Dodaj do ulubionych

Montessori

14.06.09, 19:48
Od wrzesnia zapisalam Kajtka do przedszkola przy szkole Montessori. Dyrektorka poswiecila mi duzo czasu, oprowadzila po szkole i przedszkolu, bardzo spodobalo mi sie to co zobaczylam i czego sie dowiedzialam, m in. dwoch nauczycieli w 22-osobowej klasie, szkola jest mala(200 uczniow), bezpieczna, z dlugoletnia tradycja.

Ciekawa jestm czy ktoras z Was posyla dziecko do szkoly Montessori i jakie sa Wasze wrazenia.
Obserwuj wątek
    • fogito Re: Montessori 14.06.09, 21:05
      Moj syn przez dwa lata chodzil do przedszkola montessori a teraz
      idzie do szkoly montessori od wrzesnia. Wrazenia jak najbardziej
      pozytywne. Szkola jest w W-wie wiec nie wiem czy tez intersuja cie
      opinie na temat.
    • klaudona Re: Montessori 15.06.09, 17:30
      Bardzo podoba mi sie ten koncept, ale niestety nie biore pod uwage,
      bo zajecia w przedszkolu koncza o tej samej porze, co w szkole, przy
      ktorej przedszkole sie znajduje, czyli wczesnym popoludniem. A co
      pozniej zrobic z maluszkime? Nanke na pare godzin?

      A jak jest z godzinami w szkole Twojego dziecka?
      • kobraluca Re: Montessori 16.06.09, 03:38
        klaudona sa tez przedszkola na caly dzien, jak szukalam trafilam nawet na jedno, ktore oferowalo tylko full time,pamietam ze ceny byly zawrotne
        tu poszukaj
        www.montessori.org/schools/search.php
        Fogito, pisz jak najbardziej, koncept czy to w Polsce czy w Stanach jest ten sam

        klaudona, ja zaczynam od klasy toddler-parent, raz w tygodniu, w pazdzierniku jak Kajtek skonczy 2 lata przeniose go do starszej grupy, mam do wyboru 2 albo 3 razy w tygodniu po 3 godziny. Na poczatek zamierzam zapisac go na 2 razy tygodniowo
        • fogito Re: Montessori 16.06.09, 06:50
          Ale napisz co Cie konkretnie interesuje. Ja jestem zadowolona z
          wielu powodow, ale przede wszystkim z indywidualnego podejscia do
          dziecka i traktowania z szacunkiem jego potrzeb.
          Syn teraz pojdzie do zerowki i zobacze jak system montessori
          sprawdza sie w rzeczywistosci szkolnej.
          • kobraluca Re: Montessori 16.06.09, 17:48
            fogito Twoj syn idzie do zerowki Montessori?

            Co mnie interesuje? glownie czy widzisz pozytywny wplyw uczenia
            metoda Montessori
            • fogito Re: Montessori 16.06.09, 21:26
              Tak. Po dwoch latach w przedszkolu idzie do zerowki w szkole
              www.warsawmontessori.edu.pl Podrzucam link, gdybys chciala porownac
              program itp.
              Nie wiem tak do konca jakie sa efekty 'uczenia' po dwoch latach
              przedszkola, bo nie wiem jakie bylyby po zwyklym przedszkolu. W
              kazdym razie dla mnie najwazniejsza wartoscia jest inny sposob
              przyswajania wiedzy. Dzieciaki nie sa zmuszane do robienia tego
              samego co pozstali tylko moga wybierac z bogatej oferty we wlasnym
              zakresie wspierane przez nauczyciela. Juz teraz wiem, ze moj syn
              jest dobry z matematyki i chetnie zajmuje sie wszystkim co dotyczy
              liczenia. Wiem tez, ze pomimo znajomosci literek nie chce mu sie
              uczyc czytac ;) Na szczescie w tym systemie kazde dziecko moze
              swobodnie rozwijac swoje zdolnosci i nie ma zewnetrznego przymusu
              tylko raczej rodzaj wsparcia. Teraz pojdzie do szkoly i wiem, ze
              oczywiscie musi uczyc sie czytac i pisac, ale w zwiazku z tym, ze na
              23 dzieci bedzie dwoch nauczycieli i jeden asystent to nauka ta nie
              bedzie polegala sie na wgapianiu w tablice tylko na bezposredniej
              wspolpracy z nauczycielem i starszymi kolegami.
              Na pewno najwazniejszym z pozytywow jest przyjazne dziecku
              srodowisko i podejscie nauczycieli do dzieci. Nie jest to
              autorytarne podejscie, ktore pamietam ze swojego dziecinstwa.
              W kazdym badz razie syn nie boi sie nauczycieli, traktuje ich z
              szacunkiem ale po partnersku i to jest dla mnie najwazniejsze. Wiem
              tez, ze starsze dzieci uwielbiaja szkole i maja w niej mnostwo
              dodatkowych atrakcyjnych zajec.
              Poki co negatywow nie widze, poza drobnymi sprawami
              administracyjnymi.
        • klaudona Re: Montessori 16.06.09, 15:01
          Jest jeszcze jedno w okolicy, ale tam nie przyjmuja wizytatorow (!),
          wiec nawet nie rozwazalam tego miejsca. Inne sa za daleko. Mam inne
          fajne w okolicy, wiec nie rozpaczam, ale troche szkoda, ze jednak
          nie Montessori.
          • oliv2 Re: Montessori 16.06.09, 22:01
            kobraluca, 2 nauczycieli na 22 uczniow?? czy dobrze przeczytalam? bo ja bylam na
            zajeciach w montessori i na 4 dzieci (grupa 3-latkow) bylo 2 nauczycieli!
            to ja moze dorzuce cos co mi sie akurat w tej szkole nie podoba - indywidualne
            podejscie - jak najbardziej jestem na tak, ale zauwazylam ze jak dziecko chce
            sie bawic przez te 2 h jedna zabawka to jest ok, nie zauwazylam zachety do
            robienia czegos innego czy pokazania czegos fajnego w innej rzeczy. a przy tak
            indywidualnym podejciu - zwlaszcza ze w tej grupie jedna nauczycielka miala
            tylko 2 dzieci - chyba powinno sie bardziej zachecac do "odkrywania" czegos
            nowego. pozdrawiam kobralucka
            • fogito Re: Montessori 17.06.09, 06:59
              Dwoch nauczycieli na 4 dzieci. Przy 20 dzieciach w grupie to bylby
              maly tlum doroslych :)
              Co do siedzenia przy jednej rzeczy przez 2 h, to w dobrym
              przedszkolu montessori nie ma szans na cos takiego. Moj syn, ktory
              uwielbia rysowac i moze to robic godzinami dostal 'zakaz' rysowania
              w godzinach przedpoludniowych kiedy odbywa sie 'nauka' i moze
              rysowac teraz tylko po poludniu po zajeciach ruchowych. Wszystko
              zalezy od nauczycieli i na to przede wszystkim trzeba zwrocic uwage.
              Musza byc przeszkoleni w metodzie i to nalezy sprawdzic przed
              poslaniem dziecka do takiego przedszkola.
              • kobraluca Re: Montessori 17.06.09, 19:02
                hej oliv:)
                mowie o starszej grupie wiekowej
                w szkole do ktorej idzie Kajtek jest przedszkole i osiem klas
                w przedszkolu jest jeden nauczciel na 5 dzieci.
                Sporo czytalam ostatnio na temat Montessori i uwazam,ze jest to
                swietna metoda uczenia dzieci, pozanawanie swiata przez odkrywanie
                go wszystkimi zmyslami jest niezmiernie wazna do 6 roku zycia.

                Fogito,a jak z samodzielnoscia? Czy w przedszkolu Twojego synka
                robiono duzo Practical Life activities? Podoba mi sie bardzo ten
                koncept, w przedszkolu, w ktorym bedzie Kajtek dzieci robia bardzo
                duzo tych activities, rodzice sa zachecani do kontynuowania ich w
                domu. Kupilam wiec juz Kajtkowi mala miotelke, piorko, ucze go
                powolutku samodzielnego ubierania. Poki co nauczyl sie sam zapinac
                rzepy w butach hehe
                • fogito Re: Montessori 17.06.09, 20:30
                  A propos samodzielnosci to zdecydowanie jest na nia nacisk od
                  pierwszych dni w przedszkolu. Samodzielne ubieranie, przygotowywanie
                  posilkow, sprzatanie, czyszczenie butow, mycie naczyn itp itd. Nie
                  ma zmiluj, ale w efekcie maluchy szybko sie wdrazaja jesli tylko
                  nadgorliwi rodzice ich w domu nie wyreczaja ;) Ja czasami nie moge
                  sie opanowac przy ubieraniu, bo mi sie czekac nie chce.
                  Moj synek np. bardzo lubi szycie i namietnie przyszywa guziki odkad
                  chodzi do montessori. Bardzo lubi tez sprzatac i jak tata zle polozy
                  buty to dostaje od syna reprymende i nakaz poustawiania jak nalezy.
                  Na pewno w montesori dzeci dzieci szybciej ucza sie niektorych
                  rzeczy niz w 'normalnych' przedszkolach. Czesto widze to po postach
                  na 'przedszkolu', gdzie matki zalamuja rece, ze trzylatki nie
                  wychodza na spacer w zimie, bo nie ma kto tych dzieci ubrac na
                  snieg. No coz w naszym przedszkolu maluchy same wkladaja zimowe buty
                  i kombinezony narciarskie i jakos wszystko to super wychodzi.
                  Poza tym w grupie mieszanej wiekowo zawsze starsi pomagaja mniejszym
                  i ucza sie wyrozumialosci dla takich maluchow. Moj syn jedynak ma
                  duzo cierpliwosci do mlodszych dzieci, bo przebywa z nimi w grupie
                  caly dzien. Kiedys to jemu pomagano a teraz to on pomaga.
                  Poza tym pomoce naukowe montessori sa rewelacyjne - proste i
                  funkcjonalne. W przedszkolu nie ma zabawek, wiec dzieci bawia sie
                  poprzez nauke. Jest cisza, spokoj i nie ma wrzaskow co bardzo
                  sprzyja koncentracji. Dla rownowagi dzieci maja sporo zajec
                  sportowych, na ktorych moga sie wyszalec i wywrzeszczec do woli.
                  rownowagi.
                  Poza tym dla mnie wazna sprawa jest tez szybkie rozpoczynanie nauki
                  pisania i czytania zaleznie od checi dziecka. Moj syn wprawdzie
                  jeszcze nie czyta poza oczywiscie pojedynczymi slowami, ale za to
                  juz od 4 roku zycia pieknie pisze. Nie ma ograniczenia programowego,
                  ze cos tam nalezy zrobic a czegos tam nie nalezy. Dzieciaki ucza sie
                  w roznym tempie i obserwujac starszych kolegow probuja dogonic ich
                  umiejetnosci. Nie wiem jak jest w Stanach, ale w Polsce obecnie
                  wchodzi reforma zakladajaca, ze pieciolatki nie powinny sie uczyc
                  pisac ani czytac w zerowce w 'normalnej' szkole. Dla mnie to chore,
                  bo wiekszosc dzieci jest gotowa do nauki a nauczyciel musi trzymac
                  sie programu i w efekcie wiekszosc dzieci sie nudzi.
                  W kazdym razie ja polecam montessori w pierwszych latach edukacji
                  dziecka jako jedna z najlepszych opcji.
                  • kobraluca Re: Montessori 18.06.09, 18:43
                    fogito, bardzo podoba mi sie to co piszesz, mam nadzieje,ze w naszym
                    przedszkolu bedzie podobnie w przedszkolu, do ktorego chodzi Twoj
                    synek.
                    Czy myslisz,ze Montessori jest dobra metoda dla dzieci starszych?
                    zamierzasz synka zapisac do szkoly Montessori?
                    • fogito Re: Montessori 18.06.09, 22:33
                      Maly idzie od wrzesnia do zerowki szkolnej, ktora jest w innym
                      budynku niz przedszkole. Ucza tam dzieci chyba do 10 roku zycia i
                      maja plany przeciagniecie edukacji nieco wyzej. Poki co widze, ze
                      metoda dziala w przypadku malego dziecka ale ze slyszenia wiem, ze
                      starsze dzieci sa zachwycone szkola.
                      W naszym przypadku bierzemy pod uwage jeszcze szkole amerykanska,
                      ale po prawdzie kazda 'zwykla' szkola wydaje sie 'gorsza' po
                      montessori. Poki co zaczniemy rok w zerowce i dalej zobaczymy.
                      • kobraluca Re: Montessori 19.06.09, 04:29
                        w szkolach montessori podoba mi sie to,ze nie ma testow, uczniowie
                        nie siedza przykuci do lawek,maja wybor czego chca sie uczyc,dzieci
                        ucza sie razem, pomagaja sobie, rodzice sa zachecani do
                        uczestniczenia w edukacji dzieci...zadna 'zwykla' szkola tego nie
                        oferuje
                        • fogito Re: Montessori 19.06.09, 22:42
                          Dokladnie tak. W naszej szkole pierwszy test sprawdzajacy wiedze
                          jest w wieku 9 lat.
                          • kobraluca Re: Montessori 20.06.09, 02:03
                            w szkole do ktorej zapisuje Kajtka nie ma testow, dopiero w 7 klasie dzieci przyzwyczajane sa do innej metody nauczania w high school, raz na pol roku maja test
                            • fogito Re: Montessori 20.06.09, 21:35
                              kobraluca napisała:

                              > w szkole do ktorej zapisuje Kajtka nie ma testow, dopiero w 7
                              klasie dzieci prz
                              > yzwyczajane sa do innej metody nauczania w high school, raz na pol
                              roku maja te
                              > st
                              >
                              To jeszcze pozniej niz w naszej szkole. Ja wlasnie dzisiaj sie
                              dowiedzialam, ze nasza szkola uczy do momentu az dzieci pojda do
                              gimnazjum czyli do 12 roku zycia. Sama jestem ciekawa jak dlugo moj
                              syn bedzie tam chodzil i jak ten system bedzie sie sprawdzal.

                              • pawimi455 Re: Montessori 26.06.09, 05:14
                                Witam, musicie pamietac ze niestety nie kazde dziecko nadaje sie do
                                tego rodzaju szkoly....Moj 16 latni dzisiaj syn spedzil 3 lata w
                                naszej lokalnej szkole montessori zaliczajac zerowke i dwie klasy
                                podstawowki.Niestety nalezy do dzieci ktore potrzebuja
                                przyslowiowego bata nad soba i nie moga miec zbyt wiele wyborow i
                                swobody...Metoda montessori bardziej mu szkodzila niz pomagala w
                                rozwoju i nauce. Ku mojemu glebokiemu rozczarowaniu musialam go
                                przeniesc do konwencjonalnej szkoly. Kilka lat pozniej powtorka z
                                rozrywki. Nie dalam za wygrana i moj sredni synek zaczyna swoja
                                edukacje montessori. Dzis minelo prawie 4 lata, zaczal od 2.5 roku,
                                obecnie idzie do pierwszej klasy...Rewelacja, dziecko po prostu zyje
                                tym systemem a ja nie wyobrazam sobie go w normalnej szkole.
                                Zrobilabym mu chyba ogromna krzywde transferujac go teraz do zwyklej
                                szkoly! uwielbia szkole, nauczycieli, z radoscia co rano wstaje zeby
                                jechac do swojej ulubionej szkolki. Dzieci czuja sie tam jak jedna
                                wielka rodzina, nauczyciele daja z siebie wszystko, rodzice bardzo
                                blisko wsporacuja ze szkola, po prostu edukacyjny raj :) Moje
                                dziecie idac w sierpniu do pierwszej klasy swietnie czyta, pisze,
                                doskonale liczy - dodaje i odejmuje, pod koniec roku zaczeli tez
                                proste dzialania z mnozenia....Mysle ze bedzie sobie dobrze radzic w
                                dalszych poczynaniach szkolnych. W jego przypadku ta szkola to
                                zbawienie.
                                • fogito Re: Montessori 26.06.09, 07:04
                                  Znam teorie, ze nie kazdy rodzic nadaje sie do tego, zeby poslac
                                  dziecko do montessori ;) Ale ja mam tylko jedno dziecko wiec nie mam
                                  porownania. Co do bata, to faktycznie nic takiego tam dzieciakom
                                  nie funduja, ale wydaje mi sie, ze jest duzy nacisk na dyscypline
                                  wewnetrzna. Jak wczoraj przeczytalam parents handbook na nowy rok i
                                  co moje dziecko bedzie musialo robic a czego nie robic to sie za
                                  glowe zlapalam. Rezim po prostu. Ja w jego wieku biegalam do sadu
                                  sasiada na jablka i o edukacji nie myslam. Na pewno teraz wymaga sie
                                  od dzieci wiecej niz z moim czasow. Czy to lepiej nie wiem, ale
                                  lekko przerazona jestem.
                                • kobraluca Re: Montessori 26.06.09, 20:06
                                  pawimi, moze za pozno zaczelas ze swoim starszym synem? moze to bylo przyczyna? nie byl przyzwyczajony do atmosfery koncentracji i spokoju jaka panuje w szkolach montessori. Wyliczylam sobie,ze mial on 6 lat jak zaczal nauke metoda montessori, chyba za pozno.
                                  Moj maly jest typowym rozbrykanym dwulatkiem, ktory nade wszystko lubi zabawe pilkami i samochodami,a juz najlepiej z mama. Mam nadzieje,ze dzieki przedszkolu montessori nauczy sie samodzielnej zabawy i zwolni troszke, usiadzie choc na chwile i pobawi sie puzlami lub klockami. Jesli to sie uda to uznam to za wielki sukces. Poza tym zamierzam kontynuowac nauke metoda montessori w domu

                                  Przyslowiowy bat nad dzieckiem nie sluzy nauce, stres ma bardzo zly wplyw na mozg dzieci co z kolei jest przyczyna problemow z nauka. Dlatego tak bardzo podoba mi sie to,ze w szkolach Montesoori nie ma testow, oznacza to bardzo niski poziom stresu
                                  • fogito Re: Montessori 28.06.09, 13:18
                                    kobraluca napisała:

                                    >
                                    > montessori nauczy sie samodzielnej zabawy i zwolni troszke,
                                    usiadzie choc na c
                                    > hwile i pobawi sie puzlami lub klockami. Jesli to sie uda to uznam
                                    to za wielki
                                    > sukces.

                                    Na pewno zwolni i pobawi sie w skupieniu, ale raczej 'normalnych'
                                    klockow tam nie znajdzie. No i puzle tylko edukacjne ;)
                                    Ja dostalam kilkustronicowy raport na koniec roku i dowiedzialam
                                    sie, ze dziecko jest m.in. mastered w polishing glass and silver and
                                    dusting :O To lepiej niz moj maz i zamierzam to wykorzystac :)
                                  • pawimi455 Re: Montessori 28.06.09, 16:36
                                    wiesz...byc moze masz racje ze ciut za pozno zaczal swoja edukacje
                                    montessori, moja sytuacja wtedy byla inna, nie pracowalam zawodowo a
                                    piec lat swojego zycia poswiecilam pierworodnemu:)) gdy skocznyl 3
                                    latka wyslalam go na dwa dni w tygodniu do polskiego przedszkola w
                                    celu kultywowania jezyka....a o montessori dowiedzialam sie gdy
                                    przyszedl czas na poszukiwanie odpowiedniej zerowki na 7-8 miesiecy
                                    przed. Zaczal w sumie dobrze, sama zerowka przeszla gladko, dopiero
                                    w pierwszej a w zasadzie drugiej klasie zaczely sie powazniejsze
                                    problemy. On po prostu wykorzystywal system i wogole sie nie uczyl!
                                    Skupial sie na rzeczach i pracach ktore lubial, np. czesc
                                    geograficzna uwielbial i mogl calymi tygodniami tylko tym sie
                                    zajmowac ale reszta lezala pod psem.W drugiej klasie mial ciagle
                                    problemy z czytaniem!!! Zreszta, co tu ukrywac moj syn do dzis
                                    potrzebuje tego kontrowersyjnego "bata", po prostu nalezy do ludzi
                                    ktorzy przez cale zycie prawdopodobnie beda potrzebowali zastrzyk
                                    andrenaliny w postaci mocnej reki i stresujacych wrazen nad soba
                                    zeby normalnie i efektywie funkcjonowac...Brak w nim samodyscypliny
                                    a to niestety nie wrozy na powodzenie tego systemu edukacji. Jego
                                    bledy i charakter widze dopiero teraz przy porownaniu z mlodszym
                                    synem....Jego maly brat za niego sprzata, robi mu jedzienie :)))
                                    jest o wiele bardziej zorganizowany i nauczony zycia.
                                    Jeszcze jedno, czy u was te szkoly tez sa tak drogie? Niestety w
                                    miejscu ktorym mieszkam szkola ta jest jedna z najdrozszych w
                                    promieniu 200 mil z rocznym tuition wartosci podobnej do
                                    college...co nie powiem przy posiadadniu trojki dzieci moze byc
                                    powaznym uszczerbkiem budzetowym!Zwlaszcza ze mowimy zaledwie o
                                    edukacji przedszkolnej....Pytam z ciekawosci bo podobno ceny naszych
                                    daycare te z sa jedne z najwyzszych w kraju!
                                    • fogito Re: Montessori 28.06.09, 20:25
                                      Nie wiem jak w Stanach, ale w Polsce sa to najdrozsze ze szkol. Tez
                                      jestem ciekawa jak sprawdzi sie system nauczania w przypadku mojego
                                      syna, ktory uwielbia matematyke i geografie a za czytanie to juz mu
                                      sie nie chce zabrac. Plus do tego uczy sie dwoch jezykow
                                      jednoczesnie wlacznie z czytaniem i pisaniem i troche jestem
                                      przerazona jak da rade ze wszystkim.
                                    • kobraluca Re: Montessori 29.06.09, 02:10
                                      Tuition w szkole, do ktorej zapisalam synka wacha sie od 8 do 9
                                      tysiecy na rok, przedszkole jest duzo tansze.
                                      Zamierzam pojsc do pracy jak dzieci beda juz w szkole wiec jakos damy
                                      rade poslac dwojke. Marzyla mi sie trojka dzieci,ale ze wzgledow
                                      finansowych chyba jednak nie zdecydujemy sie na to.
                                      • pawimi455 Re: Montessori 29.06.09, 02:31
                                        ja place okolo 12 tysiecy na rok....plus jakies tam dodatkowe koszty
                                        wycieczek, czasem materialow no i jedzenie sami przygotowujemy - to
                                        jest wylacznie tuition bez lunchow a ponadto raz na jakis czas kazdy
                                        z rodzicow dostaje liste zakupow spozywczych ktore ma zrobic z
                                        wlanej kieszeni dla dzieci na snacki :)Ceny za przedszkole sa wyzsze
                                        niz poziom elementarny...same przyznacie ze przy wiekszej ilosci
                                        dzieci jest to niemaly wydatek nawet dla dobrze prosperujacej
                                        rodziny!
                                        • fogito Re: Montessori 29.06.09, 07:00
                                          Ja place podobnie i tez przez 2 lata przedszkola przygotowywalam
                                          snacki dla dzieci raz w miesiacu. Teraz bedzie catering, ale tez
                                          dodatkowo platny. Ja mam jedynaka, wiec jak maz narzeka na cene, to
                                          mu mowie, zeby sie cieszyl, ze poki co placi za jedno dziecko.
                                    • oliv2 Re: Montessori 30.06.09, 01:21
                                      "Skupial sie na rzeczach i pracach ktore lubial, np. czesc
                                      geograficzna uwielbial i mogl calymi tygodniami tylko tym sie
                                      zajmowac ale reszta lezala pod psem"

                                      wlasnie o tym chcialam napisac. cala idea pewnie jest super, ale bylam na jednej
                                      takiej lekcji (dla 3 latkow) i jeden chlopczyk bawil sie cale 1,5h jedna rzecza,
                                      przy tym pani nie starala sie go zainteresowac czyms innym. to mi sie po prostu
                                      rzucilo w oczy.

                                      w calej klasie bylo 4 uczniow i 2 nauczycielki (ktos chyba wyzej pytal:)

                                      kobraluca a Ty juz drugie masz??
                                      pozdr
                                      • 4me1 Re: Montessori 02.07.09, 02:10
                                        Dobre Montessori to wspaniala rzecz. My jestesmy zachwyceni tym do
                                        ktorego chodzi nasza 4l.coreczka i absolutnie chcemy,zeby uczyla sie ta
                                        metoda jesli sie uda i w HS. Jest tu taka szkola, rodzice i o dziwo
                                        mlodziez uczaca sie w niej nachwalic sie nie moga.
                                        Trzeba tylko dobrze sprawdzic od ilu lat istnieje, kim sa nauczyciele
                                        itd. Rzadko sie zdarza zle Montessori,ale pewno bywaja takie sobie.
                                        Moja coreczka uczy sie wielu rzeczy, nawet tego,ze prace trzeba
                                        skonczyc, odlozyc rzecz na swoje miejsce,ale tez pomoc innemu.
                                        • kobraluca Re: Montessori 02.07.09, 03:00
                                          oliv drugie w powaznych planach na razie :)

                                          4me1, mnie rowniez podoba sie to,ze dzieci ucza sie porzadku, pomagania innym, widze w tej metodzie same plusy. A lepsi i gorsi nauczyciele zdarzaja sie jak w kazdej innej szkole.
                                          W szkole do ktorej zapisuje Kajtka rodzice sa zachecani do obserwacji dziecka w trakcie zajec(sa specjalne pokoiki z okienkami obok klas) mysle ze ma to wplyw na starania nauczycieli, w kazdej chwili moga przeciez byc obserwowani ;)
                                          • agnihope Re: Montessori 23.08.09, 03:15
                                            ja wychowalam sie na teozofii Steinera i zawsze marzylam o waldorf school dla
                                            moich pociech..ale mnie nie stac bylo na 10 tys oplaty...tak tak 10 tys za rok
                                            szkolny...a wtym roku 10,830!!!!Ciekawa jestem ile kosztuje Montessori?
                                          • agnihope niezle jak na nonprofit.... 23.08.09, 03:22
                                            ALLENTOWN ZYCZY SOBIE OD 7 TO 8,5 PATYKA ZA ROK !!!
                                            • agnihope ja mam szczescie:)Montessori prawie za free 24.08.09, 17:32
                                              ha,znalazlam przedszkole Montessori ktore nie jest drogie i i...maja cos w
                                              rodzaju eurytmii!!! (czyli rytmike po polsku)Minusem jest ze przyjmuja dzieci
                                              od 3 roku zycia...potem natomiast ta sama szkolka ma grades od 1-6 !!!
                                              Za 400-basic i 66 dolcow miesiecznie za kazdy dodatkowy dzien w tygodniu
                                              extended miesiecznie!!! Calosc 140 dolcow tygodniowo!!!Przy cenach z NY juz
                                              nie wydaje mi sie drogo.I tylko 15 mil od domu i po drodze do biura!!!A potem
                                              POD SAMYM NOSEM mam szkole typu Montessori 6-12 ZA FREE!!!!!!!!!klasy 8
                                              osobowe!!!! pod samym nosem oznacza sasiednia wiejska ulice!!!
                                              • kobraluca Re: ja mam szczescie:)Montessori prawie za free 24.08.09, 19:39
                                                agnihope gdzie mieszkasz? przeprowadzam sie :)
                                                • edytais Re: ja mam szczescie:)Montessori prawie za free 24.08.09, 22:43
                                                  Ja mam najblizsza montessori godzine od domu :(
                                                  Jesli mialabym zostac w Arkansas to chcielismy sie przeprowadzic o 45 min dalej
                                                  czyli kolo Hot Springs. Maz by mial te 45 min w jedna strone do pracy ale my
                                                  blizej jakiejs rozsadniejszej cywilizacji, ale tam nie ma ani Waldorf ani
                                                  Montessori. Inne opcje to religijne szkoly wiec odpada. Nie to, ze narzekam na
                                                  homeschooling, ale nie jestem pewna czy finansowo bedziemy w stanie taki stan
                                                  rzeczy utrzymac. Ja sie szykuje, ze za mniej niz 2 lata bede zdawala egzamin
                                                  CPA i trzeba bedzie pojsc do pracy. Co ja biedna zrobie z dzieciakami. Szkola
                                                  tu jest ponizej dna!
                                                  • pawimi455 Re: ja mam szczescie:)Montessori prawie za free 24.08.09, 23:56
                                                    matko kochana szkola a free? ja tez sie przeprowadzam :) place ponad 12
                                                    tysiecy za szkole tylko swojego sredniego syna!!!
                                              • 4me1 Re: ja mam szczescie:)Montessori prawie za free 01.09.09, 00:09
                                                Jak to FREE 6-12 i na dodatek klasy 8 osobowe???? Czy stan za szkole
                                                placi,bo przeciez inaczej niemozliwe? Gdzie to jest ten cud? Super,ze
                                                macie taka szanse.
              • eve77 Re: Montessori 31.08.09, 18:35
                tez uwazam ze na 22 dzieci 2 nauczycieli to nic.....moj syn zaczal
                teraz kindergaden i na 20 dzieci jest 2 nauczycieli do tej pory byli
                w szkole w ktorej 3 latki(preschoo, jeden z mnoich synow byl w
                grupie 6 osobowej gdzie przypadalo 3 nauczycieli) a starszy o rok 4
                latek (pre-kindergarden)w grupie 16 osobowej z 2 nauczycielami.
                • kobraluca Re: Montessori 01.09.09, 14:15
                  eve 2 nauczycieli na 22 uczniow jest w szkole podstawowej
                  w przedszkolu jest 2 nauczycieli na 10-osobowa klase
                  tak przynajmniej jest w Kajtka szkole

                  my dzisiaj zaczynamy, zaraz jedziemy do szkoly, jestem strasznie
                  podekscytowana :)
                  • agnihope Re: Montessori 02.09.09, 16:17
                    otoz szkolka od lat trzech jest member of pa charters schools...i
                    jeszcze malo kto wie!!!!ja zadzwonilam zapytac sie ile kosztuje i
                    bylam przygotowana na astronomiczna sume!!!przyjmuja 17 uczniow
                    rocznie...wiadomo ze dzieciaki od montessori bedea miec pierszenstwo
                    ze wzgledu na system.:)))))))))kurcze 2i pol roku zleci jak z bicza!
                    juz kolekcjonuje kasiorke:)))))a przeprowadzajcie sie PROSZE I
                    ZAPRASZAM bo czuje sie strasznie SAMOTNA a wiek przedmenopaustyczny;)
                    plus PMS co miesiac nie sprzeja samotnosci:(((((((a jak pracka na
                    pol etaciku lub caly bedzie potrzebna to sie zalatwi...co prawda na
                    komisowe ale da sie wyzyc slicznie a juz na pewno na ksiazki i
                    waciki wystarczy:)))))))
    • sop.hie do fogito 04.09.09, 12:04
      Fogito, a gdzie w warszawie jest dobra szkoła i ile kosztuje czesne? Chciałabym
      posłać córkę do przedszkola, a potem szkoły M. Problem polega na tym, że jeszcze
      nie wiem czy będę w Stanach czy w Warszawie. Ale ciekawa jestem dla orientacji.
      • fogito Re: sop.hie 04.09.09, 18:02
        Wyslalam wiadomosc na priva...
        • edytais mozliwe, ze moje dzieciaki pojda do Montessori 26.09.09, 23:46
          Szkoda, ze nie jest tansze (juz nawet nie marze o darmowej szkole).
          Mnie bedzie kosztowac min. $1,300 miesiecznie za moja trojke dzieci!
          Cale moje stypendium pojdzie!!!
          • kobraluca Re: mozliwe, ze moje dzieciaki pojda do Montessor 27.09.09, 13:58
            1300 za trojke to i tak niezle
            • edytais Re: mozliwe, ze moje dzieciaki pojda do Montessor 27.09.09, 17:30
              Jest jeszcze na pierszy rzut oka dobra szkola. Tez biore pod uwage. Musze sie
              jeszcze dobrze dowiedziec czy maja tam gimnastyke, bo sa zdjecia druzyny
              gimnastycznej na ich stronie. Ciekawe czy ta gimnastyka jest w ramach oplat
              czesnego???
              Szkola ta ma tez basen i moje dzieciaki to plywaki i dobrze by bylo jakby po
              lekcjach mogly pojsc plywac, bo ja bede samotna matka i maz bedzie mieszkal w
              innym stanie, wiec juz nie bedzie mogl ich zabierac na plywanie i skoki.
              Ta druga szkola to cedar creek w Ruston LA i jest troche drozsza. Wyjdzie ok
              $3000 wiecej rocznie, ale sama gimnastyka wychodzi ponad $3000 rocznie, wiec
              wyjdzie na plus minus zero. Maja tam tez mundurki, wiec bedzie dodatkowy koszt
              kupna calej garderoby dla dzieci.....
              Musze tam pojechac i poobserwowac....
              Kurcze tak strasznie sie martwie o szkole, ze zaczynam miec watpliwosci co do
              wlasnej dalszej nauki.
              • 4me1 Re: mozliwe, ze moje dzieciaki pojda do Montessor 29.09.09, 17:24
                O Boze Edytais, sama z 3 dzieci. Mam nadzieje,ze tylko na krotko bedziecie
                rozdzieleni. Zycze Ci powodzenia i Twoim wspanialym dieciaczkom.
                • edytais Re: mozliwe, ze moje dzieciaki pojda do Montessor 29.09.09, 22:19
                  Plan jest 3 letni :(
                  Maz bedzie 3 godziny jazdy od nas i bedzie przyjezdzal na weekendy. Jak sie da
                  to nawet na czwartek wieczorem i wyjedzie w poniedzialek rano (lub niedziele
                  wieczorem). Bedzie z nami prawie pol tygodnia. Wiec nie tak tragicznie.
                  Niestety z wielu zajec dodatkowych dzieci beda musialy zrezygnowac. Gimnastyka
                  zostanie i ona zabiera najwiecej czasu. Treningi sa zaraz po szkole do wieczora
                  3x w tygodniu, wiec musi byc czas na lekcje we wtorki i czwartki. Skoki do wody
                  i plywanie pewnie odpadnie w ciagu tygodnia i zostanie na weekend i juz mniej
                  serio (bez druzyny i zawodow itp....) Lekcje plastyki, tearty itp odpadnie.
                  Chce zeby z tego przynajmniej gre na pianinie dziewczynki kontynuowaly. Z
                  reszta zobaczymy jak to wszystko pojdzie. Dodac zawsze mozna, ale chyba
                  najpierw sprawdze jak sobie daja rade ze szkola do 15:00 (my zwykle szkole
                  konczymy juz o 12:30 i popoludnie dzieci maja na hobby czyli sporty, czytanie
                  ksiazek, lekcje plastyczne, plywanie, skoki, gra na pianinie itp itd...)
                  Juz przez telefon rozmawialam z Cedar Creek i tam dzieci nie wysle.
                  Montessori chyba najbardziej pasuje filozoficznie, bo jest to cos miedzy szkola
                  a homeschooling. Jeszcze tylko musze osobiscie to wszystko zobaczyc.
                  Mam nadzieje, ze tesciowa przyjedzie troche pomoc. W tym roku bedzie u nas 2,5
                  miesiaca. Moze i w przyszlym przyjedzie na dluzej pomoc.
                  Jeszcze musze finansowo to wszystko rozpracowac, ale pewnie wezme pozyczke
                  szkolna. Jestem gotowa sie zadluzyc, ale dobra szkola jest najwazniejsza. 3
                  lata jakos wytrzymamy (mam nadzieje).
                  • 4me1 Re: mozliwe, ze moje dzieciaki pojda do Montessor 30.09.09, 04:06
                    edytais napisała:

                    > Plan jest 3 letni :(
                    > Maz bedzie 3 godziny jazdy od nas i bedzie przyjezdzal na weekendy. Jak sie da
                    > to nawet na czwartek wieczorem i wyjedzie w poniedzialek rano (lub niedziele
                    > wieczorem). Bedzie z nami prawie pol tygodnia. Wiec nie tak tragicznie.
                    > Niestety z wielu zajec dodatkowych dzieci beda musialy zrezygnowac. Gimnastyka
                    > zostanie i ona zabiera najwiecej czasu. Treningi sa zaraz po szkole do wieczor
                    > a
                    > 3x w tygodniu, wiec musi byc czas na lekcje we wtorki i czwartki. Skoki do wod
                    > y
                    > i plywanie pewnie odpadnie w ciagu tygodnia i zostanie na weekend i juz mniej
                    > serio (bez druzyny i zawodow itp....) Lekcje plastyki, tearty itp odpadnie.
                    > Chce zeby z tego przynajmniej gre na pianinie dziewczynki kontynuowaly. Z
                    > reszta zobaczymy jak to wszystko pojdzie. Dodac zawsze mozna, ale chyba
                    > najpierw sprawdze jak sobie daja rade ze szkola do 15:00 (my zwykle szkole
                    > konczymy juz o 12:30 i popoludnie dzieci maja na hobby czyli sporty, czytanie
                    > ksiazek, lekcje plastyczne, plywanie, skoki, gra na pianinie itp itd...)
                    > Juz przez telefon rozmawialam z Cedar Creek i tam dzieci nie wysle.
                    > Montessori chyba najbardziej pasuje filozoficznie, bo jest to cos miedzy szkola
                    > a homeschooling. Jeszcze tylko musze osobiscie to wszystko zobaczyc.
                    > Mam nadzieje, ze tesciowa przyjedzie troche pomoc. W tym roku bedzie u nas 2,5
                    > miesiaca. Moze i w przyszlym przyjedzie na dluzej pomoc.
                    > Jeszcze musze finansowo to wszystko rozpracowac, ale pewnie wezme pozyczke
                    > szkolna. Jestem gotowa sie zadluzyc, ale dobra szkola jest najwazniejsza. 3
                    > lata jakos wytrzymamy (mam nadzieje).

                    Wytrzymacie, nie ma innej rady. Ucieszylam sie,ze maz bedzie mogl co tydzien byc
                    z Wami. Rzadko tu zagladam,ale zawsze szukam co Ty masz do powiedzenia. Nasza
                    coreczka tez chodzi do Montessori, od tego roku juz takiej ,ktora ma i
                    podstawowke,bo chcielismy,zeby nie zmieniala miejsca. W okolicy jest
                    Montessori HS, trudno sie dostac i niezle kosztuje,ale podobno rewelacyjny.
                  • kobraluca Re: mozliwe, ze moje dzieciaki pojda do Montessor 30.09.09, 13:52
                    Edytais wytrzymacie, w podobnej sytuacji jest wiele rodzin kierowcow ciezarowek i jakos daja rade :) dacie i Wy

                    Rozumiem Twoje podejscie do szkoly, dla mnie tez jest to bardzo wazne. Ja nawet zmienilam plany co do wielkosci rodziny, bo wiem ze jak bede miala duzo dzieci to mnie na dobra szkole nie bedzie stac. M nadal upiera sie przy trojce, ale ja juz pogodzilam sie z tym,ze chyba jednak bedzie dwojeczka. No chyba ze jakims cudem wiecej kasy nam wplynie, wtedy pomysle nawet o czworce :)
    • kz_76 Mam watpliwosci - doradzcie! 27.09.09, 09:27
      Zastanawiam sie nad zapisaniem Evy do przedszkola Montessori. Jest
      akurat bardzo blisko mojego domu i jako jedyne jak na razie ktore
      oferuje program "part time" czyli 3 razy w tygodniu po 6 godzin
      (wszystkie inne to typowe "day care" dla pracujacych rodzicow,
      calodzienne). Problem w tym, ze nie wiem jak znalezc jakies
      opinie / recenzje na temat tej konkretnej szkoly. Probowalam
      znalezc w internecie i nic... Moje obawy wynikaja z tego, ze na
      stronie szkoly znalazlam informacje ze przyjmuja dzieci oplacane
      przez kilka programow stanowych. Poczytalam o tych programach i
      wyszlo na to ze sa to programy dla rodzin bardzo biednych i hmm...
      patologicznych. Moze to glupie z mojej strony, ale troche sie chyba
      boje, ze jesli to bedzie przedszkole gdzie wiekszosc dzieci tam jest
      nie dlatego ze rodzicom zalezy na programie Montessori tylko dlatego
      ze potrzebuja "przechowalnie" dla dzieci a za ta akurat stan placi,
      to czy to sie nie przeklada na jakosc opieki nad dziecmi...
      • kobraluca Re: Mam watpliwosci - doradzcie! 27.09.09, 14:04
        Kz, najlepiej bedzie jak pojdziesz do przedszkola, poobserwujesz co sie dzieje, jak dzieci sie zachowuja, jak opiekunki je traktuja
        Mylse,ze fakt iz takie dzieci sa tam przyjmowane moze byc pozytywny, dzieki temu Twoje dziecko moze sie nauczyc wiele dobrego, empatii, pomagania bardziej poszkodowanym przez los, pod warunkiem oczywiscie,ze opiekunki odpowiednio prowadza program
        Nie zakladaj nic z gory dopoki nie porozmawiasz z opiekunkami, jesli tam pojdziesz powiedz szczerze co Cie martwi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka