nomenia
30.11.06, 14:29
Właśnie skończyłam spotkanie z "trójką murarską", tak nazwałam te wizyty z
kuratorium. Rzeczywiście przypominają dawne czasy. Bezsensowne, publiczne
przepytywanie dzieci, czy czują się bezpiecznie w szkole i czy pani dyżuruje
na korytarzu. Uczę w szkole podstawowej, małej, środowiskowej a pytania ....
czy zauważyliście, że ktoś bierze narkotyki lub zachowuje się dziwnie pod
względem seksualnym. Czemu ma to służyć!