Dodaj do ulubionych

zapomnieć

10.01.07, 21:23
Moja matka kazała mi zapomnieć.
"Musisz zapomnieć" - powiedziała.
A przecież stało się to jedynie 9 miesięcy temu. A przecież rok temu zaczęły
sie smutne wydarzenia, które teraz są dla nas rocznicami. A przecież ledwo
ledwo temu były Święta Bożego NARODZENIA i NOWEGO szczęsliwego ROKU...


Była OKRUTNA.
aleksandra
Nie potrafię się pozbierać...
Obserwuj wątek
    • egafokus Re: zapomnieć 10.01.07, 21:51
      Zapomnieć...??? chyba nigdy się nie da, wiem to napewno nie da się, bo wiele
      jest sytuacji które kojarzą się i będą kojarzyć poprostu.
      Ja uważam że nawet byłoby to bardzo nie w porządku zapomnieć, choć odemnie
      wymagają tego lekarze, ja już nawet nie mówię że się nie da...
      Trzeba tylko znależć sposób żeby nauczyć się żyć na nowo, z nadzieją na lepsze
      jutro??
    • monawk Re: zapomnieć??? 10.01.07, 22:05
      Radziłabym dać mamie do przeczytania Listę życzeń osieroconych rodziców:

      [...]
      8. Chciałabym żebyś nie oczekiwał, że moja żałoba skończy się wraz z upływem sześciu miesięcy. Pierwsze miesiące są dla mnie szczególnie traumatyczne; chciałbym jednak być zrozumiał, że mój żal nie będzie mieć końca. Będę cierpiała z powodu śmierci mojego dziecka aż do ostatniego dnia mego życia.
      [...]
      10. Chciałabym byś nie oczekiwał ode mnie "NIE MYŚLENIA O TYM" lub "BYCIA SZCZĘŚLIWĄ”. Nie sprostam żadnemu z tych oczekiwań przez długi czas.
      [...]
      19. Nie mów: jesteś młoda, będziesz miała kolejne dzieci. Być może będzie dane mi się cieszyć jeszcze nie jednym dzieckiem, najpierw jednak muszę opłakać to, które odeszło. I żadne inne dziecko mi go nie zastąpi.

      20. Najważniejsze: Wspomnij czasem o mim dziecku. Nie udawaj, że nie istniało. Słowa mniej bolą niż uporczywe milczenie.

      źródło: www.dlaczego.org.pl/tekstystrata.htm

      życzę siły
      Monika, mama Kubuli-Anioła
      ______________________

      http:www.zakatek21.pl - forum rodziców i przyjaciół dzieci z zespołem Downa
    • danusia1958 Re: zapomnieć 10.01.07, 23:06
      Nie da sie zapomniec...zreszta jak mozna zapomniec ...
      przeciez istnienia malego czlowieczka nie idzie zapomniec...
      moze to istnienie malego bytu ale przeciez bylo ...jest ...i bedzie...
      nie wiem dlaczego Twoja mama kaze Ci zapomniec...moze nie ma zlych
      intencji ...moze sama wierzy w to , ze bedzie tak lepiej???
      ja stracilam wnuczke a moja corka swoje dziecko...
      jest mi bardzo ciezko ...musialam patrzec na bol wlasnego dziecka a i na dzien
      dzisiejszy nie jest latwiej...zawsze jest jakas rocznica , imieninki ,
      urodzinki i inne swieta...nawet czesc z nich to same wymyslamy sobie , by byc
      blizej Natalki...poczatki zaloby nie byly latwe...musialysmy sie nauczyc , zyc
      bez Niej tu na ziemi, rozmawiac o Niej...ale zawsze jestesmy razem ...
      musze wspierac moje dziecko...sile przetrwania, tesknoty i zalu czerpiemy
      wlasnie z siebie...bol podzielony wlasnie w ten sposob jest napewno dla niej i
      dla mnie lzejszy niz bysmy mialy milczec...
      musis Droga Aleksandro sprubowac porozmawiac ze swoja mama...
      moze to jest jej obrona przed zalem i bolem...?
      Zycze Ci ciepla i dobrych mysli oraz wiary , nadziei na leprze jutro...
      Wiem , ze jeszcze mocno boli i w Twoich myslach i duszy jest rozczarowanie ale
      zobaczysz , moze nie od razu ale z czasem bedzie lzej a i swiat zobaczysz w
      cieplejszych barwach.... zycze Ci tego z calego serca...


