Dodaj do ulubionych

Pocieszenie

15.11.05, 15:49
Odezwala sie do mnie kolezanka. Jej corka ma ZUM.
Jest smutna, wrecz wydaje mi sie, ze przerazona.
Pomyslalam, ze kiedys kazdy z nas, forumowiczow byl taki. Kazdy kto tu
przychodzi jest przerazony, gdy slyszy straszne slowa "zakazenie ukladu
moczowego", a potem nazwy padajace "cystografia" czy "urografia". nazwy nic
nie mowiace, a lekarze zaslaniajacy sie swoimi kitlami, tajemnicami lekarskimi
nie wyjasniaja nic, uwazajac nas, rodzicow za partnerow niegodnych siebie.

My jednak mamy forum, mamy siebie, mamy wsparcie. Mozemy sobie wyjasnic na
czym polegaja poszczegolne badania, nie musimy sie juz tak wszystkiego bac. I
raptem nawet refluks, choc jest wada ukladu moczowego, choc wczesniej wydawal
nagle staje sie "oswojony". Zaczynamy bez problemu pobierac mocz, podawac leki
i normalnie zyc.

Fajnie, ze mamy siebie.

A Ani chcialam powiedziec, ze jesli okaze sie, ze Lusia ma jakas wade ukladu
moczowego to powitamy ja tu bardzo serdecznie i pomozemy na tyle ile sie da.
Obserwuj wątek
    • ziuta74 Re: Pocieszenie 15.11.05, 15:55
      lusia? fajne imiesmile lucyna w pelnej wersji czy jak?
      oj powitamy z otwartymi ramionami. dziewczyny nie bojcie zaby.
      pzdr
      z.
    • madziulaw Re: Pocieszenie 15.11.05, 16:31
      Fajnie magda, że się odezwałaś. A już miałam utworzyć wątek -
    • anieska1 Re: Pocieszenie 16.11.05, 00:20
      Jestem tu od bardzo niedawna (ujawniona, bo w trybie podczytującym byłam
      troszke dłużej) i bardzo Wam dziękuję za to forum! Teraz ZUM, cystografię
      refluks oswajam łagodniej, choc jestem troszke panikarą i wielkim wrażliwcem...
      • stasiomama Re: Pocieszenie 16.11.05, 08:25
        A ja już reflux i wszystkie badania traktujeęjakby to był jakiś automat.
        Jest problem, trzeba go zdiagnozować, naprawić ... i zyć dalej.
        Na niektóre rzeczy nie mamy wpływu.
        Oczywiście na początku była rozpacz, ale co to zmieni?
        Trzeba być silnym i walczyć wraz z dzieckiem.
        A jego usmiech jest największą nagrodą.
        • agatkar1 Re: Pocieszenie 16.11.05, 08:48
          Oj, tak, trzeba się pogodzić z chorobą, a na tym forum dowiadujemy się, że
          wszystko można przetrzymać, że te wszystkie ZUMy refluksy itd. nie są takie
          straszne!
    • mrozbasia Re: Pocieszenie 16.11.05, 09:22
      My natomiast bardzo cieszymy się , że znaleźliśmy to forum. Uwieżcie mi, że
      dzięki Wam zdiagnozowaliśmy reflux, tak my sami swoim uporem , podpartym waszą
      wiedzą. Lekarze (nie jeden, kilku), nawet nie pomyśleli o refluxie bo taka
      pulchniutka.
      Dla mnie na początku to też był szok, ale zdałam sobie sprawę z tego, że dzięki
      temu , że wiemy o refluxie możemy ocalić nereczki. Powiem wam , że boję się
      jednego Werka nie miała scyntygrafii - myślę sobie, a jak jej nereczki są z
      bliznami, nie wiem ile ona zumów przeszła. Poza tym jeszcze jedno mnie nurtuje,
      ostatnio lekarz powiedział, że nie robi się posiewu podmywając dziecko
      rivanolem, bo riwanol ze skóry dostaje się do moczu i zabija bakterie - w ten
      sposób każdy mocz będzie jałowy. Martwie się , że może cieszyłam się
      niepotrzebnie , że mocz jest oki, a może tak naprawdę nie było.
      Ale się rozpisałam, jeszcze raz dzięki, że jesteście.
      • ziuta74 Re: basia 16.11.05, 10:00
        z tym rivanolem to nie dajmy sie zwariowac. mnie nauczono tak przygotowywac
        dziecko do badania podczas pobytu w CZD. fakt, do ogolnego nie byla podmywana
        riv. ale do posiewu zawsze uzywany byl rivanol. z trzeciej strony jak mloda
        miala zum i podmylam ja tradycyjnie rivanolem to bakterie i tak wyszly.
        takze uszy do gory!
        z.
      • igorgo Re: Pocieszenie 16.11.05, 10:29
        ja także dziekuję za Forum a przede wszystkim za porady. Dzięki wiadomościom
        umieszczonym na Forum i radom kolezanek i kolegów nie czuję się juz zagubiona w
        tym wszystkim. Ostatnio lekarz po rozmowie ze mną stwierdził że pół medycyny
        mam juz z głowy, a to tylko dzięki Wam.
    • opieniek1 Re: Pocieszenie 17.11.05, 16:13
      Dzięki Madzia! To ja, mama Lusi ( w pełnej wersji Łucji wink)
      Mała ma odmiedniczkowe zapalenie nerek, leczymy się narazie Zinnatem, za
      tydzień zaczynamy Furagin, za 2 tygodnie usg. Potem cystografia. Jestem
      załamana, może nie przerażona, ale załamana na pewno.Byłyśmy już w szpitalu na
      uszy, teraz Zum, a mała ma dopiero 11 miesięcy. Szkoda mi jej, pewnie ja boli,
      lek toleruje srednio.
      Bede do Was zagladac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka