Dodaj do ulubionych

Dlaczego (nie) warto pracowac w szkole?

15.01.06, 19:22
Tak mi sie jakos zebralo na male podsumowanie; zeby tak w punktach
(najlepiej, ale jak kto woli) wypisac wady i zalety pracy nauczyciela.

TAK, bo:
1. mozliwosc samorealizacji
2. kreatywnosc
3. nieregularny czas pracy (dla mnie to pozytyw)
4. dosc "pewna" praca - nikt mnie nie wyrzuci z dnia na dzien
5. wolne weekendy

NIE, bo:
1. rozwydrzone dzieciaki
2. niskie pensje
3. praca domowa (dla nauczyciela, ma sie rozumiec)
4. Rady, zebrania, akademie
5. bezplatne nadgodziny, kolka itp.
6. uzeranie sie z rodzicami

... ale i tak lubie ten zawod ;)
Obserwuj wątek
    • asia23bb Re: Dlaczego (nie) warto pracowac w szkole? 15.01.06, 22:59
      Pozwole sobie w oparciu o Twoje punkty stworzyc wlasne:
      NIE, bo:
      1. malo miejsca na kreatywnosc (program do realizacji oraz ograniczony czas)
      2. nieregularny czas pracy - znienacka zebrania oraz 5-godzinne konferencje
      3. niepewna praca, gdyz zadna umowa nie musi byc podpisana na czas
      nieokreslony, jesli dyrektor stwierdzi, ze zachodza okolicznosci, ktore na to
      nie pozwalaja
      4. wieczory i weekendy w sporej czesci zajete przez wspomniane wczesniej
      zebrania, konferencje, wywiadowki, matury, ocenianie prac, sprawdzianow,
      papierkowa robote zwiazana z wychowawstwem oraz ze stazem, organizowanie
      konkursow itp.
      5. dzieciaki bez checi do nauki i czegokolwiek poza rozrywka (rowniez, zeby nie
      powiedziec glownie, kosztem nauczyciela)
      6. zalosne pensje

      TAK, bo:
      1. praca z dziecmi/mlodzieza ma swoj urok mimo wszystko;) - przynosi duzo
      satysfakcji, pozwala zachowac duzej mlodosc;)
      2. taka praca pozwala na ksztaltowanie chociaz po czesci przyszlego pokolenia -
      oprocz nauki wielu przydatnych rzeczy (np jezykow obcych;), nadajemy ksztalt
      mlodym umyslom
      3. chyba wieksza swoboda niz praca np w biurze z szefem nad glowa
      4. wolne zagwarantowane na miesiace letnie

      To tak na goraco. I co warto?:))


      • natalia.brzeska Re: Dlaczego (nie) warto pracowac w szkole? 15.01.06, 23:46
        asia23bb napisała:

        > Pozwole sobie w oparciu o Twoje punkty stworzyc wlasne:
        > NIE, bo:
        > 1. malo miejsca na kreatywnosc (program do realizacji oraz ograniczony czas)

        Zgadzam sie w 100%. Jest program, który trzeba zrobić. PRzygotować dzieci do
        egzaminów/matury. Czasu na to wszystko jest ZA MAŁO!!!

        > 2. nieregularny czas pracy - znienacka zebrania oraz 5-godzinne konferencje

        Bardzo nieregularny. Raz od 7.30 do 14, potem od 11 - 15.30 (przed tą 11stą nic
        nie zrobić - czas stracony), potem znowu od 9-11 i 12-15 itp. I jak Asia
        napisałą: konferencje, rady pedagogiczne, wyjścia na lodowisko, zebrania, na
        których do 19.30 trzeba siedzieć, konsultacje popuładniami z uczniami bądź
        rodzicami, itd...

        > 3. niepewna praca, gdyz zadna umowa nie musi byc podpisana na czas
        > nieokreslony, jesli dyrektor stwierdzi, ze zachodza okolicznosci, ktore na to
        > nie pozwalaja

        Zgadza się. Jeśli dyrektorki będą chciały Cię wywalić, to zawsze znajdą na to
        swój sposób. Wystarczy, ze jakaś przyjaciółka dyrektorki szuka pracy, to jest
        wiecej jak pewne, że "świeży" i młody nauczyciel moze zacząć żegnać się ze
        swoją posadą.

        > 4. wieczory i weekendy w sporej czesci zajete przez wspomniane wczesniej
        > zebrania, konferencje, wywiadowki, matury, ocenianie prac, sprawdzianow,
        > papierkowa robote zwiazana z wychowawstwem oraz ze stazem, organizowanie
        > konkursow itp.

        Dokładnie, jeszcze pisanie jakichś raportów, ocen opisowych i inncyh bzdur,
        biwaki, wycieczki, wyjścia do muzeum itd itp.

        > 5. dzieciaki bez checi do nauki i czegokolwiek poza rozrywka (rowniez, zeby
        nie
        >
        > powiedziec glownie, kosztem nauczyciela)


        > 6. zalosne pensje

        W Polsce z pensji nauczycielskiej nie wyżyjesz. Tzn. może wystarczy Ci
        na "codzienne" potrzeby, ale nie myśl, że kupisz sobie samochód, czy tym
        bardziej mieszkanie.


        Do tych punktów powyżej dodam:

        7. Bardzo zazdrosne i zawistne środowisko. Jeśli zaczniesz odnosić zawodowe
        sukcesy, rodzice będą Cię chwalić dyrekcji, a także dzieci będą mówić, że
        jesteś "najlepszą panią", to licz się z tym, ze Twoje życie w szkole stanie się
        koszmarem. W tej pracy nie można się wychylać, nie można być lkepszym od
        innych, nie można robić "poza program" (czyli znowu zabijamy kreatywność, którą
        Ty podałaś w plusach tego zawodu)

        Stare ćwoki, ze tak powiem (z góry przepraszam jeśli kogś uraziłam) boją
        się "młodych", boją się konkrencji, boją sie o własne tyłki. Nic nie robią na
        lekcjach i boją się, że nagle dzieci/rodzice będą chodzić do dyrekcji i
        mówić: "A pani X robi to i to, dlaczego pani Y tego nie może robić?". Boją się,
        że nagle będą do roboty musiały się zabrać. Przez to wiele młodych nauczycieli
        traci pracą, ale są tak "gnojeni", ze sami rezygnują. Ostatnio rozmawiałam z
        jedną panią dr z uniwersytetu i mówiła, że wkrótce w Polsce w szkołach będą
        tylko pracować ludzie, którzy nie dostali lepszej pracy, ostatnie "dobitki".

        8. Mobbing ze strony dyrekcji (ja doświadczyłam na własnej skórze i nie życzę
        nikomu).
        >

        Pracując jeszcze w szkole z pozytywów rzeczywiście widziałam to, co pisała
        Asia, czyli praca z młodzieżą, w pewien sposób kształtowanie ich. Miałam
        rewelacyjne kontakty z uczniami (i właściwie nadal mam, gdyż z byłymi uczniami
        spotykam się teraz na stopie towarzyskiej), jednak teraz widzę, że to jest ZA
        MAŁO. Za dużo jest tych negatywnych stron, za dużo mnie to nerwów i zdrowia
        kosztowało. Tak więc nie jest to gra warta świeczki.

        Od tego roku szkolnego nie pracuję już w szkole, chociaż nadal uczę, gdyż jest
        to moja pasja. Dawno nie byłam tak szczęśliwa. Zero stresów, dobrze śpię, nikt
        mi nie mówi co mam robić, o której być na zebraniu, nikt nie opiernicza, że w
        moim dzienniku inni nauczyciele tematów nie wpisali...

        • asia23bb Wow Natalio 1-szy raz sie zgadzamy Ciesze sie N/T 16.01.06, 16:28
    • belferka33 Re: Dlaczego (nie) warto pracowac w szkole? 17.01.06, 08:25
      Nie, bo uczniom wszystko wolno:
      media.wp.pl/wiadomosc.html?kat=8171&wid=8155281
      Nie, bo się nie widzę jak do 65 roku życia pracuję w moim "trójkącie bermudzkim:
      media.wp.pl/wiadomosc.html?kat=8171&wid=8155279
      Nie - bo jak wspominałam dyrektor może zamienić życie w piekło
      TAK - bo czasem w tym strasznym miejscu znajdzie się jakiś diament, którego
      warto szlifować...
      • natalia.brzeska Aniek, 17.01.06, 11:20

