Gość: Helka
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
23.11.03, 15:55
Problem mój związany jest z mężem i jego ciągłymi wymiotami po jedzeniu. Nie
jest to bynajmiej bulimia, bo nie robi tego specjalnie, jest bardzo chudy i
chce za wszelką cenę przytyć a nie może. To go stresuje i jeszcze nowa praca,
ciągle jakieś problemy. Podejrzewam, że te wymioty są na tle nerwowym , czy
ktoś spotkał się z czymś takim. Do jakiego specjalisty trzeba pójśc. Mąż
zamiast tyć, ciągle chudnie, stres też wychudza, możliwe że to nerwica? Gdzie
szukać pomocy?