syshda
10.11.05, 13:30
Bylismy wczoraj z 15 miesieczna coreczka na badaniu. Niestety badanie
wykazalo reflux II stopnia, ale nie bylo takie straszne. Najgorsze bylo
zakladanie cewnika, mala strasznie plakala, a my nie moglismy byc przy
zabiegu. Lekarka nie zgodzila sie na nasza obecnosc, ale w sumie nie dziwie
sie, bo sama miala fartuch ochronny i maseczke na twarzy, a my bylismy
zupenie nieprzygotowani pod wzgledem stroju. Przy samej cystografi bylam
obecna, nie wydaje sie, zeby to badanie bylo bolesne dla dziecka. Dopoki mala
nie znudzila sie lezeniem na stole nie plakala.
Najgorsze wrazenie zrobil na mnie TOTALNY BAŁAGAN panujacy w szpitalu, gdzie
robilismy badanie. Z zalozonym cewnikiem czekalismy 1.5 godziny na badanie,
bo okazalo sie, ze na roentgenie jest wlasnie szkolenie, o ktorym nikt nie
wiedzial! Lekarze wypisywali na biezaco skierowania na RTG, a pacjenci
odchodzili spod drzwi z kwitkiem. Nas przyjeto z wielka laska po interwencji
pani doktor.