      babcia Aniolka Natalki i 9 mcy Julki

      dla Aniolka (***)
      • maretta111 Re: zapomnieć 11.01.07, 09:19
        Nie da się zapomnieć, można nauczyć sie z tym zyc. Pewnie mama Twoja nie ma
        złych intencji, ale ona może to inaczej przeżywać, może nie podchodzi tak
        emocjonalnie. Jest wtedy lżej jak bliscy sa z nami, ja straciłam fasolkę i ze
        swoim bólem też zostałam się sama, nikt je nie wspomina, ale w moim sercu
        będzie zawsze, w tym miesiacu skończyło by 4 latka. Też jest mi cięzko, ale
        musimy byc silne, bo naszym aniołkom będzie wtedy cięzko. pozdrawiam cieplutko
        mama fasolki, Magdusi i Michałka
    • agablues Re: zapomnieć 11.01.07, 15:53
      Jak można zapomnieć o własnym dziecku ???
      aga
      • bernadka.1 Re: zapomnieć 17.01.07, 11:40
        chwilami też niektórzy dają mi to do zrozumienia, ponieważ zaraz po śmierci
        Kamilka urodziłam jego braciszka. Powinnam skupić się tylko na Nim. "Nie płakać,
        dać spokój zmarły" itp. Czuję wtedy ogromny żal do tych osób. Gdyby choć trochę
        potrafiły wczuć się w naszą sytuację, gdyby tylko spróbowały. Przecież nasze
        dzieci dalej są z nami.... i zawsze będą.
    • nisar Re: zapomnieć 17.01.07, 11:42
      Ja bardzo przepraszam, ale nieco mię szlag trafił.
      Czy Twoja mama życzyłaby sobie także byś zapomniała szybciutko o niej po jej
      śmierci???
      Może nie ma złych intencji, ale wyobraźni też nie ma, ani odrobiny.
    • mmmmmm2 Re: zapomnieć 17.01.07, 12:19
      Na naszym cmentarzu obok grobu mojej Julci jest mnóstwo maleńkich grobów -
      dzieci kilkuletnich, kilkumiesięcznych i jednodniowych (jak moja Julcia). Na
      90% z nich często pojawiają się kwiaty, palą się znicze.
      Niektóre z tych grobów pochodzą z lat 50-tych, 60-tych, 70-tych.
      I ludzie nadal pamiętają o tych Aniołkach.
      I z pewnością większość z tych pamiętających to rodzice i rodzeństwo.
      Swojego dziecka nigdy nie zapomnisz....
    • zuzia63 Re: zapomnieć 18.01.07, 19:35
      Wiem, że ocenicie mnie jako okrutną i bez serca, ale myślę, że mama Aleksandry
      ma rację. Rozumiem ją i popieram. Nie wolno nam, żyjącym, zatrać się w żałobie
      za zmarłymi.Czasu nie cofniemy i wyroków opatrzności także. Trzeba starać się
      zapomnieć, a nie rozpamiętywać, cierpieć, właściwie bez szansy i nadziei na
      zmianę na lepsze. To po prostu nie ma sensu.
      • mmmmmm2 Re: zapomnieć 18.01.07, 20:10
        zuzia, wracaj na forum psychologia!
        • zuzia63 Re: zapomnieć 20.01.07, 23:55
          Dlaczego? Bo mam trochę inny pogląd na sprawę jak Ty ? Jak chcesz, jeśli masz
          jakiś problem ze Sobą to idź na forum psychologia.Ja juz wróciłam z podróży,
          lot upłynął spokojnie, a rady forumowiczów bardzo mi pomogły.
          • zuzia63 Re: zapomnieć 20.01.07, 23:57
            To do mmmmmm2.
      • danusia1958 Re: zapomnieć...do Zuzi... 18.01.07, 23:33
        ..."nie zrozumie nikt tego, jesli nie tyczy sie jego"...
        ...Nikt nie powinien ingerowac w czyjes uczucia ..., kazdy ma prawo po swojemu
        przezywac ...mozna tylko wspierac i pomoc w odnalezieniu wiary i nadziei na
        dalsze dni, tygodnie czy nawet lata...a zapomniec sie nie da...chyba , ze jest
        sie pozbawionym ludzkich uczuc...

        wiem , ze nawet psina placze za swoimi malymi....



        babcia Aniolka Natalki i 9 mcy Julki
        • nisar Re: zapomnieć...do Zuzi... 19.01.07, 09:34
          Co innego zatracać się w bólu nie reagując na nic (zwłaszcza jeśli rani to
          obdarzoną obojętnością pozostałą rodzinę), co innego udawać że nic się nie
          stało.
          Uważam, że każdy powinien szukać dróg i środków powrotu do życia, do rodziny,
          ale też każdy ma prawo do przeżycia żałoby w takim wymiarze, w jakim
          potrzebuje. To bardzo cienka granica pomiędzy niemożnością powrotu a nie
          chceniem powrotu. I często nawet osoba której to dotyczy nie jest w stanie
          rozeznać, czy jeszcze nie może czy już nie chce.
          Z drugiej strony - jakie mamy prawo osądzać osoby, które nie chcą żyć bez
          swojego dziecka? Jasne, że może nas boleć taka postawa i możemy chcieć wspierać
          osieroconą matkę w dążeniu do powrotu, ale czy mamy prawo tego od niej WYMAGAĆ?
    • gocha34 Re: zapomnieć 18.01.07, 21:34
      36 lat temu,jeszcze przed moim urodzeniem moi rodzice stracili synka(martwo
      urodzony).Mnie i brata wychowali w świadomości ,że Krzyś był ich pierwszym
      dzieckiem.Razem jeżdziliśmy na cmentarz do braciszka. Nie zapomnieli....bo się
      nie da.To cząstka Ich życia.
    • iorek Re: zapomnieć 21.01.07, 22:56
      czuję dokładnie to samo! od śmierci Linki też minęło 9 miesięcy, a wiele moich
      koleżanek już w 3 miesiące od Jej śmierci kazały mi "zapominać"!
      a ks. Twardowski napisał "umarłych nie grzebać bo oni wciąż żyją".
      Święta prawda.
      Po pierwsze- nie da się zapomnieć, po drugie- nie wolno. W moim ostatnim liście
      do Linki (link poniżej) napisałam, że zapomnienie byłoby najgorszą rzeczą,
      która mogłaby mnie spotkać. Bardzo boli to, że nie ma Jej TU, obok, że nie mogę
      Jej dotknąć, ale w gruncie rzeczy Ona jest dla mnie wciąż wszystkim, moją
      Miłością, moją radością, moją Nadzieją. Właśnie dla Niej wciąż chcę żyć- bo
      czuję, że jest ze mną i wierzę, że kiedyś się Tam spotkamy. Mimo że często
      zdarzają mi się dni, kiedy wręcz przychodzą myśli samobójcze, wszystko zdaje
      się być czarne i bezsensowne... Żałoba, po prostu. Wiem, że z czasem takich
      czarnych dni będzie mniej... Boli cały czas tak samo mocno, ale coraz częściej
      moja wielka Miłość zwycięża nad rozpaczą. Choć jeszcze kilka dni temu bym tego
      nie napisała. I za parę dni też może będę miała doła. Ale ja tak właśnie to
      przeżywam.
      NIE WOLNO ZAPOMINAĆ, PAMIĘTAJ.
      Wiem, że boli, kiedy ktoś bliski tak mówi... Ale czasem po prostu nie należy
      brać sobie tego do serca...
    • bejoy Re: zapomnieć 22.01.07, 20:17
      Mam nową sąsiadkę. Ma córkę urodzoną w kwietniu zeszłego roku.
      Była w szpitalu dokładnie w tym samym terminie co ja.
      Ona ma piękną córkę.
      A ja?
      Anioła
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka