Dodaj do ulubionych

Leki na zbicie cholesterolu

26.06.09, 10:51
Witam! Słyszałam, że jeśli zacznie sie brać leki
przeciwcholesterolowe trzeba je brać już do konca życia, bo po
odstawieniu farmaceutyku gwałtownie skacze poziom lipidów. Czy lek
Atoris jest tego typu lekiem?? Lekarz przepisał ten lek mojemu
mężowi: 35 lat, 180 cm, 104 kg, cholesterol całkowity 248, zły 154,
dobry 42, trójglicerydy 260, ASPAT 38, ALAT 71, podejrzenie
stłuszczenie wątroby, dostał skierownaie na USG. Wolałabym aby
poprawił wyniki dietą, sportem i schudnięciem, a nie braniem leków,
które trzeba brać stale. Mam dylemat, czy wykupywać receptę... Za
wszystkie posty z góry dziękuję i pozdrawiam :)
Obserwuj wątek
    • bucowawielka Re: Leki na zbicie cholesterolu 26.06.09, 13:04
      Ale jak będzie brał lek na obniżenie cholesterolu/tłuszczu/ to będzie mu rósł
      ALAT. Stosunek ALAT /ASPAT nie może być mniejszy 0.9 do 1.0.Jest problem. Ja
      zaczęłam brać Polixar, przynajmniej naturalny oraz Essentiale Forte do odbudowy
      miąższu.
      • ewra77 Re: Leki na zbicie cholesterolu 26.06.09, 13:20
        Aha, czyli biorąc statyny może sobie jeszcze bardziej stłuścic
        watrobę? To dziękuję... Mąż poki co łyka Karczocha, który dobrze
        wpływa i na wątrobę i na lipidy, a ten Essential Forte także lekarz
        zapisał, więc dzis wykupię. Za miesiać potórzymy badania. Jestem
        dobrej myśli, bo mąż schudł 2 i pół kilo w dwa i pół tygodnia i
        liczę na zachowanie tego tempa :)
        • mi.ka.n Re: Leki na zbicie cholesterolu 26.06.09, 14:13
          Do diety włączyc codzienna zupe z płatkow owsianych.
    • d.o.s.i.a Re: Leki na zbicie cholesterolu 26.06.09, 15:26
      W wieku 35 lat katowac sie lekami??

      Sport, sport, sport i jeszcze raz sport. Jak najwiecej oliwy z
      oliwek extra virgin (mozna pic np. pare lyzek dziennie). Do tego
      tluste morskie ryby i duzo warzyw. To jedyne sensowne rozwiazanie.
      • ewra77 Re: Leki na zbicie cholesterolu 26.06.09, 16:10
        Uważam dokładnie to samo co Ty :) Zastanawiam się, czego uczą tych
        lekarzy na studiach, że tak ślepo wierzą w moc małej, białej
        tabletki. Rozumiem, że jak przychodzi do nich 70latek z kiepskimi
        wynikami na namawianie go na zmianę stylu życia jest bezcelowe-
        ludzie w tym wieku nie lubią zmian, za to zwykle mają nawyk
        regularnego brania leków. Ale nie kumam postawy lekarki, która
        młodemu facetowi przepisała statyny i powiedziała, że ma schudnąć 5
        kg (słownie pięć). Przecież ważąc 99 kg nawet nie spadłby poniżej
        granicy otyłości. Ehhh...
        • d.o.s.i.a Re: Leki na zbicie cholesterolu 26.06.09, 17:38
          Zgadzam sie z tym co piszesz. Ale wez pod uwage to, ze lekarz MUSI
          tak naprawde przepisac leki. Nie moze po prostu powiedziec "wez Pan
          schudnij", bo to by podpadalo chyba pod izbe lekarska i zakaz
          wykonywania zawodu :) Co by bylo gdyby, odpukac, maz dostal jakiegos
          zatoru, a okazaloby sie, ze lekarz nie leczyl? Wyobrazasz sobie?!

          Przeciez lekarz nie ma mozliwosci zmusic pacjenta do zmiany trybu
          zycia. Jedyne co moze zrobic to leczyc doraznie jedyna bronia, ktora
          ma pod reka, czyli lekami. Lekarz to nie dietetyczka, wiec IMHO nie
          moze w ogole brac uwage tej opcji jako leczenia. Moze ja jedynie
          zalecic. Ale leki przepisac musi tak czy siak.

          Na Twoim miejscu wzielabym sie za meza :-) Zapisz go na jakiegos
          squasha, niech chudnie. Do tego zakaz smieciowego jedzenia. Tak
          naprawde nie ma innej rady.
          • snajper55 Re: Leki na zbicie cholesterolu 27.06.09, 11:12
            d.o.s.i.a napisała:

            > Zgadzam sie z tym co piszesz. Ale wez pod uwage to, ze lekarz MUSI
            > tak naprawde przepisac leki.

            Nie, nie musi. Może jedynie powiedzieć, że trzeba zmienić tryb życia.

            > Nie moze po prostu powiedziec "wez Pan
            > schudnij", bo to by podpadalo chyba pod izbe lekarska i zakaz
            > wykonywania zawodu :) Co by bylo gdyby, odpukac, maz dostal jakiegos
            > zatoru, a okazaloby sie, ze lekarz nie leczyl? Wyobrazasz sobie?!

            Zalecenie diety i ruchu to też leczenie.

            > Przeciez lekarz nie ma mozliwosci zmusic pacjenta do zmiany trybu
            > zycia. Jedyne co moze zrobic to leczyc doraznie jedyna bronia, ktora
            > ma pod reka, czyli lekami.

            Lekarz nie ma też możliwości zmusić pacjenta do brania tabletek.

            > Lekarz to nie dietetyczka, wiec IMHO nie
            > moze w ogole brac uwage tej opcji jako leczenia. Moze ja jedynie
            > zalecic. Ale leki przepisac musi tak czy siak.

            Powtarzam, nie musi. Zalecenie leków czy zalecenie diety jest leczeniem.

            > Na Twoim miejscu wzielabym sie za meza :-) Zapisz go na jakiegos
            > squasha, niech chudnie. Do tego zakaz smieciowego jedzenia. Tak
            > naprawde nie ma innej rady.

            Jasne. Zapisanie na squasha obniży cholesterol. U zapisującego czy zapisywanego ? ;)

            S.
        • snajper55 Re: Leki na zbicie cholesterolu 27.06.09, 11:14
          ewra77 napisała:

          > Uważam dokładnie to samo co Ty :) Zastanawiam się, czego uczą tych
          > lekarzy na studiach, że tak ślepo wierzą w moc małej, białej
          > tabletki.

          Na przykład tego, że pacjenci najczęściej nie zmieniają trybu życia nawet po
          zawale. Tego, że te białe pigułki obniżają cholesterol. Tego, że nie każdy
          podwyższony cholesterol da się obniżyć dietą czy ruchem.

          S.
    • maga_luisa Re: Leki na zbicie cholesterolu 27.06.09, 06:04
      Pali? Ma nadciśnienie? Jaką glikemię? Choroby ukladu krążenia lub cukrzyca w
      rodzinie?
    • ewra77 Re: Leki na zbicie cholesterolu 27.06.09, 14:07
      Nie muszę brać sie za męża- sam się wziął za siebie :)
      Naprawdę pacjenci nie zmieniają trybu życia nawet po zawale??
      Szokujące, ale to faktycznie wyjaśnia przepisywanie leków, bez
      wspominania o zmianie trybu życia.
      Jeśli chodzi o mojego męża to nie pali, ciśnienie 120/80, cukier 95.
      Siostra matki ma cukrzycę, ojciec nadciśnienie, cholestrol, cukier
      też już podobno miał po 120-130, ale schudł, zmienił dietę i mu
      spadł. A więc mąż obciążony genetycznie z dwóch stron :(
      • snajper55 Re: Leki na zbicie cholesterolu 27.06.09, 18:47
        ewra77 napisała:

        > Nie muszę brać sie za męża- sam się wziął za siebie :)
        > Naprawdę pacjenci nie zmieniają trybu życia nawet po zawale??
        > Szokujące, ale to faktycznie wyjaśnia przepisywanie leków, bez
        > wspominania o zmianie trybu życia.

        Widziałem ludzi po zawale czekających w szpitalu na wszczepienie by passów
        wychodzących parę razy dziennie na papieroska.

        > Jeśli chodzi o mojego męża to nie pali, ciśnienie 120/80, cukier 95.
        > Siostra matki ma cukrzycę, ojciec nadciśnienie, cholestrol, cukier
        > też już podobno miał po 120-130, ale schudł, zmienił dietę i mu
        > spadł. A więc mąż obciążony genetycznie z dwóch stron :(

        Jeśli mąż wziął się za siebie to tylko pogratulować. Niech tylko w tym wytrwa,
        bo to musi być zmiana nie na miesiąc czy rok, ale na całe życie. No i poziom
        cholesterolu warto sprawdzać, bo w niektórych przypadkach zmiana trybu życia
        niestety nie wystarcza.

        S.
    • floema Re: Leki na zbicie cholesterolu 27.06.09, 19:10
      forum.gazeta.pl/forum/w,15954,90303265,96831465,Re_Jak_obnizyc_cholesterol_naturalnymi_srodkami.html
    • ewra77 Re: Leki na zbicie cholesterolu 23.07.09, 11:52
      Witam! Minął miesiąc i mąż zrobił badania kontolne. Schudł dalsze 2
      i pół kilo, starał się trzymać dietę, brał Karczocha i Essentiale
      forte, w przyszłym tygodniu ma USG brzucha. Oto wyniki: LDL z 154 na
      128 czyli super poprawa, całkowity cholesterol z 248 na 231 czyli
      także do przodu, HDL z 42 na 41 czyli bez zmian w zasadzie, ale
      szkoda że nie wzrosło, glukoza z 95 na 90 czyli było nieźle, jest
      jeszcze lepiej, ASPAT z 38 na 35 czyli jest poprawa, ALAT z 71 na 61
      czyli jest spora poprawa, lepsze proporcje ASPAT/ALAT. I teraz
      gwóźdź programu: trójglicerydy WZROSŁY z 260 na 312!! Szok totalny,
      jak to, dlaczego?? Pytanie: czy czas przywitać sie z Atorisem, czy
      to świadczy, że mąż ma poważne skłonności do wysokich trójglicerydów
      i że same ziółka nie wystarczą?? Czy moze powalczyć kolejny miesiąc
      bez Atorisa i zobaczyć, co będzie?? Choć nie powiem, boję się...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka