? Czy przyrządza sie go tuz
                  przed piciem, czy też wodę miesza się z miodem np wieczorem a rano dopiero
                  dolewa się ocet (podobnie do preparowania napoju stanowiącego balsam na nasze
                  skołatane serce, z tym, że nie stosujemy ocet tylko najprawdziwsze cytryny).
                  Napisz proszę, będę bardzo wdzięczny.
                  • vaniliowa-mysz Re: Te cholerne fajki 01.02.08, 11:56
                    Właściwie to przepisu na to nie ma. Ważne żeby wypic ocet
                    rozcieńczony z wodą. Ocet może byc tylko jabłkowy naturalny, bez
                    dodatku spirytusu. Ja kupuję ocet niemieckiej firmy Kuchne, ale
                    podobno sklepy Rossman też mają tylko nieklarowany.
                    Ja zalewam łyżeczkę miodu gorąca wodą, tak 1/4 szklanki i mieszam aż
                    miód się rozpuści, dolewam dwie łyzeczki octu i uzupełniam zimną
                    wodą mineralną, tak żeby dało się wypic. W internecie znalazłam
                    zalecenia żeby pic to 3 razy dziennie, ale ja stosuję tylko rano, na
                    czczo. Pierwsze kilka dni możesz przejśc rewolucję żołądkową, ale
                    później wszystko się normuje:)
                    • brum.pl1 Re: Te cholerne fajki 01.02.08, 20:08
                      Dzięki za odpowiedź na pytanie.
                      Jednak nie będę pić tej mikstury z octem. Przypomniała mi się bowiem historia,
                      jaka przed laty miała miejsce w mojej rodzinie. Pewna młoda, piękna dziewczyna
                      piła ocet by mieć mniejsze piersi, spełniając tym samym pragnienia swego męża.
                      Dostała gruźlicy i umarła, zostawiając kilkuletnią córeczkę. Ile w tym prawdy,
                      trudno dociec, fakt jest jednak faktem, że umarła i że piła ocet. Może nie
                      jabłkowy, ale jednak ocet.
                      A mnie się życie trochę podoba i nie zamierzam ryzykować, bo komuś może się nie
                      spodobać moja lekka nadwaga. Trudno, to jego/jej problem, niech ten ktoś się
                      martwi. Mam rację?
                      • vaniliowa-mysz Re: Te cholerne fajki 04.02.08, 12:25
                        Dlatego pisałam że nie wolno absolutnie pic żadnego innego octu,
                        spirytusowy zabija czerwone krwinki i niszczy nerki. Jabłkowy jest
                        naturalny i bezpieczny, ale opczywiscie nie mam zamiaru Cię
                        namawiac. I rację masz:)
                        Jak się komoś coś lub ktoś nie podoba to niech spada:D
                        • brum.pl1 Re: Te cholerne fajki 04.02.08, 16:27
                          vaniliowa-mysz napisała:

                          > Jak się komoś coś lub ktoś nie podoba to niech spada:D


                          Zabrzmiało groźnie, bez kija nie podchodź...:)
                          Myszko śliczna, co cię tak zdenerwowało?
                          • vaniliowa-mysz Re: Te cholerne fajki 05.02.08, 09:53
                            A nie...ze mną wszystko w porządku. Spokojna jestem jak niemowlę.
                            To było w sensie, że jak się coś ktoś czepia że my niby coś
                            tego...przytyliśmy czy coś...to wtedy niech spada:D
                            To jasne chyba:)
        • allencarr Re: Nie palę od soboty, 5 stycznia 08. 31.01.08, 11:55
          Cieszymy się, że rzucacie palenie. Zachęcamy jednak do zakupu oryginalnej
          książki, która obecnie jest dostępna w nowym, lepszym tłumaczeniu. Dodatkowo
          zawiera kupon rabatowy na udział w seminarium Allena Carra. A jeśli nie uda się
          rzucić palenia podczas tej sesji, to zwracamy cały koszt.
    • ania.216 Re: Nie palę od soboty, 5 stycznia 08. 30.01.08, 23:18
      szukam inspiracji. ide zapalic ostatniego, zainstalowalam juz program
      obliczajacy ile dni mi pozostalo :) i ile oszczedzam pieniedzy. nigdzie tylko
      nie moge znalezc ksiazki. probowalam sciagnac ja z nizej podanego linku ale cos
      mi sie nie udaje. trzymam kciuki za was i za siebie. zobaczymy, co bedzie jutro
    • w.o.d.z.i.r.e.j 5 luty 08 - minął miesiąc :-) 05.02.08, 13:40
      I właśnie mija dziś równy miesiąc życia bez smrodu i nałogu :-)
      Jest rewelacyjnie, kondycja znacznie lepsza, kiedyś wejście po schodach trzy piętra w górę kończyło się ciężkim sapaniem...
      I te bóle głowy rano...
      Wszystko znikło i jest zarąbiście...
      Smuci mnie widok ludzi z papierosem w ręku, a szczególnie jak
      pali ładna dziewczyna... Nie palcie, nie warto :-)
      Pozdrawiam wszystkich rzucających i tych którzy już to zrobili.
      "Niech moc będzie z Nami" :-)
      ---
      "W moim poduszkowcu jest pełno węgorzy"
      - Monty Python - Węgierski klient
      • vaniliowa-mysz Re: 5 luty 08 - minął miesiąc :-) 08.02.08, 13:06
        Nie palę już 34 dni (+ 12g58m12s).
        Zaoszczędzone pieniądze: 217,60 zł!

        Wprawdzie akonto wydałam więcej na prezenty:P, które sobie sama
        sobie robiłam z tej okazji, ale trzeba wierzyc że w końcu wyjdę na
        plus finansowo, bo zdrowotnie to napewno:)
        jak się trzymacie?
    • aameet Re: Nie palę od soboty, 5 stycznia 08. 11.02.08, 23:05
      Polecam Nicorette (gumy) i metodę małych kroków, mi pomogło choć co prawda nie
      miałem aż takiego stażu w tym nałogu, warto spróbować tej metody:
      menforum.pl/content/view/617/109/
      • vaniliowa-mysz Re: Nie palę od soboty, 5 stycznia 08. 18.02.08, 11:04
        Absolutnie żadnych gum, pastylek, plastrów z nikotyną nie będe
        stosowac!
        Kiedyś sie od tego uzależniłam:D
        To tak jakby leczyc się z alkoholizmu wódką...
        • w.o.d.z.i.r.e.j Polecam zieloną herbatę 19.02.08, 09:16
          Ja polecam zieloną herbatę.
          Ze dwa razy dziennie... Uspokaja i usuwa z organizmu toksyny...
          Poprawia też nastrój :)
          ---
          "W moim poduszkowcu jest pełno węgorzy"
          - Monty Python - Węgierski klient
    • w.o.d.z.i.r.e.j Kolejny raport z programu SmokerCalc 22.02.08, 20:47
      Nie palę już 48 dni (+ 08g47m28s).
      Ilość niewypalonych papierosów: 773.
      Będę żyć dłużej o 5 dni (+ 21g52m28s)!
      Zaoszczędzone pieniądze: 261,17 zł!
      :-)
      ---
      "W moim poduszkowcu jest pełno węgorzy"
      - Monty Python - Węgierski klient
    • w.o.d.z.i.r.e.j Kolejny raport - żeby nie było ;) 29.03.08, 14:51
      Nie palę już 84 dni (+ 02g51m22s).
      Ilość niewypalonych papierosów: 1345.
      Będę żyć dłużej o 10 dni (+ 06g44m56s)!
      Zaoszczędzone pieniądze: 454,24 zł!

      Pozdrawiam wszystkich rzucających,
      Niech moc będzie z nami!!
      ---
      "W moim poduszkowcu jest pełno węgorzy"
      - Monty Python - Węgierski klient
      • jasmine78 Re: Kolejny raport - żeby nie było ;) 29.03.08, 19:14
        Proszę powiedz szczeze ciagnie cię jeszcze do fajek?
        Odczuwasz jeszcze braki nikotyny w organizmie?
        • w.o.d.z.i.r.e.j Re: Kolejny raport - żeby nie było ;) 31.03.08, 18:23
          Raczej mnie nie ciągnie jasmine78 :-)
          Po prostu ja już nie myślę o papieroskach, widać nie są mi potrzebne
          do szczęścia i życia :-) Miesięcznie jestem jakieś 150 zł do przodu.
          I nie unikam towarzystwa...
          Chodzę na imprezy, lubię wypić piwko i drinik, lubię potańczyć,
          lubię się pośmiać i zdaję się, że o wiele częściej się teraz śmieję... :-)))
          A Ty jasmine78 masz zamiar rzucić? Czy Jesteś w trakcie?
          Pozdrooooowka
          ---
          "W moim poduszkowcu jest pełno węgorzy"
          - Monty Python - Węgierski klient
    • w.o.d.z.i.r.e.j Dzisiaj mam 100 - dniówkę 14.04.08, 07:24
      Dzisiaj mija 100 (sto) dni odkąd rozstałem się z panią nikotyną.
      Bardzo toksyczna i droga ta pani...
      Tylko bierze, a nic nie daje w zamian...
      Jakże się cieszę zła pani nikotyno, że już 100 dni minęło od naszego rozstania :-)
      ---
      "W moim poduszkowcu jest pełno węgorzy"
      - Monty Python - Węgierski klient
      • internistka Re: Dzisiaj mam 100 - dniówkę 18.04.08, 22:11
        Hej,
        witam wszystkich rzucaczy. Dołączam do Was. To już 27 dzień bez
        (powinien być 34, ale po tygodniu niepalenia miałam małą obsuwę).
        Daję radę- myślałam, że będzie gorzej. Nie stosuję żasnych
        wspomagaczy. Mam nadzieję, że mi się uda. Trzymajcie kciuki- ja
        trzymam za Was.
        • w.o.d.z.i.r.e.j Re: Dzisiaj mam 100 - dniówkę 28.04.08, 22:30
          internistko!!
          Ja trzymam za Ciebie kciuki!!
          Będzie dobrze!
          W razie kryzysu pisz do mnie śmiało!!
    • w.o.d.z.i.r.e.j Kolejne podejście 04.12.08, 20:02
      Niestety poległem jak Francja w 1940 roku :/
      Pół roku niepalenia... dokładnie od 5 stycznia, do 4 lipca br.
      Było to na weselu mojego kuzyna...
      Mój kuzyn nie palił 3 lata i na swoim weselu zapalił sobie jednego z emocji... A ja razem z nim :-( Niby że jeden...
      On później już nie palił a ja? Ja niestety poległem i zacząłem ćmochać znowu te śmierdziele... Aż do teraz. Dwa dni temu zachorowałem na zapalenie gardła i oprzytomniałem...
      Powiedziałem sobie, CZŁOWIEKU MASZ CHORE GARDŁO A JESZCZE JARASZ?
      Przestałem... od godziny 16.00, wtorek 2 listopada zero petów.
      minęło już 2 doby i 4 godziny...
      Jestem silniejszy o nowe doświadczenie. Że nigdy ale to nigdy NIE WOLNO nawet TEGO JEDNEGO zapalić po pół roku, po roku, po 10 latach.
      TO OKROPNY NARKOTYK. OKROPNE UZALEŻNIENIE. KOSZTOWNE UZALEŻNIENIE.
      Tym razem nie polegnę. nie wolno mi. Trzymajcie się wszyscy.DAMY RADĘ :)
      • w.o.d.z.i.r.e.j 3 doba :-) 05.12.08, 16:01
        Nie palę już 3 dni (+ 00g00m27s).
        Ilość niewypalonych papierosów: 54.
        Będę żyć dłużej o 0 dni (+ 09g54m03s)!
        Zaoszczędzone pieniądze: 21,73 zł!

        (przy założeniu że palę dziennie 18 sztuk, a paczka zawierająca 20 sztuk
        kosztuje 8.05 zł)
        • w.o.d.z.i.r.e.j 4 doba 07.12.08, 00:05
          Nie palę już 4 dni (+ 08g05m26s).
          Ilość niewypalonych papierosów: 78.
          Będę żyć dłużej o 0 dni (+ 14g18m44s)!
          Zaoszczędzone pieniądze: 31,42 zł!

          (przy założeniu że palę dziennie 18 sztuk, a paczka zawierająca 20 sztuk, kosztuje 8.05 zł)
          • w.o.d.z.i.r.e.j 5 doba 07.12.08, 23:48
            Nie palę już 5 dni (+ 07g46m20s).
            Ilość niewypalonych papierosów: 95.
            Będę żyć dłużej o 0 dni (+ 17g34m07s)!
            Zaoszczędzone pieniądze: 38,57 zł!

            PS. W oparciu o cenę paczki 20 papierosów, wynoszącą 8.05 zł i przy dziennym spalaniu na poziomie 18 papierosów.
            --
            Rok 1945 z uśmiechem ;)
            - Co słychać?
            - Wojna :)
            - Cholera, byłbym przespał...
            • w.o.d.z.i.r.e.j Pierwszy Tydzień Świeżości :) 09.12.08, 20:00
              Nie palę już 7 dni (+ 04g00m03s).
              Ilość niewypalonych papierosów: 129.
              Będę żyć dłużej o 0 dni (+ 23g39m00s)!
              Zaoszczędzone pieniądze: 51,92 zł!

              PS. W oparciu o cenę paczki 20 papierosów, wynoszącą 8.05 zł i przy dziennym spalaniu na poziomie 18 papierosów.
              • w.o.d.z.i.r.e.j Ten days :) 12.12.08, 19:46
                Nie palę już 10 dni (+ 03g46m10s).
                Ilość niewypalonych papierosów: 182.
                Będę żyć dłużej o 1 dzień (+ 09g31m05s)!
                Zaoszczędzone pieniądze: 73,58 zł!

                PS. W oparciu o cenę paczki 20 papierosów, wynoszącą 8.05 zł i przy dziennym
                spalaniu na poziomie 18 papierosów.
                • lolabi Re: Ten days :) 09.01.09, 00:41
                  i jak tam? trzymasz się dzielnie?
      • pillow7 Re: Kolejne podejście 10.01.09, 12:03
        O zbieżnościach i przypadkach :
        też zapaliłam tego "jednego" na wakacjach
        no i jakoś tak wróciło się do regularnego popalania :(

        teraz robię kolejne podejście
        nie palę od 26 albo 27 grudnia
        zreszta to nie ma znaczenia
        ważne ,żeby nie ulec ponownie przeogromnej chęci zapalenia

        w sumie szkoda tamtego pół roku
        człowiek był już raczej pozbawiony nawyku i odtruty
        skończyły się napady obżarstwa ,żeby zrekompensować brak nikotyny

        no, ale mądrzejsza o tamto doświadczenie
        robię powtórkę

        oby się udało :)
        trzymam kciuki za Ciebie W.o.d.z.r.e.j.u

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka