witam serdecznie,
w sierpniu przy "okazji" zapalenia płuc zdiagnozowano w szpitalu u mojej
wówczas 4-miesięcznej córeczki obustronne refluxy II stopnia. Ponieważ termin
wizyty w CZD wyznaczono nam na październik byliśmy z Kasią prywatnie u dwóch
znanych i polecanych na forum urologów. Dwóch - ponieważ problemy zdrowotne u
starszej córki wynikłe ze złej diagostyki utwierdziły mnie w przekonaniu, że
niestety należy opinię lekarzy sprawdzac.
I cóz się okazało.
Pierwszy lekarz po obejrzeniu zdięc CUM i biorąc młody wiek córeczki
stwierdził, że nie widzi tu nawet potrzeby robienia dodatkowych badań a
jedynie podawania furaginy i kontroli moczu a za ok. 8 miesięcy zrobienie
powtóren cystografii.
Drugi lekarz orzekł, że konieczne jest zrobienie badań izotopowych,
scyntygrafii i cystoskopii. Ta ostatnia najbardzie mnie zaniepokoiła z uwagi
na to, że badanie to wykonywanie jest w znieczuleniu ogólnym.
I teraz jestem w kropce. Z jednej strony nie wiem tak naprawdę czy decydując
się na badania narażam an jakieś dodatkowe obciążenie mojej córki a z drugiej
strony nie chciałabym absolutnie zlekceważyc problemu. Powiedzcie proszę czy
badania te są standardowo wykonywane i po porstu trzeba przez nie przejśc i
już, czy jest to konieczne czy robione na wszelki wypadek??? Z góry dziękuję
za opinię i rady - nie ukrywam, że jest to dla mnie zupełnie nowa rzecz i
jest mi z tym okropnie ciężko

((