        Tu są rzeczy, o których piszemy:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22449&w=23569028&wv.x=1&v=2&s=0
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14486&w=27927837&wv.x=1&v=2&s=0
        (mam nadzieję, że "Belferka33" nie ma nic przeciwko wklejeniu jej wątku tutaj.
        BTW, jakbym czytała o sobie...na szczęście to już za mną!!!)
        • aniek133 Re: Aniek, 17.01.06, 17:09
          Dziekuje za linki - bardzo przydatne, poczytam w wolnej chwili. Jak ktos
          znalazl cos na temat to rowniez poprosze linki :)
          A swoje droga dzisiaj w Gazecie sporo mozna poczytac na temat
          nauczycielstwa....
    • aretah Re: Dlaczego (nie) warto pracowac w szkole? 20.01.06, 14:50
      Niestety widzę po sobie, ze coraz więcej jest NIE niz TAK. Pracuję dopiero
      siódmy rok, a momentami mam dosyć. Przede wszystkim papierzyska... Jest tego
      tyle, ze w zasadzue nie ma czasu na nauczanie, bo najpierw trzeba załatwić
      wszelkie formalności... Więc tworzymy różne bzdury, przepsujemy z ksiażek
      gotowe plany wynikowe (w dodatku najlepiej by było aby do każdej klasy
      oddzielnie, bo kazda klasa jest indywidualna i inaczej te lekcje przebiegają),
      robimy ankiety, mierzymy "na siłę" jakośc pracy szkoły i broń Boże aby wypadło
      coś kiepsko... KOlejne stosy papierów na nowo - programy naprawcze,itp.
      Druga sprawa - uczniowie - niechętni do pracy, niemili, aroganccy, leniwi,
      wszystko dla oceny, nic poza nią nie (oczywiście bardzo uogólniłam, ale jest
      też wielu, którzy są zupełnym przeciwienstwem i dla takich warto poświęcac swój
      czas)
      Rodzice - roszczeniowi, nieustannie z pretensjami, żalami, zapatrzeni w swoje
      dzieciaki, (które nie zawsze sa aniołami) w dodatku stosujący tzw -
      spychologię - szkoła powinna nauczyc, wychowac, zapewnic bezpieczenstwo,
      opiekę, a w wielu przypadkach jeszcze nakarmic. Sami ograniczają się do tego,
      ze kupią modne ciuchy dziecku, komórkę, odtwarzacz mp3 i mają z głowy
      Inni ludzie (nie nauczyciele), akurat jestem po wielkiej kłótni z bratem, który
      uwaza, ze za malo pracujemy, a za dużo zarabiamy. Ze zyję w luksusach, bo jak
      mi zostanie pięćset złotych na mięsiąc po zapłaceniu wszystkich rachunków, to
      jest ogromna suma pieniędzy. Ludzi najbardziej boli te 18 godzin tygodnowo,
      wakacje, ferie, święta... Jak bardzo jest przykro słuchać takich komentarzy???

      Acha i ostatnie... Ostatnio głośno było na temat różnych nauczycieli, akurat
      same nieprzychylne opinie... I jaki wniosek powstał wsród społeczenstwa? Ze
      kazdy kto w młodosci kiepsko się uczył został nauczycielem... I jak tu kochać
      swój zawód???
      • elena70 Zarobki i pensum 22.01.06, 21:55
        Ja się uodporniłam na zaczepki typu "mało pracujecie ,dużo zarabiacie".
        Odpowiadam, że trzeba tylko mieć skończone studia wyższe, kurs pegagogiczny i
        można przyjść do pracy do szkoły. A mężczyzn to już przyjmują z otwartymi
        ramionami. Za 800 zł po studiach twój brat na pewno będzie pracował z rozkoszą.
    • senseeko Re: Dlaczego (nie) warto pracowac w szkole? 24.01.06, 10:55
      Bo to głupiego robota
      • asia23bb I to mowi nauczyciel???!!N/T 24.01.06, 18:23
        • natalia.brzeska Re: I to mowi nauczyciel???!!N/T 24.01.06, 18:49

          Niestey Asiu, coraz więcej nauczycieli to mówi...
          • asia23bb Re: I to mowi nauczyciel???!! 24.01.06, 21:32
            Ale nie obrazajmy siebie samych. Nauczyciel jako zawod to powolanie i w samym
            zalozeniu piekny zawod....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka