syn 6.5 miesiaca od od pewnego czasu bardzo sie prezyl i plakal myslalam ze
to problemy z brzuszkiem ale przy zmienianiu pieluchy zauwazylam ze on sie
tak prezy i placze zeby sie wysikac!!
odrazu polecialam zrobic badanie moczu
wyszlo 60-80wpw -leukocytow
i nieliczne bakterie
dostal antybiotyk zinnat i furagin
(dodam ze nie dostal skierowania na posiew)
w piatek powtorzylam badanie moczu i bylo juz wszytsko w normie leukocyty 3-4
wpw.
ale dalej mialam podawac zinnat i furagin tak tez robilam jednakze w iedziele
(wigilijna:/) rano maly zaczal bardzo kaslac kaszlem mokrym odrywajacym
zadzwonilam po lekarza osluchala i mowi ze zapalenie pluc
kazala odstawic dotychczsowe leki i dala zinacef w zastrzykach przez 5 dni po
2 zastrzyki + antybiotyk klacid i jakies leki wykrztusne
zastrzykow wzial juz 3 a ja nie widze zadnej poprawy

maly nie goraczkuje ale bardzo kaszle
i teraz sie zastanawiam co z tym zapaleniem ukladu moczowego??ktore bylo
leczone furaginem i zinatem przez 3 dni czy t nie za krotko?? czy teraz ten
znacef tez bedzie jakos dzialal na ten uklad? a czy nie powinnam dawac dalej
furaginu?