karkaz
04.01.05, 22:22
Hej mamuśki!
Byliśmy dzisiaj na naszej kontrolnej wizycie u nefrologa i trochę się
załamałam. Tak na wszelki wypadek, na wyrost (przynajmniej tak mi się
wydawało) spytałąm, czy można chodzić z małym na basen i razem się kąpać w
wannie. No i pani mnie zmartwiła strasznie, bo powiedziała, że ona by się
ZDECYDOWANIE WSTRZYMAŁA. Kurczę, a neurolog poradziła mi basen jako przyjemny
i nieinwazyjny sposób rehabilitacji...Bo mi się mały leni trochę i dobrze by
było z lekka poćwiczyć.Jestem w kropce...
Nie rozumiem, mówiąc szczerze zagrożenia, jakie niesie basen. Oczywiście mowa
tu o pływalni, która spełniałaby wszelkie wymogi higieny i bezpieczeństwa
(wysoka temperatura, ozonowana woda itd.). Poza tym zdaje się, że specjalne
pieluchy do pływania chronią też i w drugą stronę (jeśli nie wycieka, to czy
może wlać się do środka? jak to jest?) Mój pediatra stwierdził, że refluks II
stopnia+zdwojenie UKM lewej nerki nie są przeciwwskazaniem do pływania. No i
jestem w tak zwanej kropce. Tak mi się myśli, że mój Benio miałby chyba z
basenu więcej korzyści niż ewentualnych niekorzyści...
Proszę dziewczyny- może wiecie coś na ten temat? A może któraś z was będzie
miała w najbliższym czasie okazję spytać o to swojego zaufanego i
sprawdzonego specjalistę? PLEASE! Bo ja nie wiem kogo słuchać. Wiem, że
pływanie bardzo by nam z jednej strony pomogło, ale z drugiej nie mam
najmniejszego zamiaru narażać mojego synka na dodatkowe ryzyko zakażenia.
Będę wam straaaaasznie wdzięczna za każdą podpowiedź i próbę pomocy.
Dzięki z góry-
Karolina.