Witam!
Pisalam juz kiedys - mam niejadka (obecnie 11 m-cy) ze slabym przyborem masy
ciala i nasza diagnostyka poszla w dwoch kierunkach - drogi moczowe i uklad
pokarmowy.
Co do ukladu moczowego - cystografia OK, brak odplywow, niestety infekcje
wracaja

Z moich obserwacji wynika, ze ujscie cewki moczowej u synka nie
jest umiejscowione centralnie tylko lekko do gory, a dodatkowo napletek jest
dosc dlugi (wg nefrolog), juz sie odsuwa dobrze, po smarowaniu hydrocortizonem.
W zeszlym tygodniu przed wizyta u nefrologa zrobilismy kolejne badania moczu i
jak zwykle - mocz zasadowy i znowu wyszly "skape fosforany bezpostaciowe",
bakterie i krwinki biale pojedyncze, ciezar 1010. Zrobilam tez dwa posiewy w
roznych labach - syn siusial bezposrednio do kubeczka, po podmyciu rivanolem.
W obu wynikach enterococcus faecalis, raz 10^3 raz 10^4. Mamy brac furagin 10
dni 2 x 1/2 tab., a potem 3 tyg. 1 x 1/2 tab. Temperatura gdzies od tygodnia
37 stopni.
Co moge jeszcze dla synka zrobic? Czytalam o vitabutinie, ale jak spytalam
lekarke, to powiedziala, zeby sobie ten preparat odpuscic.
Ale jesli chce go podawac, to jak - sprobowalam, ze kapsulka po rozsypaniu
strasznie kwasna i cierpka, ile takiemu dziecku podawac - czy cala kapsulka na
raz, czy podzielone, a moze cala kapsulka to za duzo.
poradzcie
Magdi