Dodaj do ulubionych

PROSZĘ O POMOC

14.05.05, 10:24
Mam ukończone studia magisterskie z dziedziny ekonomii, podyplomowe także
ekonomiczne. Od października zamierzam zrobić podyplomowe z zakresu
pedagogiki
(abu uzyskac uprawnienia). Dodam jeszcze że studiuję na doktoranckich. Nie
wiem
tylko co jeszcze musze zrobić, aby móc nauczać? Najchętniej przedmiotów
ekonomicznych. I niekoniecznie na uczelni. Jak patrzą na nauczyciela z
doktoratem? Jak to jest z waznościa studiów (tzn. jesli nie podejmę pracy
zaraz
po skończeniu studiów tylko np. za 7 lat będę chciała byc nauczycielem?).

Pozdrawiam.
Dominika
Obserwuj wątek
    • iwona.t Re: PROSZĘ O POMOC 14.05.05, 11:58
      Dominiko, ja tez jestem po studiach ekonomicznych i matematycznych.Przez wiele
      lat uczylam tylko matematyki w szkole podstawowej ( ot, tak wybrałam, nawet
      rezygnujac z pracy w banku). Na fali reformy przeniesiono mnie w 2000 r do
      szkoły sredniej jako nauczyciela przedmiotów ekonomicznych. Ucze wszystiego: od
      ekonomii, rachunkowości w handlu, w gastronomii po technike biurowa i pracownie
      ekonomiczno -informatyczna. Ostatnio jak "wyprodukowano" ekonomistów z
      mechaników i elektryków po rocznych studiach z przedsiebiorczosci, zaczeto mi
      odbierac przedmioty ekonomiczne (oprocz rachunkowosci, bo do uczenia tego nie
      wystarcza umiejetnosc zrobienia folii do grafoskopu) dodając matematykę (nigdy
      jej wczesniej w szkole sredniej nie uczyłam ). Wnioski: nie opłaca się mieć za
      dużo kwitów na rozum, bo zostaje się zapchaj dziurą, a tej wszechstronności
      nikt nie docenia na czele z dyrekcja . Pamietaj o tym ,ze teraz szkoły
      wzbogacając ofertę edukacyjną dodaja jakis tam kierunek ekonomiczny i
      zatrudniony ekonomista ma szanse zostac nauczycielem do wszystkiego tak jak ja
      z wszystkimi tego konsekwencjami biurokratycznymi (pisanie planów, kryteriów
      oceniania itp. dla n zmieniających się co roku przedmiotów0 Czy jestes na to
      gotowa ? A propos doktoratu i studiów pedagogicznych. Mój poprzedni metodyk
      miał doktorat i wyobraź sobie,że odwalili mu wniosek o dyplomowanie, bo komisja
      (złożona z magistrów i niżej) doszukała się, że nie miał na studium
      pedagogicznym ukonczonym przeszło 20 lat temu odpowiedniej liczby godzin.
      Pozdrawiam, życze powodzenia.
      • dominikapraca Re: PROSZĘ O POMOC 14.05.05, 13:44
        naprawdę jest tak źle być nauczycielem ekonomicznych przedmiotów?
        a może w szkołach niepublicznych byłoby mi łatwiej?
        • iwona.t Re: PROSZĘ O POMOC 14.05.05, 15:14
          Ja przedstawiłam Ci jeden z gorszych scenariuszy ( chociaz nie najgorszy,
          którym jest niemozność znalezienia żadnej pracy mimo wielu dobrych dyplomów).
          Ale wcale nie musisz tak trafic jak ja: w zespołach szkól ekonomicznych, gdzie
          jest zwykle kilka klas o tym samym lub zblizonym profilu, nauczyciel uczy
          zwykle jedengo przedmiotu, no co najwyżej dwóch, co jest normalne. Zwykle tez
          jeden z dyrektorów jest ekonomista i rozróżnia przedmioty. W mojej szkole
          dyrekcja uważa wszystkie przedmioty ekonomiczne za to samo, a one sie mają do
          siebie co najmniej tak jak plastyka do muzyki i garnacarstwa( toż wszystko
          sztuką)W szkołach niepublicznych nie obowiazuje karta nauczyciela i najchetniej
          zatrudniaja tam na umowie o dzieło.
          • dominikapraca Re: PROSZĘ O POMOC 14.05.05, 17:01
            no to slabe perspektywy raczej, miałam nadzieje, że w szkołach niepublicznych
            będzie lepiej... Pracuję w banku, lecz mam inne pasje... marzę o nauczaniu, ale
            boję sie , że na marzeniach poprzestanę...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka